Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#adhd

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

Najbardziej pojebaną rzeczą z jest to, że zawsze jest za mało bodźców, zawsze jest za mało dopaminy i człowiek nigdy nie jest szczęśliwy i zadowolony z dnia codziennego. Kiedyś myślałem, że szczęście dają pieniądze. I w przypadku osób mojego pokroju to chyba dają wyłącznie, jak są to kosmiczne kwoty regularnie zasilające konto, ale pewnie i to by mi się znudziło.

Mam dobrze płatną pracę, do tego zdalną, z super atmosferą, mam bliskich przyjaciół naście lat tych samych, mam wspierającą mnie rodzinę, mam własne mieszkanie bez kredytu, mam czym jeździć, no i w sumie i tak k⁎⁎wa miewam dni, że zjazd totalny i sięgam po szlugi dla szybkiej dopaminy, choć trenuję 4-5x w tyg i to totalne zaprzeczenie mojego stylu życia xD Ale coś się musi dziać, ja nie czuję w ogóle szczęścia, ahedonia w c⁎⁎j momentami, ale jak już czuję, to podjarany jestem jak dziecko.

Złapałem się na takich dołach dopaminowych jak siedzę u kumpla, wszyscy piją, ja kierowca i np w jedną chwilę wyciągam batona, na to wciągam tabakę, piję energetyka, palę szluga i jeden przyajciel co zna mnie od przedszkola "co tam, spadła dopaminka co? hehe" a ja no k⁎⁎wa wow, zgadłeś XD

W sumie znalazłbym kobietę, to prawdopodobnie po jakimś czasie miałbym jej dość, bo ja kocham 2 rzeczy: bardzo duża intensywność towarzyską, a z 2 strony odcina od ludzi. Mieszkałem z moją ex, to miałem dni, gdzie zamykałem się na 8h sam przed laptopem, choć tam to musze przyznać, że po prostu jej nie kochałem, ale obawiam się, że na głowę rodziny się nie nadaje, ale ojcem po rozwodzie to ja bym był k⁎⁎wa idealnym, bo mnie przerasta tylko rutyna i codzienność - błahe rzeczy, a te skomplikowane to traktuje jak wyzwania.

Tak sobie myślę, że czego bym w życiu nie miał, to i tak mam frajdę na 5 minut XD Co jest najgorsze - że ciężko pracuję na te rzeczy, by finalnie się nimi k⁎⁎wa nie cieszyć na stałe. Po⁎⁎⁎⁎ne to

Jedyny plus, co polecałbym w terapii z dziećmi z ADHD to sport, bo to dyscyplina. Jestem wbrew pozorom w k⁎⁎we zdyscyplinowanym człowiekiem przez to, że regularnie uprawiałem sport zawodniczo - praca turbo samodzielna, poza pracą trzymam michę, regularna siłka, jak się na coś uprę, to wałkuje konsekwentnie do końca, co by to nie było.

Chciałbym być kiedyś mężem, ojcem itd, ale mam wrażenie, że sedno mojego życia to jest szybka jazda bez trzymanki, czyli najlepiej jak najwięcej poza domem, związki to fwb, w pracy kocham kortyzol i zmienne (sprzedaż b2b), no i w sumie to ja się nadaje chyba tylko na bycie obieżyświatem.

A wy jak żyjecie będąć trochę "inni" ?


Twórca4piorunów

Odkąd jestem na lekach to jest dużo normalniej i już nie mam takich faz że dusza towarzystwa jeden wieczór a potem 2 tyg w 4 ścianach. Temat rodziny zrozumiałem i odpuściłem, może jakby mnie zdiagnozowali w dzieciństwie. Ale ja mam jeszcze problem z dobrym ogarnianiem samego siebie więc trochę inna sytuacja. Związki w sumie chyba najtrudniejsza sprawa, jak dotrze jaki poziom zrozumienia i wysiłku może być potrzebny od drugiej osoby żeby dać radę z adhdowcem.

Fenomen1piorunów

Jeszcze mnie wkurwia to wpadanie w bójki XD 30 letni chłop. Przez to, że lata trenowałem sporty walki, to nie mam strachu przed konfrontacją fizyczną i nie daj boże jak pojawi się pyutanie typu "na c⁎⁎j sie gapisz" od lorda sebastiana albo jakaś sprzeczka po pijaku w klubie to ja od razu wyskakuję dwa kroki do przodu, bo w dyplomację to jestem dobry tylko w sytuacjach bez emocji.

Naliczyłem, że od podstawówki do 30 roku życia to wychodzi mi średnio 1 raz w roku jakaś bitka - a to wypłacę strzała patusowi, żeby go naprostować, a to się wstawię za kumpla, a to nie umiem odpuścić głupiej dyskusji z agresywnymi imprezowiczami

przez to, że odczuwam X razy mocniej emocje niż inni, ciężej mi też ego do kieszeni schować

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Mój znajomy do mnie i kolegi "jak wy to robicie, że tyle jecie a jesteście szczupli?" Bo na wakacjach jemy co chcemy, nie mamy wyrzutów sumienia biorąc ciastko. A on najpierw naleśniki na słodko na śniadanie i mówi "dzisiaj już za dużo cukru i nie będę nic więcej brał" później: ciastka, red bull z cukrem, lody, normalny obiad, piwo %, setka wódki smakowej, kawa z mlekiem z McDonald's. Ale on ma ADHD to nie może się powstrzymać i schudnąć.
Ja same śmieci jem i mam 30% BF

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Wziąłem medikinet 10mg CR bo biorę tylko i wyłącznie jak pracuję, ale spałem tylko niecałe 5h tej nocy, ponieważ mam rozregulowany dzień. W sobotę robiłem za kierowcę na imprezy i wróciłem w niedzielę 4.30 do domu, to wczoraj położyłem się mega późno spać i dziś pobudka. W pracy nuda, pracuję jako handlowiec b2b, dużo firm nie odbiera i nie odpisuje na maile bo urlopy, spotkań dziś brak, pracuję zdalnie, na domiar złego rzeczy do ogarnięcia to mam te klasyk "formalnościowe" - jakieś zmiany w umowach i inne nudy. Czuję, że zaraz jebnę głową o biurko i zasnę.

Czy mogę wypić kawę jak brałem o 8.30 medikinet? Podobno kategorycznie nie mozna, na pewno nie szybciej niz 6-8h, z reguły pije po 7-8h od przyjęcia leku. Czytam, że może wystąpić kołatanie i ból serca, mocny wzrost ciśnienia krwi, niepokój itd, bo reakcja chemiczna. Ale ja zaraz zasne na siedząco XD

Tytan0piorunów

Jak wypiłem kiedyś kawę 2h po Medi to tak właśnie było, kołatanie serca :D znowu mój znajomy popija leki kawą i jest okej.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

21piorunów

Jeżeli na codzien żyje wam się "chujowo ale stabilnie", "jako tako" krótko mówiąc neutralnie ale co jakiś czas macie odpały że nagle doświadczacie skrajnie negatywnych uczuć i myśli ( w tym magicznych) to nie oznacza że te myśli mają rację, mimo że tak w tych stanach się wydaje.

To może być tzw "ADHD Crash", mój lekarz nazywa to "zjazdem" , mechanizm jest ten sam co przy braniu jakiś narkotyków/stymulantów - chwilowe obniżenie dopaminy generujące skrajne stany emocjonalne.

Bazując na moim przypadku - trwa to od 30 min do 2h. Często po takim dołku następowała lekka górka ale nie zawsze. W trakcie można czuć złość lub bezradność, do tych uczuć generowane są myśli które mają uzasadnić wam ten stan. Czasami zaczyna się z wyprzedzeniem tzn czuje się że zbliża się ta "fala" a czasami łapiesz się na skrajnych myślach i zadajesz sobie pytanie dlaczego skoro przed chwilą było wszystko okej. Takie stany można rozpoznać tym że ma się skrajnie różne myśli niż chwilę temu, przywołując te poprzednie myśli na się myśl tak jakby słuchało się że 2+2=5, tak jakby to było brednie, na wszelkie myśli pozytywne reaguje się bardziej jak Marian Paździoch mówiący "gówno się ułozy, najwyżej ja się uloze, i to nogami do przodu"

Powody:
Przeciążenie - zbytnie skupienie się na np pracy, czasami miałem tak nawet gdy grałem w grę i myślę sobie że już nie chce mi się grać ale dokończę ten etap.
Górka dopaminowa która powoduje późniejszy dołek, może występować naturalnie, może być skutkiem ubocznym leków na ADHD.
Niedostymulowanie, zła dieta, problemy ze snem, wszystko co pośrednio lub bezpośrednio wpływa na dopamine.

Leczenie:
-jezeli stosuje się leki na ADHD to można spróbować ją zmienić lub też dodać "booster" no mała dawkę szybko działającego metylofenidatu.
-jezeli nie stosuje się leków na ADHD a to występuje to polecam je jednak stosować, obserwuje widoczna poprawę gdy zacząłem brać leki, te zjazdy są rzadziej, są mniej intensywne, a dodatkowo booster pomaga jej opanować.
- jeżeli czekacie na diagnozę to mi pomogła kofeina w tabletkach.
- poza tym różnego rodzaju metody behawioralne - stabilne funkcjonowanie, unikające górek i dołków, dieta, suplementy (ja biorę magnes, witaminy z grupy b, niektórzy też widzą zaostrzenie objawów gdy mają niski poziom witaminy d.
- u niektórych w trakcie zjazdu pomaga ruch, u mnie bieganie w trakcie zjazdu nie pomagalo w żaden sposób.

Odradzam wszelkie "posty dopaminowe" - ADHD to deficyt dopaminy, dokładając do tego posty myślę że tego się nie naprawi, to mylenie skutków z przyczyną itp, chyba że powodem tych zjazdów jest przestymulowanie, może jak ktoś ogląda jakieś 15sekundowe brainroty to może to tak działa, nie wiem. Wiem że skrajna zmiana życia gdy żyje się "nie zdrowo" powinna bazować na znajdowaniu przyczyn i ich leczeniu, powolnych zmianach a nie nagłych postach, bo myślę że to prędzej spowoduje kolejny zjazd. .

Ten objaw z dodatkiem kilku innych może być mylony z depresją, może być też powiązany ze np nieleczone ADHD powoduje depresję - to wszystko może się przeplatać. Tak czy siak warto wtedy zbadać reakcje na leki, jeżeli przy SSRI te dołki nie znikną, tylko w trakcie ich będzie się czuło wszystko jedno, będzie się bardziej oswajać z tym to lepiej według mnie spróbować czegoś z noradrenalina/dopamina.

Fanatyk1piorunów
Tak czy siak warto wtedy zbadać reakcje na leki, jeżeli przy SSRI te dołki nie znikną

Przy ADHD właśnie nie zaleca się SSRI, zamiast tego powinno się stosować SNRI lub inne leki antydepresyjne jak NaSSA.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

17piorunów

Problemy ze snem ostatnio. Ciężko było przestawić się na wstawanie o 5:30 po wakacjach.

Eh, już myślałem, że udało się wyprowadzić sen, wczoraj zasnąłem 22:30 wg trackera. Dzisiaj senność była już o po 21 i prawie udał się Święty Graal - pójście spać o 21:30.

Ale dopadły w końcu wkurwiające myśli i c⁎⁎j strzelił.

Ale nic, zrozumiałem w końcu o co chodzi z melatoniną. Że ona jest średnią pomocą w zasypianiu (chociaż nie najgorszą). Za to jest (razem ze światłem rano) super w przesuwaniu zegara biologicznego*.

A dobrze ustawiony zegar + przepracowane stresy = dobre spanko w nocy i energia i chęci do życia w ciągu dnia.

*Melatonine na przesuwanie zegara jemy w małych dawkach już po biologicznym południu¹ (anti nadir). Czyli późnym popołudniem albo wczesnym wieczorem. Małe dawki - teraz używam przekrojonych na pół tabletek 1mg melatoniny czyli ok. 0.5mg, już po 18:00-19:00.

Nie chodzi o to, żeby chciało się od razu spać (chociaż efekt widziałem już tego samego dnia, chciało mi się spać godzinę wcześniej), ale o przesunięcie zegara. Tak żeby naturalnie ciśnienie na sen było duże wcześniej, tak żeby móc naturalnie zasnąć o pożądanej godzinie.

To w połączeniu z małymi dawkami melatoniny pomogło zasnąć po 22, a nie po 24-1.

Teraz trzeba popracować nad dyscypliną medytacji i pomedytować więcej przez jakiś czas, tak żeby przemyśleć/przepracować sobie rzeczy w ciągu dnia, a nie ruminować w nocy i nie móc spać od wzrostu ciśnienia z nerwów.

Są wakacje i klub strzelecki zamknięty, więc mogłem zapobiegawczo znaleźć sobie inne zajęcie na odstresowanie.

Pozdro nocne marki i tomki!

1: jakby ktoś chciał doczytać: drugi punkt zerowy krzywej odpowiedzi fazowej

ang. the second zero crossing / crossover point of the phase-response curve, PRC

Screenshot: wczorajszy udany dzień/noc i prawie idealne 6h50m snu (optimum 7h15 min wg trackera).

Fenomen0piorunów

@Legendary_Weaponsmith

Tak żeby naturalnie ciśnienie na sen było duże wcześniej, tak żeby móc naturalnie zasnąć o pożądanej godzinie.

Ale bierzesz pod uwagę że chronotyp możesz mieć taki że Twoje naturalne godziny aktywności są później? Bo można próbować wieku rzeczy albo po prostu zaakceptować wbudowany zegar biologiczny i z nim nie walczyć.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

82piorunów

Jestem k⁎⁎wa głupi

Umówiłem sie wczoraj na rozmowe o prace na 10

do 6 siedziałem na telefonie

potem 2h snu, i żeby kontaktować wziąłem leki na ADHD (concerta) których nie można łączyć z kofeiną bo mi serce j⁎⁎⁎ie

popiłem mocną kawą

Gadam w tempie 15 słów na sekundę, plącze sie w tym co chce powiedzieć, i czuje jak mi serce wali. Musze siedzieć w miejscu żeby nie podnosić bardziej ciśnienia

Jedna rozmowa za mną, czuje że wypadłem na solidne 6.5/10

za 30 minut kolejna

jak mnie karetka zabierze to postaram sie dodać wpis na hejto

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Wiadomości Polska

12piorunów

Autorka reportażu o dorosłych z ADHD: latami słyszeli, że są leniwi i gorsi [WYWIAD]

Leniwi, nieodpowiedzialni, powinni bardziej się starać - słyszeli przez lata. Tymczasem wielu z nich miało nierozpoznane ADHD – powiedziała PAP autorka książki „Milion myśli naraz. O dorosłych z ADHD” Aneta Pawłowska-Krać. Dziś nadrabiamy dekady braków diagnostycznych - dodała.

Autorytet

w Muzyka

17piorunów

Za⁎⁎⁎⁎ste to jest. Dzieciaki wymiatają.
https://youtu.be/jJslMI_LLMM?si=Wybdx8LoXXCdORMm

Pokaż więcej komentarzy (6)

Kosmonauta

w Hydepark

26piorunów

2 lata od mojego wpisu:
https://www.hejto.pl/wpis/niedawno-dostalem-diagnoze-adhd-i-leki-mialem-od-poczatku-kariery-programisty-pr

Warte dopowiedzenia, że koniec końców akurat ten lek mi nie podszedł. Testowałem z psychiatrą inne:

* medikinet CR

* concerta/atenza

* elvanse

Najbardziej podeszła concerta, działa z 12h. Mimo że to ta sama substancja, uwalnia się inaczej w organizmie.
Efekt tak subtelny, że jak nie biorę tego leku, to czasami wydaje mi się, że w ogóle go nie potrzebuję.
Natomiast jak go wezmę, to nagle idzie usłyszeć własne myśli i zachowuję się dużo mniej chaotycznie.
Największą różnicę widzi dziewczyna, gdy jeździmy samochodem. Bez leku wkurzam się, przeklinam na innych kierowców. Z lekiem oaza spokoju.

Teraz robię sobie dłuższą przerwę od tych leków, zobaczyć czy da się funkcjonować bez nich, bo koniec końców, jakoś nie widzi mi się, brania ich do końca życia.

   

Fenomen0piorunów

A widziałeś różnice między concerta a atenza?
Ja biorę te drugą, jak dla mnie dużo lepsza niż medikinet, dużo stabilniej i dłużej działa.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Ma tu ktoś i bierze Medikinet?

Nigdy nie czułem potrzeby, bo byłem turbo sportowcem. Treningi 5x w tyg, boks zamiast siłowni (wyładowanie, a teraz tylko siłka 4x w tyg), życie ułożone z kobietą, która była z charakteru dobrze zorganizowana i pracowała w księgowości, brak czasu wolnego i człowiek się nie zastanawiał. Teraz jestem singlem, mam 30 lat, poza pracą zdalną tylko siłka i w weekend kumple i czuję negatywne skutki mojej "urody", bo zaczyna do mnie docierać, że w tym wieku odpalanie się jak zapałka nie jest ok, wdawanie się w bójki jak trochę wypije też nie jest ok (chociaż raz na 10 razy to ja zacząłem, a tak to męskie ego mnie do tego pchało na zasadzie musze się postawić. Najgorsze jest to, że zazwyczaj to ja byłem górą w tych bójkach i na drugi dzień moralniak i rozkmina czy komuś się krzywda nie stała, wolałbym ja dostac po ryju i mieć bekę potem). Mój ojciec całe życie też nieleczone ADHD i pamiętam że ciało miał spięte jak agrafka. A mnie przed 30 dopadła hipertonia mięśni dna miednicy i oczywiście od spinania ciała i mojej osobowości. Ćwiczenia oddechowe robią mega robotę.

Mam dni, kiedy pracuję na 200 %, mam dni, kiedy na 20 %. Mam huśtawki nastroju, od eufy po totalny dołek tego samego dnia. Nie czułem tego będąc młodszym, bo nie dochodziły poważne problemy.

Często wracam do palenia szlugów, bo problemem nie jest sam nałóg, tylko skoki dopaminowe, które mi daje papieros. Wśród ludzi z ADHD, których znam, jestem jedyną osobą, która nie bierze kokainy. Co ciekawe - większość z nich ma podobną drogę zawodową jak ja, pracuje w handlu, odnosi sukcesy, potrafi pracować 24h i potem 48h nic nie robić, ale ich 24h jest bardziej efektywne niż 2 tygodnie zwykłego gościa.

Czasem nie znam umiaru z alkoholem. Nie przez problem alkohoowy, tylko przez potrzebę ulgi + robienie wszystkiego szybko. Szybko jem, szybko piję. Mam drina? Zeruję, bo nie umiem nic na spokojnie. Mam kawe? Wypijam ekspresowo jak sok. Nie delektuję się. Jem? Kiedyś się potrafiłem srogo ulać, bo nie dawałem czasu mózgowi przyswoić info z żołądka, że jestem najedzony i żarłem na wyścigi.

K⁎⁎wa, teraz jako już w pełni dorosła i dojrzała osoba czuję, że muszę iść po tabsy. Nie pomaga mi to, że jestem sam - pracuję zdalnie, mieszkam w sumie zaraz sam (w tym roku robię na piętrze rodzinnego dużego domu mieszkanie albo na start chociaż pokoj 30m2).

Brakuje mi boksu, ale nie będę chciał do niego wracać. Ponieważ wiem, że pójdę tam, pouderzam w worek czy na tarczę, ale będzie ciągnęło wilka do lasu. Będę chciał być lepszy od innych, sparować, jak dostanę po głowie, to przestawię się w 100 % na ostre treningi, żeby kogoś przeskoczyć. To potem znów propozycja walk/zawodów, a ja nie mam na to czasu, chęci i muszę podreperować zdrowie (układ pokarmowy od 2 lat daje mi w kość). Poza tym boks jest taki, że jak nie masz czystej głowy, to nie wychodź do ringu, a ja nie mam.

Potrafię mieć grafik dnia taki: praca zdalna do 16.30, spacer z psem, siłownia, obowiązki domowe, w weekendy jeszcze rozmowy z native spekaerem po ang, spotkania z kumplami, a i tak czuję, że się nudzę, bo w mojej głowie się dzieje za mało, albo za dużo, c⁎⁎j wie już.

Nie umiem odpoczywać. Dla mnie to strata czasu i gonitwa myśli. Jak uszkodziłem kolano 2 tyg temu, to pierwsze 2 dni na d⁎⁎ie czułem jakbym był na urlopie życia. Wszystko zwolniło, oglądałem telewizje i cieszyłem się jak dziecko.

K⁎⁎wa, no nie wiem co jeszcze. Dla ciekawostki powiem, że wszystkie osoby ADHDowe co poznałem łączyły 2 rzeczy, które u mnie widać na horyzoncie. Masa ludzi przy sobie, ogromne zaufanie od nich, sprawna manipulacja, dużo kasy, przedsiębiorczość i..rozjebane życie prywatne i nałogi. No fajnie k⁎⁎wa

Tytan2piorunów

U mnie dobrze dobrany medikinet zastąpił wszystkie używki i dużo pomógł przy pracy zdalnej, ale to była połowa sukcesu, druga połowa to konsumowanie książek i innych materiałów o ADHD w kontekście autoterapii. Medi ci pomoże w pracy zdalnej, wystawi stały rytm dnia, wyciszy głowę i sprawi że mniej cię będzie ciągnąć do ryzykownych zachowań. Bardzo polecam spróbować i poświęcić trochę czasu na dobranie dawki, mi odmienił życie na lepsze. Co do tego że problemy ci wychodzą dopiero teraz, to normalne. Sport też bardzo pomaga, dlatego nie miałeś potrzeby jak tyle ćwiczyłeś.

Jeśli chodzi o alko, to nie powinienem cię oceniać, ale brzmisz jak osoba która nie powinna pić. Mam ochotę napisać bardziej niemiłe rzeczy, ale nie będzie to konstruktywne.

Zdecydowanie zrób diagnozę i spróbuj, jest spora szansa że ogarnie ci to sporo życia.

Mocarz1piorunów

@Lopez_

Z tego co czytam to solidne poszlaki są. Szukaj diagnozy ADHD u dorosłych i polecam uczciwie przejrzeć opinie czy dane miejsce rzeczywiście diagnozuje, czy tylko przyklepuje (osobiście w Harmonii od Luxmedu rzeczywiście mnie diagnozowali, ale od razu zaznaczyłem że chcę się nauczyć, nie tylko przyklepać).
Na pewno nie nastawiaj się w 100% bo ja tu widzę też oznaki wywalonego w kosmos testosteronu (lub zaburzeń o podobnych efektach) i jeśli nie masz ADHD to metylofenidat tylko pogorszy sprawę.

Co do samego medikinetu to u mnie wybitnie zredukował to "rozchwianie", ale raczej w małej skali (i jest szansa, że je usunie, nadal jestem na etapie kalibracji). Jak miałem długie, nudne i niezbyt pilne tematy to potrafiłem jak wahadło na przemian zmuszać się do pracy i wyrzucać sobie że nic nie robię. Ostatecznie efektów nie było z tego żadnych poza gigantycznym stresem.
Teraz nie mam tej wielkiej przeszkody, ale reszta problemów to raczej kwestia pracy psychologicznej. Wystarczy samemu i konkretne efekty są nawet bez leku. Miałem na to trochę czasu bo przez zamieszanie z terminami od diagnozy do leku minęło pół roku xD

Więc jak pisze @kkdawid - pomaga bardzo, ale tylko połączenie lek+terapia. Nie nastawiaj się na to jak na magiczną pigułkę, powiedziałbym wręcz że w szerokim ujęciu to świadomość daje tu więcej.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Dyskusje

91piorunów

Obiecałem popełnić mały przewodnik jak pomóc sobie w walce z depresją, pomocą z łagodzeniem objawów autyzmu oraz ADHD używając zwykłych probiotyków dostępnych w aptece.

Pamiętajcie iż nie jest to leczenie zastępujące farmakologię, należy używać go wspomagająco. Jeśli odniesie skutek nie rezygnować także samodzielnie bez konsultacji z pozostałych medykamentów.

Wszystkie podawane artykuły są z renomowanych źródeł żadne sponsorowane albo "instytut z dziury w d⁎⁎ie imienia Radżara Kiełbasiara w Islamabadzie" których ostatnimi czasy sporo w necie.

Wszelkie źródła to solidne opracowania, linki w treści.

Zaczynamy.

Po Pierwsze Dieta https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12566067/

Zgodnie z najnowszymi badanami wpływu mikrobiomu jelitowego dieta w depresji powinna być ubogą w proste cukry, alkohole, białka mleka (kazeina/ laktoza) gdyż na skutek zaburzenia zdrowego mikrobiomu jelitowego u osób między innymi z depresją następuje rozkład cukrów prostych, kazeiny oraz glutenu i cukru. Kazeinę można przekształcić w kazeomorfinę, gluten w gluteomorfinę i gliadynę w gliadynmorfinę. Zidentyfikowano sześć neurologicznie aktywnych peptydów: beta-kazomorfinę, alfa-gliadynę, dermorfinę, deltorfinę 1, deltorfinę 2 i peptydy modulowane przez morfinę, w tym beta-kazomorfinę i alfa-gliadynę

Wszystkie wymienione związki są pochodnymi opiatów.

Problem z ich przetwarzaniem występuje także w niektórych chorobach autoimmunologicznych oraz w AUTYZMIE

**https://www.nature.com/articles/s41398-025-03521-1**

**https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12578238/**

**https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12860830/**

Po drugie uzupełnianie mikrobiomu **https://hms.harvard.edu/news/drawing-line-gut-microbiome-inflammation-depression**

Zgodnie z najnowszymi badaniami osoby dotknięte depresją mają zaburzoną gospodarkę mikrobiotyczną co powoduje zakłócenia na osi Jelita - Mózg.

Zgodnie z najnowszymi badanami wytypowano pary bakterii dające największe efekty przy suplementacji i wpływające pozytywnie na efekt terapeutyczny.

Są to :

1. Lactobacillus + Bifidobacterium https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10205982/ notuje się poprawę gospodarki jelitowej do 40% w okresie 20 tygodni

2. Lactobacillus helveticus R0052 + Bifidobacterium longum R0175 https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0261561425003334 oraz https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10056475/#sec5-nutrients-15-01521 oraz https://reachlink.com/advice/general/gut-microbiome-and-mental-health/

3. L. rhamnosus + Bifidobacterium longum 1714 https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2590097824000211

Co masz robić?

1. zmień nawyki żywieniowe unikaj cukru, kazeiny, glutenu, węglowodanów w znacznych ilościach

2. zażywaj probiotyki przez co najmniej 6-8 tygodni 2-3 razy dziennie

3. ogranicz używki

4. nie rezygnuj z innych przyjmowanych leków

5. jeśli możesz i cię stać wykonaj badania przesiewowe jelit ( są nawet pakiety oferowane przez różne labolatoria)

6. zażywaj tran 1 dziennie

7. jeśli możesz zażywaj betaglukan w czasie przyjmowania probiotyków

Dodatkowe żródła:

Betaglukan i depresja https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37939990/

Betaglukan i ADHD oraz autyzm oraz zwiększanie funkcji poznawczych https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC8927932/

Mikrobiota i Depresja:https://www.frontiersin.org/journals/microbiology/articles/10.3389/fmicb.2025.1664800/full

Mirkobiota i Autyzm https://www.nature.com/articles/s41598-025-27822- oraz https://www.mdpi.com/2227-9059/12/12/2686 oraz https://reachlink.com/advice/general/gut-microbiome-and-mental-health/

Kazeina i Autyzm oraz ADHD https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7651765/

Mikrobiota i ADHD https://www.unisc.edu.au/about/unisc-news/news-archive/2025/may/gut-microbiome-link-to-adhd-reinforced-in-scientific-review

Rozkład do Opioidów https://link.springer.com/article/10.1007/s11011-026-01789-w#Sec8

Co zatem żreć?

zapoznaj się z dietą w stylu Keto

jedz dużo kiszonek ! Bardzo dużo kiszonek 1 dzień = 1 ogór/ porcja kapusty/ kimchi, cokolwiek!

Jedz rosołki.

Nie żryj syfu.

kup tran

kup betaglukan (najlepiej droźdzowy nie z owsa)

kup probiotyk np. Sanprobi Stres lub SanBiotics Stress oraz Enteris Stress

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37720373/

Pierwsze efekty pojawiają się w wypadku łączenia z betaglukanem nawet w ciągu tygodnia, aczkolwiek cykl terapeutyczny to minimum 6-12 tygodni.

Jeśli masz rozwaloną mikrobiotę po jakieś antybiotykoterapii kup także zwykły probiotyk np. sanprobi super formula, sanbiotics super, vivomixx

Nigdy nie jaraj się probiotykiami w stylu 1000 miliardów bakterii w 1 kapsułce.

Liczy się ilość szczepów.

Jeśli masz ADHD/Autyzm tak jak ja możesz odezwać się na PRIV pomogę :smiley:

W Katowicach i okolicach można się ze mną oraz z jednym z wykładowców z Śląskiego Uniwersytetu Medycznego umówić na bezpłatne wykłady dla nauczycieli oraz rodziców uświadamiające znaczenie diety w autyzmie, jeśli ktoś jest zainteresowany priv.

Z fartem.

Polecam bloga :

https://psychobiota.pl/

Oraz Podcast na Spotify

https://open.spotify.com/show/4VblJQHkZ2IcH70oBIjjVH

Kanał Youtube

https://www.youtube.com/watch?v=19bDtmGPMMc&list=PL1whyVzyYvJwL5gCW5O81YhUo9YcPLGsS

P.s. szurów czarnolistuje.

Jakby się to dało przypiąć gdzieś żeby każdy kiedykolwiek wchodzący na tag mógł na niego trafić było bardzo miło Panie OWCEN @bojowonastawionaowca

Zawodowiec2piorunów

Czemu konkretnie tran, a nie witamina D?

Poza tym dzięki za wpis, jako osoba z ASD będę musiał się tym zainteresować, bo mam wrażenie, że to o czym piszesz może mi bardzo pomóc :3

Pokaż więcej komentarzy (44)

Fanatyk

w Hydepark

30piorunów

no i zleciało mi 31 dni bez palenia, nie wiem czy złamałem zasady ale zapaliłem pół jointa z CBD na juwenaliach (był konkurs na skręcanie na czas, i chciałem sie sam sprawdzić. Skręciłem w 2:26 xD) jakieś 2 dni temu

Wnioski?

* Po miesiącu moje samopoczucie jest w sumie podobne jak po tygodniu bez palenia. Melatonina ułatwiała zasypianie w pierwszych dniach

* Zdarzały się epizody depresyjne, średnio raz w tygodniu. Miałem je już dużo wcześniej, ale teraz nie mam czym zagłuszyć myśli. Nie jestem dumny z tego że zamiast palenia piłem wtedy szklankę whisky, ale nie popadam w alkoholizm i nie czuje potrzeby regularnego picia. Wole to od marzenia o położeniu głowy na 20 kilowym worku saletry

* Zapisałem sie na judo, i staram sie ogolnie trenować 5 razy w tygodniu (5 razy krav maga, 2 razy judo). W poniedziałki i środy przez podwójne treningi wychodze z domu o 18 i wracam o 23, a w piątki mam sparringi na krav madze gdzie próbuje używać judo. W weekendy regeneracja, chyba że chce poskakać na trampolinie

* Mam wrażenie że kasy w portfelu zostaje podobnie, chociaż teoretycznie oszczędzam te ~500zł na miesiąc

* Przez pierwsze dni robiłem więcej roboty żeby nie myśleć o paleniu więc myłem podłogi, zmywałem, gotowałem etc. ale teraz znowu mam wyjebane i jest jako srako. Powiedziałbym że mam w domu schludnie, choć nasrane. Mam w zlewie dwie miski i kubek, i są w nim od chyba 3 dni bo mi sie nie chciało zmywać. Z robotą sie znowu zaczynam opierdalać

* Nie wiem czy planuje rzucać na stałe. Jak mnie koleżanka zaprosi na palenie to na 99% nie odmówię. Nie mam dalej w domu rzeczy żebym mógł wrócić do regularnego palenia. Żadnych bletek, crashera, bonga ani nic. Musiałbym coś cudować z puszką, zakładając że miałbym co palić ale jakbym chciał kupić temat to co najmniej tygodniowy zapas bym musiał wykupić. Być może kiedyś kupię żeby palić po pracy, ale to dopiero plany

Mam leki na [#adhd](/tag/adhd) (concerta 218mg) i umiarkowanie czuje jakieś efekty

Podsumowując: nie ma jakiejś wielkiej zmiany, więc nie będę wam pi⁎⁎⁎⁎lił "Czuję się milion razy lepiej, robie mnóstwo rzeczy, jest w pyte. Nie rozumiem jak można palić, jakie to niezdrowe..." - jest w zasadzie tak samo i troche sie sam zastanawiam po co rzucałem i czy było mi to do czegoś potrzebne. Jest lepiej niż jak kiedyś paliłem po 3-4 razy dziennie mając prace, studia i treningi tego samego dnia

Gwiazdor1piorunów

Dwa razy rzucałem, po pięc lat przerwy. Zawsze od razu, bez wspomagaczy. Wiem że palenie siedzi motzno w głowie. Teraz jaram, ale już schodzę powoli do lata, a potem cyk. I tak już zapewne zostanie :smiley:

Powodzenia i wytrwałości. Palenie to ZUO.

Gruba ryba1piorunów

@redve próbowałeś waporyzowac lekkie indici często w małych ilościach? Czy w sumie c⁎⁎j wie co palisz bo z ulicy + nie bawisz się w testowanie?

Zauważam ze istnieje pewna grupa właśnie ADHDowcow którzy popadają w palenie lekkich odmian do pracy kreatywnej.

Gruba ryba0piorunów

plus wolałem stary avatar bo się rzucał w oczy i od razu wiedziałem komu odpisuje a nie jak post-factum zwróciłem uwagę na mention

Fanatyk1piorunów

@wombatDaiquiri miałem waporyzator i weed z apteki, ale nie czułem różnicy między odmianami. Dla mnie serio zioło to było zioło, i dlatego sie przestawiłem po prostu na to co było tańsze XD

Kiedyś brałem ilości wielkości główki od zapałki albo mniejsze do waporyzatora i czułem delikatny efekt, ale potem jakoś sam z siebie zwiększałem dawki

Praktykant0piorunów

@redve może kwestia jaki waporyzator. Słyszałem, przenośne są do dupy. Mam stacjonarnego vulcano, powiem ci, że jak jest cherry costam, albo jakiś lemon, to przy 190c czuć smak, sam byłem zdziwiony jak bardzo. No i po przyzwyczajeniu do wapo, nie ma kaszlu palacza, nagaru w przełyku i klepie jakoś lepiej, a raczej inaczej. Kolejnym plusem jest, przynajmniej w moim wypadku, spadek zużycia, zamiast 20-30g miesięcznie, schodzi mi 10-15.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Włączam ekspres, robię kawę do kubka, biorę się za przygotowanie Twarogu do spożycia (rzodkiewka, szczypiorek, awokado, sweet chili), w międzyczasie śniadanie do szkoły dla młodego, zmywarka i inne duperele.

I wszystko się rozchodzi o to czy przypomni mi się o kawie zanim ekspres się w nią wypłucze...

Dzisiaj przypomniał mi dźwięk ekspresu - nie zdążyłem.

Też smaczna.

GURU2piorunów

Z jednej strony można przestawić, żeby się płukał po np. godzinie. A z drugiej pytanie: lepsza kawa zimna, czy z dolewką? :thinking_face:

Fanatyk

w Memy

84piorunów

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

49piorunów

ADHD be like:

Wstałem, zjadłem śniadanie, kawusia uspokoiła chomika w głowie, mogę iść spać dalej.

Pokaż więcej komentarzy (9)