Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pracbaza

Gruba ryba

w Pracbaza

10piorunów

Firmy są posrane. Nie zmienisz mojego zdania.

Dzwoni do mnie rekruterka, z którą rozmawiałem prawie trzy tygodnie temu. Według niej byłem super kandydatem do firmy technologicznej. Tylko firma ma "małą responsywność", więc dopiero teraz uzyskała odpowiedź.

Negatywną.

Bo mam krótkie dwa ostatnie okresy zatrudnienia. Nikt nigdzie nie zapytał dlaczego. Co z tego, że jeden to wypełniacz (bezrobocie w CV źle wygląda, nie? ATS tego nie lubi, nie?), a drugi zakończyłem przez mobbing kompetencyjny i spory rozjazd obowiązków względem ogłoszenia. Dwa wcześniejsze zatrudnienia po 3-4 lata nie mają znaczenia.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

9piorunów

Uwielbiam korpo systemy stworzone stawiam dobre 20 lat temu jak nie więcej. Jest sobie funkcja A, która wykonuje pewne operacje. Łatwo o pomyłkę, nikt nie przywidział że można tą operacje cofnąć. Stawiam, że jest to zmiana jednej pozycji w bazie danych z true na false.

W pewnych miejscach nie ma co się bać, że AI zabierze pracę w IT. Ktoś to stare gówno musi utrzymywać, bo wątpie aby vibecoding mógł zrobić coś nowego.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

8piorunów

Juz sie zaczyna najlepszy okres w roku \<3
Budzisz sie rano- ciemno
Konczysz prace- ciemno

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

23piorunów

Z ciekawości policzyłem sobie swoje wydatki za wrzesień i połowę paźdiernika żeby wiedzieć mniej więcej za ile minimum mogę się godzić na pracę żeby już nie ruszać tych swoich szczędności i kiedy jest już skończone większość robót remontowych poza tam bramą, kostką brukową, malowaniem elewacji z tyłu domu bo została stara i takimi rzeczami co dopiero będę robił na wiosnę. Jestem sam a to też ważne bo np. opłaty za wodę, szambo, śmieci czy prąd rosną wtedy proporcjonalnie.

Wyszło mi że ok. 3500 zł na rękę to takie minimum żeby utrzymać poziom życia na dotychczasowym poziomie czyli chyba nie ma tragedii :smiley: Jak chce się komuś czytać to na dole szczegóły.

Prąd - Rachunek mi 690zł przyszedł za ostatnie 3 miesiące ale też codziennie chodziła terma 1500W przez ok. godzinę-półtorej - teraz palę w kominku i jest ciepła woda z palenia w piecu więc pewnie będzie troszkę mniej za zimę ale i dłużej się pali światło czy telewizor. Średnio liczmy więc po 250zł za miesiąc.

Internet, telewizja, monitoring (chmura) i telefon: 200zł miesięcznie ale korzystam jeszcze z ulgi pierwsze pół roku za darmo do końca października więc dopiero teraz zacznę płacić.

Woda i szambo: Woda to w zasadzie śmieszne pieniądze: 60 złotych za rok opłaty stałej i 3.60 z metra, ostatni rachunek zapłaciłem 25zł. Szambo gorzej bo 320zł za 8m a starcza mi na ok 2.5 - 3 miesiące. Liczmy po 120zł za miesiąc.

Śmieci - 24zł miesięcznie, byłoby po 18 jakbym je sortował i nie oddawał odpadów bio ale czy o 6 złotych warto pamiętać kiedy jaki worek wystawić i zbierać plastiki czy metale które zabierają raz na 2-3 miesiące? :grinning: A tak wszystko do czarnego kontenera i elo.

Gaz: Gotując codziennie butla za 80zł starcza mi na ok. 2 miesiące więc liczmy średnio po 40zł miesięcznie.

Paliwo: Tankuje do pełna dwa razy w miesiącu i starcza, wiadomo jak pójdę do pracy może być częściej bo Asterka lubi sobie wypić z 8-10 litrów na setkę przy mojej ciężkiej nodze, no liczmy że będzie to około 500-600 złotych.

Fryzjer – chodzę do Grażynek przy dworcu i za boki krótko góra długo biorą 40zł – chodzę raz w miesiącu i trwa to 15 minut od ręki bez żadnego namawiania i czekania jak na wizytę u lekarza. Raz dałem namówić się na ‘’barbera’’ przed weselem u brata ciotecznego to nie dość że ten brodacz w kraciastej koszuli i lateksowych rękawiczkach znęcał się nade mną ponad godzinę, nasmarował mi głowę jakąś klejącą pastą co musiałem w domu zmyć bo włosy sztywne jak c⁎⁎j, to jeszcze wziął 120zł, nigdy więcej xD

Żywność i środki czystości – no nie ukrywam że nie jadam byle czego, gotuję w domu więc to może się wyrównuje kosztowo w stosunku do jedzenia na mieście ale średnio liczę minimum 1500zł na miesiąc. Mój koszyk dużych zakupów na tydzień to ok. 300-350zł plus jakaś tam drobnica typu gazeta, pieczywo.

Opłaty które miałem raz na rok:

OC 700zł,

Naprawy Astry od lutego wyszły ok 2000zł (1000 serwis po zakupie, 280zł akumulator, 700zł bo pompa wody poszła jak te upały, były),

Podatek od nieruchomości 240zł za rok,

Opał 1400zł za 4m2 drewna dałem w lipcu i to mi starczy na całą zimę bo dom niecałe 70m2, zresztą jeszcze zostało trochę brzozy i topoli z zimy

W przyszłym roku trzeba będzie doliczyć przegląd kominiarski pewnie po zimie, może się też rozejrzę za ubezpieczeniem domu to liczmy jakieś 150zł miesięcznie na takie dodatkowe wydatki do domu

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Hydepark

44piorunów

Chłop lvl 34, wypalony korporobotnik.

Zastanawiam się nad zmianą branży, tzw. CAREER SWITCH. Już mnie nuży siedzenie przed komputerkiem i chciałbym spróbować czegoś innego. Interesują mnie manualne rzeczy, np. ELEKTRYKA, NAPRAWIANIE RZECZY, OGRODNICTWO, MECHANIKA

Na olx widzę pełno ciekawych ofert, których nie szło spotkać w 2014, przyuczymy do zawodu, wszystkiego nauczymy, i tak dalej. Ja zaskoczony.

I tak się zastanawiam, jak to najlepiej zrobić. Ktoś z Szanownych Państwa wykonał może podobny zabieg ze swoją KARIERĄ? Mając rodzinę, dzieci, zobowiązania?

Zmieniać?

  • tak64% (114 głosów)
  • nein36% (65 głosów)

179 głosów

Sum1piorunów

Na pewno to kawał wyzwania. Ja po 15latach w korpo, około IT, nie programista zaczalem sobie od roku dorabiać w serwisie kociołków. Tylko mi kontakt sam wpadł w łapy, miałem farta i kogoś kto chętnie mnie szkoli więc traktuje to jako dodatek. Miałem fantazje zakładać jdg i j⁎⁎ać to korpo ale szybko się ostudzilem. Praca mocno sezonowa, jak już jest to jako jedyne źródło utrzymania trzeba j⁎⁎ać od rana do wieczora. Ja przeskoku z ok 6k np na 12k kosztem zmęczenia i życia 3/4 doby w robocie nie wybieram. Jestem znudzony korpo i co z tego? To tylko zarobek, a nie moja tożsamość xd.

Twórca0piorunów

Tak jak piszą koledzy powyżej - żebyś tylko nie wpadł z deszczu pod rynnę :stuck_out_tongue_winking_eye: Myślę, że w IT wiele osób ma teraz takie przemyślenia, włącznie ze mną, ale na pewno nie rzucałbym wszystkiego z dnia na dzień, bo jeszcze możesz zatęsknić za tą "nudną pracą". Robienie zleceń na zasadzie "złotej rączki" brzmi fajnie, ale trzeba by najpierw nabrać gdzieś doświadczenia/poduczyć się. Ja drżę przed zmianą branży także z innego powodu - w IT jest jak jest, czasami toksycznie, ludzie są różni, ale ogólnie raczej są inteligentni, oczytani, cywilizowani. Gdybym miał teraz iść gdzieś jeździć wózkiem widłowym na magazynie, to bałbym się jakie towarzystwo się tam trafi...

Pokaż więcej komentarzy (42)

Mistrz

w Hydepark

51piorunów

Miałem takiego kolegę w pracy co narzekał, że młodzi teraz nic nie umio. Kiedyś przez chwilę pracował w labo, gdzie robił proste analizy (dosłownie mieszanie cieczy i tyle) i na tej podstawie uznał, że praca chemika w laboratorium jest prosta i każdy to może robić, i to mi w twarz powiedział XD młodzi oczywiście se nie radzą i narzekają na wszystko, a to trzeba się spiąć i się kupi mieszkanie. Sam miał jedno dosłownie na przeciwko firmy, jedno po rodzicach w Poznaniu i drugie po rodzicach żony, też w Poznaniu. Oczywiście był też na kilka lat przed emeryturą i robił absolutne zero, w pracy sobie robił zakupy i planował wakacje, a w pozostałych momentach przechwalał się ostatnimi wakacjami, sprzętem jaki chce kupić (i nigdy go nie używać) i swoim Idealnym Synem (miał dwóch, jeden z nami pracował, ale on nie był tym Idealnym - Boromir i Faramir trochę)

Fenomen10piorunów

A nie jest trochę tak, że to to Polacy są winni takim cenom, biorąc od lat kredyty pod korek (swoją drogą też jedne z droższych w Europie). Przecież zawsze jest tak, że cena to ta, za którą ktoś chce kupić, a nie sprzedać.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

32piorunów

Miałem wstawić trzy wpisy, ale życie gniecie, więc jedzie zbiorczy.

1. W tamtym tygodniu miałem rozmowę rekrutacyjną na seniora embedded. Zarąbiste warunki pod każdym względem. We czwartek zapytałem o status - odmowa. Jaka stawka? W ofercie sto sześćdziesiąt zasranych polskich nowych złotych na godzinę. Jakieś 20 000 miesięcznie po odliczeniu podatków sratków na b2b (taka forma). Ustawiony byłbym po kilku miesiącach. Nie dla goja to jednak, tak jak i prace nawet za 8 tys. do łapy...

2. Wyprałem wnętrze astry. Jedynie w pasach i dywanikach był satysfakcjonujący syf.

3. Zacząłem wymieniać ostatnie tuleje z gównolitu w kaszlu. Moją uwagę zwróciły rude punkty na podłodze, tuż za nadkolem. No, to kolejna robota, bo dziura jest raczej na wylot, do wnętrza. Na szczęście tam stykają się jedynie trzy blachy, więc będzie wciul zabawy. Jakby tego, że znowu muszę wytargać silnik ze skrzynią było mało...

Osobistość3piorunów

@macgajster

Moją uwagę zwróciły rude punkty na podłodze, tuż za nadkolem. No, to kolejna robota, bo dziura jest raczej na wylot, do wnętrza. Na szczęście tam stykają się jedynie trzy blachy, więc będzie wciul zabawy. Jakby tego, że znowu muszę wytargać silnik ze skrzynią było mało...

A asterkę prałeś porządnie, z płynem i szczotą na wkrętarce czy tak ło?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Praktykant

w Pracbaza

33piorunów

Jako iż jest to moja pierwsza aktywność/pierwszy wpis u was na serwisie, chciałbym wszystkich przywitać i z góry podziękować za przeczytanie moich żalów…

Założyłem sobie u was konto aby prosić was o poradę w sprawie pracy. A dokładniej o kwestie rekrutacji i szkolenia.

Otóż j⁎⁎ie mi to scamem i oszustwem na kilometr ale nie skreślam jej. No więc, dostałem ofertę pracy jako menadżer zespołu, a przynajmniej tak było w ogłoszeniu. Później się okazało, że to nie jest żaden menadżer tylko koordynator hostess i tych naganiaczy… zapomniałem słowa - w klubie nocnym. Myślę sobie (dalej), w sumie ok. Wiedziałem od samego początku, że to praca w późnych godzinach - no, dosłownie nocna - od 20:00 do 4:00 nad ranem. Zarobki niby w przedziale od 10 tysięcy do 25 tysięcy nawet. Mam podstawę + prowizje. Cóż tutaj już mi śmierdzi bo tak: klub nie ma swojej pozycji na Google mapach, czyli pewnie słabe opinie. Zespół promotorów - tak! To jest to słowo którego wcześniej potrzebowałem - jest młody, świeży. Czyli nie wiadomo jak się sprawdzą, trzeba ich wyszkolić również. Nie wiadomo czy będą konsekwentni i wydajni. Jeszcze idzie zima, czyli mniej potencjalnych klientów niż w okresie letnim. Styczeń jest dla każdego najgorszy. Każdy spłukany po świętach, więc ja wątpię aby w ogóle był taki tłum na deptaku, żeby ściągnąć facetów do striptiz klubu. No ogólnie nie widzę tego, nie wiem. Nie mam pewności czy będę mieć tą prace bo tak - z obecnej musiał bym się zwolnić. Do tego szkolenie trwa 3 tyg. - nie mam gwarancji, że mnie zatrudnią. Ja nie lubię mieć niepewnego gruntu pod nogami tym bardziej, że jestem sam i mi nikt nie pomoże jak za miesiąc mi przyjdzie wynajem mieszkania zapłacić. Nie wiem co robić. Aha, i umowa o dzieło. Z tego co wiem podstawa + 15 zł od wejścia jeżeli promotor kogoś ściągnie. Nie wiem co myśleć, spotkał się ktoś z wami z czymś takim wcześniej? A może jest coś co pominąłem? Mam rozmowę jutro i/lub w poniedziałek więc się zastanawiam co dopytać… Ogólnie to jest stanowisko koordynatora ale już też słyszałem jakieś głosy, że „czasem trzeba podejść też i zagadać”… No to ja prld… Aplikowałem na to stanowisko ze względu na swoje umiejętności, naturę i to jaką jestem osobą. Ja nienawidzę sprzedaży i się do tego nie nadaje. Nie mam takiej moralności aby coś wciskać na chama komuś…

Weźcie coś doradźcie!

Gruba ryba3piorunów

@-Fynn- jak Ci się widzi perspektywa wejścia w cwaniacki światek? Nie patrz na to co chcą i co obiecują, bo skoro to jakiś klub go-go, to dla chłopa jest tam tylko jedna robota - stanie na bramie i bycie na posyłki jakiegoś bossa. Jeśli jesteś wygadany fifarafa, masz 2m wzrostu, 130kg mięśni, potrafisz spacyfikować klienta i naprostować żywy towary no to niech Batyr będzie z Tobą.

Fenomen3piorunów

@-Fynn- przecież to jest pytanie retoryczne. Albo trollujesz. Jak w obecnej firmie masz umowę o dzieło i robotę niepewną i szemraną możesz zmieniać. W innym wypadku znasz odpowiedź. Bo co, awans na managera? Chyba że te kokosy Cię kuszą, ale ja zawsze w takim przypadku zadaje sobie pytanie "czemu poprzednia osoba już na tym stanowisku nie pracuje skoro tak dobrze płatne"

Pokaż więcej komentarzy (16)

Osobistość

w Technologia

25piorunów

Dopracowałem swój setup do RE i dziś na stole karta ruchów z systemu wagowego Liccon firmy Liebherr - czyli żuraw samojezdny drogowy - potocznie dźwig 😉

Dump firmware i analiza co tam się dzieje. Firmware jest do dsp do którego narzędzia są na dyskietkach lol

Narazie złożyłem dump i ogarniam tool na podstawie przykładowego pliku załączonego do narzędzia do Texas Instruments

Gruba ryba2piorunów

Powinieneś stworzyć własny tag do opisywania takich przygód. Obserwowałbym, tak jak kiedyś Rakowieckiego - bez zrozumienia, ale z fascynacją.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

57piorunów

Ahhh plecy już dają o sobie znać. Trzeba było zostać lekarzem. Taras prawie gotowy, ścieżki, donice też już prawie stoją. Ale do zrobienia jeszcze sporo. Jak nie nawodnienie to mur. Czy wyjdzie ładnie... Zobaczymy. Póki co architekt prosi o wizytówkę, a żona właściciela robi fotki.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

173piorunów

Jednak warto czasami zagrać z pracodawcą w otwarte karty. Gdy na dobre podjąłem dwa lata temu kolejny raz leczenie psychiatryczne i terapię byłem w rozsypce. Poszedłem na zwolnienie a wracając do pracy uznałem, że nie jestem w stanie pracować z biura. Po prostu potrzebowałem i niestety nadal potrzebuję swojej przestrzeni, ciszy i domowej rutyny a w owym czasie potrzebowałem najbardziej np. możliwości położenia się na pół godziny na kanapie. Pomyślałem, że raz kozie śmierć i nie ma co grać w ch...ja, tylko twardo powiedzieć jak jest. Szefowa działu dała zielone światło i wylądowałem w grupie pracujących zdalnie. Dziś dostaliśmy info, że wszyscy zdalni mają wracać do biura w ciągu kilku tygodni. Wszyscy ale nie ja. Otóż mój pracodawca uznaje, że by dbać o moje zdrowie psychiczne mogę, jeśli chcę, nadal pozostać w trybie tzw. home office. Mam jedynie wrócić na kilka tygodni w związku ze szkoleniami i wdrażaniem w inne niż dotychczas obowiązki.

Jaki jest wniosek? Po kolei. Od wielu osób słyszałem "tylko nie mów, że się leczysz, bo cię wezmą za wariata", "nie mówi, że psychiatra, bo...". Zawsze argumentowałem, że na zwolnieniach pracodawca i tak widzi, jakiej specjalizacji lekarz je wystawił, nie wie jedynie o jednostce chorobowej itd. Ja powiedziałem otwarcie na co się leczę i jakiej skali mam problem.

Na prawdę nie warto grać w kulki, ukrywać itd. trzeba otwarcie mówić o co chodzi. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy może, ale myślę, że wielu tak.

Swoją drogą na prawdę się cieszę, bo praca z domu bardzo mi dobrze robi na psychikę i po prostu dzięki niej lepiej funkcjonuję na co dzień.

Ot taki

Osobistość2piorunów

sciagaja w polsce wszystkich ze zdalnej do biur? Bo coraz czesciej czytam, ze pracodawca sciagnal pracownika spowrotem

Pokaż więcej komentarzy (27)