Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dieta

GURU

w Hydepark

54piorunów

Pelagra poczatkowo uważana byla za chorobę zakaźną. Ponad 100 lat temu "wybuchały epidemie" tej choroby w Europie i Ameryce Północnej. Objawami był stan zapalny skóry, biegunka, otępienie a w rezultacie prowadziła do zgonu.

W końcu odkryto, że jest skutkiem niedoboru niacyny (witaminy B3 – kwasu nikotynowego lub niacynamidu), znanej także jako witamina PP (pelagra preventing factor), oraz L-tryptofanu – egzogennego aminokwasu przekształcanego w wątrobie do niacyny i związana jest z ubogą dietą biednych warstw społecznych, opartą na kukurydzy, która zawiera niacynę w formie nieprzyswajalnej oraz niewiele tryptofanu.

Co ciekawe, rdzenne społeczności Ameryki używały sposobów przygotowania kukurydzy w sposób pozwalający na przekształcenie tej witaminy w kukurydzy do przyswajalnej formy - gotowanie w wodzie z wapnem lub węglem drzewnym (nikstamalizacja)

GURU14piorunów

Wołam @Barcol bo ty ostatnio recenzowałeś książkę typa, co twierdził, że jedzenie im mniej przetworzone, tym zdrowsze

Pokaż więcej komentarzy (24)

GURU

w Zdrowie

27piorunów

We wrześniu 2025 American College of Cardiology opublikowało rekomendacje, dotyczące oznaczania poziomu CRP wraz z lipidogramem, w celu określania ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.

Zebrane w ciągu ostatnich dwóch dekad dowody wskazują na to, że poziom CRP jest lepszym wskaźnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych niż sam cholesterol ("ten zły" czyli LDL-C).

Badanie CRP to określenie poziomu białka c-reaktywnego we krwi, które jest wskaźnikiem toczącego się w organizmie stanu zapalnego. Poziom tego białka będzie podniesiony przy każdej infekcji wirusowej czy bakteryjnej, a lekki, ale stale podniesiony poziom będzie świadczył o toczącym się w organizmie przewlekłym stanie zapalnym. Przewlekły stan zapalny jest czynnikiem ryzyka bardzo wielu chorób - w tym odkładania się cholesterolu w ścianach naczyń krwionośnych, a w rezultacie nadciśnienia, niedrożności, udarów i zawałów mięśnia sercowego. W odróżnieniu od badania w celu różnicowania infekcji (wirusowa/bakteryjna), przy określaniu ryzyka sercowo-naczyniowego używa się badania hsCRP, które jest tym samym badaniem, ale o po prostu dużo wyższej czułości.

Przewlekły stan zapalny może mieć bardzo wiele przyczyn, ale można go redukować stylem życia (odstawienie alkoholu, papierosów, ruch, brak nadwagi), dietą (zbilansowana dieta, bogata w błonnik i omega-3, z eliminacją alergenów pokarmowych) oraz leczeniem jego przyczyn (np. nieleczone infekcje).

Link do rekomendacji: https://www.jacc.org/doi/10.1016/j.jacc.2025.08.047

Artykuł z obszerniejszym opisem (po angielsku): https://theconversation.com/how-c-reactive-protein-outpaced-bad-cholesterol-as-leading-heart-disease-risk-marker-271143

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

17piorunów

Fun fact: Pieczarki, tak jak ludzie, potrafią wytwarzać witaminę D pod wpływem światła UV.

Sum0piorunów

@GazelkaFarelka Wszystko fajnie ale po co wystawiać pieczarki na słońce skoro można wystawić samego siebie?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

28piorunów

Od 2 tygodni staram sie pilnować żebym więcej jadł, bo ciągle traciłem na masie

O mnie: 23 letni niebieski który ma 195cm wzrostu i ćwiczy 3-5 razy w tygodniu, głównie krav magę oraz na siłowni.

Większość życia miałem masę w okolicy 73-75kg. Generalnie nie było źle, ale stwierdziłem że chce mieć więcej mięśni.

Dwa główne motywatory: Widać mi żebra i wiele kości (głównie to mi sie nie podoba w mojej sylwetce, bo ogólnie nie ma lipy)

oraz generalnie większa masa = możesz dźwigać więcej. To drugie było bolesne podczas walki gdzie będąc w parterze nie byłem w stanie zrobić ruchu kiedy leżał na mnie niemal 2 razy cięższy gość. Dodatkowo kupiłem ze 2 lata temu słoik kreatyny ale zapominałem o braniu jej i tak sobie stał.

No więc od ostatnich 2 tygodni staram sie spożywać ~3500 kcal i codziennie pamiętać o kreatynie.

W życiowym peaku ważyłem 80kg, za czasów gdy codziennie jarałem i jeździłem do McDonalda po zestaw.

Potem wróciłem do typowych 73kg. Ostatnio przez brak czasu nie gotowałem, mało jadłem (tyle żeby zabić uczucie głodu ale kalorii w tym sporo nie było). Kiedy na wadze zobaczyłem szóstkę z przodu (69.86kg chyba) to sie wkurwiłem, i tak podjąłem swoją decyzje.

Dzisiaj waga pokazuje 71.35kg więc powoli wracamy. Oczywiście część z tego to naturalne wachania masy, część to jedzenie z poprzedniego dnia (a ważyłem się świeżo po skorzystaniu z toalety) a część to woda, ale i tak jestem dumny. Tomki z tagu zwróciły uwagę że lepiej z tym zwolnić i bardziej uważać na to czym robię mase i staram się tego lepiej pilnować.

Przy moim wzroście prawidłowe BMI wymaga żebym ważył 72-95kg, więc celuje w okolice 85. Zastanawiałem się czy nie pójść nawet w lekką nadwage na jakiś czas (strongmani jednak są otyli po coś) ale odstąpiłem od tego pomysłu. Wczoraj też zjadłem nieco mniej co również mi doradzali na tagu, żeby nie śpieszyć sie z nabieraniem masy.

Moim typowym posiłkiem są tortille (5-6 szt) z serem, pomidorami, kukurydzą, wołowiną (500-700g). Jeden posiłek w którym jest koło 3-3.5k kcal. Do tego gofry (z przepisu aniagotuje dostaje około 1kg gofrów, ale jestem w stanie zjeść połowe z tego. Jakieś 1.5k kcal jeżeli dobrze kojarze), i dużo soków bo są w nich cukry. Największy problem mam z uzupełnianiem węgli i robie to waflami ryżowymi

Tak więc obecny status: 71.35/85kg

na płaskiej ławce wyciskam 60kg (2 powtórzenia)

w przysiadzie 70kg

na modlitewniku 30kg

kondycyjnie jestem w stanie przebiec jakieś 3-4km, ale dawno nie biegałem. Moje główne kardio to sparringi na krav madze, a tam wytrzymuje 10 rund po 3 minuty

Fanatyk6piorunów

@redve gratki, masz bardzo dobry start. pamiętaj, że praca nad sylwetką trwa lata albo i całe życie. Powoli, konsekwentnie do przodu i zrobisz formę.

To co widujesz na tiktoku czy instagramie to peak 0.001% na srogiej bombie.

Powoli, z głową i efekty będą 💪

Fanatyk2piorunów

Sylwetka jak mój były, eh.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Hydepark

17piorunów

Niewygodna prawda:

Metabolizm nie zwalnia do wieku 60 lat. Pozniej zwalnia, ale niezbyt drastycznie.

GURU6piorunów

A mój zwolnił po 40 i co mi zrobisz?

Lider6piorunów

@bartek555 Tryb życia zwalnia. 😉

Po prostu trzeba zapierdalać (jedzone po 4.5-5k kcal i stoję z wagą xD).

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Historia

107piorunów

Przypomniała mi się taka ciekawostka o Słowianach. Otóż Słowianie praktycznie nie jedli chleba. Skąd to wiadomo? Ponieważ archeolodzy badający pochówki wywnioskowali to między innymi po stanie uzębienia. Ludzie z kultur, w których zboża mielono na mąkę i wypiekano z niej chleb, mieli porysowane, starte szkliwo - dawna mąka, mielona na kamiennych żarnach zawierała sporo drobinek kamienia, co jest widoczne na zębach pod mikroskopem, a w przypadku starszych osobnikow mocno starte zęby widać gołym okiem.

Rownież analiza naczyń i przyrządów kuchennych czy pieców (a raczej brak pieców chlebowych) wskazują na to, że w diecie Słowian zboża były spożywane w postaci kaszy. Nie dość, że było to zdrowsze dla zębów w ówczesnych czasach, to wiemy też dziś, że jest to zdrowsze pod względem mikrobiomu jelitowego i poziomu glukozy we krwi. A na dodatek było to dużo mniej pracochłonne - ziarna wystarczyło tylko obtłuc i ugotować, zamiast żmudnego mielenia, przygotowania ciasta i pieczenia.

Fenomen2piorunów

ciebie chyba zjawiska zachodzace w d⁎⁎ie interesuja, podobnie jak moja kobiete xd ma sporo do powiedzenia o mikrobiomie

GURU1piorunów

mąka była tylko dla zarządu poza tym szla na eksport 😉

Pokaż więcej komentarzy (19)

Lider

w Hydepark

6piorunów

Nowe wytyczne leczenia cukrzycy - https://diabetes.org/newsroom/press-releases/american-diabetes-association-releases-standards-care-diabetes-2026

@GazelkaFarelka

GURU1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

16piorunów

Kto mi tu ostatnio polecal tortille el paso? Czy ty masz k⁎⁎wa jakakolwiek godnosc? XD

GURU4piorunów

Ej, oryginalne są chyba takiej wielkości. Kiedyś sobie sam robiłem i się edukowałem, więc meksykańskie mamasitas takie właśnie robiły. Miałem też w łapie maszynką do prasowania ich i to też była taka średnica.

Zgadzam się, że to bardziej do taco, niż rolek, jakie się u nas robi, no ale, to już nasze fantazje.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów

Prawie każdy mówiąc że jest na diecie chce schudnąć. Ja chce natomiast przytyć co okazuje się nie mniej trudnym zadaniem. Muszę każdego dnia spożywać 3700 kcal (23 lata, kilka ciężkich treningów w tygodniu, 195cm) żeby z 70kg zrobić 90 albo 100.

Kiedy wypełnie cel z jednego dnia, nie mam apetytu przez pół kolejnego dnia. W efekcie jedzenie to walka żeby wcisnąć w siebie jak najwięcej przy ograniczonym apetycie. Dziś musze z samego białka wyciągnąć ponak 1k kalorii.

Dodatkowo, nie ma aż tylu kalorycznych produktów w sklepach, o ile nie chce sie żywić samymi waflami z toffi albo goframi (a to mnie w ciul zamula). Już wpierdalam cokolwiek i nie łudze sie że zrobie to zdrową dietą, bo tylko tak jestem w stanie to osiągnąć.

Zapowiada sie drugi dzień z rzędu gdzie chyba wypełnie cel, ale nie ma lekko, jakkolwiek komicznie wygląda dieta naczosowo-gofrowa zapita kefirem i skyrem

GURU2piorunów

A potem "niespodziewany" zgon przed pięćdziesiątką ¯⁠\\⁠⁠(⁠ツ⁠)⁠⁠/⁠¯

Twórca0piorunów

Podobne jak Ty chciałam kiedyś przytyć. Dostałam rozpiskę od dietetyka i wytrzymałam 5 dni. Jedzenie mi nie smakowało, szczególnie obiady były słabym punktem no i ta ilość...po kilku dniach chciało mi sie już wyć jak sobie pomyślałam ile i co mam zjeść danego dnia. Fakt faktem, w tak krótkim czasie poszło chyba 1-1.5kg do góry. Ale nie dałam rady więcej.

Pokaż więcej komentarzy (45)

GURU

w Bojówka Piekarska

45piorunów

Pieczywo pełnoziarniste a zakwas

Pieczywo pełnoziarniste zawiera kwas fitynowy - występujący w osłonce zboża - który w jelicie wiąże się z metalami, takimi jak żelazo, selen, magnez czy cynk, uniemożliwiając ich wchłanianie. Zatem paradoksalnie, mimo tego, że pełnoziarniste pieczywo jest bogate w te pierwiastki - to nie zostaną one przyswojone przez organizm.

Rozwiązaniem tej sytuacji jest zakwaszanie pieczywa poprzez fermentację na naturalnym zakwasie. Bakterie octowo-mlekowe występujące w zakwasie niszczą kwas fitynowy, zwiększając tym samym biodostępność zawartych w osłonce ziarna mikroelementów. Dodatkowo, jako produkt rozkładu kwasu fitynowego powstaje inozytol - cenny składnik odżywczy. Zatem chleb na zakwasie jest zdrowszy nie dlatego, że "bo to tradycyjna metoda, a kiedyś wszystko było lepsze", tylko rzeczywiście znane są mechanizmy odpowiadające za to, dlaczego jest zdrowszy. Chleb na zakwasie jest de facto kolejną kiszonką - oprócz kapusty, ogórków, różnych innych potraw kiszonych typu kimchi.

Pamiętajcie - chleb, zwłaszcza razowy, pełnoziarnisty - najlepiej na zakwasie, ewentualnie jedzony z czymś kwaśnym.

Wiele piekarni oszukuje, dodając nieaktywny biologicznie zakwas do składu pieczywa, który w takim pieczywie jest tylko dodatkiem smakowym. Taki chleb można poznać po drożdżach w składzie - drożdże są aktywnym składnikiem powodującym wzrost pieczywa, ale nie mają zdolności rozkładania kwasu fitynowego - zatem wartości odżywcze (poza kaloriami) ma w dużej mierze tylko na papierze.

Gruba ryba3piorunów

@GazelkaFarelka a to ci ciekawostka, piorunik!

GURU0piorunów

Co własne, to własne - wiadomix.

Jak biorę te włókniste/ziarniste, to bardziej z myślą o błonniku, bo jednak biały chleb na zakwasie zatwardza. Jak się robi samemu, pod siebie, to nie ma takich dylematów i nie ma żadnych kompromisów. No ale, jak ze wszystkim co poprawia jakość naszego życia, trzeba poświęcić czas.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Dyskusje

93piorunów

NAWYKI ŻYWIENIOWE WYNOSI SIĘ Z DOMU.

z mojego doświadczenia wiem tyle, że mam trochę farta lat w których się urodziłam. Sama wchodząc w dorosłość i mieszkając na własnych warunkach, jadłam tak jak nauczyłam się w domu. Jednak wraz z rosnącą wiedzą na temat żywienia to się zmieniało.

Jadłam głównie domowe jedzenie, które do dziś bardzo lubię, no i panierowania piers z kurczaka z ziemniaczkami i mizerią to dla uber jedzonko. Wynikało to z tego, że mojej rodziny nie było stać na przetworzoną żywosc, która w moich czasach była raczej czymś drogim i nie tak łatwo dostępnym. Zwłaszcza jeżeli chodzi o fastfoody, na kebaba ze znajomymi musiałam sobie oszczędzać xd. To samo tyczyło się słodyczy, jak chciałam je zjeść musiałam sama odkładać na nie pieniądze.

Trochę to się zmieniło jak na salony weszły zupki chińskie, co prawda nigdy nie zasypiały one u mnie obiadów w domu(mój ojciec ich niecierpial) to jako przekąska jak najbardziej. Przez co najmniej 2 lata się od nich uzależniłam. Do dziś się zastanawiam sie jaki miały one wpływ na moje zdrowie, bo jadłam je w opór.

Jednak to do czego uderzam to to jak nawyki żywieniowe różnią się właśnie u ludzi wchodzących w dorosłość. Miałam współlokatorke co narzekała na "gruba d⁎⁎ę", a szafkę miała wypchana po brzegi słodyczami. Jednak największym zadziwieniem było dla mnie żywienie dwóch chłopaków. Jeden z nich jadł jedynie zupki chińskie i mrożone pizzę, czasem rosół od mamy. Drugi jadł raz dziennie zestaw McDonalda popijany orezadami z Biedronki. Po obu było widać ich dietę. Ziemista cera, zakola mimo 20 lat, plus to że wyglądali na 35+ i byli mocno wychudzeni. Jednego z nich raz prawie nie poznałam gdy po 3 miesiącach przerwy w studiach i jedzenia prawdopodobnie normalnej domowej diety, nagle odżył, przytył, cera różowa i włosy mu odrosły. Normalnie totalny glow up. Mój znajomy ma młodego "szwagra", który żywi się jedynie frytkami i nagetsami. Wygląda dobrze, jednak pytanie jak to wpływa na jego rozwój mózgu skoro żywi się tak od kilku lat, a ma aktualnie kilkanaście lat.

Poniekąd trochę też współczuję współczesnym dzieciakom, które mają łatwy dostęp do wszelkiego rodzaju uzależniającej niezdrowej żywności, która jest wszędzie i jest tania. W tym do energoli. Bo kiedyś to wszystko znaczenie wychodzić. Chyba.

Zastanawia mnie też jak to wygląda u was, czy będąc dorosłymi ludźmi pilnujcie tego co jecie. Nie mówię o samej ilości kalorii, nie oceniam tego tym względem, a tym co się po prostu na codzien u was je.

🥑🥕🥦🫐🥐🍟🍕🌮🌯🍣🥘🍬🍨🥟🍙🍥🍔

jak wygląda Twoja dieta?

  • 100 %zdrowa. zgodnie z zaleceniami specjalistów. 0 słodyczy itp4%
  • 80% zdrowo 20 % niezdrowo51%
  • 50/50%zdrowo, ale często jem słodycze i wys.przed. żyw.36%
  • nie dbam o to co jem.8%
  • jem tylko lub głowie fastfoody i wys.przed. żyw.1%

534 głosów

Gruba ryba0piorunów

U nas było biednie więc przetworzonego było niedużo, ziemniaki, warzywa, czasem kotlet z mortadeli albo pierś z kurczaka. Później rodzice zaczęli trochę lepiej zarabiać to były parówki, wędliny, dużo słodyczy i słodzonych napojów.

Ogólnie nie uznałbym tamtego jedzenia za zdrowe bo jadło się dużo węglowodanów w formie ziemniaków, pieczywa, makaronów i cukru, teraz jem wysokobiałkowo, jest inaczej.

Inspirator0piorunów

80/20 z liczeniem makrosów dziennym oprócz piątku/soboty - co nie znaczy, że w weekend żre jak świnia, ale pozwalam sobie na kilkaset kalorii więcej.

Pokaż więcej komentarzy (58)

GURU

w Zdrowie

13piorunów

Homocysteina - mało znany czynnik ryzyka sercowo-naczyniowego

Ponieważ w otrzymanych przeze mnie wyniku z laba brakuje zakresów referencyjnych, a sama homocysteina jest bardzo rzadko zlecanym badaniem (głównie pewnie dlatego, że nie wiadomo jak interpretować wynik przy braku oficjalnych norm) - poszukałam materiałów źródłowych na własną rękę. Niestety mój wynik (niecałe 15) jest dosyć wysoki na tle populacji.

Wysokie stężenie homocysteiny jest jednym z czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Jest też istotnie dużo wyższe u osób posiadających żylaki oraz ich powikłania. Skłonność do żylaków może być powiązana właśnie z nieprawidłowym usuwaniem z organizmu homocysteiny (niedobory aktywnych form witamin z grupy B, głównie kwasu foliowego, B12 oraz B6 - z powodu braków w diecie albo mutacji genetycznych). Byłoby to też jednym z potencjalnych wytłumaczeń, dlaczego ciąża jest czynnikiem ryzyka żylaków - obniżony poziom tych witamin w organizmie matki z powodu pobierania ich przez rozwijające się dziecko. Zatem żylaki czy "pajączki" byłyby nie tylko "kosmetycznym defektem", budzącym medyczne zmartwienie dopiero przy ewentualnych poważniejszych powikłaniach, ale widocznym gołym okiem markerem problemów sercowo-naczyniowych. (Co wydaje się oczywiste na chłopski rozum, bo trudno myśleć że w jednej części ciała naczynia krwionośne będą w idealnym stanie, podczas gdy w innych będą zdeformowane. Ale nauka działa na zbieranych danych i porównywaniu z grupą kontrolną, potwierdzaniu albo zaprzeczaniu temu, co na pierwszy rzut oka wydaje sie oczywiste).

https://www.researchgate.net/figure/Cumulative-percentages-of-cardiovascular-disease-cases-by-homocysteine-levels-CVD_fig2_396033056

Lider2piorunów

@GazelkaFarelka nie wiedziałem że Cysteina jest homo ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (5)