Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 3 godziny

gość

Typ wpisu

Fanatyk

w Pracbaza

53piorunów

Mój lekarz stwierdził, że dobrym pomysłem byłoby, żebym poszła na roczny urlop dla poratowania zdrowia.

Dostałam dwa tygodnie L4 z przykazaniem, żeby się nad tym głęboko zastanowić.

I poszłabym, ale w szkole takie rzeczy to się załatwia w maju, kiedy zaczyna się ruch kadrowy i nauczyciele zaczynają szukać nowych posad. Teraz najprawdopodobniej nikogo nie znajdą i przez rok nie będzie w szkole bibliotekarza.

Zostawię moje dzieci na cały rok, nie będą miały nauczyciela japońskiego i nie pojadą na żaden konkurs, nie będą miały też gdzie się schować w trudnych chwilach.

A ja dostanę tylko gołą pensję, bez żadnych nadgodzin, czyli w okolicach najniższej krajowej.

No i nie wiem co robić.

Kosmonauta0piorunów

Nie wiem co tam masz za problem ze zdrowiem moja ukochana ma problem zdrowotny i składać będzie wniosek o świadczenie rehabilitacyjne i jak dostanie to przez rok będzie dostawać 75% pensji a w tym czasie to sie może zastanawiać co tu robić dalej z życiem. No nie wiem jak u ciebie bo to jednak indywidualna sprawa, ale no możesz iść na dłuższe zwolnienie a np robić korki dzieciakom na ile ci zdrowie pozwoli od course

Pokaż więcej komentarzy (27)

Fenomen

w Dyskusje

16piorunów

Dziś post z serii

Zapaliło mi w d⁎⁎ie i wzięłam starego i pognaliśmy do sklepu. Ciasto marchewkowe wjechało właśnie do pieca.

I wiecie co? Sama nie mam pojęcia co o tym myśleć. Bo lubię te wieczory z mężem, świeczkami i kocem. Gdzieś tam nawet do tego tęsknię ALE po pierwsze tego lata prawie nie było. Było kilka dni nie do życia, sporo dni zimnych i tak oto lądujemy we wrześniu. Nawet nogi w jeziorze nie zamoczyłam. A tu trzeba grzebać za swetrem.

Co roku walczę ostro że nie dam się jesieni, będę super aktywna, zero nostalgii, 100% mocy. I co? I gówno. Koło listopada, zanim jingle bells zabrzmi w moim domu, przechodzę w formę wegetatywna.

Chociaż... Czy to nie jest też jakaś część cyklu? Jakaś forma zakończenia jeszcze przed akcją święta a potem akcja ,,nowy rok, nowa ja" i zaczynamy od początku we ciulnie?

Tak czy siak, dziś kończę urlop a trochę się na nim narobiłam, to chyba należy się trochę ciasta marchewkowego? 😉

Więc cóż mogę powiedzieć, dam z siebie wszystko ale chyba chce sobie pozwolić na kawałek jesieniary.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Rowerowy Równik

20piorunów

380 631 + 30 + 97 = 380 758

Piątkowe kręcenie lekkie kolarką wokół komina, bo REAL RAJD leśniakowy był dziś!

Pobudka przed 7 rano, kawka, śniadanko i rowerem na dworzec, tam już czekał kumpel i pociągiem za miasto. Przeciągnęliśmy się trochę znów po powiecie bytowskim - od razu co nas przywitało w lesie to błoto, a że nie było innej drogi to przeprowadziliśmy rowery, brudząc buty, brudząc sprzęt. Na szczęście krótki odcinek, ale kompletnie rozjechany przez pyr-pyry (traktory), nie szło przejechać - koła wyglądały na kilka razy większe, a potem na normalnym szutrze rowery nasze otrząsały się z tego błot na lewo i prawo.

No i na dodatek w jakieś wiosce zaatakował nas pies, tym razem uparł się na mnie - nie dało rady mu uciec, szybki skubaniec, kłapał mi szczękami przy kostkach, ale na tyle zwinny nie był by mnie dziabnąć w ruchu, straszyłam go rowerem i darłam ryja, ale nic to nie dawało, dopiero w końcu właściciel go odwołał. Ech, podniosło to nam ciśnienie mocno.

Trasa bardzo zróżnicowana, dużo pod górki na pierwszych 40 km (ostatecznie wyszło mi ponad 700 m przewyższeń). Oczywiście zaliczyliśmy parę jeziorek, i oczywiście rzekę Łupawę. Zjechaliśmy też lekko z trasy by zobaczyć Górę Megalitów - czyli kamienie-pomniki, grobowce, kurhany sprzed kilku tysięcy lat.

Wykończeni dotarliśmy do większej miejscowości na żarło i bezalko leszki. Niestety, trzeba było długo czekać, niestety nikt nas nie ostrzegł - szkoda trochę czasu. Ale ostatecznie po zjedzeniu ruszyliśmy już wyłącznie asfaltowymi ścieżkami i drogami - i już do naszego miasta docelowe.

Ciężka to była trasa w niektórych momentach - czasem ledwo podjechaliśmy pod jedną ciągnącą się wieczność górkę to za zakrętem witała nas kolejna.

No i ten mostek ze zdjęcia! Trochę się bałam (bardzo!) przeprowadzić rower, no ale trzeba było :grinning:

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Dyskusje

17piorunów

Takie cuda można spotkać na angielskiej prowincji :)
- mój tag, gdzie wrzucam ciekawe auta z mojego hipsterskiego miasta w uk oraz z moich podróży.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w cybulion jest inny

17piorunów

Dwa razy bylem na grzybach, dwa udane zbiory. Kilo kurek w zamrazalniku, kolejne pol kilo na patelni. Mniam.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów


Trochę dałem po kurkach.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Starzeje się, ale autentycznie jak zobaczyłem to ogłoszenie na przystanku to mi się zrobiło bardzo przykro.

Mam nadzieję, że się odnajdzie, ale to było na przystanku przy drodze krajowej... ja na rowerze tam nie czułem się bezpiecznie, ale u nas nie ma żadnej kultury jazdy

Lider

w Budownictwo

10piorunów

Za młodu pracowałem na budowach, ale żeby tak dla siebie "murować", to będę pierwszy raz.
Wywaliłem pierwsza framugę/ościeżnicę (jak zwał, tak zwał)... Poszło sprawnie, bo była drewniana. Jutro wypierdzielam drugą, tym razem metalową. Pewnie będzie więcej pierdzielenia. Generalnie wywalam te białe drzwi w rogu.

Fanatyk5piorunów

Ja cały tydzień wstawiałem dwie ścianki do kuchni i drzwi przesuwne które się chowają między nimi, ty wywalasz drzwi. A mogliśmy się zamienić domami i fajrant. 😉

Fanatyk1piorunów

@razALgul spytam Żony.

Jak gotuje bigos to dom śmierdzi bigosem. A przy tej mojej dlubaninie gotuje codziennie.

Jeszcze jej wcisnąłem że regipsy się muszą ułożyć i trzeba odczekać, pojechałem we wtorek w Tatry, to ją szwagier uświadomił.

GURU2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

13piorunów

380 758 + 72 + 10 + 9 + 11 + 2 + 8 + 8 + 9 + 8 + 9 + 3 + 8 + 9 + 12 + 2 + 8 = 380 946

Praktycznie same DPD, sprawy organizacyjne i dzisiaj dopiero wleciała wycieczka, której celem było wstawianie plomb w . Poszło całkiem dobrze ^^

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Chaotyczne wyznanie

Nie na Wilanów, ani Ursynów

Też nie Ochotę, ni Bielany

Mijając Mrozy oraz Halinów

Brązowy, szeroki pas wiślany

Wiedząc: nie kupię nic w Witkacu

Bo stać mnie tylko na mleczną zupę

I spanie na starym materacu

Gdzie pewnie jest roztoczy kupę

Do Centrum ruszyłam w ten dzień ponury,

Bedąc już prawie społecznym mętem,

Łatać budżetu swego dziury

I nie być w klatce życia prętem

Robić, co ludzi cała masa

Zasilić pracujących grupę

Czuć, czym robotnicza klasa

Wieczorem tylko widząc chałupę

Cholera, wszystko poplątałam

Dygresji wkradła się obfitość

Bo o Warszawie pisać miałam

A wyjawilam życia skrytość

I nic nie będzie już jak przedtem

Przebijam z wolna swą skorupę

Chciałam być leniem albo NEETem

A do roboty trza ruszyć d⁎⁎ę

Pokaż więcej komentarzy (2)