Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zalesie

Osobistość

w Hydepark

36piorunów

Nawiązując do wpisu:

https://www.hejto.pl/wpis/mam-za-soba-rok-abstynencji-od-alkoholu-mam-niespelna-30-lat-daj-pioruna-to-napi

Jestem użytkownikiem Hejto prawie od początku jego istnienia i dzięki wam w pewnym sensie mam prawo jazdy,gałkę głośności do wzmacniacza, poszerzony gust muzyczny oraz galerie memów.

Wychowałem się w bardzo biednej rodzinie gdzie mój ojciec przepijał wszystko i bił matkę oraz swoje dzieci a jak ktoś się zapyta czemu nie uciekliśmy to zwyczajnie nie było gdzie bo Polska B i małe miasto.

Generalnie nie było z nikąd pomocy ale jakoś udało mi rodzeństwu wyjść na ludzi, mama chorowała na nowotwór ale koniec końców jest już okej.

MÓJ STOSUNEK DO ALKOHOLU:

(O mnie można pominąć)

Dorastanie- Mając 17 lat zacząłem wychodzić z nowymi znajomymi na miasto co krzyżowało się z imprezami i piciem. Oni ćpali srogo na szczęście mnie to ominęło, zwyczajnie się brzydziłem. Generalnie w tamtym okresie się snułem i martwiłem bo nie wiedziałem co mi przyniesie dorosłość. No raczej w szarych barwach mi się to rysowało bo brak perspektyw. Ogólnie zauważyłem że dzięki alko stawałem się pewny siebie i łatwo mi przychodziło bajerowanie dziewczyn czy zdobywanie kolegów.

Wczesna dorosłość- Znalazłem pracę ale czułem się tam bardzo źle. Generalnie co weekend jak się dało to jakaś impreza czasami w tygodniu piwko i tak jakoś szukałem miejsca w życiu. Jakieś epizody depresyjne plus bezsenność. Później zmieniłem pracę i zacząłem dziergać ciężary. Bardzo Szybki progres bo byłem konsekwentny a godziny na sali treningowej oddawały efekty. Znalazłem też pierwszą poważną dziewczynę a jeśli chodzi o alkohol to towarzyszył mi ale na grillach, weselach, rodzinnych imprezach.

Dorosłość- 24 lata i odkupiłem rodzinny dom od współwłaścicieli którzy też dziedziczyli. Wziąłem matkę pod skrzydła i z jej pomocą wyremontowaliśmy dom. Generalnie fajnie bo mam coś swojego. Popadłem w pracoholizm. Wyrabiałem chore ilości nadgodzin a po pracy robiłem remont domu. Później poznałem dziewczynę która u mnie zamieszkała. Też była z nieciekawej rodziny ale i bardzo dużo jej oddałem. Niestety po 2 latach podziękowała i poszła sobie do innego faceta z tego co wiem nie za ciekawie u niej.

Ja teraz- powrót do sportu- biegam, pływam, jeżdżę rowerem sam dla siebie nie pije no może czasami zapale papierosa raz w miesiącu jak kolega poczęstuje. Ale ogólnie aktywny tryb życia i uczę się angielskiego na aplikacji speakly. Jutro jadę do Włoch na wakacje.

CZEMU NIE PIJE SKORO NIE BYLEM ALKOHOLIKIEM?

Przeczytałem sobie kilka publikacji, później obejrzałem kilka podcastów a na samym końcu przeczytałem sobie książkę pt. ALKOILUZJA Pana Rutkowskiego. Otworzyło mi to oczy. Jestem DDA i mimo że się nie zataczam to jestem uzależniony. Alkohol traktowałem jako regulator nastroju. Kilka razy coś odjebałem, może nic nigdy nie zawalilem przez alko ale na kacu w pracy i w szkole byłem.

Kilka razy się biłem czasami coś ukradłem takie to życie. Jak w sobotę nad ranem wracałem z imprezy i widziałem kogoś kto wyszedł pobiegać albo szedł na targ to czułem się jak śmieć.

Jak to na mnie wpłynęło?

Zdrowie- pozytywnie brak kaców, zawsze po alko chciało mi się palić i jeść niezdrowe jedzenie.

Relacje towarzyskie- pozytywnie zwyczajnie odsiałem ludzi którzy służyli mi tylko do tego żeby się na⁎⁎⁎ać. Biorę udział w imprezach i koncertach ale zostało ci którzy tolerują moje nie picie.

Praca- jestem dziwakiem w mojej firmie alkohol uchodzi za elementarną składową dobrostanu każdego człowieka. Ludzie nie rozumieją czemu przestałem pić skoro nie byłem alkoholikiem w ich rozumieniu.

Rodzina- szanują ale nie rozumieją no cóż nie mają wyboru taki jestem że wolę iść na rower niz na imieniny do wujka Henia i 43 razy odmówić bimbru.

Finanse- pozytywnie bo nie wydaje kasy na imprezę. Ani na jedzenie na mieście ani nic z tym związanego.

Dobrostan psychiczny - pozytywnie odkąd sobie ułożyłem w glowie jakie to jest gówno to nawet przez myśl mi nie przechodzi żeby sięgnąć po kieliszek.

Podsumowanie poza januszowym pierdoleniem i utratą alkokolegow nie widzę minusów

Przepraszam za bałagan w tym wątku ale nie umiem składnię pisać pozdrawiam AmAd

Gruba ryba4piorunów

@AmAd propsik. Mój problem z alko polega tym że nie lubię go odmawiać. A robię to ciagle, bo co impreza to sie trzeba tlumaczyć.

A ja już swoje w życiu wypiłem I nie mam więcej potrzeby. I tyle. I wolę męczyć się z odmawianiem niż pić pod czyjąś wolę... co nie zmienia faktu, że to męczące.

Czasem wypiję piwo czy wino, ewentualnie whisky, ale to jak ja mam ochotę i najlepiej sam. Bo sam wypiję ile sam zechcę, a z kimś to dałbym się namówić na więcej niżbym chciał...

Dlatego otoczenie w jakim się obraca człowiek ma olbrzymie znaczenie. Odcinaj alkusów. Bezlitośnie.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Hydepark

34piorunów

Dzień dobry. Wracam z centrum miasta, gdzie moja nieśmiała prawicowa część osobowości została brutalnie zgwałcona i zadeptana.

Nigdy nie ukrywałem, ze nie darzę "braci" Ukraińców miłością, a moje nastawienie sięga jeszcze polowy lat 90, kiedy to miałem styczność z największą bandyterką w Lubuskim pochodzącą z tej właśnie krainy. W tych samych czasach zresztą wyrobiłem sobie bardzo negatywną opinię na temat ruskich czy czeczenów.

No ale wracając do tematu: będąc w "centrum" musiałem skorzystać z automatu parkingowego, który oczywiście nie obsługiwał kart kredytowych.
W tym momencie jak z pod ziemi pojawił się koło mnie sympatyczny pan proponujacy wschodnim akcentem, że może mi zapłacić 3zl za parking. Proszę go o rozmienienie, ale nie ma tylu drobnych więc upiera się, że zapłaci.
Zgodziłem się niechętnie (tu pochodzenie nie ma znaczenia) i przyjąłem jego pomoc.

Szczęśliwie po kwadransie natknalem sie na chlopa w zabce. Zwróciłem drobne i dziękując postawiłem mu kawe.

i teraz nie wiem czy ?

jak zyć?! xD

Fenomen6piorunów

@FodiJoster Kiedys w jednej z dyskusji ktos mi powiedzial:

Ja jestem tolerancyjny. Tolerancja nie polega na tym ze ja musze im pomagac. Tolerancja polega na tym ze ja ich "toleruje", na tyle ze nie dam im w morde.


Ten tekst przewartosciowal troche moja definicje tolerancji.

O ile swiat bylby lepszy, gdyby ludzie nie robili sobie krzywdy, kiedy musza przebywac w tym samym pokoju. Czemu zwyczajnie nie mozemy tolerowac czyjejs obecnosci tylko chcemu od razu mu zlorzeczyc? Niestety, jak to nazwales "prawicowa czesc osobowosci" kaze zyc w nienawisci, ktora popycha do agresji. Jestes wiec zly ze jestes tolerancyjny? To cnota a nie wada. Wystarczylo nie dac w morde i nie zwyzywac, a swiat stal sie piekniejszy.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hydepark

169piorunów

Ja wiem, że istnieje prawo popytu i podaży. Ja wiem, że jak się nie podoba, to mogę nie korzystać. Ja wiem, że mogę poczekać 2 lata na NFZ.

Mimo to, fakt że prywatna wizyta u psychiatry dziecięcego kosztuje 700 (siedemset!) zł uważam za chamstwo i kurwowaciznę oraz żerowanie na pacjentach. Potem się dziwią, że dzieciaki się wieszają, zanim otrzymają pomoc. Ja j⁎⁎ie.

Gruba ryba19piorunów

Dla równowagi napiszę, że współpracuję z okulistą, który jeszcze dwa lata temu brał 60 zł za wizytę. W zeszłym roku podniósł na 80 zł, a w tym na 100. Pozostali okuliści, z którymi współpracuję biorą w tym samym czasie 230 zł. Zdarzają się więc w porządku lekarze, ale to raczej wyjątki.

Gwiazdor8piorunów

Bo Polska to bardzo bogaty kraj.

Po pierwsze, stać nas na to, żeby, cytując za jednym lekarzem z Twittera, dostęp do usług medycznych to był "luksus, a nie konieczność". Bogaci zapłacą, a biedni? Panie, jeszcze nie będą chcieli wykonywać zaleceń (szkoła prywatna dla dziecka i psychoterapeuta dziecięcy 300 zł/h).

Po drugie, stać nas na to, żeby pozostawiać deficyty w NFZcie na rynku lekarzy wszelakich specjalności, tak, aby ambulatoryjna opieka specjalistyczna była niedostępna. Spoko, jak dojdzie do tragedii to, w najlepszym wypadku, wydamy kilkanaście tysięcy złotych na pobyt na SORze i oddziale psychiatrii dziecięcej. Stać nas

Po trzecie, stać nas na to, żeby lekarze zajmowali się duperelami. Sekretarka medyczna? A po co to komu, lekarz zamiast patrzeć na pacjenta będzie patrzeć na komputer ("e... gdzie jest e"). Na koniec przyjdzie dobrodziej, który zaoferuje przechowywanie poufnych danych w chmurze, tak, aby usprawnić minimalnie ten bajzel biurokracji i żeby potem stan zdrowia 19 mln pacjentów był informacją publiczną.

Stać nas na drogie leczenie prywatne, stać nas na wyrzucenie opieki specjalistycznej do Luxmedów wszelakich (które też już nie dają rady), niekompetentnych, ale za to przepłaconych lekarzy z kompleksem Boga, błędne diagnozy, kolejki, w których pacjenci przybliżają się do stanów wymagających pilnej (i drogiej) interwencji.

Nie stać nas za to na profilaktykę. Ile było walki o utrzymanie finansowania telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Osobistość

w Dyskusje

24piorunów

Pocieszam @bartek555
Niedawno się przeprowadziłem i skorzystałem z super wygodnej funkcji przepisania licznika z Tauron na mnie.
Przeklikalem formularz, wybrałem taryfę G13, przyszło potwierdzenie zawarcia umowy, oczywiście wpieprzyli mi taryfe G11 xD

Na razie się dowiedziałem od kolegi, że to standard, na zmiane taryfy jest inny formularz i że przy przepisaniu licznika nie umieją zmienić taryfy xDDDD

Wysłałem ticket z prośbą o zmianę. Na razie dostałem 4(!) maile typu no-reply że przyjęli zgłoszenie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Pracbaza

22piorunów

Podczas szukania pracy brakuje mi kilku prostych funkcji:

1. czarnej listy, bo np. firma jest z branży, w której nie chcę pracować albo trafiam na januszex.

2. sensowne sortowanie. Szukam ofert stacjonarnie/hybrydowo dla Wwy, ale również zdalnie z całego kraju. Muszę obecnie zrobić dwa wyszukiwania i czasem wyskakują te same oferty (bo oznaczone zdalnie/stacjonarnie).

3. sugestie ofert. Na pracuj.pl i linkedinie to porażka po całości. Wpisuję X, dostaję Y i Z z domieszką X. Oczywiście domyślnie zawsze jest sortowanie "dla ciebie", a nie od najnowszych.

4. status aplikacji. To, że pracodawcy mają to w d⁎⁎ie, to jedno, ale pracuj.pl udostępnia te swoje szablony, po czym pozwala odesłać do zewnętrznego formularza. Efektem jest "Pracodawca udziela bezpośrednich informacji", czyli dozgonna cisza. Fajnie by było, gdyby obowiązywała jakaś kultura. O nadchodzącej paczce (prozaiczna sprawa) wiem więcej, niż o czynności, którą potencjalnie będę wykonywać przez najbliższe kilka lat.

Jak ktoś pracuje wystarczająco mocno w programowaniu, to może wykorzystać mój spis do stworzenia lepszej, kolejnej, strony :smiley:

Autorytet9piorunów

Ale to nie o to chodzi by tobie było łatwiej szukać przecież.

Osobistość2piorunów

Zdalnie z całego kraju - to jak nie jakaś unikatowa branża to bym pewnie opuścił bo mają pierdyliard ofert na jedno miejsce. Nie chciałoby mi się bawić by przechodzić ileś etapów rekrutacji.

A kultura jest taka że ludzie wysyłają CV bo może znajdą ofertę lepsza od obecnej, coś szkodzi wysłać, a firmy wystawiają fejkowe ogłoszenia dla sprawdzenia rynku.

Na szczęście nie mój problem, bo ja szukam pracy na OLX (ale też biurowa) - tam jest inny typ pracodawców, wolę januszeksy i niskie płace niż korpo.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Osobistość

w Hydepark

22piorunów

Nie wiem czy to Ci poprawi humor, @RandomowyMirek ale dziś też oblałem kat A xD Mimo kopa w d⁎⁎ę od kumpla, mimo jazdy wykupionych przed egzaminem, mimo bezbłędnego wykonywania ćwiczeń na kursie, kolejny raz oblałem plac. Tak się stresuję gdy patrzy na mnie egzaminator, że między kolejnymi zadaniami muszę wykonywać ćwiczenia oddechowe w celu uspokojenia się, a i tak w końcu popełniam błąd. Za pierwszym razem byłem nauczony ósemki na placu nauki jazdy, tam spad terenu był na lewo, na egzaminie spad terenu był na prawo, więc za szybko się rozpędziłem na zawrotce i niestety, wyjechałem za linię. No mój błąd, sam się oblałem. Zapisałem się na kolejny egzamin, cztery tygodnie czekania na termin w innym wordzie i potrącenie pachołka na slalomie szybkim. No niestety, tu nie mam żadnego tłumaczenia, za szybo chciałem zrobić zadanie no i nie wyszło. Dziś nie miałem problemów z ósemką, poszła spoko. Nie liczyłem tylko okrążeń, ale egzaminator na szczęście liczy, bo bym do tej pory jeździł. Slalom wolny spoko, nie mam najmniejszego problemu. Slalom szybki, za pierwszym razem miałem 31 kmph, czyli spoko. Potem przyszło omijanie przeszkody, za drugim przejazdem niestety miałem 47 kmph i musiałem powtórzyć zadanie. No to oczywiście stres mi się załączył, a jak się stresuję to zaczynam kombinować, więc ruszyłem sporo ostrzej, bo tam miejsca na rozpędzenie się dużo nie ma, i uwaliłem sobie egzamin przejazdem na jednym kole xD

W promieniu 100 km już nie da się zapisać elektronicznie na egzamin na kat A, muszę dzwonić jutro gdzie jeszcze zapisują, zwalniać się z pracy i jechać osobiście, paranoja. Nie dość, że terminy odległe, bo wordy nie nadążają za zainteresowaniem i takimi co placu nie zdają, to jeszcze sprawdzać terminy przez stronę muszę robić na raty, bo jest jakiś śmieszny limit zapytań. A zaraz zaczynam kurs na B+E, tam na szczęście terminy są bliskie, ale z tym nie będę miał problemu.

Mocarz1piorunów

@aarahon ja w połowie sierpnia uwaliłem pierwsze podejście, kolejne mam 28. października o 9 rano, na pewno będzie sucho na placu xD

A uwaliłem na slalomie szybkim - u mnie w szkole na placu był znacznie krótszy rozbieg i wiedziałem na pamięć ile gazu dawać żeby była dobra prędkość. Na egzaminie rozbieg był drugi i chyba po prostu wleciałem za szybko i straciłem minimalnie ostatni słupek.

Też uważam że ten „nowy” plac to cyrk na kółkach - po 20 godzinach jazdy takie rzeczy? Na jazdach oczywiście szło mi dobrze, ale egzamin to stres itd.

Poza tym nie wiem jaka konkretnie sytuacj drogowa ma ten slalom szybki symulować.

Fakty są takie że większość osób idzie na kurs po tym jak już ileś lat jeździła na nielegalu.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

42piorunów

LinkedIn to takie samo dno jak Facebook. Tylko że na Facebooku wciskają Ci na siłę reklamy a na linkedonie pakiet pro. Trochę siedziałem na linkedzie. Trochę się powkirzalem w komentarzach na AI slopy. I teraz generalnie nie mam ochoty tam wchodzić :p. Jakie to żenujące jak ludzie piszą ciągle w takim podniosłym tonie jak oni odnaleźli siebie w pracy, jak oni świetnie rozumieją na czym polega praca i zaangażowanie. Ja pierdyka, szambo aż boje po oczach.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Hydepark

79piorunów

W tym roku przeznaczyłem więcej dni wolnych na wyjazdy na pogrzeby w najbliższej rodzinie, niż na urlop i odpoczynek. Tym razem numer 5.

Autorytet4piorunów

Ja przez dwa miesiące co tydzień jeździłem z córką do szpitala. Najpierw złamała rękę a później to kontrola, wymiana szyny na ortezę, kontrola, kontrola kontroli. Ech, siedem dni poszło się kochać. Dobrze, że żadnej rehabilitacji nie musiała przechodzić bo wakacje to bym chyba na bezpłatnym spędził.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Specjalista

w Dyskusje

13piorunów

W tym roku zamknąłem firmę, i jak myślami wracam wstecz ile to "pracusiów" miałem.. rotacja jak skurczybyk, Jakie to ananasy były:

1) jeden chciał dokładać do mojej firmy i mu się lejce porąbały

2) gwiazda - piosenkarka i miss która obowiązki służbowe oraz relacja szef-pracownik sprawiło że "jej związek:" się rozpadł, później zwolniła się ale nasrała do gniazda w którym była. Telenowela turecka normalnie..

3) złodziejka - w trakcie szkolenia wynosiła towar i zniknęła. Dane w CV i umowie były fikcyjne...

4) typowe zetki - kilka osób takich było, to że ma się komputer i telefon w pracy nie oznacza że ma mieć się wyjebane na wszystko.

5) Dziewczyna która na wszystko się zgadzała, niby posłuszny pracownik. Odeszła z dnia na dzień, nie oddała kluczy, nagle po 3 miesiącach pyta się czy może wrócić. Pewnie nowa gałąź nie wypaliła.

6) Introwertyczny chłopak, millenials, samodzielny, o nic nie pytał robił swoje tak jak oczekuje, lubiłem z nim zamienić parę słów i po zamknięciu firmy dalej utrzymuje z nim kontakt.

GURU2piorunów
złodziejka - w trakcie szkolenia wynosiła towar i zniknęła. Dane w CV i umowie były fikcyjne...

Lol? Znaczy współczuję, ale lol...

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Hydepark

18piorunów

Ale sracie dziś tymi "my9games" więc przykro mi ale leci tag na czarnolisto...

Gruba ryba0piorunów

@PanW u mnie po pierwszej osobie to poleciało na czarną, jakieś stare gówna z 2000-2005 ludzie wrzucają, sentymentalne owce xD

GURU14piorunów

@PanW W sumie dobrze, że wszystko jest tagowane to tak jak z każdą treścią można rzeczywiście wrzucić to na czarno gdy tylko się chce. Mnie się podoba, że sporo osób jakie wcześniej się nie udzielały piszą coś od siebie.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Dyskusje

46piorunów

Ej, i .
Kupiłem zmywarkę i wyszło mi, że mam za mało sztućców, bo teraz wkłada się je do zmywarki.
Już wcześniej miałem sztućce od polskiej firmy Gerpol, więc kupiłem drugi identyczny komplet.
Problem pojawił się już po pierwszym myciu nowych sztućców, że w nożach zrobiły się rdzawe wżery.

Napisałem do sprzedawcy z allegro, że coś nie tak z tymi nożami i załączyłem zdjęcie.
Typ mi napisał, że te noże trzeba wycierać do sucha po każdym myciu ręcznym i w zmywarce, a producent nie zaleca mycia ich w zmywarce - już te dwie informacje się wykluczają, a na stronie producenta nigdzie nie ma takiej informacji, jedynie jest ona zawarta w opisie aukcji.
A druga rzecz, że mam zmywarkę z suszeniem zeolitem i po zakończonym cyklu mycia, niemal wszystko jest idealnie suche - z wyjątkiem jakichś misek, które zostały źle ustawione, ale całą reszta wszystkie sztućce, talerze są idealnie suche, a w szczególności noże, które są ostrzem do dołu/w górę i po nich woda dość łatwo spływa. Celowo kilka razy czekałem na koniec cyklu mycia, żeby zobaczyć czy jest cokolwiek do wycierania z noży i były IDEALNIE suche.
A jeszcze trzecia rzecz, że typ pisał w opisie aukcji, że noże są z innej stali, ale znowu na stronie producenta jest info, że noże są z identycznej stali jak pozostałe sztućce.

W każdym razie typ odrzucił mi reklamację, bo niepoprawnie używałem sztućców. Poprosiłem o pomoc allegro, które stanęło po mojej stronie i typ dzisiaj odpisał, że w sumie on staje przy swoim, że źle używałem sztućców, ale mam mu odesłać cały komplet sztućców i on rozpatrzy reklamację.
No k⁎⁎wa.
Teraz będę pakował i odsyłał te sztućce - jeszcze nie wiem, czy nie pomylę się i odeślę część ze starego kompletu, będę bujał się bez sztućców przez X dni, lub tygodni, a bankowo typ po złości będzie przedłużał całą procedurę i jeszcze na koniec może mi ją odrzucić...
Liczyłem na to, że typ zwróci mi adekwatną część kasy, dokupię same noże ze strony producenta, bo przecież już mam te noże z pierwszego kompletu, z którymi nic się nie dzieje, a myję je też w zmywarce, w identycznych warunkach.

GURU3piorunów

@HmmJakiWybracNick Ja j⁎⁎ię, w XXI wieku żeby robić zwykłe przedmioty codziennego użytku które trzeba pucować ręcznie to XD

Ja z góry skreślam wszystko co trzeba myć ręcznie czy nie można prać w pralce, czy wymaga jakiejś specjalnej konserwacji.

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Gry

37piorunów

Kto się położył o 19:00 bo go zmogło?

Kto teraz pewnie do rana nie zaśnie?

Ech.....

W TF2 tak z żoną nawalaliśmy, że nicki z gier mamy w obrączkach 😛

Nadal czasem gramy.

Half-life, Counter Strike, Portal i Star Craft i Warcraft oczywiście jedynki i dwójki (i trójki jak były) grałem namiętnie tylko miejsca nie ma.

My 9 games

https://my9games.net/en/share/7a64fde8-76fa-490c-bee8-64a2de0ceb38

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Modelarstwo

7piorunów

Co to za jakaś po⁎⁎⁎⁎na nowa moda, żeby nowe modele sprzedawać bez ludzików?

What the fuck?

:72 :72

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Książki

66piorunów

Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, ale zbombiłem.

Po spotkaniu autorskim z Rafałem Kosikiem zagadałem do niego o autograf. Napomknąłem, że w sumie to jestem bardziej fanem jego felietonów w „Nowej Fantastyce”. Na co Rafał, że zbliża się koniec miesiąca i wypadałoby napisać nowy tekst. I CZY MIAŁBYM MOŻE JAKIŚ POMYSŁ.

A ja na to, że pewnie napisał o wszystkim, co przyszłoby mi teraz do głowy, ale w sumie to przymierzam się do tekstu o tym, że dobrą stroną technologii jest możliwość, że pomoże osobom niepełnosprawnym.

NO TO NIE BĘDĘ KRADŁ POMYSŁU.

A mógłbym mieć swój minimalny udział. : /

Kolejna żenująca historia do odtwarzania przed snem do kolekcji.

GURU32piorunów

Ty, ale koleś może uwierzył w Ciebie bardziej niż Ty sam. Przemyśl to jeszcze raz ;)

Pokaż więcej komentarzy (14)