Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#motywacja

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Z od Paula Płoszaj:

Po co masz tracić czas na bycie swoim własnym wrogiem, skoro ten etat jest już dawno zajęty? 🤔

Zastanów się przez chwilę, ile energii marnujesz na dowalanie sobie w duchu. Rozpamiętujesz każdą wpadkę, wytykasz sobie najmniejsze potknięcie i patrzysz w lustro ze zbyt wielką surowością.

A teraz spójrz na to z boku: po co masz robić darmową robotę za ludzi, którzy i tak chętnie obgadują Cię za plecami? Twój ex i zawistne znajome z przeszłości mają z tego tytułu wystarczająco dużo zajęcia. 😎

Oni spędzają swoje wolne wieczory na rozkładaniu Twojego życia na czynniki pierwsze. Daj im się wykazać, nie wchodź w ich kompetencje. 😅

Twoja jedyna rola to stać za sobą murem, bez względu na to, co przyniesie dzień. Kiedy w życiu bywa pod górkę, ostatnią rzeczą, jakiej potrzebujesz, jest dokładanie sobie ciężaru własnymi myślami. Bądź dla siebie schronieniem, a nie kolejnym sędzią. 🫶🏼

Niech zazdrośnicy gadają, co chcą - Ty w tym czasie ciesz się chwilą, pij dobrą kawę i żyj tak, żeby ich zżerało od środka. 🥂😎

Kosmonauta2piorunów

karyny po odkryciu stoicyzmu!

ale fakt faktem, to trochę jak antidotum na to wszystko co jest wzmacniane/trenowane socjalami.

taki dystans do siebie. i akceptacja, chociażby tego, że teraz tak jest i inaczej w tym momencie nie będzie.

Sum0piorunów

O mnie wszyscy mówią dobrze, więc niestety ktoś musi.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Sport

10piorunów

Założyłem dzisiaj tę starą koszulkę, żeby przypomnieć sobie (i napisać wam), że czas zapierdala... Ale nigdy nie jest za późno, żeby coś zacząć i zrealizować! Brzmi jak frazes, wiem. Ale nim nie jest.
2018 rok, to był ostatni rok, gdy miałem chęci coś ze sobą zrobić. Ostatni rok, gdzie miałem znajomych, którzy mnie motywowali. Ostatni rok, gdzie wydawało mi się, że słońce inaczej świeci i świat jest jakiś przyjemniejszy w odbiorze. Potem mnie dobiło. Nie była to depresja, ale wieczna niechęć, lenistwo, niedbalstwo, obojętność. Dzisiaj mija pół roku, odkąd wziąłem się za siebie. Nie da się przestawić prostej wajchy z "Zero" na "Max" w dzień, tydzień czy miesiąc. Ale mam nadzieję, że za rok znowu wam napiszę, że wytrwałem i dalej tu jestem - silniejszy niż dzisiaj.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Twórca

w Dyskusje

4piorunów

Siema!

Chciałbym wrócić do regularnych treningów: 3 razy w tygodniu w domu i 3 razy w tygodniu na siłowni. Mam jednak problem ze znalezieniem kogoś do wspólnych ćwiczeń — w formie klasycznego gymbro albo chociaż na start do wzajemnej motywacji online (np. przez Microsoft Teams).

Z moich dotychczasowych prób wynika, że trafiam głównie na osoby, które mają zupełnie inne podejście do treningu (np. lekkie cardio + hantle, 2 razy w tygodniu), a ja szukam kogoś, kto chce trenować regularnie i na serio.
Żeby ułatwić sprawę, mogę zaoferować dojazd na siłownię (wystarczy dorzucić się do jednego baku paliwa) oraz dostęp do mojej karty sportowej z pracy — ewentualnie mogę też opłacić komuś wejścia na siłownię.

Próbowałem już lokalnych spottedów i grup w okolicy, ale bez efektu.
Z góry zaznaczam, że nie szukam porad w stylu: „weź trenera personalnego”, „po prostu idź sam” czy „poznasz kogoś na siłowni” — to już przerobiłem. Chodzi mi po prostu o kompana offline, z którym można wspólnie trenować, motywować się i normalnie dogadywać. Niestety, na siłowni każdy raczej trzyma się swojego, a w jednej z sieciówek dostałem nawet łatkę „dziwaka, który szuka kolegów”.

Macie jakieś sensowne pomysły, gdzie realnie można znaleźć takie osoby?

Jedyna dla mnie opcja to tylko lub

Gruba ryba1piorunów

@Ziomek1998 jakbys chciał trenować hokej to mógłbym pomóc. wspolne treningi, motywacja noł problem. moze nawet całą drużynę bym ci załatwił. ale na siłowni to sie nie znam ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯ dzwigasz, zeby opuścić, żeby znowu podnieść i tak w kółko chyba. to chyba samemu w domu mozna nawet robić. SIŁAAAAA a gymbro to chyba pic rel?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Twórca

w Dyskusje

2piorunów

Siema!

Chciałbym wrócić do regularnych treningów: 3 razy w tygodniu w domu i 3 razy w tygodniu na siłowni. Mam jednak problem ze znalezieniem osoby do wspólnych ćwiczeń – czy to w formie „gymbro”, czy nawet do motywowania się online, np. przez Microsoft Teams.

Kiedy już na kogoś trafiam, są to zwykle kobiety 40+ albo goście, którzy chcą ćwiczyć „dwa razy w tygodniu”. Jestem już na tyle zdesperowany, że oferuję transport na siłownię (wystarczy dorzucić się do jednego baku paliwa) oraz możliwość korzystania z mojej karty sportowej z firmy, w której pracuję.

Gdzie mogę znaleźć takie osoby?

Na lokalnych spotted w mojej okolicy próbowałem i nic. Jedyna dla mnie opcja to tylko lub

Lider5piorunów

@Ziomek1998 bardzo potrzebujesz codziennego motywatora? Może załóż sobie dziennik tutaj i rób wpisy/podsumowania. Ja już chyba z 500 wpisów mam pod i prawie codziennie postuje. To mocno motywuje do działania bo może to nikogo nie obchodzi ale jest napisane i masz obowiązek wobec samego siebie.

Jak nie nauczysz się dbać sam o swoją dyscyplinę to zewnętrzne czynniki cię w końcu zawiodą.

Wiem, że nie o to pytałeś ale rozważ to.

Ozempic to nie droga dla wszystkich bo to dożywotnie uzależnienie od bardzo drogiego leku.

Też to rozważałem myśląc, że mam jakąś genetykę zjebaną albo co, a okazało się, że miałem tragiczne nawyki żywieniowe a nawet małe ilości alkoholu powodowały kompulsywne objadanie się.

No i zacznij naprawdę od jakiegokolwiek kardio- spacery, szybkie spacery, wędrówki, rower może bieganie. Skutecznie obniża łaknienie jednocześnie dając większy zapas kalorii do zjedzenia... oraz z czasem jak rośnie kondycja spalasz coraz więcej kcal w tej samej jednostce czasu.

Fanatyk2piorunów

@Ziomek1998 tak z doświadczenia, opieranie swojej motywacji i regularnosci w treningach lub uprawianiu sportu na innych osobach w moim przypadku kończyło się zawsze tym, że częściej czegoś nie robiłem niż robiłem. Bo będzie tak, że albo chłop nie będzie mógł 3x w tygodniu albo mu coś wypadnie i nie pójdzie/przestawi/spóźni się, potem Tobie coś wypadnie i w efekcie nie będziesz chodził.

Wiadomo, w dwóch raźniej ale jak masz robić to rób i nie oglądaj się na nikogo. I skoro masz problemy z motywacją to niekoniecznie 6x w tygodniu bo się szybko wypalisz.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

25piorunów

Kiedyś jak wziąłem się za redukcję wagi, na reddicie był taki /r/fatpeoplehate
Właziłem tam codziennie bo dawało mi to niezłego kopa motywacji.
No ale świniory się oburzały i w końcu zbanowali.

Gruba ryba0piorunów

@Michumi to tylko marketing, a on idzie w stronę modnych rzeczy. 2020 to czas BLM i o tym się mówiło. Moda minęła - brzuchy zostały

Gruba ryba1piorunów

Fat people hate ciągle żywe na 4chanie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Mocarz

w Odchudzanie

117piorunów

Ciężko idzie zrzucenie tego ostatniego 0,5 kg. Prawdopodobnie dlatego, że mam już stosunkowo niski % tkanki tłuszczowej (23,2%) I sie organizm nie chce już pozbywać zapasów nawet jak go ładnie na to nakierowuję. No ale trening nóg zrobiony. 2 godzinny maraton zumby też zaliczony.
Jak mnie chcecie zmotywować to będzie mi bardzo miło. Taka tam aktualizacja.

Osobistość1piorunów

@Cathelek Dobrze idzie, tak trzymać, ja z fanclubu treningu oporowego, także polecam Ci jakieś zajęcia wzmacniające :smiley: Trzymam kciuki ^_^

Gruba ryba1piorunów

Generalnie to najwazniejsze teraz przed Toba - nie spoczywac na laurach, utrzymywac diete i treningi. Z tego co slysze od ludzi to najtrudniejsza dla nich jest zmiana nawykow na stale.

Pokaż więcej komentarzy (49)

Tytan

w Dyskusje

11piorunów

Czy słyszeliście kiedyś, zeby żul powiedział: ja dziś nie piję jestem spłukany.
Nie, k⁎⁎wa. Żul wstaje rano. I wie, że zrobi wszystko, żeby osiągnąć swój cel. I się dzisiaj na⁎⁎⁎ać.
Więc bądz jak żul i zrób wszystko. Żeby osiągnąć swój cel…

Mocarz4piorunów

Uzależnienie - nie ma zmiłuj się...

Pokaż więcej komentarzy (4)