Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zalesie

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Powiem wam, że bycie byłym pracownikiem sprzedaży czasem bywa ciężkie. A przynajmniej jak jesteś w Ikei.

Jestem w trakcie planowania kuchni do nowego mieszkania. Kilka osób polecało Ikea, więc stwierdziłem, że zobaczę co mają. Widziałem to ich narzędzie do projektowania, ale za cholerę nie mogłem go pojąć. No cóż, brak estetyki robi swoje.

Pojechałem do nich, okazało się, że jest termin do specjalisty, który z tym całym syfem pomaga. No i się zaczęło.

Pani się pyta czy znam wymiary. Mówię, że tak, mam cały rysunek techniczny, byłem już na miejscu, różnica w wymiarach to dosłownie centymetr. No i że już mamy jakiś ogląd jak to ma wyglądać, do ilu mniej więcej ma być kuchnia. Tam sobie babka projektuje no i mówi, że wymiar ten kuchni taki średni, bo zostaje nam przestrzeń po lewej stronie, gdzie żadna szafka nie wejdzie. "Ale psze Pani, po lewej stronie nie ma ściany, bo to aneks kuchenny. Mogłem nie powiedzieć, bo ogólnie jesteśmy mocno tym wszystkim już zestresowani, to jest dla nas nowość, więc bije się w pierś". "To trzeba było tak od razu, oszczędziło by to nam czasu". Kumacie? Ja tu się przyznaje do błędu, próbuje obrócić to w żart, a babka dalej zrzuca wine. No okej.

Dalej mi gada, że nie ma miejsca na wyspę. Mówię, że jest. Nie ma, tu co najwyżej można szafkę zmieścić i to tyle, a ogólnie to ta kuchnia taka mała i niewymiarowa. Kurde, aż zacząłem się zastanawiać czy ja dobrze zrobiłem kupując to mieszkanie. No to lecę z formułką: "Tak, rzeczywiście jest na styk i możemy sobie pluć w brodę kiedyś. Dziękuję, że stara się pani nam pomóc. Jednak sprawdzaliśmy kilka możliwych opcji i ta ma najwięcej zalet w stosunku do wad i czy moglibyśmy za tym pójść." Babka mówi dobrze i mimo, że trzy razy jej mówiliśmy, że mamy rozrysowane z wymiarami jak to ma wyglądać, zaczyna sobie projektować totalnie inną wyspę xD.

Poczekałem i mówię "nie podoba mi się, może Pani w tym kreatorze odwzorować to co mamy rozrysowane?". Oczywiście. Po czym znowu zaczyna robić coś innego. "tak by Pan chciał żeby to wyglądało?"

I wisienka na torcie - zero badania potrzeb, zero słuchania, zero sprawdzenia o jakim budżecie wgl mówimy, a ta wyskakuje z opcjami oszczędności i mówi do nas, że jak krucho z kasą to oferują raty xD

Wysłała mi projekt, poprawiłem sobie sam tak jak chciałem. Jest lepiej niż się spodziewałem. Plus taki, że mam gotowe wymiary dla innych firm. Juz dostałem pierwsze wyceny. Różnica? 10k taniej.

Nie byłem wybitnym handlowcem. Ale pogwałcenia tak wielu podstawowych zasad w jednej rozmowie, to nie zobaczyłem nigdzie.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Gównowpis

17piorunów

Wychodzę przed dom o 7, żeby odebrać żarcie z nice to fit you I co? I nie ma, czekam jeszcze trochę i wychodzę jeszcze raz, dalej nie ma. Dzwonię na infolinię, ponoć dostarczyli o pierwszej w nocy, TYLKO, ŻE NIKT DO MNIE, K⁎⁎WA, NIE ZADZWONIŁ, ZE ZOSTAWIA PACZKĘ

I słyszę, że nie dostanę ani zwrotu ani ponowienia dostawy

Absurd

To po jaką cholerę mają na stronie wybór godziny skoro i tak przyjeżdżają w nocy. No i skoro przyjeżdżają w nocy to czemu nie zadzwonią, żeby paczka nie zostawała przez całą noc, żeby ktoś mógł ją za⁎⁎⁎ać

Oni są, k⁎⁎wa, niepoważni

Osobistość14piorunów

@MrGerwant wracam sobie z melanżu nad ranem, a tu na chodniku po drodze do domu paczka niespodzianka. Przynajmniej nie muszę nic dziś gotować. Fajny taki przyspieszony prezent na święta

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Dyskusje

85piorunów

Ehh. Zmarła właścicielka hurtowni z której brałem dużo towaru. Młoda kobita, 46 lat. Dwa tygodnie temu jeszcze sobie dyskutowaliśmy, tydzień temu wymienialiśmy smsy, bo miała opóźnienia z towarem, a była już w szpitalu i przepraszała. A dziś już jej nie ma.

Raczysko. Nie wiem jak długo się leczyła, ale minimum 3 lata, bo od takiego czasu współpracowaliśmy. Oczywiście nie wiedziałem tego, ale miałem pewne podejrzenia po bardzo rzadkich włosach. O chorobie dowiedziałem się w sumie może z pół roku temu, gdy już pierwszy raz zaniemogła i po chemii nie była w stanie wyjść jak przyjechałem i delegowała pracowniczkę. A pracowniczka musiała mi powiedzieć skąd ta niedyspozycja, bo miałem też dokumenty tylko "do rąk własnych", bo sama tak chciała.

W sumie prywatnie absolutnie się nie znaliśmy. Czysta relacja biznesowa. A jednak stała się częścią mojego życia, jego niezmiennym i stałym od kilku lat elementem. Osobą, którą widywałem przecież kilkadziesiąt razy w roku. I stąd na tą wieść, jednak gula stanęła w gardle, a mimo już końcówki sezonu i końcówki sił, w głowie tylko to.

Nigdy nie wiesz, kiedy stajesz się częścią życia kogoś. Bo tutaj może i biernie, może i sami traktowaliśmy siebie nawzajem przedmiotowo, jako kontrahentów, ale no jednak nie. Nieprawda. To innego rodzaju więź, pewnie cienka, ale istnieje i jej zerwanie boli. Nie mówiąc już o samym fakcie odejścia po prostu jeszcze młodej kobiety, matki, żony, ogarniętej fajnej kobiety, na to gówno.

No ujowo i tyle.

A jeszcze dodam, że pół roku temu zmarł pracownik w innej hurtowni, którego widywałem tylko jak wynosił towar. Też Tomek był. Niby tylko cześć cześć, ale również młody, 50 latek. Tu akurat wylew. Podobne odczucia, zawsze jak podjeżdżam busem pod magazyn, to robię się smutniejszy, bo z przyzwyczajenia mózg wyszukuje jego twarzy.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

167piorunów


Ech, koledzy i kolezanki moja mama wlasnie odchodzi. Od lat chorowala na demencję i wlasnie nadszedl ten czas, kiedy będziemy musialy się pożegnać. Jestem od dawna opiekunka mamy i liczylam sie z taka syuacja ale i tak czuje ogromny żal i ciążą mi te wszystkie decyzje ktore na mnie spadają jako na glowna osobę odpowiedzialna za mamę.
Mama jest w domu, ustal juz odruch przelykania wiec mama od dwoch dni nie je i nie pije, jest bez świadomości. Trudno patrzec jak odchodzi ukochana osoba i nie mozna jej w zaden sposob pomóc a jedynie być z nią do końca.
Od sluzby zdrowia otrzymalam niewiele wsparcia. U mamy zaczelo sie od odlezyn 2 tygodnie temu i nie mogłam doprosic sie wizyty domowej "bo lekarz mi w tym nie pomoże, a bardziej pielegniarka" - to uslyszalam najpierw w rejestracji, potem od lekarza. Pielegniarka przyszla po kilku dniach gdy juz sama ogarnelam mamie plastry na odleżyny i sama nauczylam sie z filmikow na yt jak opiekowac się osoba leżąca. Potem mialam batalie o częste wypisywanie plastrow "bo wie pani, ze ich nie tezeba codziennie zmieniac". No wiem ale jak plaster przecieka od wysięku albo zostaje przemoczony moczem no to nie bardzo chyba mozna go zostawic.
Jak skończyły się cyrki z plastrami i jak na ironię odleżyny zaczęły sie ladnie goic stan mojej mamy zaczal sie z dnia na dzien pogarszac. Tydzien temu zjadla mi pęknie dosyc obfity obiad i od tamtego dnia z kazdym dniem karmienie i pojenie bylo coraz trudniejsze bo ponkilku dniach calkiem ustal odruch przelykania. Wtedy lekarz tez niezjawil sie na wizyte i znowu ratowal mnie internet. Fb wyrzucil mi filmiki pielegniarki hospicyjnej ktora opowiadala jak przebieg proces umierania i co wtedy mozna a czego nie nalezy robic. Wiedzialam ze mama prawdopodobnie weszla w faze terminalną. Lekerka z poradni rodzinnej zgadzala sie ze mna ze to zapewne koniec i szpitala to powinnismy unikac raczej, pielegniaraka natomiast namawiala mnie na wezwanie pogotowia żeby mamę w szpitalu nawodnili kroplówkami. Doslownie nie wiedzialam co mam robić. Nie jestem lekarzem żeby wiedziec na pewno że mama jest umierajaca, lekarze nie kwapią się z pomocą wiec znowu ratowalam sie internetem. Wrzucilam objawy mamy w gemini, ktore pomoglo mi zebrac wiedzę. Dowiedzialam sie co to oddech Cheyne-Stokes, dowiedzialam sie ze osoba umierajaca nie czuje bolu z glodu ani nie cierpi z odwodnienia a nawadnianie kroplowkami moze tylko zaszkodzic i prowadzic do obrzęków. Wiedza ta zgadzala sie z tym co uslyszalam w podkastach o umieraniu. Podjelam decyzję o pozwoleniu mamie odejsc w spokoju i tego sie trzymam. Mimo wszystko jest to bardzo trudne. Mam nadzieje ze podjelam dobrą decyzję.

Inspirator16piorunów

@serotonin_enjoyer dobrze robisz, pozwalając Mamie odejść w spokoju i w otoczeniu bliskich, czy też bliskiej osoby. Moja Mama odeszła u nas w domu (chorobą onkologiczna), będąc pod naszą opieką. Wewnętrznie czuję, wręcz wiem, że to było sto razy bardziej ludzkie i naturalne, niż „higieniczna” i anonimowa śmierć w szpitalu. U mnie, po tym dniu, już nic nie jest tak samo. Skonfrontowany ze śmiercią, której byłem bezpośrednim świadkiem, ekstremalnie spoważniałem. Jest tez element smutku, chyba z racji tego, że będąc świadkiem odejścia, człowiek uświadamia sobie wątłość życia. Ale wewnętrznie wiem, że tak to powinno wyglądać, iż z bliska osoba jest się do końca. A w przypadku rodzicielki, to ona jest z Tobą, od Twojego początku do jej końca. Całe swoje życie.
Trzymaj się, bo te chwile wymagają dużo spokoju i opanowania. Po wszystkim spojrzysz w lustro i będziesz wiedzieć, że dobrze postąpiłaś.

Pokaż więcej komentarzy (39)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Wiecie co mnie wkurza? W androidzie można włączyć opcję "zablokuj układ ekranu głównego", żeby przypadkiem nie przestawiać sobie ikonek. No i super. Tyle, że ta opcja nie blokuje usuwania ikon z ekranu głównego. Nosz, kur.. (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Ot, problemy pierwszego świata. ¯\\(ツ)/¯

Gruba ryba1piorunów

@Olmec zależy od launchera. Używam Nova launcher od mojego pierwszego androida, tam się da zablokować calkiem

Pokaż więcej komentarzy (2)

Zawodowiec

w Hydepark

20piorunów

Ehhh, nie mam siły, siedzę w robocie na nocnej zmianie, potem szybkie spanko i wio na budowę, żeby się przeprowadzić na święta. Nie mam już kompletnie siły na nic a do przeprowadzki daleko :confused:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

151piorunów

No lekko sie wkurwiłem....

Zamawiasz cos z Leroy Merlin z informacją że produkcja Polska. Nie dość że czekasz na dostawę 3 tygodnie co zrozumiałe jest dla przewoźnika jakim jest Pocztex...

To jeszcze otrzymujesz k⁎⁎wa nawet nie przepakowany towar z chin, z naklejana chamsko etykieta w porcie w Holandii.. i do tego 5x droższy niz jest na AliExpress z wysylka w tydzień.

Teraz juz musisz weryfikowac kazda j⁎⁎⁎na rzecz przy zakupie przez internet bo inaczej cie oscamuja..

Zawodowiec0piorunów

Między innymi z tego powodu ja się już nie bawię tylko kupuje od Chińczyków na Ali albo na Amazonie 😛

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fanatyk

w Hydepark

21piorunów

Oczywiście, ile razy mam dwa pełne wory kaucyjnych opakowań tyle razy żulomaty w okolicy są nieczynne.

Biednemu zawsze wiatr w oczy i h⁎j w d⁎⁎ę.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Hydepark

46piorunów

Wykop zdechł, hejto ma przypływ i zero moderacji.

Co za czasy xD

Grog dostał upośledzenia umysłowego i pisze do mnie po chińsku.

Zielonki wszędzie. Cebuli nadal nie ma ehh...

Postuje stereotyp do ktorego nalezy sie zastosowac, takie szkolenie polityczne dla nowych xD

Fanatyk6piorunów

Tolerancja to najczęściej modyfikowane pod znaczeniem słowo jakie człowiek wymyślił. Hejto (to) po prostu względnie kulturalny adres, dla ludzi, którzy mam nadzieję, nie chcą za wszelką cenę przekonać całego internetu do swojej racji.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Pracbaza

21piorunów

Po wpierdoleniu AI gdzie tylko się dało w korpo świecie, pojawiła się rzecz, która absolutnie mnie wkurwia, wręcz do granic możliwości.

Rzecz, która w teorii miała pomagać i wspierać ludzi, gdy ich kalendarze zasrane są spotkaniami od rana do wieczora. Rzecz tak prosta do wdrożenia, że wjebali ją już chyba w każdej organizacji.

Mianowicie minutki ze spotkań wygenerowane przez asystenta zoom, albo inne gen-ai gówno.

Po pierwsze - nasrane tam tekstu o niczym na wstępie, w środku i na końcu. Proste zdanie/akcja obudowane zdaniami wielokrotnie złożonymi, żeby tylko wyglądało, że 15 minutowe spotkanie uratowało świat i poruszyło samą osnowę wszechświata.

Po drugie - kluczowe informacje potrafią umknąć, albo zniknąć w zalewie rzeczy nieistotnych. Zwłaszcza kiedy gadasz z debilami i musisz tłumaczyć jakieś podstawy, które powinni znać.

Po trzecie - jak chcesz wysłać po swoim spotkaniu podsumowanie, które ma ręce i nogi, to musisz przeczytać, przeredagować, poedytować i pozmieniać w c⁎⁎j rzeczy w tym klocu tekstu. Szybciej i efektywniej byłoby pisać od zera. Ale myślisz, że skoro masz już gotowy rdzeń, to szybko wyłuskasz błędy i będziesz mieć gotowe minutki. Nic bardziej mylnego, bo istotne informacje przeplatają się z halucynacjami, 30 minut później rwiesz włosy z głowy i zaczynasz pisać minutki od zera.

Po czwarte - małpy z kraju gówna i gangesu (czyli też gówna, ale połączonego z odpadami przemysłowymi) wysyłają bez zastanowienia tą ścianę tekstu i zadowolone. Potem się na to powołują jeszcze, bezczelne ku⁎⁎⁎⁎zony.

Po piąte - zoom potrafi stwierdzić, że dziś wypluje minutki po polsku, zamiast po angielsku, bo tak. I oczywiście możesz przetłumaczyć, nawet i przy użyciu AI, ale niuanse, skróty i specyficzne słownictwo uciekają, co w świecie legal/finance jest na ten przykład nie do przeskoczenia. Gdy zaś prowadzisz spotkanie po polsku i wplatasz angielskie słownictwo (tak się robi i c⁎⁎j, puryści językowi d⁎⁎a cicho), to potrafi wypluć takie haluny, że minutki mają już wartość tylko humorystyczną. Na ten przykład - gdy rozważałem z zespołem systemowy mapping danych pochodzących z prospektów, które zawierają use of proceeds (czyli termin odnoszący się do wykorzystania wpływów ze sprzedaży / emisji papierów wartościowych), przetłumaczyło mi to w minutkach na Józefa Prosit. I o tym Józefie P., oraz jego mapach, zdaniem sztucznej inteligencji, było całe półgodzinne spotkanie.

Nienawidzę tego późnego kapitalizmu / wczesnej korpo-technokracji xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

Jak ja gardzę i pluje na takich delikwentów. Mgła wcześniej byla z widocznościa 250-300m a ta ameba dalej przeciwmgielne ma zaświecone. A powinien wyłączyć jak już za nim jadę bądź jak mgła ustąpi.

A na drodze do domu spotkałem takich ameb chyba osiem.

Zawodowiec0piorunów

@starebabyjebacpradem są sytuacje różne i kierowcy też są róźni: ostatnio jak z roboty po 23 wracałem to mgłę można było nożem kroić, na esce były odcinki jak straczka: raz gęsto, raz rzadko, światła przeciwmgielne musiałbym włączać co kilkanaście sekund. żarówki przednie za 300 zeta sztuka lubią to.

GURU2piorunów

@starebabyjebacpradem moje doświadczenie z mgłą, to widoczność na 200m z lekka mżawką to jadą na przeciwmgłowych, a i na awaryjnych czasami (sic, nie żartuję) ale jak mgła jest na 20m to wyłaniają się na ekspresowkach na dziennych, z całkowicie ciemnym tyłkiem...

Patrząc na poziom polskich kierowców, to pewnie te same osoby...

Pokaż więcej komentarzy (16)

Sum

w Hydepark

26piorunów

Mam nadzieję, że Wasz dzień dobry, bo moje to ostatnio nie bardzo. Zachęcam się do podzielenia napotkanymi patologiami w projektach.

Tytan5piorunów

@potato_fairy pod koniec doktoratu przejąłem 2 projekty typu akademicki abandonware, gdzie w jednym poprzedni zapomniał spushować najnowszych zmian a komputer sformatował i zgubił zmiany z ostatnich 2 miesięcy przed publikacją xD

Osobistość17piorunów

Projekt nad którym teraz siedzę pisałem ja sam od początku do końca więc jest to jedna wielka patologia xD.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fenomen

w Hydepark

26piorunów

Siedzę chory w domu i załączyłem sobie "Fargo", niech leci a ja sobie coś tam będę robił. Ale ten krajobraz zimowy na ekranie sprawia, że jest mi zimno i się jeszcze gorzej czuję. Wrzuciłem zatem "The beach" z DiCaprio i od razu cieplej człowiekowi, jak patrzy na tropiki.

Nie wiem czemu jestem tak podatny na to co widzę.

i trochę

Fenomen1piorunów

nie mam pojęcia jak ten chłop tym kabrioletem jeździł w taką pizgawice i zawsze bez czapki, brrr xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Jak ja kocham tego jebanego della z windowsem 11.

Był podłączony do telewizora, kliknąłem aktualizuj i zamknij.

Wracam 30 minut później. Włączam, duplikowanie ekranu nie działa. Pierwsza myśl kabel - drugi laptop łączy się z bomby.

No to drugi telewizor - dell nie wykrywa.

Nie wiem, chyba aktualizacja uwaliła mi złącze hdmi, może trzeba było telewizor odłączyć przed aktualizacją, nie pomyślałem.

J⁎⁎ać jedenastkę i delle g15

Gruba ryba7piorunów

@Airbag Nie wiem jak dell, ale HP wgrywa do windows update nowe biosy które nierzadko uwalają sprzęt xD

Click & brick ( ‾ʖ̫‾)

Pokaż więcej komentarzy (20)

Fenomen

w Hydepark

363piorunów

Ech, znowu tracę pracę.

Tym razem bardzo chcieli mnie zachować bo się świetnie sprawdziłam, ale wraca panna z macierzyńskiego, którą zastępowałam i w kadrach nic nie ugrali niestety.

Boli strasznie, bo choć praca niskołopłatna, to fajna, zdalna, rozwijająca i z przefajną ekipą z mega wsparciem.

Dejcie piorunka na pocieszenie. Przeraża mnie znowu szukanie pracy....

Gruba ryba2piorunów

Jako przedsiębiorca dam tylko radę. Widzisz fajne ogłoszenie o pracę? Napisz do firmy mail z listem motywacyjnym. To najprostszy sposób na wybicie się z tłumów. Wstawiając ogłoszenie czasami mam 150cv, z nich połowa jest napisana tak źle, że je ignoruje. Największą uwagę zwracają na siebie kandydaci, którzy napisali do nas na mail firmowy. Połowa naszego składu w firmie to właśnie tacy ludzie. Powodzenia!

Pokaż więcej komentarzy (27)

Fenomen

w Hydepark

64piorunów

Nie ma to jak zacząć poniedziałek o czwartej rano, gdy zamiast bólu w duszy czujesz niespodziewany ból w górnej prawej szczęce. Na 19 dentysta, do tego momentu trzeba przeżyć dzień na środkach przeciwbólowych ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Inspirator2piorunów

A idź Pan w c⁎⁎j z tymi zębami, okazuje się, że prawdopodobnie mam ząb do wykonania i implant do wstawienia.

Pokaż więcej komentarzy (13)