Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dieta

Koneser

w Hydepark

25piorunów

Wczoraj wykazałem się dorosłością - uznałem, że na obiad będą ciastka, bo jestem dorosły i nikt mi tego nie zabroni.

Wykazałem się też odpowiedzialnością - wliczając ciastka w macrosy uznałem, że jednak będą i na obiad, i na kolację

PS: zmieściłem się mniej więcej w 80% jedzenia ze zdrowych i pożywnych źródeł w skali tygodnia, a dzisiaj na śniadanie był twaróg

Kompan

w Dyskusje

10piorunów

Zmiana sposobu odżywiania wcale nie musi oznaczać rewolucji. W moim przypadku najlepiej sprawdziły się małe kroki. Zamiast narzucać sobie mnóstwo zakazów, zaczęłam po prostu podejmować lepsze decyzje każdego dnia.

Bardzo pomogły mi regularne posiłki. Gdy przestałam dopuszczać do dużego głodu, znacznie rzadziej miałam ochotę sięgać po coś słodkiego. Z czasem na talerzu pojawiło się więcej białka, warzyw i produktów, które syciły na dłużej.

Nie stawiałam sobie celu, żeby z dnia na dzień całkowicie wyeliminować słodki smak. Dałam sobie czas. Organizm stopniowo przyzwyczajał się do nowych nawyków, a ochota na słodycze z każdym tygodniem była coraz mniejsza.

Dziś wiem, że znacznie lepiej skupić się na budowaniu nawyków niż na kolejnej diecie. Dieta kiedyś się kończy, a zdrowe wybory mogą zostać z nami na lata. Nie trzeba być idealnym – wystarczy być konsekwentnym i pamiętać, że nawet małe zmiany potrafią przynieść naprawdę duże efekty.

Lider8piorunów

@ellang1990 Bez twarogu to się nie najesz.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kompan

w Dyskusje

8piorunów

Co daje lepsze efekty – dieta czy aktywność fizyczna? :thinking_face:

Moim zdaniem jedno bez drugiego nie wykorzystuje swojego pełnego potencjału.

Można trenować kilka razy w tygodniu, ale jeśli na co dzień odżywianie jest przypadkowe, efekty często przychodzą wolniej. Z drugiej strony samo zdrowe jedzenie też nie zastąpi ruchu, który poprawia kondycję, samopoczucie i pomaga zadbać o zdrowie.

Nie trzeba od razu robić rewolucji. Wystarczy zacząć od małych kroków – zamienić słodki napój na wodę, wybrać spacer zamiast kolejnego wieczoru na kanapie albo dorzucić kilka bardziej wartościowych posiłków w tygodniu.

To właśnie regularność, a nie perfekcja, robi największą różnicę.

A wy co myślicie?

Tytan0piorunów

W moim przypadku 100% dieta, ruchu mało, ale jem też mało i niekoniecznie super zdrowo. Wyniki i samopoczucie w normie odkąd pamiętam.

Gruba ryba2piorunów

podaję hasło. Okoń!

Pokaż więcej komentarzy (14)

Kompan

w Dyskusje

3piorunów

Coraz bardziej przekonuję się, że zdrowe odżywianie to nie lista zakazów, ale sztuka dobrych wyborów. Nie muszę całkowicie rezygnować z ulubionych potraw – wystarczy zachować umiar i dbać o codzienny bilans.

A Wy? Macie produkty, z których zrezygnowaliście na stałe, czy raczej stawiacie na zasadę 80/20?

Fanatyk0piorunów

Komentarz usunięty

Autorytet0piorunów

@ellang1990 Strasznie lubię cegły, ale mam po nich ostre zatwardzenia więc musiałem zrezygnować, ech.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Hydepark

108piorunów

Od bardzo dawna mam w końcu 2 cyfrową wagę. I myślałem że będę się czuł z tym lepiej, z pasa zeszło tyle że jestem w stanie włożyć zaciśniętą pięść między ciało a spodnie ale w lustrze nie widzę zbytnio różnicy.

Przy moim wzroście 178 nadal ważę za dużo, ale powolutku do przodu, czuję że jeszcze mogę trochę pociągnąć redukcję.

Duża w tym zasługa roweru na który wsiadlem 1 maja po latach niejeżdzenia,z dietą to jem generalnie wszystko i staram się trzymać limit na fitatu.

Generalnie nie wiem jak to się stało że zacząłem, ostatni rok był ciężki i była stosowana psychoterapia oraz brałem leki na depresję bo byłem bardzo przytłoczony samotnością, ale w pewnym momencie zdałem sobie sprawę że jestem z tym wszystkim sam, i tylko na sam mogę się z tego wyciągnąć, ci wszyscy specjaliści od głowy to tylko tło. Ze względów finansowych musiałem odstawić leki i bałem się bardzo zjazdu w dół, ale pozytywnie zaskoczyłem sam siebie.

Cel na najbliższe miesiące to przetrwać jesień i zimę bez wracania do starych nawyków, zobaczymy czy się uda, rozważam zakup trenażera żeby coś porobić aktywnego w zimę.

109,7 kg-> 98,9 kg

GURU8piorunów

Wygląda na to że suma twojej i mojej wagi jest wartością stałą.

Kosmonauta1piorunów

@Solar gratuluję tak solidnego zejścia z wagi! Nadal kontynuowałbym rower - obok pływania chyba najszybciej przyspiesza zrzucanie masy :smiley: Jeździłbym nim jak najdłużej. Kup bieliznę termiczną w decathlonie i ciśnij nawet jak zaczną się przymrozki :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (23)

Inspirator

w Hydepark

7piorunów

Pytanie do koksów tagu i nie tylko: jakie białko polecacie? Do tej pory kupowałem z KFD wersję pure bo unikam słodzików. Ale dziś zobaczyłem ceny i porównałem do tych sprzed kilku miesięcy i generalnie mają bardzo duży wzrost więc zastanowiam się czy nie ma może jakieś lepszej alternatywy jak mam tyle płacić. Tak jak mówiłem zależy mi na białku bez słodzików.

Gruba ryba1piorunów

Ja dodaję sobie Greatone - natural protein. Kupuję bezpośrednio na ich stronie bo mają taniej niż na allegro. Dobrze się rozpusza, w smaku ok (piję z wodą).

Gruba ryba1piorunów

Ostrovit ma linię produktów PURE, tylko to kupuję

Pokaż więcej komentarzy (18)

Inspirator

w Hydepark

43piorunów

Późne śniadanko do oceny. Chudnę stabilnie 0,1-0,3 kg na tydzień. Energia i samopoczucie ++. Ostatnie miesiące czy nawet lata o godz. 16-17 padałem na pysk i ze zmęczenia nie robiłem prawie nic do końca dnia. Teraz już nie ma tego popołudniowego kryzysu energetycznego i cały dzień jest stabilny i aktywny.

Nie nie całej tej kiełby nie zeżrę. Za dużo. Tradycyjnie podzielę się z Białym Psem.

Osobistość3piorunów

Posiłek idealny, pozdrawiam serdecznie w związku z brakiem chlepka 😊

Fanatyk3piorunów

Halo policja, prosze przyjechac na hejto, ukradli mi psa!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

106piorunów

Hejtusie pijcie ze mną kreatynę, udało mi się zrzucić dyszkę. Po wielkanocy ~hańba~ waga doszła do momentu gdzie trzeba było już zareagować. Niecałe 12 tygodni później jestem 10,3kg lżejszy. Udało się też nie spalić mięśni - jestem równie zadowolony co zmęczony.

Powiedzieć, że z całego serca nienawidzę aplikacji to jak nic nie powiedzieć. No ale działa. Więc jedziemy ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Fenomen1piorunów

Wielkie gratulacje i tak trzymaj! 👏🏼
Ważne, że to zmęczenie popłaca i widzisz efekty, a to jednak bardzo motywuje 😉

Kompan1piorunów

Szacunek za konsekwencję, 10 kg to świetny wynik! 👏 Ostatecznie to właśnie regularność robi największą różnicę. Ja przy okazji redukcji zaczęłam też bardziej interesować się tym, co jem i czym słodzę. Wpadłam kiedyś na kilka ciekawych artykułów na stronie slodzace i znalazłam tam sporo konkretnych informacji o słodzikach oraz ich zastosowaniu. Może akurat też Ci się przyda podczas dalszej drogi. :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (32)

Inspirator

w Hydepark

17piorunów

Na zdjęciu śniadanko na radości: 2 grillowane camemberty, łyżka dżemu pomarańczowego i ogórki. Czuje się wspaniale, ponieważ przekroczyłem magiczną granicę schudnięcia i już nie ważę ponad 100 kg, tylko prawie 100 kg. Pijcie ze mną kawkę. Z postępów, to przestałem chrapać (wystarczyło schudnąć te 8 kg, i jak ręką odjął, a myślałem, że będę się z tym musiał bujać po lekarzach, tak mocno było, że sąsiedztwo budziłem, proszę ja Państwa). Coś tam ćwiczę, ale tak troszeczkę ze sztangą, bieżnią, bez absolutnie żadnego ciśnienia na nie wiadomo co. W międzyczasie była, przyznam, przerwa w chudnięciu, bo w maju syn miał komunię i została góra żarcia i zwyciężył mój wewnętrzny dziad borowy i musiałem to zeżreć. No i zeżarłem z kilogram bloku, z 3-4 kilo ciast i deserów różnych, z 2-3 kilogramy dań absolutnie niedietetycznych, popiłem napojami słodkiemi. I i się wahnęło, niespodzianka. Ale zacisnąłem zęby i się odwahnęło.

GURU2piorunów

Fajne śniadanko! Ja przygodę z zrzucaniem kilogramów rozpocząłem od odstawienia napojów słodkich i gazowanych😉.

Osobistość0piorunów

gratki

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

77piorunów

Ostatni posiłek dziś przed jutrzejszym, porannym startem w ultra. Zaraz trzeba uderzać w spanko.

Kanapki z dżemem, bananem i łososiem.

GURU12piorunów

Murzyn złapał złotą rybkę i rybka powiedziała, że może spełnić jego jedno życzenie no i Murzyn myśli i w końcu mówi:

- Chciałbym przez chociaż jeden dzień być kwiatkiem

Więc rybka wzięła nóż odcięła mu k*tasa - Na to wkurzony Murzyn:

- Coś ty mi zrobiła? Miałem być kwiatem!

- No i jesteś "czarny bez"

Pokaż więcej komentarzy (14)