Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zycie

Gruba ryba

w Psychologia

18piorunów

Chowanie dziecka w szafie

Żeby nie było — mojego wewnętrznego dziecka 😉

Wpis spontaniczny, pisany teraz.

Miałem okazję poobserwować siebie w odmiennym środowisku (hehe, mikro [!?] hejtopiwo wiz @MuojemuKotu).

Po tych kilku dniach czuję się jakbym zrobił zwrot o 360 stopni ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ba! Udało się wyciągnąć wnioski, że zamykam tytułowe wewnętrzne dziecko w szafie na cały rok, po czym daję mu wyjść na kilka dni i to tyle.

A po ludzku, to sam sobie zabieram możliwość cieszenia się, bycia pozytywnym, bycia sobą. Dlaczego daję wolność sobie tylko przez te kilka dni? Hm, otoczenie jest luźne, biorę przykład z ludzi. Tylko dlaczego dorosły chłop ma korzystać z zewnętrznego przyzwolenia i dostosowywać się, zamiast samodzielnie regulować? To schemat przetrwania z dzieciństwa.

Minęły trzy dni od powrotu do rzeczywistości, ale staram się utrzymać wajbik pozytywności ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Mata cios ze sprężynki: https://www.youtube.com/watch?v=I3zj0Rd28jw

#refleksjemacgajstra #psychologia #refleksje #samorozwoj #emocje #zycie #doswiadczenia #psychoterapia #przemyslenia

Autorytet0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Wiadomości Świat

5piorunów

Śródziemnomorski luz, brytyjski ład. Piotr Ibrahim Kalwas o życiu na Malcie [WYWIAD]

Bardzo cenię tutejszy spokój, luz. Jak się coś nie uda, to się uda następnego dnia i to jest fajne. Tu mamy dobre, szczęśliwe życie, więc nie chcielibyśmy tego zmieniać – mówi PAP Life Piotr Ibrahim Kalwas, dziennikarz, pisarz, który od prawie 10 lat razem z rodziną mieszka na Gozo

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Tak sobie rozkminiam jak u nas w kraju wygląda dbanie o własne gniazdo na przestrzeni całego mojego życia i dochodzę do wniosku, że Polak wychowany w PRLu to zawsze na tyle zakompleksiony Polak, żeby do własnego łóżka obok żony obcokrajowca wpuścił i spał na podłodze, byle za granicą pochwalili.

Niesamowita generacja, każdy na świecie dba o swój biznes, a obecnie rządzące nam od lat 90 pokolenie byle o wszystkich poza nami samymi Interesy Ukrainy (warto dodać, że część z nich kiedyś dbała o interesy ZSRR xDDD), interesy Rosji (patrz: brauniści), interesy wspólnoty, interesy Izraela, interesy Palestyny, interesy planety, interesy międzynarodowego kółka szachowego, interesy poszkodowanych zwierząt w Kambodży, ale nigdy polskie interesy. To coś, czego my, urodzeni w latach 90 nie potrafimy zrozumieć.

W dodatku to wszechobecne poczucie niższości wobec zachodniej Europy. Jesteśmy gorsi, musimy nadrabiać, musimy się słuchać mądrzejszych, siedzimy jak na szpilach, by nic nie odjebać. Polak z innym Polakiem w obliczu zachodnio-europejskiego Pana to czuje się jak żona na wystawnym przyjęciu w towarzystwie męża alkoholika.

Mi, jako stosunkowo młodemu chłopowi, to się w pale nie mieści, że żyję w kraju, w którym przez lata za autorytety uchodzili ludzie, którzy wmawiali innym, że mamy się ciągle za coś wstydzić XD

Jeszcze większa beka to hipokryzja tych pseudo elit. Pamiętam jak uczyłem się angielskiego i co zapamiętałem z młodych lat. Nikt tak nie zgnoi o akcent i błędy gramatyczne innego jak Polak Polaka, gdzie 90 % narodów kaleczy to jeszcze gorzej xD A skąd hipokryzja? Bo najwięcej do powiedzenia miała ta śmietanka obecnych 60-70 latków, która w ogóle nie mówi po angielsku, ale do krytyki umiejętności językowych innych, to pierwsza leci xDD

Druga część hipokryzji to wykształcenie. Fajnie się to ukazuje w polityce, ale też w życiu obyczajowym. Samozwańcza elita krytykuje innych za to, jakie uczelnie kończyli (nie wiedząc co potrafią i co wiedzą w praktyce), ale sami k⁎⁎wa na PRLowskich uczelniach zrobili dyplomy z polonistyki, historii, filozofii albo dziennikarstwa xD No ja pi⁎⁎⁎⁎le.

W historii współczesnej nigdy nie było tak zjebanego pokolenia, jakie wysrała ta ziemia w latach 50,60 i częściowo 70.




Fenomen1piorunów

> W dodatku to wszechobecne poczucie niższości wobec zachodniej Europy. Jesteśmy gorsi, musimy nadrabiać, musimy się słuchać mądrzejszych, siedzimy jak na szpilach, by nic nie odjebać. Polak z innym Polakiem w obliczu zachodnio-europejskiego Pana to czuje się jak żona na wystawnym przyjęciu w towarzystwie męża alkoholika.

Ta, widać to było po rządach PiSu. Żadnych afer nie było, bo bali się reakcji Unii i chodziło tylko o zadowolenie Niemca/Francuza.

> Mi, jako stosunkowo młodemu chłopowi, to się w pale nie mieści, że żyję w kraju, w którym przez lata za autorytety uchodzili ludzie, którzy wmawiali innym, że mamy się ciągle za coś wstydzić XD

Jaki prezydent/rząd wmawiał nam, że mamy się czegoś wstydzić?

Fenomen0piorunów

@solly-1 prezydent/premier nie może sobie dosłownie na to pozwolić, ale autorytety to były szeroko mówiąc osoby medialne, często prywatnie powiązane z politykami. Po to one są, by kreować poglądy.

Fenomen1piorunów

@Lopez_ ponawiam pytanie:

Jaki prezydent/rząd wmawiał nam, że mamy się czegoś wstydzić?

Fenomen0piorunów

@Lopez_

> autorytety to były szeroko mówiąc osoby medialne, często prywatnie powiązane z politykami. Po to one są, by kreować poglądy.

Ale w sumie takie przyklady tez mozesz podac. Od groma ich musi byc. Najlepiej powiazania z politykami od razu wskaz i udowodnij.

Fenomen0piorunów

@solly-1 Ale dlaczego związane z politykami? Widzisz tu tag polityczny gdzieś, czy się zesrałeś o to, że chodzi o twoich pupili i musiałeś z PiSem i partiami wyjechać? xD Ale dobra, masz, klakierze:

https://viva.pl/ludzie/newsy/wielki-aktor-jerzy-stuhr-w-ostrych-slowach-o-polakach-111818-r1/
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/janina-ochojska-o-sytuacji-na-lesbos-to-wstyd-dla-europy-i-polski/7zk24eh
https://www.onet.pl/styl-zycia/plejada/marek-siudym-nie-owija-w-bawelne-wstydzilem-sie-ze-jestem-polakiem/khthgsz,0898b825

https://propolski.pl/tusk-szczerze-wstydze-sie-za-polske/

https://kresy.pl/wydarzenia/walesa-za-referendum-ws-skrocenia-kadencji-dudy-i-sejmu-wstydze-sie-za-polske-bede-to-mowil-za-granica/
https://www.wprost.pl/tylko-u-nas/10214313/krystyna-janda-ostro-o-polakach-nie-czuje-potrzeby-wymiany-mysli.html

Aktorzy, osoby medialne + wstyd polityków za swój kraj, tylko dlatego, że kto inny wygrał wybory xD Obecnie rządzi PO i ja się nie wstydzę za Polskę, bo Polska to nie te szumowiny u władzy, niezależnie od partii, która rządzi, tylko tysiącletni kraj z piękną historią.

A ty pewnie sam jesteś boomerem. Weź tam wypierdalaj na śmietnik historii z tymi swoimi pasożytami z koalicji i zabierz ze sobą resztę pajaców z sejmu od prawa do lewa xD

Jesteście po prostu obrzydliwi.

Jerzy Stuhr: „Za granicą mówię żonie: Tylko nie za głośno po polsku’’!Słowa aktora wywołały burzę w mediach!Viva.pl
Fenomen0piorunów

@Lopez_

> Ale dlaczego związane z politykami?

No nie wiem, bo sam doslownie napisales w komentarzu wczesniej:

> autorytety to były szeroko mówiąc osoby medialne, często prywatnie powiązane z politykami

?

2. link:

Ten link nie dotyczy czegos, co jest polskie samo w sobie. Krytyka jest skierowana rowniez w reszte Europy, za jej postawe, wiec to nie brzmi do konca, jakby ktos tutaj zachwalal Zachod i wspieral budowe kompleksow wzgledem reszty Europy. Ja juz abstrahuje od tego, jak powinno sie podejsc do uchodzcow.

3. link:

Wiesz, mysle ze to wynika z takiego przeswiadczenia, ktore np. promuje tutaj glowny moderator, czyli "klasa polityczna jest idealna emanacja spoleczenstwa". Krytyka tez nie jest skierowana w strone czegos, co jest polskie per se. Jesli ktos uznaje swoja klase polityczna za skompromitowana na wielu plaszczyznach, to moze poczuc jakis wstyd, wierze w to. Dziwi cie to? Jakbys sie czul, gdyby prezydentem twojego kraju zostal kibol, a zarazem alfons, ktory cpa nikotyne podczas formalnych sytuacji, albo na antenie? Nie czulbys sie ani troche glupio, gdyby rzad skladal sie z bandy zuli?

4. link:

To jest blizniacza sytuacja do tej, powyzej. Z tym, ze tutaj jest to jeszcze bardziej wyjete z kontekstu. Przy okazji widze, ze musiales sie posilkowac ChatemGPT. Jaki prompt wariacie?

5. link:

To samo, co wyzej.

6. link:

Tu juz troche gorzej, ale dalej krytyka w duzej mierze jest skierowana do wladzy. Wybranej, oczywiscie, demokratycznie.

I jesli nie dopuszczasz takich mysli, to powiem ci tyle - moje mniemanie o Amerykanach jest duzo gorsze, odkad wybrali sobie na prezydenta czitosa. Nikt nikomu nie kaze ograniczac sie do Polski. Jesli ja (i pewnie nie tylko ja) mamy Amerykanow za polglowkow z powodu takiej, a nie innej administracji, to chyba moze to w niektorych wzbudzic poczucie wstydu?

Ze wszystkiego co podales, to wlasciwie tylko Stuhr powiedzial cos zalosnego. Ale przy okazji wskazal na mankamenty spoleczenstwa. Chociaz to i tak smieszne, zeby wstydzic sie swojego jezyka.

> Aktorzy, osoby medialne + wstyd polityków za swój kraj, tylko dlatego, że kto inny wygrał wybory xD

Temat rady ministrow zlozonej z zuli - zero jakichkolwiek watpliwosci? A czy Rosjanin moze sie wstydzic za swoj kraj? Czy po prostu nie powinien sie niczym przejmowac?

> Obecnie rządzi PO i ja się nie wstydzę za Polskę, bo Polska to nie te szumowiny u władzy, niezależnie od partii, która rządzi, tylko tysiącletni kraj z piękną historią.

Nikt ci nie kaze, ale mozesz. Tylko zyjac w kraju demokratycznym, to my wybieramy te "szumowiny u wladzy". Jak do tego dochodzi? Czyzby nasz wspanialy narod popieral te szumowiny?

> A ty pewnie sam jesteś boomerem. Weź tam wypierdalaj na śmietnik historii z tymi swoimi pasożytami z koalicji i zabierz ze sobą resztę pajaców z sejmu od prawa do lewa xD
>
> Jesteście po prostu obrzydliwi.

Hahaha, gosciu ❤️ To ty z nas dwojga jestes boomerem, patrzac na to, ze mam 25 lat ;D Dzieki za poprawe humoru.

Ale rozumiem, ze rozmawiam z ekspertem. Nastepnym razem zapytaj ChataGPT o rzeczy, ktore dotycza doslownie polskosci, a nie praktyk, ktorych dopuszcza sie polska wladza.

Fenomen0piorunów

@solly-1 Ty zacząłeś o polityce pierwszy, nie odwracaj kota ogonem.

Wijesz sie jak dżdżownica, żeby bronić swoich. Wstydź sie tam, a innym daj spokój. W jakiejś młodzieżówce jestes?

Fenomen0piorunów

@Lopez_ ok, zalozmy, ze to ja zaczalem o polityce - to po co w to wszedles i napisales wlasnie taki komentarz? Ale wiesz co? Jesli w poscie drugi akapit mowi:

> Niesamowita generacja, każdy na świecie dba o swój biznes, a obecnie rządzące nam od lat 90 pokolenie byle o wszystkich poza nami samymi Interesy Ukrainy (warto dodać, że część z nich kiedyś dbała o interesy ZSRR xDDD), interesy Rosji (patrz: brauniści), interesy wspólnoty, interesy Izraela, interesy Palestyny, interesy planety, interesy międzynarodowego kółka szachowego, interesy poszkodowanych zwierząt w Kambodży, ale nigdy polskie interesy. To coś, czego my, urodzeni w latach 90 nie potrafimy zrozumieć.

To chyba jednak jakos tam zahacza o polityke. No chyba, ze "rzadzacy" nie maja nic do polityki. Nie spodziewalem sie, ze pozniej jako autorytety bedziesz podawac aktorow. Troche tacy ludzie, ktorzy zyja z sensacji, na co sie lapiesz. Pamietaj, ze twoje emocje nie ida na marne - klikniecia w artykuly i wyrazy oburzenia potrafia kogos wyzywic. Ponownie, pomijam fakt, ze wiekszosc z twoich przykladow nie dotyczyla rzeczy, ktore byly stricte polskie, tylko postaw zwiazanych z polityka.

Mozesz nie wierzyc, ale na np. Amerykanach tez spoczywa pewna presja z racji na ich wybory polityczne. Serio. Tylko trzeba wyjsc z banieczki.

> Wijesz sie jak dżdżownica, żeby bronić swoich.

Jakich swoich? Ktorzy to sa moi?

> Wstydź sie tam, a innym daj spokój.

Czego?

> W jakiejś młodzieżówce jestes?

Ta, jestem z MW. A o co chodzi?

Ponawiam pytanie: jak bys sie czul, gdyby prezydentem byl kibol, w dodatku alfons i cpun, ktory nie kontroluje swojego uzaleznienia przed kamerami i w trakcie formalnych sytuacji? Jak bys sie czul, gdyby Polacy zaglosowali tak, ze rada ministrow skladalaby sie z zuli? Zero jakichkolwiek watpliwosci? Pelna duma z narodu? I jak moze sie czuc Rosjanin? On nie powinien sie czuc jakkolwiek zle z racji na to, jaka jest jego wladza?

Fenomen0piorunów

@solly-1

Tak, ty zacząłeś i ty ewidentnie brniesz w temat, nie ja. Ja pisałem o całości pokolenia. Ty musiałeś wychwycić to, że twoi guru mogli zostać obrażeni, albo że jest tu jakaś konfiarsko-pisowsko-peowska wojenka, bo masz widocznie już sprany łeb od tej dyskusji i za moment będziesz stare baby na ulicy zaczepiać, ze są pisowcami, bo mają moherowy beret z bazarku.

Nie jesteś z MW, więc nie pisz bzdur.

Sama narracja o prezydencie ćpunie i alfonsie jest wybitnie boomerska, ponieważ

-nie ma dowodów na to, że był alfonsem, tylko ochroniarzem (według relacji kilku osób podstawionych w kampanii wyborczej, bo wcześniej nikt o tym nie mówił), a stanie na bramce czy bycie alfonsem to 2 inne sprawy. Skoro był alfonsem, są podstawy do skazania go za sutenerstwo. Gdzie sprawa w sądzie i wyrok? Przedawnione to nie jest.

-jeśli produkt nikotynowy to narkotyk, to każdy, kto pali papierosy to tak samo ćpun. Wielu polityków z różnych partii kopci szlugi. Szkoda nawet komentować twój wysryw, widać że masz po prostu blade pojęcie i 25 lat to ty miałeś 25 lat temu.

-Nawrocki był kibolem, podobnie jak X innych osób ze świata medialnego czy polityki, nawet Tusk w latach 80, ale znajdą się lepsze przykłady osób, które za młodu były dresami i łobuzami. Każdy ma w życiu różne etapy i jak widać w Polsce mamy sporo świętych, którzy pierwsi do oceniania, ostatni do samokrytyki, to też domena boomerstwa.

-Zawsze jestem dumny z mojego kraju, bo w przeciwieństwie do Ciebie, nie uzależniam go od decyzji polityków, którzy w kampanii wyborczej wciskają ściemę i manipulują opinią publiczną celem własnych korzyści. Przeciętny Polak przez 3,5 roku ma w dupie politykę i ich przepychanki, bo ma pracę, hobby, rodzinę, przyjaciół, swoje problemy i kieruje się w życiu swoim kodeksem, niezależnym od tego, co mu nakaże partia. Chyba że partyjne boomerstwo, tacy to żyją tematem.

generalnie dyskusja z tobą przypomina mi tę z moim starym, co siedzi i ogląda kilka godzin dziennie tvn24 i mówi identycznym językiem jak ty. Snus to narkotyk, Nawrocki to alfons, kibole to tamto, wszyscy poza Platformą to ruska agentura. Takich jak wy trzeba po prostu eliminować z dyskusji publicznej, bo jesteście jak wrzód na dupie.

Fenomen0piorunów

@Lopez_ a gdzie ja powiedzialem, ze mowie o Nawrockim? Zapytalem tylko, jakbys sie z tym czul. Pytania jednak cie przerastaja.

> Nie jesteś z MW, więc nie pisz bzdur.

Czyli potrafisz wylapac chociaz najoczywistszy sarkazm. Brawo.

> 25 lat to ty miałeś 25 lat temu.

xDDDD

> generalnie dyskusja z tobą przypomina mi tę z moim starym, co siedzi i ogląda kilka godzin dziennie tvn24 i mówi identycznym językiem jak ty. Snus to narkotyk, Nawrocki to alfons, kibole to tamto, wszyscy poza Platformą to ruska agentura. Takich jak wy trzeba po prostu eliminować z dyskusji publicznej, bo jesteście jak wrzód na dupie.

Chlopie, ty masz jakis syndrom oblezonej twierdzy/paranoje i zarzucasz to innym ;D Ale idz przezywaj to, ze Polacy wstydza sie polskosci, bo aktor (autorytet w chuj xD) w mediach powiedzial cos o Polsce, za co zostal zjechany do spodu przez caly narod polski xD

Fenomen0piorunów

@solly-1 Potrafię wyłapać sarkazm, bo jestem w życiu codziennym prywatnie turbo sarkastyczny (często ludzie tego nie kumają), natomiast tutaj sarkazm był w dyskusji o nieprzyjemnym charakterze, więc wziąłem to bardziej za głupawy tekst i takim chyba był.

1.Zesrałeś się o politykę i na koniec nie wybroniłeś swoich argumentów. Dyskusja nie miała politycznego charakteru w moim założeniu.
2.Uparłeś się na ten obszar, więc dostałeś linki, w których wypowiadali się politycy, choć powątpiewałeś, że pewne słowa padają z ust osób kluczowych w Państwie.

3.Nie obroniłeś swojej tezy, dlaczego ludzie mają się wstydzić za kraj i pochodzenie tylko dlatego, że rządzący podejmuję takie a nie inne decyzje (patrz: Polska kraj o tysiącletniej historii). Mój post nawiązywał do kompleksu polskości w szerokim ujęciu, ty go spłyciłeś na maksa (bo kompleksy polskości i poczucie niższości nie wzięło się przez rządy PiS i agresywną politykę międzynarodową, tylko wykształciło się w PRL)
4.Nie obroniłeś argumentu, że Nawrocki to ćpun i alfons, bo sam widzisz, że nie masz racji dlatego, że po pierwsze na jedno z tych nie ma twardych dowodów, a na drugie z tych dowodem przeciwstawnym do twojego zarzutu jest po prostu wiedza na temat danej używki.

Generalnie 1/10 ta dyskusja z tobą, zesrałeś się o coś, co kawałek twojego mózgu wyłapał jako polityczną wojenkę, a potem popłynąłeś z własnym szambem i się w nim utopiłeś.

Nie pozdrawiam.

Fenomen0piorunów

@Lopez_ ale doszedles do tego ile ostatecznie mam lat? bo widze, ze dla ciebie wazniejszym, niz odpowiedz na pytania w rozmowie jest pochwalenie sie tym, ze wylapujesz sarkazm, o ktory nikt cie nie pytal. jestes chyba najbardziej oderwanym od rzeczywistosci uzytkownikiem tego portalu xD

ja oczywiscie pomijam twoja gadke o poczuciu wstydu i o tym, ze to sie wyrobilo za czasow prlu, a podales artykuly (za chatemgpt), w ktorym chyba wszystkie odnosza sie do wstydu za pis xDDD

Fenomen0piorunów

@solly-1 Spoko, alkohol to też narkotyk idąc tym tokiem rozumowania, będziesz teraz od ćpunów wyzywać każdego polityka? Bo pewnie dobre 90 % pije przynajmniej raz w miesiącu, a ci "u góry" poszczególnych partii w wieku 50+ to pewnie regularnie xD

Weź już skończ to samozaoranie.

Fenomen0piorunów

@Lopez_ to jest oczywiscie niepoprawne, ze politycy to robia. Ale wiesz co jest jeszcze bardziej niepoprawne? To, ze niektorzy wpierdalaja sobie snusy do mordy na wizji xD To jest dopiero chore.

Mozesz mi wytlumaczyc, dlaczego tak sie zapierasz, ze to poczucie "wstydu za polske" wywodzi sie z prlu, a chatgpt wyplul ci linki, w ktorych twoje "autorytety" z grubsza mowia, ze wstydza sie polski przez pis?

ja glosowalem na jedna babeczke w parlamentarnych, a potem widzac jedna akcje poczulem sie glupio, ze oddalem glos na nia. poczulem wstyd sam za siebie - bo chyba nie zaslugiwala na moj glos. i do takiej refleksji zachecam innych, ktorzy na nia zaglosowali.

ah, czekaj. ty chyba tlumaczyles wszystkim, dlaczego glosowales na batyra. to wszystko wyjasnia. pisowcy i tak nie znaja poczucia wstydu - pisowcy czuja dume, niezaleznie od tego, jaki chlew odjebia. i dlatego nie mozesz odpowiedziec na te hipotetyczne pytania i dlatego tak cie boli, ze jacys aktorzy krytykuja pis. to milego dnia w takim razie xd

Fenomen0piorunów

@solly-1

1.Wywodzi się z PRLu, z uwagi na to, że Polska przez 45 lat była turbo zacofanym krajem względem zachodu, z zamkniętymi granicami i odizolowaniem od świata, w którym ludzie żyli na poziomie i realizowali swoje pasje i spełniali marzenia, a Polacy zapierdalali pod butem sowieckich Panów jako robotnicy bądź za inne śmieszne pieniądze i mogli pomarzyć o takim życiu, które mieli ludzie w RFN czy innych krajach zachodu. Dodatkowo, nie znali dobrze języków obcych i sam ich kontakt z cywilizacją europejską był mocno ograniczony. Następnie ultra bieda w latach 90 i początku XXI wieku też zrobiła swoje. Ludzie wyjeżdżali za granicę do najprostszych prac i smakowali życia, choć na poziomie minimum względem obywateli tego kraju. Po prostu pokolenie wychowane w izolacji i biedzie, które z podziwem patrzyło za zachodnią granicę, nigdy nie będzie stawiać się z nimi na równi.

2.Ja nie czuję wstydu za siebie, że źle zagłosuję w wyborach, ponieważ po pierwsze - mam prawo do błędu, po drugie - odebrałem tę osobę tak jak się przedstawiła i dałem jej kredyt zaufania, po trzecie - nie reprezentuje bezpośrednio mojej osoby. Jeśli ktoś da dupy, to traci kredyt zaufania i powinien być rozliczony. A ty się tam wstydź jak chcesz i niech ci jest głupio xD Świadczy to tylko o tym, że budujesz bliską więź z osobą, którą popierasz i utożsamiasz się z nim jako politykiem, starasz się dopasować, co z automatu świadczy o tobie, że po prostu masz niską świadomość samego siebie lub twoje poczucie własnej wartości kuleje.

Ja głosowałem w 2 turze na Nawrockiego - tak. Czy się ZA NIEGO wstydzę? Nie. Uważam, że jest dobrze odbierany za granicą. Czy jest to prezydent, którego chciałem? - nie. W II turze wyborów stanąłem przed wyborem, w którym miałem :

A) Klasistę z wybujałym ego, powiązanym bezpośrednio z kółkiem wzajemnej adoracji określającym się elitą, który zmienia poglądy na klaśnięcie i pod publiczkę jak najgorszy populista (patrz: stosunek do marszu niepodległości czy prawej strony sceny politycznej w momencie, jak miał żebrać o głosy). W dodatku osobą, która ma z mojego punktu widzenia szkodliwe poglądy (jest globalistą)

B) Gościa, który doświadczenia politycznego za bardzo nie ma, jest prostym gościem z robotniczej rodziny (to nie dla mnie atu nie kupuję pisowskiego "bycia chłopem"), jest urzędnikiem, ale bronił się jakoś na debatach + jest zdecydowanie bardziej charyzmatyczny niż jego rywal i jego światopogląd odpowiada bardziej mojemu.

Wybrałem B. Nie dlatego, że widziałem duża wartość, tylko dlatego, że opcja A była dla mnie chujowa pod każdym względem.

Sam fakt, że po roku prezydentury jedyne co możesz temu Batyrowi zarzucić, to ganianie się po osiedlach za Lechię Gdańsk 20-25 lat temu i nałóg nikotynowy, świadczy o tym, że ta decyzja wcale nie była taka zła, jak się wielu wydaje xD

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Wczoraj trochę się do mnie koleżanka kleiła fizycznie + flirtowała podczas imprezy, a pierwsze znaki jeszcze jak była na trzeźwo. Trochę miałem mindfuck jak mi zaczeła schlebiać juz na starcie. W sumie zdarzyło się tak już drugi raz jak się znamy, ale zawsze z tyłu głowy mam, że to podczas jakiegoś "cięższego etapu w życiu" u niej', więc jako ten bardziej "przepracowany" nadstawiam po chrześcijańsku drugi policzek i nie oceniam.

Nie chcę tego wyjaśniać, bo zrzuci ze to "kolezenskie" i pewnie się oburzy (no za c⁎⁎ja nie ale ok XD zwlaszcza ze my takie relacje jak ziomki a nie takie besties jak z gejem). Ogólnie mega atrakcyjna dziewczyna (dwoch kumpli jej daje 9 na 10 i zawsze pytają czy ona przyjdzie na jakas impreze), ale znamy się jak łyse konie i wiem, że to nie ma prawa się udać. Nie chcę stracić tej relacji, bo tylko 2 razy w życiu udało mi się nawiązać damsko-męska przyjaźń, a tylko jedną jako dorosły człowiek. Chyba najlepiej po prostu zapomnieć, tym bardziej że dziś gadamy jakby nigdy nic.

ogolnie to zauwazylem tez w zyciu, ze takich zachowaniach poznawczych u bab to ja mam czajenei na poziomie gościa z aspergerem + podobno jestem chłodny i zdystansowany. A ja po prostu mam tyle blizn na serduchu że nie chcę znowu się goić.

Fenomen2piorunów

Kto grymasi, ten nie r⁎⁎ha.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

33piorunów

Kurde, ja już sporo wywiozłem, góra rzeczy do przeprowadzki nadal rośnie, a chata cały czas wydaje sie prawie pełna 😆

#zycie #przeprowadzka #mieszkanie #rodzicielstwo #dzieci

Fenomen1piorunów

@radziol tak się kończy zbieractwo ¯\\_(ツ)_/¯

Fanatyk3piorunów

@radziol aż mi się przypomniała moja. Po akcji przeprowadzonej podczas której przewieźliśmy "wszystko" potem miałem jeszcze z 5 kursów wyładowany po dach z tymi "dwoma kartonami" co zostały xD

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Chyba przyzwyczaiłem się do samotności, no bo tak ostatnie dwa lata to:

-Wróciłem w rodzinne strony po rozstaniu, bez pracy i z rozjebanym zdrowiem - byłem sam

-Zmagałem się z problemami zdrowotnymi - byłem sam

-Miałem stresy w pracy spore i problemy z adaptacją - byłem sam

-Miałem dołki i epizody depresyjne - byłem sam

-Zmarła mi babcia - byłem sam

-Zmarła mi druga babcia na moich oczach i musiałem targać jej zwłoki - byłem sam

-Walczyłem o zdrowie i siebie - byłem sam

-Zmieniam pracę na bardzo ambitną, w dodatku zdalną i czuję niepokój - jestem sam

-Mam remontować se mieszkanie 90m2 - jestem sam

W sumie dziś zdrowie podreperowane, forma życia na siłce, z ryjca nigdy lepiej nie wyglądałem, w końcu mam opcję naprawdę spoko zarabiać, mam trzy dychy na karku i jestem sam XDD Kiedyś byłem biedny, gorzej się prezentujący, z sianem w bani i problemu nie było XDD

Muszę się zająć nową robotą, żeby wszystko tam grało i pompować hajs i czas w mieszkanie. Nie mam ani siły, ani ochoty zdobywać serce księżniczki, która nic mi nie da w zamian i będzie tylko potrzebować atencji i wymagać, a w zamian da mi "siebie" (czytaj: d⁎⁎y jak będzie jej się chciało bzykać xD)

Najbardziej to się chyba boję, że jak mi się życie unormuje już (zdrowie w 80 % naprawione powiedziałbym albo i lepiej, doprowadzę to czyli do końca, mieszkanie skończę, w pracy złapię stabilność i pułap finansowy, który chce) itd...

..To będę k⁎⁎wa jeszcze bardziej bez potrzeby, by ktoś się wpierdolił mi w życie na gotowe, mająć z tyłu głowy, że nie byłaby ze mną, gdybym miał 30 % tych problemów, które miałem kiedyś naraz wszystkie xDDD Bo jak potrzebowałem kogoś, to musiałem wszystko brać na klatę sam. Była mama , siostra i moi kumple.

W ogóle k⁎⁎wa robię się coraz bardziej redpillowcem. W sumie jedyne co mnie przekona teraz do stałego związku to baba chętna na założenie rodziny, bo to akurat coś co mnie jeszcze wewnątrz potrafi poruszyć.

były tam jakieś randki, była 1 relacja fwb z której nie byłem dumny, bo mam zasady. Ale teraz to chyba uważam, że pi⁎⁎⁎⁎lę i pokorzystam, bo mam dość powodzenie, a i tak już niczego emocjonalnego chyba nie oczekuję XDDD

Osobistość2piorunów

Raczej nic na siłę w tych tematach. Się trafi i poczujesz, że to na bank to - to dobrze. Się nie trafi - przechodź przez życie tak, żebyś na koniec był z niego zadowolony. Nie każdy potrzebuje do szczęścia drugiej osoby. Zresztą nawet gdy się z kimś jest to warto mieć w sobie tę umiejętność egzystowania w pojedynkę, bo różnie bywa. Będziesz miał tego pecha, że wybranka się odwinie przed tobą i jeśli całe życie polegało na byciu dla kogoś, to znów robi się nieciekawie.

Osobistość2piorunów

@Lopez_ 3maj się

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Wiadomości Świat

11piorunów

Ukraińcy nie chcą odkładać życia na jutro [WIDEO]

Zdarza się, że po intensywnym nocnym ostrzale natrafia się na kolumnę samochodów weselnych. Oznacza to, że ludzie nie spali całą noc, ale mimo to nie odwołali swojego ślubu, który zaplanowali na poranek – powiedział w rozmowie z PAP Ołeksij Riabykin, wiceminister rozwoju

Gruba ryba

w Psychologia

28piorunów

Postęp cz. 3

Jest wczoraj, a właściwie dzisiaj, bo właśnie minęła północ. Lekko ponad dwanaście godzin po rozmowie rekrutacyjnej. Poszedłbym spać, ale łapie mnie jakaś refleksja, tylko jeszcze nie wiem jaka. Zmęczenie czasem przyzywa różne takie przemyślenia, bo przestaję uparcie kontrolować siebie.

Kurdebele, mam!

Na samą rozmowę poszedłem z założeniem, że nie bardzo chcę tam pracować. Daleko (20 km), nie tak do końca co chciałbym robić, widełek w ogłoszeniu brak, jedynie hybryda trochę ratowała sytuację.
Przypomniałem sobie, jak wyglądała sama rozmowa, ich pytania, moje odpowiedzi, ale też odwrotnie. Przypomniałem sobie, że… nie czułem strachu. Tak, pojawiał się, ale momentami, w mikrodawce, z moją wiedzą o nim i to w trybie „teraz”.


Byłem, rozmawiałem, nawet śmieszki byli (już wiem, że kierownik umie w 2137 😆 ). Ba, nie widziałem ich jako lepszych ode mnie, byliśmy po prostu równi. Rozmawialiśmy 1,5 godziny, a mnie ten czas nie tylko minął szybko, ale również nie bardzo chciałem wychodzić.

Czy mnie przyjmą – nie wiem, mam dowiedzieć się w przyszłym tygodniu. Jeśli się uda, będzie bardzo fajnie. Wiem jednak, że ta jedna rozmowa już dała mi dużo, bo widzę swoją zmianę (zacząłem siódmy tydzień L4, do tego 13 miesiąc terapii). Wychodzę z ogólnego trybu przetrwania i zgnojenia.

Lider6piorunów

@macgajster piękny postęp, gratulacje stary! Jesteś wspaniałym człowiekiem, nie masz co się czuć gorszy od innych :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

42piorunów

#przyjazn #heheszki

Fenomen5piorunów

@Deykun 5 miesięcy to trochę za późno. Moim zdaniem jest to możliwe max do 49 dni (7 tygodni) o ile reinkarnacja faktycznie istnieje. Ale Tybetańska Księga Umarłych mówi właśnie o 7 tygodniach.

Autorytet5piorunów

@Lemon_ nie zrozumiałeś :slightly_smiling_face:

Fenomen0piorunów

@tosiu Teraz zrozumiałem! :rolling_on_the_floor_laughing: 😂 😅

GURU7piorunów

Ciekawe czy ktoś mu powiedział

GURU6piorunów

@dez_ Tomek JR :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Psychologia

19piorunów

Na plus

Żeby nie było, że smutas jestem i tylko same negatywy w życiu, opiszę coś, czego nie da się opisać :smiley:

Jechałem dobrych kilka lat temu, może nawet osiem, swoim samochodem (maluchem) za znajomymi, w kolumnie 3-4 aut.

Zjechaliśmy się na zlot i akurat objeżdżaliśmy Balaton od Siófoku do Tihany. Nie działo się nic szczególnego, ot jestem ostatni w kolumnie (mój wóz był obciążony tylko mną, a zawsze był jakoś dziwnie mocniejszy i nie miałem problemu z doganianiem). Jest ciepło, to w końcu lipiec, oba okna w dole, jadę w przeciągu, 50 km/h bo ciągle teren zabudowany z kempingami.

Nagle wyczułem, że pojawiła się jakaś bardzo pozytywna emocja. Coś, czego wcześniej nigdy nie doświadczyłem. Zupełnie obce, ale na tyle dobre, że do dziś chcę więcej.

Byłem świadomy w pełni i na tyle, żeby to zapamiętać.

To był błogostan, uczucie jakby przynależności do czegoś dużego, jednocześnie do wszystkiego. Brak presji, brak zobowiązań, brak stresu. Objęło mnie mentalne ciepło, nie miałem w tamtej chwili problemów, po prostu byłem i to było wystarczające.

Dziś mogę przypomnieć sobie jedynie cień tego uczucia.

Według aji jest to zachwyt (ang. awe) z plusem wynikającym z poczucia przynależności. Awe of belonging.

https://www.youtube.com/watch?v=CFe7qaJ22jA

#refleksjemacgajstra #psychologia #refleksje #samorozwoj #emocje #zycie #doswiadczenia #psychoterapia

Lider1piorunów

@macgajster ahh nocowałem w Siofok, jadąc tam Jeepem z wyjącym mostem. Niezapomniane przeżycie. xd

Stan, o którym napisałeś to radość z bycia tu i teraz. Uczucie znane i pożądane przez wszystkich praktykujących medytację. Zdarza mi się doświadczać jakichś jego zalążków dosyć regularnie, a takiej pełnej błogości, o której napisałeś udało mi się zaznać kilkukrotnie. O tej przynależności do czegoś dużego pisał m.in. Marek Aureliusz:

> Jest jedno świa­tło słoń­ca, cho­ciaż je dzie­lą mury, góry i inne ty­sią­cz­ne rze­czy, i jeden wspól­ny byt, cho­ciaż jest roz­dzie­lo­ny na ty­sią­ce ciał o wła­ści­wych sobie przy­mio­tach. I dusza jedna, cho­ciaż dzie­li się na ty­sią­cz­ne osob­ni­ki o wła­ści­wych sobie ce­chach. I jedna dusza ro­zum­na, cho­ciaż po­zor­nie zdaje się roz­dzie­lo­ną.

Fenomen

w Hydepark

6piorunów

Napiszę coś turbo kontrowersyjnego. I to jest na podstawie moich obserwacji nie gdzie kobiety odbieram negatywnie, a właśnie często pozytywnie. ALe bardzo sobie jej rozkminiam. Na przykładzie moich babć, mojej przyjaciółki, mojej siostry, mojej koleżanki, mojej ex i kilku dziewczyn i koleżanek, które poznałem uważam, że

Kobieta nie odczuwa takich uczuć jak mężczyzna jak miłość i przywiązanie. Te emocje aktywuje w nich tylko i wyłącznie instynkt macierzyński. Kobieta kocha emocje i kocha swoje poczucie wygody i bezpieczeństwa. Porównałbym kobiety do gadów. Przywiązują się do właściciela, bo je karmi i daje im schronienie. Nakarmisz je z ręki. Wejdą ci na ciało się przytulić, ale nie dlatego, żeby okazać uczucia, a dlatego, bo czują od twojego ciała ciepło. Mniej więcej tak jest z kobietami.

Dodatkowo, nie zbuntują się póki trzymasz je twardą ręką. To nie ma być autorytaryzm, a autorytet. Nie agresja, ale stanowczość. To są gadzie mechanizmy w ich głowach. Może kobiety wywodzą się od rosjan, bo rosjanie to też gadzia nacja i tam respekt jest tylko przed językiem siły, a nie językiem dyplomacji (język siły nie oznacza siły fizycznej - jak coś).

Kobieta dobrze czuje się tylko wtedy, kiedy jej bardziej zależy i czuje się niepewnie, kiedy boi się utraty wygody i czegoś w jej oczach atrakcyjnego, kiedy ocenia się niżej w hierarchii niż jej mężczyzna.

Pamiętam jak chorowali moi dwaj dziadkowie. Różne okresy. Babcie bardzo je kochały, ale nie zapomnę jak stracili w ich oczach pozycję siły i autorytet. "jezu temu znowu zmienić pampersa", "zobacz co ja z nim mam", "z nim teraz jak z dzieckiem". Gdzie obaj je utrzymywali z zarobionej kasy całe życie.

Pamiętam też sytuacje, gdzie facet wpadł w dołek życiowy i kobieta zostawiła go na pstryknięcie palcem (u kumpli). U znajiomych miu kobiet (wymienione u góry) widzę taką zależność, że dobrze im w związkach wtedy i tylko wtedy, kiedy mężczyzna jest od nich dużo silniejszy psychicznie, więcej zarabia i nie trzyma się ich jak koła.

Po prostu gadzie mózgi.

#logikarozowychpaskow #takaprawda

Autorytet0piorunów

@Lopez_
"Yes but no"

To wszystko się dzieje gdy jesteś przeciętny i masz przeciętną babę. Wtedy tak, szybko tracisz w jej oczach przy każdym potknięciu.

Ale jak jesteś piękny i wysoki to możesz nawet być narkomanem srającym pod siebie a i tak będzie w tobie zakochana po uszy.

Rozwiązanie: Don't be ugly. Mi się nie udało ¯\\_(ツ)_/¯

Autorytet0piorunów

@Weathervax Sory, miałem w swoim życiu przystojnych kolegów i widziałem jak panny na nich reagowały.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Hydepark

9piorunów

W nawiązaniu do tego wpisu, dziś wyplusowanego przez was ładnie:

https://www.hejto.pl/wpis/zlozylem-cv-do-firmy-jako-menadzer-choc-moje-kwalifikacje-nie-byly-quot-wystarcz

Dzwonił właśnie bezpośrednio CEO firmy, żeby mnie lepiej poznać. I przeprowadził ze mną przez tel 45-minutową rozmowę. I mówi, że decyzja jednak na początku przyszłego tyg XD

K⁎⁎wa 4 etapy rekrutacji, żeby dostać pracę, prawie jak konkurs jakiś XD

Gruba ryba1piorunów

Ja j⁎⁎ie, ja chyba w jakiś złych korpach pracuję. Co prawda pierwsza firma to był januszex, ale dwie kolejne to korpo "liderzy rynku" i za każdym razem to było jakoś nie więcej niż godzina pierdolenia do zatrudnienia. W każdej spędziłem co najmniej 4 lata.

Fenomen

w Hydepark

15piorunów

Złożyłem CV do firmy jako menadżer, choć moje kwalifikacje nie były "wystarczające" w rozumieniu doświadczenia w CV od strony zarządczej. Ale jednak sporo obowiązków z obecnej pracy było wymuszonych pod kątem koordynowania.

Przeszedłem 1 etap rozmowy

2 etap rozmowy, zaprosili mnie jeszcze podczas jej trwania na 3

3 etap bardzo konkretne zadania z układaniem procesów itd, zrobiłem to na wiele stron A4

i tak se czekam. Jak mnie nie wezmą, dalej tkwię w chujni w której jestem. Jeszcze 1 CV na obiecującą ofertę wysłałem, gdzie się mogą odezwać. A tak to d⁎⁎a. Pocieszam się chyba tylko tak, że chociaż urlop będę miał i wakacje wykorzystam do jesieni, jeśli zostanę tu gdzie jestem. Bo tak z grubej rury musiałbym zapierdalać od lipca.

W sumie mam jeszcze 29 lat (pod koniec roku 30), więc to dość młody wiek jak na bycie menadżerem w kilkukrotnie większej firmie niż ta w kóorej obecnie poracuję i jest mi mega miło, że mnie docenili i doszedłem tak daleko.

Gorzej, że tym sobie nakarmię ego na 5 minut w razie "ładnej odmowy" i docenienia mnie, a potem dalej będzie lipa :(

W ogóle skumajcie, że śmiałem się kiedyś z tego jaką mgr zrobiłem "Zarządzanie" ze specjalnością marketingow, a teraz wychodzi, że pracuje w tym kilka lat i wiedza nawet ze studiów przydatna XD (pracuję w branży IT/E-Commerce/Marketing jako handlowiec b2b). Bekę miałem też z przedmiotu "zarządzanie procesami" a teraz układam procesy i w c⁎⁎j przydatna jest dla mnike ta wiedza, nawet szukam jakichś materiałów ze studiów na mailu XDDDD Jak widać żadne studia nie są do d⁎⁎y, tylko do d⁎⁎y są ludzie.

Ehh w sumie jeszcze jestem młody i mam czas, ale to byłoby dla mnie mega wyróżnienie, bo stanowisko oznaczone jako dyrektor/c-level i ludzie pod sobą. Żaden z moich znajomych w tym wieku tak nie pracuje


Nie nastawiam się ni c⁎⁎j, czuję że odmówią bo znajdzie się ta jedna osoba, która ma po prostu większe doswiadczenie, a praca zdalna to konkurencja ogólnopolska. Ale miło mi, że ktoś mnie docenił, gdzie u mnie w firmie wszystko co wymyślam idzie w tekst "kiedy indziej", "tak, to trzeba zrobić, jak będzie czas", "ok, fajny pomysł, ale nie teraz"/

GURU8piorunów

Nigdy nie obawiaj się tego że masz nie dostateczne doświadczenie na posadę na którą aplikujesz i tak samo nie bój się kolorować tego co wiesz bo uwierz mi że dużo głupsi ludzie zajmują dużo wyższe posady niż ty się starasz.
Kiedyś nawet miałem znajomą która dosłownie zmyśliła sobie większość swojego CV a potem poszła do pracy gdzie i takie musieli przeszkolić i finał był taki że szybko podłapało robotę i potem przy każdej kolejnej rekrutacji też ściemniała bo tak wygląda proces rekrutacyjny w tym kraju i nie pochwalam takiego zachowania ale jeżeli troszeczkę podkolorujesz siebie to naprawdę nic złego się nie stanie.

Lider4piorunów

@Lopez_ z doświadczenia powiem Ci, że zarządzanie w firmach to nie jest coś, co wymaga ogromnego doświadczenia, a w głównej mierze kompetencje da się zweryfikować na rozmowie o pracę. Prawie każda firma i tak wysyła swoich nowych menedżerów na szkolenie z zarządzania jej sposobem.

Ten rok jest też dość średni pod kątem szukania pracy, więc jeśli masz szansę przeczekać kilka miesięcy w obecnej pracy, to polecam. Bo rynek jest straszny, ale niedługo się zmieni na lepsze :)

Trzymam kciuki, powodzenia :smiley:

Fenomen2piorunów

@WujekAlien Skąd wiesz, że się zmieni? 😛

Lider2piorunów

@Lopez_ @pumpernikiel bo już to widać: firmy zaczęły reqalnie rekrutować, zamiast wrzucać ogłoszenia, które są dla rozpozniania rynku. Ludzie, których firmy zwolniły w grudniu/styczniu znaleźli już pracę, więc nie są konkurencją dla tych, którzy zaczynają szukać. W raportach z rynku, które widziałem pojawia się więcej ról niż w poprzednich kwartałach, więc jest postęp i światełko w tunelu :smiley: Procesy rekrutacyjne dalej zajmują 3 do 6 miesięcy, ale to chyba standard już rok czy 2.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Psychologia

28piorunów

Ucieczka

Jest taka część mnie, którą ukrywam nawet przed sobą. To ta "smutna" część, której pokazanie komukolwiek, a przede wszystkim sobie, maskuję żartem, teatralnym zachowaniem, przerysowaniem reakcji, komizmem, sarkazmem, ironią.

Boję się, że pokazanie tej części odebrałoby mi przynajmniej w jakimś stopniu człowieczeństwo, na pewno nie zasługiwałbym na empatię (głównie swoją).

To jest pierwotna, jeszcze niedawno nieświadoma, przyczyna, dla której nie piję alkoholu, nie wciągam żadnych używek. Po prostu wiem, że alkohol luzuje hamulce, uwydatnia śmieszka, agresora albo smutasa. Nie wiem skąd, ale skądś wiem, że okazałbym się tym ostatnim. Co mógłbym sam sobie okazać, skoro tego nie akceptuję? Pogardę? Obrzydzenie?

Na pewno zapamiętałbym zbyt dużo, a następnie sam siebie gnoił, rozpamiętywał, tworzył wyrzuty. Nie jest wielkim problemem to, że stałoby się to przed ludźmi. Głównym byłaby moja świadomość tego, co zrobiłem, że pokazałem swoją słabość. Upadłbym we własnych oczach.

Wiem, że nie wszyscy widzowie mieliby takie zdanie o mnie, że to projekcja. Boli jednak jak prawdziwe zdarzenie, które niemalże miało miejsce.

Ta część to chyba emocje i uczucia. Niby nie jest "smutna" jako zestaw cech, ale jest przeze mnie odtrącona, niezaspokojona.

Nie mogę okazać słabości, muszę trzymać gardę. Zawsze musiałem.

Rechot losu. Przez łącznie dziewięć (!) lat chodziłem do klas integracyjnych. Może i klasa nie była zintegrowana, ale nikt też nie zauważył, że ja nie jestem zintegrowany ze sobą. [Sarkazm w swojej naturalnej formie, maskujący cierpienie]

Gruba ryba2piorunów

@macgajster mam bardzo podobnie, choc chyba nie az tak skrajnie:

> odebrałoby mi przynajmniej w jakimś stopniu człowieczeństwo

U mnie to raczej po prostu smutek i zlosc na samego siebie.

Mi pomoglo kilka sesji z psychologiem. Przede wszystkim trzeba te swoja "smutna" strone poznac i... polubic sie z nia, albo chociaz zaakceptowac, ze jest. Jakbys chcial czasem o tym pogadac z anonem z neta, to smialo wal priv.

PS. Dokladnie taki byl Chandler w "Friendsach" :grinning: i raz go nawet tak psycholog podsumowal :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@onlystat

> Jakbys chcial czasem o tym pogadac z anonem z neta, to smialo wal priv.

Dzięki, lecz mam właśnie płatnego specjalistę od tego celu 😉 Tym razem wpis jest post sesjum, a nie pre sesjum 😉

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Pracuję w nieduzej agencji IT/E-Commerce

Jak większość wie, jeśli śledzi, moja sytuacja jest taka - Mam na sobie obecnie 70 % abonamentów w firmie, dodatkowo sam sprzedaję. Jest też drugi opiekun. On ma na dobrą sprawę kilku dużych klientów (może 30 % wartości portfela) i dodatkowo pomaga mu tam szef w komunikacji i ogarnianiu. Nie sprzedaje prawie wcale. Ogarnia jeszcze takie pierdoły jak leasingi na auto, wizytówki dla nas i takie tam. Generalnie większość jest na mojej głowie, by firma była rentowna.

Proszę szefa od dłuższego czasu o sprawiedliwy podział bazy. I tak tracimy od c⁎⁎ja klientów i firma wygląda tak, jakbym płynął łodzią i wypompowywał wodę wiadrem, ale dziura jest dalej. Co pozyskujemy, inni odchodzą. A i tak ja wygenerowałem te 70 % przychodów od momentu przyjścia tu, bo bez tego firma by się zamknęła. No szef tam zawsze mnie zbywa jakoś inteligentnie, ale mi się po prostu nie chcę już przebijać głową muru.

Wczoraj ten opiekun uparł się, by jechać ze mną na ważne spotkanie, do nowego klienta. Generalnie zgodziłem się tylko z 1 powodu - miałem zjazd dopaminowy po weekendzie (był melanż z ziomkiem) i nie miałem ochoty na samotną wyprawę, w dodatku kierował, to mówię pocziluje w furze i z kims pogadam.
**
Nagle wypalił coś takiego "trzeba to jakoś mądrze ugrać, żebyś ty w sumie tylko skupił się na tej sprzedaży i nie miał już tyle na głowie i nie musiał ogarniać tych wszystkich klientów" XDDDDDDDDDDDDDDDDDD**

No nie wiem k⁎⁎wa, może w takim razie pracuj tak jak powinieneś i podzielmy się tym? Nawet przy podziale mam więcej obowiązków, bo dochodzi sprzedaż regularna - nowe umowy i wdrażanie klienta xD Ale chociaż tyle. Najepsze jest to, że gość se sprawy nie zdaje z tego wszystkiego, bo pracuje tu kilka lat, ale wcześniej nikłe doświadczenie z sprzedażą i relacjami B2B i w sumie on nie wie jak to powinno wyglądać.

W sumie i tak boję się mu cokolowiek oddać, bo jak przekazywałem mu klientów na jakiś czas (np żeby ogarnął jakiś temat i np wdrożył w pracę nową osobę), to zazwyczaj były groźby wypowiedzń lub faktyczne wypowiedzenia, bo se nie dawał rady z komunikacją i delivery.

Ogólnie dobry z niego chłop, lubię go, poczciwy i do rany przyłóż jak go o coś poproszę, no ale c⁎⁎j. Kolega szefa swoją drogą i jeszcze na boku jeden biznes robią razem, dodatkowo.

Niedawno kupił 5 % udziałów w firmie czysto symbolicznie. U nas w firmie poza szefem 2 udziałowców - do obu mam największe zastrzeżenia co do roboty i efektywności, z tego ten "główny spec" udziałowiec to się srogo opierdala lub pracuje w 90 % na tym co mu wygeneruje Claude xD A ja to mam brać na siebie w relacji z klientami, nowa sprzedażą i jeszcze mamy 2 os, co zapierdalają po 10-12h żeby to się spinało. W 6-osobowym zespole na granicy rentowności mamy 3 osoby jako "zarząd" i 3 proli na to wychodzi XD Chociaż najwięcej zarabiam ja (to akurat wiem autentycznie, bo i tak nie miałby z czego im więcej zapłacić, mam dostęp do finansów firmy, wszystkich faktur i listy klientów).

W sumie to ja zajmuję się tak:

-zarządzanie projektami

-koordynacja pracy zespołu (ciężko z nerdami, czasem muszę się prosić, przypominać, wychodzić z inicjatywą, sami z siebie to nic nie zrobią, jak zostawię coś to tak se może 2-3 miechy być brak info o czymkolwiek sami z siebie)

-obsługa klienta i budowanie relacji

-układanie procesu sprzedażowego, samodzielne budowanie ofert i cenników

-pozyskiwanie nowych klientów w 100 % na zimno (cold calling, nie mamy nawet narzędzi do automatyzacji w prospectingu)

-dochodzą jeszcze takie rzeczy jak negocjowanie wypowiedzeń umów, przypominanie o płatności faktur, tj miękka windykacja itd

Czemu nie założe czegoś swojego? Mam na tyle dużą wiedze, że wiem ile za nas robi AI i pi⁎⁎⁎⁎lę, za kilka lat to j⁎⁎⁎ie. Mogę własną, jak znajdę sprawnego inżyniera IT, do wdrażania automatyzacji w firmach - spoko. Ale 2 lata tu pracuję i 2 lata czuję się jak przedsiębiorca bez udziałów i najchętniej to przytuliłbym etat w korpo.

Od pół roku rozsyłam Cvki i 2 rozmowy. Jedna - totalne gówno jak się okazało na rozmowie. Druga - dobry hajs, dobra firma, na 3 etapie rekrutacji powiedzieli, że jednak ją zawieszają i nie zatrudnią nikogo xD. Żyćko. A mi psycha siada powoli już i się wypalam. Chociaż w 2 lata biznesowo naczyłem się tyle co korposzczur ważniak menago w 5.

Dodam, że zarabiam 5k. Szef umówił się porzy zatrudnieniu na premie na zasadzie wypracoiwania i utrzymania portfela. Potem stwierdził, że nie stać go na to i zmieniamy założenia. Potem znowu zmieniliśmy. Zrobił mi targety. Od razu zrealizowałem jeden na pełen jkurwie i do dziś mi wisi 1900 zł bo drugi opiekun dostał ten projekt i położył na maksa komunikację i typ nie chce płacić faktur w konsekwencji xD I tak już spłacił 1000 zł, bo wisiał mi 2900. Więc nawet nie robię targetów dalej, bo mi się nie chce, będę się tylko tyrać, że nie dostaję siana, pracuję na 40 % możliwości sprzedażowych, a i tak co miesiąc średnio 2 nowe umowy. Na mały zespół to często styka.

Ogólnie w tym roku dostaliśmy wypowiedzeń na kilkadziesiąt tysięcy umów abonamentowych, czyli -30k przychodu miesięcznie, ale oczywiście ja te dziury pozasypywałem nowymi umowami z nadwyżką i tak się bujamy xd


Lider1piorunów

@Lopez_ ja jebe 5k za taką pracę. ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Ma tu ktoś i bierze Medikinet?

Nigdy nie czułem potrzeby, bo byłem turbo sportowcem. Treningi 5x w tyg, boks zamiast siłowni (wyładowanie, a teraz tylko siłka 4x w tyg), życie ułożone z kobietą, która była z charakteru dobrze zorganizowana i pracowała w księgowości, brak czasu wolnego i człowiek się nie zastanawiał. Teraz jestem singlem, mam 30 lat, poza pracą zdalną tylko siłka i w weekend kumple i czuję negatywne skutki mojej "urody", bo zaczyna do mnie docierać, że w tym wieku odpalanie się jak zapałka nie jest ok, wdawanie się w bójki jak trochę wypije też nie jest ok (chociaż raz na 10 razy to ja zacząłem, a tak to męskie ego mnie do tego pchało na zasadzie musze się postawić. Najgorsze jest to, że zazwyczaj to ja byłem górą w tych bójkach i na drugi dzień moralniak i rozkmina czy komuś się krzywda nie stała, wolałbym ja dostac po ryju i mieć bekę potem). Mój ojciec całe życie też nieleczone ADHD i pamiętam że ciało miał spięte jak agrafka. A mnie przed 30 dopadła hipertonia mięśni dna miednicy i oczywiście od spinania ciała i mojej osobowości. Ćwiczenia oddechowe robią mega robotę.

Mam dni, kiedy pracuję na 200 %, mam dni, kiedy na 20 %. Mam huśtawki nastroju, od eufy po totalny dołek tego samego dnia. Nie czułem tego będąc młodszym, bo nie dochodziły poważne problemy.

Często wracam do palenia szlugów, bo problemem nie jest sam nałóg, tylko skoki dopaminowe, które mi daje papieros. Wśród ludzi z ADHD, których znam, jestem jedyną osobą, która nie bierze kokainy. Co ciekawe - większość z nich ma podobną drogę zawodową jak ja, pracuje w handlu, odnosi sukcesy, potrafi pracować 24h i potem 48h nic nie robić, ale ich 24h jest bardziej efektywne niż 2 tygodnie zwykłego gościa.

Czasem nie znam umiaru z alkoholem. Nie przez problem alkohoowy, tylko przez potrzebę ulgi + robienie wszystkiego szybko. Szybko jem, szybko piję. Mam drina? Zeruję, bo nie umiem nic na spokojnie. Mam kawe? Wypijam ekspresowo jak sok. Nie delektuję się. Jem? Kiedyś się potrafiłem srogo ulać, bo nie dawałem czasu mózgowi przyswoić info z żołądka, że jestem najedzony i żarłem na wyścigi.

K⁎⁎wa, teraz jako już w pełni dorosła i dojrzała osoba czuję, że muszę iść po tabsy. Nie pomaga mi to, że jestem sam - pracuję zdalnie, mieszkam w sumie zaraz sam (w tym roku robię na piętrze rodzinnego dużego domu mieszkanie albo na start chociaż pokoj 30m2).

Brakuje mi boksu, ale nie będę chciał do niego wracać. Ponieważ wiem, że pójdę tam, pouderzam w worek czy na tarczę, ale będzie ciągnęło wilka do lasu. Będę chciał być lepszy od innych, sparować, jak dostanę po głowie, to przestawię się w 100 % na ostre treningi, żeby kogoś przeskoczyć. To potem znów propozycja walk/zawodów, a ja nie mam na to czasu, chęci i muszę podreperować zdrowie (układ pokarmowy od 2 lat daje mi w kość). Poza tym boks jest taki, że jak nie masz czystej głowy, to nie wychodź do ringu, a ja nie mam.

Potrafię mieć grafik dnia taki: praca zdalna do 16.30, spacer z psem, siłownia, obowiązki domowe, w weekendy jeszcze rozmowy z native spekaerem po ang, spotkania z kumplami, a i tak czuję, że się nudzę, bo w mojej głowie się dzieje za mało, albo za dużo, c⁎⁎j wie już.

Nie umiem odpoczywać. Dla mnie to strata czasu i gonitwa myśli. Jak uszkodziłem kolano 2 tyg temu, to pierwsze 2 dni na d⁎⁎ie czułem jakbym był na urlopie życia. Wszystko zwolniło, oglądałem telewizje i cieszyłem się jak dziecko.

K⁎⁎wa, no nie wiem co jeszcze. Dla ciekawostki powiem, że wszystkie osoby ADHDowe co poznałem łączyły 2 rzeczy, które u mnie widać na horyzoncie. Masa ludzi przy sobie, ogromne zaufanie od nich, sprawna manipulacja, dużo kasy, przedsiębiorczość i..rozjebane życie prywatne i nałogi. No fajnie k⁎⁎wa

Tytan2piorunów

U mnie dobrze dobrany medikinet zastąpił wszystkie używki i dużo pomógł przy pracy zdalnej, ale to była połowa sukcesu, druga połowa to konsumowanie książek i innych materiałów o ADHD w kontekście autoterapii. Medi ci pomoże w pracy zdalnej, wystawi stały rytm dnia, wyciszy głowę i sprawi że mniej cię będzie ciągnąć do ryzykownych zachowań. Bardzo polecam spróbować i poświęcić trochę czasu na dobranie dawki, mi odmienił życie na lepsze. Co do tego że problemy ci wychodzą dopiero teraz, to normalne. Sport też bardzo pomaga, dlatego nie miałeś potrzeby jak tyle ćwiczyłeś.

Jeśli chodzi o alko, to nie powinienem cię oceniać, ale brzmisz jak osoba która nie powinna pić. Mam ochotę napisać bardziej niemiłe rzeczy, ale nie będzie to konstruktywne.

Zdecydowanie zrób diagnozę i spróbuj, jest spora szansa że ogarnie ci to sporo życia.

Fenomen0piorunów

@kkdawid

Nah, z tym piciem jest inaczej. Nie pilem prawie 2 miesiace. potrafie wyjsc na 3-4 piwa. Najgorzej jak sie zlapie z kumplem co ma tez ADHD, jest mega podobny do knie i niestety lubi poplynac + innym kumple gdzie stanowimy 3 taka zgrana ekipe i wtedy to jest po prostu rzeź. Ale to nie ja to napędzam.

najbarzdiej to ja lubie wpic kilka piw i sie dobrze bawic. Nie trawie wódki, niebnawidze, pije ją sam z siebie 3x w roku chyba (wesela, kawalerskie, sylwester to ostatnie 3 lata) , no chyba ze ktos mnie namowi po kilku piwach na mix, ale to rzadko.

Tytan1piorunów

@Lopez_ rozumiem, trzymam kciuki żeby pomogło. Jeśli tolerujesz e-booki i książki po angielsku to mogę ci gdzieś podesłać 2-3 fajne książki które mi dużo pomogły.

Mocarz0piorunów

@kkdawid Najlepiej po prostu wrzuć linki, inni też skorzystają;)

Tytan0piorunów

@Aramil właśnie nie mam linków, tylko pliki EPUB albo mobi ( już nie pamiętam) a nie chce ze swojego Google drive robić czegoś publicznego :)

Mocarz1piorunów

Na szczęście ja mam redundantne konto na mega :smiley: Książki od @kkdawid poniżej.

Ze swojej strony polecam jeszcze Psychiatra Plus jako sensowne źródło wiedzy (artykuły i filmy YT): https://psychiatraplus.pl/

https://mega.nz/file/uJZ0AKCA#aUJ6_6NO9KZcreXeeXCz5uxwP3obO4lQXzcG0WvQKiA

https://mega.nz/file/2d5wmLoC#egMeyziHudnYoeZx053ZhHjAmvlZazqOeDbXuLPz02Ykto-moze-diagnozowac-adhd/

Strona głównaDr hab. n. med. Jarosław Jóźwiak jest lekarzem psychiatrą specjalizującym się w tematyce ADHD i psychiatrii perinatologicznej, laureatem wielu nagród naukowych m.in. Premiera RP, Polskiej Akademii Nauk, Ministra Zdrowia. Jest współzałożycielem i Dyrektorem Medycznym klinik ALMA Centrum Terapii Kobiety i Dziecka. Jego zainteresowania naukowe dotyczą neurobiologii, chorób psychiatrycznych i neurologicznych.PsychiatraPlus
Mocarz1piorunów

@Lopez_

Z tego co czytam to solidne poszlaki są. Szukaj diagnozy ADHD u dorosłych i polecam uczciwie przejrzeć opinie czy dane miejsce rzeczywiście diagnozuje, czy tylko przyklepuje (osobiście w Harmonii od Luxmedu rzeczywiście mnie diagnozowali, ale od razu zaznaczyłem że chcę się nauczyć, nie tylko przyklepać).
Na pewno nie nastawiaj się w 100% bo ja tu widzę też oznaki wywalonego w kosmos testosteronu (lub zaburzeń o podobnych efektach) i jeśli nie masz ADHD to metylofenidat tylko pogorszy sprawę.

Co do samego medikinetu to u mnie wybitnie zredukował to "rozchwianie", ale raczej w małej skali (i jest szansa, że je usunie, nadal jestem na etapie kalibracji). Jak miałem długie, nudne i niezbyt pilne tematy to potrafiłem jak wahadło na przemian zmuszać się do pracy i wyrzucać sobie że nic nie robię. Ostatecznie efektów nie było z tego żadnych poza gigantycznym stresem.
Teraz nie mam tej wielkiej przeszkody, ale reszta problemów to raczej kwestia pracy psychologicznej. Wystarczy samemu i konkretne efekty są nawet bez leku. Miałem na to trochę czasu bo przez zamieszanie z terminami od diagnozy do leku minęło pół roku xD

Więc jak pisze @kkdawid - pomaga bardzo, ale tylko połączenie lek+terapia. Nie nastawiaj się na to jak na magiczną pigułkę, powiedziałbym wręcz że w szerokim ujęciu to świadomość daje tu więcej.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

51piorunów

Eh... wracałem do domu po pracy - zmęczony, głody, do tego dobiła mnie dzisiaj zaczynająca się alergia, co wiąże się z dezorientacją. Wystarczyło, że spojrzałem na stację benzynową przy skręcie i dup... wjechałem komuś w d⁎⁎ę (swoją drogą auto ostro zahamowało przed sygnalizatorem, no ale...). Pierwszy raz, od chyba 10 lat, z mojej winy.

Na szczęście okazało się, że to młoda dziewczyna, która ze spokojem przyjęła sytuację, więc mi też od razu zszedł stresik. Pogadaliśmy moment, spisaliśmy dokumenty, zapytała mnie czy wszystko ok (co było miłe), poprosiła, żebym sprawdził czy jej wszystkie światła działają. W zasadzie oboje mieliśmy tylko kilka zarysowań i zadrapań zderzaków, mi zapadła się atrapa chłodnicy do środka.

W sumie to zabawne, że prawdopodobnie uratował wszystko gównogadżet z Temu, czyli taka dokładka "zderzak" do tablicy rejestracyjnej, którą założyłem, jak mi ktoś wjechał hakiem w tablicę rejestracyjną na osiedlu xD

Bez tego byłby większy "kontakt" przodu z tyłem i kto wie, czy nie więcej uszkodzeń.

Ale ja osobiście uważam, że takie sytuacje są w życiu ważne - pozwalają "wytrzeźwieć" i sprawiają, że człowiek znowu patrzy świeżym spojrzeniem, przechodzi swojego rodzaju refleksję.

Uważajcie tam na siebie! Warto zawsze trzymać dystans! (w przenośni i dosłownie 😉 )

#zalesie #zycie #polskiedrogi

Fanatyk8piorunów

Historię można streścić do: wjechał młodej dziewczynie w d⁎⁎ę a ona zapytała czy wszystko ok

Osobistość1piorunów

@Enzo@Enzo W sumie dziwne, bo to ja zawsze pytałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów

@Enzo i jeszcze pisze na końcu, że trzeba trzymać dystans :grinning:

Fenomen4piorunów

@Peter_Mountain shit happens. Ja dzisiaj podczas wyprzedzania pojazdu prawie zabiłem motocykliste, który akurat zaczynał mnie wyprzedzać. Nawet nie mam pojęcia jak on mógł tak szybko się znaleźć mi na d⁎⁎ie. :ok_woman: Dobrze, że miał chłop doświadczenie i poczekał z tym manewrem.

Pokaż więcej komentarzy (5)