splash545Lider
14piorunów
@splash545 nie zmarzłeś?
splash545Lider
14piorunów
@splash545 nie zmarzłeś?
GeraltRedhammerSpecjalista
46piorunówZadziwiająco mało jest konkretnych informacji jak zacząć pływanie na desce SUP - a teksty o SUPach można sprowadzić do kup dobrą deskę i zacznij pływać. Można... ale będziesz się długo uczył płuwania na niej. Początkujący powinni zaczynać od desek i szerokości 95 cm i więcej. Węższe deski są dużo

zuchtomekGURU
37piorunówWrzucałem kilka fotek z urlopu, ale chciałbym jeszcze wrócić do szlaku rzeki Skarlanki, która przepływa przez Pojezierze Brodnickie i jeziorko nad którym wypoczywałem czyli Wielkie Partęczyny.
Na prawdę polecam płynąć tam czymkolwiek - SUP'em, kajakiem, łódką. Nie trzeba spływać całego szlaku, prądu praktycznie nie ma, więc powrót nie stanowi problemu.
A warto bo to niezwykle czyste wody, na jeziorze Robotno rozłożone na maksa wiosło (210cm) dotknęło dna dopiero po zamoczeniu ręki do łokcia - dobre trzy metry widoczności, a patrzeć jest na co! Całe łąki i lasy podwodnej roślinności, ryby, które można rozróżniać gołym okiem, a poza tym wiele ciekawostek ornitologicznych (o których dawno temu tu wspominałem więc się nie będę powtarzał tylko podlinkuję).
Nie przedłużając seria zdjęć z kilku dni SUPowania, bo między jeziorami przepływałem kilkukrotnie :stuck_out_tongue_winking_eye:
#zuchwiosluje #zuchpostuje #sup #pojezierzebrodnickie #warminskomazurskie #kujawskopomorskie #wielkieparteczyny #debno #robotno #skarlanka

Według Generalnego Inspektoratu Ochrony Środowiska widoczność w dół na Jeziorze Dębno sięga nawet 3,7m!
Zdecydowanie jedno z najczystszych.
@zuchtomek pierwszy raz wybrałem się na spływ kajakiem Drwęcą od Tamy Brodzkiej do Brodnicy i też było ciekawie. Sporo drzew leżących w rzece przez co można było ćwiczyć manewrowanie.
Woda nie tak czysta jak w Skarlance.
zuchtomekGURU
45piorunówPowroty po wiosłowo, krwiodawczo, remontowo, urlopowo, jeziorowo, pracowym tygodniu są najgorsze :stuck_out_tongue_winking_eye:
Nie będę spamował wpisami, ale poukładam sobie w tym wątku chronologię :grinning:
Piątek zaczął się od 'awarii' szafy dystrybucyjnej tj. zaniku sieci w jednej z lokalizacji co było bezpośrednio powiązane z brakiem zasilania, no ale wiadomo - nie działa outlook więc najpierw 'dzwoń po informatyka'.
Jadę, otwieram szafę - diagnoza nie ma prądu.
Szukam majstra, razem szukamy elektryka
Ja: "Co psujecie?"
Elektryk: "Myyy? YYyy, nic!" (już wiem, że kłamie xD)
Majster: "A te maszyny co mieliście przestawiać to kiedy będziecie?"
E: "No robimy teraz"
J: "Czyli wyłączaliście coś?"
E: "Tylko przy bramie, w mistrzówce i na hali nie!"
J: "Szafa wisi przy bramie, pokaż bezpieczniki"
PSTRYK. 10 minut czekania. Działa. Najprościej zarobione 500zł w ostatnim czasie.
Po uporaniu z "awarią" mogłem wrócić do domu, dopakować torby, które już były przygotowane i śmigać nad jezioro!
Wypakowanie, rozbicie 'obozu', grill, spacer i planszówki zajęły nam sporo popołudnia więc o kąpieli w jeziorze już nawet nie myśleliśmy.
#zalesie #chwalesie #drogipamietniczku #zuchpostuje #urlop #zachodslonca #zacmienie #sup #jezioro #las #pracbaza #tatacontent

W piątek nie pozostało nic innego jak zjeść śniadanie, spakować cały ten szpej i wrócić do domu - na jezioro nikt już nie miał ochoty, tylko powrót do domu ;P
I taki to odpoczynek ¯\\(ツ)/¯
@zuchtomek patrząc na tą "szafe" śmieszy mnie co miał autor na myśli, szyna din bez izolacji od innych urządzeń
splash545Lider
28piorunówTak sobie wczoraj płynęliśmy z @qbuch na Festiwal Wisły w Grudziądzu. 😁 Fotki z brzegu robione przez @Patkapsychopatka #sup #wisla #grudziadz

super sprawa. Mocno się zastanawiam nad zakupem swojej deski. Już pierwsze pływania mam za sobą
qbuchSum
67piorunówWczoraj w Grudziądzu odbywał się Festiwal Wisły, na który popłynęliśmy sobie ze @splash545 SUPami. Na miejscu czekała na nas @Patkapsychopatka. Wypatrując nas przy brzegu usłyszała jak kilka osób nazywa nas debilami, hehe. Niektóre ludzie to dziwne som 🤷
#wisła #sup #grudziadz

Ludzie z zazdrości robią się zawistni :p ale zamiast samemu spróbować, to wolą deprecjonować tych, którzy mieli odwagę:p
moja loszka ma raczej slaba koordynacje ruchowa, a ani razu nie wpadla, co prawda mamy bardzo duzego supa typu touring.
tmgGruba ryba
8piorunówCo za niefart. #kajaki #sup #wieprz

zuchtomekGURU
29piorunówZachody też są spoko
#zachodslonca #jezioro #sup #wielkieparteczyny #pojezierzebrodnickie

Niedziela wieczur i chumor gituwa
W k⁎⁎wę spoko zachód.
splash545Lider
31piorunówPierwszy raz mnie wywiało na Pojezierze Brodnickie. Supowanko po Jeziorze Bachotek.

SUPer 😁😁😁
GeraltRedhammerSpecjalista
17piorunówDzisiaj udało mi się popłynąć Wkrą, Narwią i Wisłą. Idealna pogoda na taką rozrywkę. Płynąc Wkrą więcej czasu spędziłem w wodzie niż na supie - piękna czysta woda z mnóstwem ryb. Narwią była taka sobie - woda bardzo mętna, ale nie pachniała źle, za to było dużo ptaków: kormorany, nurogęsi, czaple i krążący nad nami myszołów lub jakiś inny blotniak. Najgorzej wypadła Wisła z mętną wodą i słabym zapachem.
Po drodze zatrzymałem się w ruinie po starym spichlerzy, który w Panu Tadeuszu grał ruiny zamku Horeszków, oraz mogłem podziwia elementy Twierdzy Modlin.
Taki teleks połączony z ćwiczeniami uwielbiam.
A teraz pytanie do supowców. W kolejnym już supie zaczęło mi uciekać powietrze w miejscu gdzie wklejony jest zawór. Albo mam wyjątkowego Lecha, bo tamto .iejsce nie nadaje się do łatania, albo - teraz wpadłem na ten pomysł - to nie źle wklejony zawór, tylko po prostu mechanizm się rozszczelnił i do naprawy tego sluży specjalny klucz dołączany do każdego supa - Nie wiem, więc vędę wdzięczny jak podzielicie się swoimi doświadczeniami.
Jeśli ktoś chce polecić jakiś model zupa to będę wdzięczny za info.

maaRcelOsobistość
16piorunów"Trening" na #sup. Pewnie nie będzie efektu na #swiniobicie, ale zabawa przednia :-) Pierwszy raz od dwóch lat i nawet udało się popływać na stojąco. Piękna sprawa :-D

zuchtomekGURU
27piorunówFajnie było mieć wolny piątek i ponownie skorzystać z pogody :grinning:
Tym razem chciałem się wymknąć i czmychnąć na jakieś 'nowe' jeziorko, ale żona coś ostatnio bardziej zmęczona (36 tydzień to nie przelewki), więc pakując mandżur zapytałem tylko "Młoda, jedziesz?" - wyjątkowo nie musiałem powtarzać kilka razy jak zwykle gdy coś od niej chcę :stuck_out_tongue_winking_eye:
Jeszcze przed obiadem machnęliśmy 5km po znanym już wszystkim Jeziorze Kiełpińskim. Dwie godzinki i do domu, chłop nawet nie zdążył budy z frytkami otworzyć (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Za to sobota 'stracona', ale i pogoda już uciekła więc bez żalu pojechałem karmić ludzi, bo się koledze już z miesiąc temu zadeklarowałem, że mu pomogę jak będzie na urlopie i omal zapomniałem (no dobra, zapomniałem na amen, ale na szczęście innych planów nie miałem).
#chwalesie #zalesie #zuchpostuje #tatacontent #rodzicielstwo #grillowanierakniebrudzi #grill #catering #sup

GeraltRedhammerSpecjalista
24piorunówNajważniejsze w odchudzaniu są ćwiczenia take które lubisz i będziesz robił.
Zawsze lubiłem pływać, ale siedzenie w kajaki/łodzi po kilkudziesięciu minutach mnie męczyło i tutaj genialnym rozwiązaniem staje się deska SUP. Możesz na niej stać. Możesz też siedzieć i pływać jak kajakiem :slightly_smiling_face:
Wydają się delikatne, ale jak na razie wytrzymują moje pływaniem po gałęziach kamieniach a nawet górskich rzekach. Warto też mieć przy sobie zestaw naprawczy, bo czasem przyda się coś dokoleić. W tym sporcie trzeba mieć wliczone, że prędzej czy później deskę da się zniszczyć, ale nawet jak to zrobisz już po pierwszym sezonie to i tak wydasz mniej niż za pożyczenie kajaka, a gdy pływasz tylko po jeziorach to może ona wytrzymać i 10 lat.
Załączam zdjęcia Z Wisły koło Novigradu:

Najważniejsze w odchudzaniu są ćwiczenia take które lubisz i będziesz robił.
najwazniejszy w odchudzaniu jest deficyt kaloryczny. bez niego odchudzanie nie zaistnieje, jakiegolwiek ukochanego sportu bys nie uprawial
@bartek555 Nie zgodzę się: Pókście w sam deficyt zmniejszy z czasem mięśnie i zapotrzebowanie kaloryczne. Pójście w ćwiczenia przy dostarczaniu odpowiednich skladników zwiększy mięśnie i zapotrzebowanie kaloryczne co ułatwi schudnięcie.
Z moich subiektywnych obserwacji też wynika, że każdy kto intensywnie ćwiczy 2 razy w tygodniu prędzej czy później zaczyna chudnąć (oprócz świrów z siłowni którzy specjalnie się tuczą na masę ale raczej wychodzi im z tego świniomasa). Problem się pojawią gdy przestaje ćwiczyć (a o powody także obiektywne nie trudno).
@bartek555 mało tego, można schudnąć bez uprawiania jakiegokolwiek sportu w ogóle
@GazelkaFarelka Można się zagłodzić, ale nie o to chodzi. Tak działa m. in. Ozempic. Tylko, że jeśli ktoś na Ozempicu nie zmienił stylu życia i nie zaczął uprawiać to po odstawieniu leku przytyje i tak się dzieje w 80% przypadków.
@GeraltRedhammer mieszasz tutaj 2 pojecia. to, ze odchudzanie, bez odpowiedniej diety i treningu oporowego da gorsze efekty pod wzgledem wygladau ciala, wynikow i ogolnego stanu zdrowia to jedno.
ale nie da sie chudnac, nie bedac w deficycie. koniec, kropka.
to co mowisz o ozempicu to tez calkiem osobny temat, ale glownym dzialaniem ozempicu jest zmniejszenie laknienia, przez co...latwiej o deficyt. jakkolwiek by nie bylo, to termodynamiki nie da sie oszukac i nikt jeszcze jej nie oszukal. to, ze ktos trenujac 1,2, 5 czy 15x w tygodniu zaczyna tracic mase to dlatego, ze...jest w deficycie. a to czy przy tym zachowa miesnie zalezy juz od jego diety, w najwiekszej mierze.
@GazelkaFarelka dokladnie, tak jak w slawnym eksperymencie oreo
Z moich subiektywnych obserwacji też wynika, że każdy kto intensywnie ćwiczy 2 razy w tygodniu prędzej czy później zaczyna chudnąć
Chodziłam kiedyś na spinning 5 godziny w tygodniu, chodził też taki typek co był na praktycznie każdych zajęciach też i uczciwie ćwiczył. Siedziałam z tyłu to zawsze widziałam wszystko. Typ przez całą zimę nie schudnął nic a nic, aż mi go było szkoda. Ba, uprawianie sportu często jest zerowane przez "zegarek mi pokazuje że spaliłem 300 kcal to zjem sobie jeszcze kebaba/batona/pół czekolady". Widzę po moim mężu czy szwagrze. Jadą na rower na 3-4 godziny, zrobią setkę, a potem opierdolą kawę i pół blachy ciasta.
Podstawą odchudzania jest kontrola tego, co ląduje w paszczy XD
A może chodził na spinning bo lubił i miał w dupie chudnięcie? Fanatycy deficytu to takie same toksyki jak każdy inny kult, wszędzie muszą wpierdolic swoje trzy grosze i mówić innym jak mają żyć
@pfu fanatycy? Jak mozna byc fanatykiem deficytu? Jaki kult, rzeczywistosci i fizyki? To po prostu jedyna strategia jak ktos chce stracic wage. To jakbys ludzi oddychajacych nazywal toksycznym kultem tlenu wpierajacym swoje racje. Cos ci sie pomylilo kolego.
@GazelkaFarelka na informacje o tym, ze kazdy cwiczacy 2x w tygodniu zaczyna chudnac, a nie wpiera swoje racje i mowi, ze koles musi byc na deficycie, bo ona tak mu kaze.
@pfu @bartek555 dokładnie, nie wiem czy chodził na spinning bo chciał schudnąć czy tylko sobie chodził tak dla towarzystwa, polemizuję tylko ze stwierdzeniem że regularne uprawianie sportu powoduje schudnięcie
szczerze mówiąc to było aż niemożliwe i piszę tutaj o samej objętości człowieka a nie jego wadze (nieznanej mi rzecz jasna), bo na spinning przychodził w rowerowym obcisłym komplecie.
a szkoda mi było, bo jak gość na rower robił formę na lato, to nic tak nie spowalnia na podjazdach jak każde dodatkowe 10 kg
ludzie płacą chore pieniądze za lżejszą karbonową ramę, siodełko, pedały, a najtaniej zrzucić balast z własnej dupy
@bartek555 Sam deficyt wyniszcza organizm i zmniejsza zapotrzebowanie kaloryczne, ćwieczeniaw przy dobrej diecie zbudują trochę mięśni i zwiększą zapotrzebowanie kaloryczne. Podejście, że wystarczy tylko mniej żreć jest najmniej skuteczne długoterminowo i kończy się efektem jojo.
Sam deficyt wyniszcza organizm i zmniejsza zapotrzebowanie kaloryczne
To zdanie nie ma sensu. Deficyt to jest zmniejszenie zapotrzebowania kalorycznego wzgledem naszego wyjsciowego.
Co z tego, ze zbudujesz miesnie bedac w surplusie kalorycznym, ergo zwiększysz zapotrzebowanie? Jak to ma pomoc w redukcji wagi? Zbudujesz miesnie, zwiekszysz zalotrzebowanie I WEJDZIESZ W DEFICYT, wtedy zaczniesz tracic mase. A to czy to bedzie tluszcz czy miesnie, czy jedno i drugie zalezy od kilku czynnikow, glownie diety. Wiesz dlaczego kulturysci amatorzy i zawodowcy najpierw redukuja ile sie da, a dopierovpotem buduja miesnie?
Wyniszcza organizm to otylosc, stad jest sklasyfikowana jako choroba, a deficyt jest pierwszym i glownym sposobem na jej zwlaczanie. Nikt nie powiedzial nigdzie, ze samo deficyt bez treningu jest najbardziej skuteczny, bo trening oporowy (silowy) jest szczegolnie polecany. Jakies dowody korelacje samego deficytu z efektem jojo?
Nie wystarczy “mniej zrec”, trzeba zmienic diete i byc w deficycie i uprawiac sport dla najlepszych wynikow, ale sam deficyt to podstawa i pierwsze od czego trzeba zaczac chcac zrzucic dodtkowego kg. Nie da sie inaczej. Eot.
@GeraltRedhammer @AdelbertVonBimberstein czy jak byles otyly, to myslales zeby najpierw zrec jeszcze wiecej i budowac miesnie, czy jednak z jakiegos powodu chciales najpierw zredukowac nadprogramowe kg?
>czy jak byles otyly, to myslales zeby najpierw zrec jeszcze wiecej i budowac miesnie,
Dlaczego dodajesz, żreć jeszcze więcej? Najpierw myślałem, że chcę ruszać się jeszcze więcej, a jeść tyle samo :slightly_smiling_face: oczywiście nic nie jest idealne i na początku miałem i duży deficyt i ćwiczenia, ale bardzo szybko przestraszyłem się obwisłej skóry - mógł to być też wygodny strach, bo chciałem mieć pretekst do poluzowania z jedzeniem. Teraz mam bardziej rekompozycję, bo chudnę o dziesiąte kilograma, ale mięśnie wyraźnie rosną, a wraz z ich wzrostem rośnie cjęć do wysiłku i tolerancja dla aerobów, których od zawsze bardzo nie lubiłem, ale dzięki dużo lepszej formie zwiększa się moja tolerancja na i ich wykonywanie a nawet potrafią dać mi endorfinki jak nędę je robił nie za długo.
Nadal jestem otyły i na pewno jeszcze 10 a może nawet 20 kg. mam zrzucenia (nie wiem gdzie leży moja naturalna granica w przyroście mięśni). To dużo i na pewno jak pogoda się pogorszy i będę raczej mniej budował mięśni z powodu ograniczenia ruchu przez kiepską pogodę,. znowu wejdę na przynajmniej miesiąc w duży deficyt kaloryczny aby szybko schudnąć.
Z perspektywy wyników medycznych to moje podejście bardzo je poprawiło i przywróciło jendo normy (to nie tylko zasługa stylu życia, bo jednak równolegle zacząłem leczenie). Jeśli się dużo rusza i nie tyje to parametry medyczne mogą być nardzoy dobre pomimo otyłości np. obiad z duża ilością.węglowodanów nie nędzie szkodliwy jeśli po obiedze się poruszasz i spalisz. Jeśli masz siedzący tryb życia to nawet małe ilości węglowodanów będą obiążać twoją trzustkę i wątrobę.
@bartek555 chciałem budować mięśnie i gubić fat jednocześnie i chyba wyszło mi to.
Budowanie mięśni to nie "żarcie" w opór. No ale generalnie moim założeniem poza byciem szczupłym było wyglądać w końcu dobrze i przede wszystkim, co jest moim celem nadal, walczyć o swoją kondycję bo wydolność uważam za predyktor długości życia a to mój ostateczny cel- żyć długo i zdrowo.
@AdelbertVonBimberstein Masz 100%, że wydajność to predyktor życia. Mnie osobiście bardzo zastanawia mechanizm tycia. Jako dziecko i nastolatek dużo się ruszałem i miałem dobrą formę i jakoś nie mogę zrozumieć jakim cudem pozwoliłem się sobie roztyć i po prostu nie zauważyć utraty benefitów z dobrej formy. Teraz gdy odkrywam je na nowo jestem aktywnością fizyczną zachwycony - chociaż dalej aeroby to nie dla mnie (ale wyraźnie przesunęła się granica kiedy to nie dla mnie się pojawia), nimi czasami jednak brakuje mi motywacji do čwiczeń siłowych. Myślę, że spokojnie mógłbym ćwiczyć 2 razy więcje i się nie przetrenować, ale wtedy już nie byłoby to na luzie...
@bartek555 i żeby nie było, ja nie mówię, że jedna metoda (ćwiczenia konta dieta) jest lepsza od drugiej. Moim podejściem jest synergia obu o trzymanie zapotrzebowania kalorycznym na odpowiednim poziomie co reguluję zarówno dietą (liczenie kalorii) jak i sportem. Uważam, że dodanie sportu do diety to dodatkowe korzyści, a masa mięśniowa to nie tylko wygląd ale realny "piec" przepadający dodatkowe kalorie, przez co łatwiej jest utrzymać deficyt/ zero.
Tak jak bycie spaślakiem to samonapędzające się koło tycia, tak wejście w drugą skrajność pozwala z mniejszym wysiłkiem iść naprzód ku lepszej formie Twarożej.
@bartek555 @GeraltRedhammer @AdelbertVonBimberstein
zdefiniuj "wyniszczenie"
deficyt to nie wyniszczenie (cokolwiek masz na myśli), chyba że jesz samą surową kapustę i suchy chleb. Przy normalnej zbilansowanej diecie, z dużą ilością białka, zdrowych tłuszczy i błonnika można skomponować posiłki tak, że jesteś lepiej odżywiony niż wcześniej na niezdrowej diecie i nawet przez wiekszość dnia nie jesteś głodny.
Tkanka tłuszczowa to tylko bufor energii, okresowe nabieranie jej i tracenie to normalny proces fizjologiczny z czasów, kiedy jedzenie nie było codziennie dostępne w sklepie.
chciałem budować mięśnie i gubić fat jednocześnie i chyba wyszło mi to
Raczej już je miałeś, tylko schowane byly pod tłuszczem. Osoby z nawagą każdą czynność robią z dodatkowym obciążeniem, to działa jak ćwiczenia oporowe. Trzeba potem się tylko dociąć 😉
@GazelkaFarelka gdyby to było takie piękne... Każdy ma mniej mięśni pod tłuszczem niż mu się wydaje xD
Dlatego potem jakieś opowieści typu: popaliłem mięśnie przy redukcji.
ćwiczenia take które lubisz
To może być problem 😛
splash545Lider
26piorunówSupowanko po Zalewie Wiślanym.

szamaanTwórca
25piorunówKupiłem sobie #sup i dziś poszedłem przetestować.
Nie wiem, czy zostanę fanem. Kurde... jak się na tym stoi, żeby się nie wypierlić do wody? Jak na razie jakoś mi szło tylko klęcząc, ale zgaduję, że to nie o to w tym chodzi 😛 zrobiłem marne 2,5 km i stare kolana zaczęły boleć (kurde... te panie co na kolanach na życie zarabiają to mają jednak przekichane). Nic to, będę walczył dalej.
Jako fan kajaka stwierdzam, że bez burt czuję się cokolwiek nieswojo :confused:

@szamaan to dlaczego nie kupiłeś kajaka?
Jak się stoi na supie? Ostrożnie!
A na poważnie, sup to jakaś pomyłka.
Jako fan kajaka stwierdzam, że bez burt czuję się cokolwiek nieswojo
dokładnie moje odczucia, w szczególności że głównie na morzu wodujemy supa i zawsze buja, ale dzieciaki lubią a na stojąco mięśnie głębokie dostają w d⁎⁎ę tak, że dopóki się nie dopraszają o wiosło kajakowe do pływania na siedząco to rżnę głupa że tak ma być XD
ale dzieciaki lubią
Mojej starszej już się do niego oczy świecą. Zobaczymy jak będzie, gdy wsiądzie 😉
@szamaan moja się zakochała od pierwszego użycia, a że wodne dzieci to częste wizyty u posejdona jej nie zniechęciły. a będą częste, warto uczulić albo się przygotować :stuck_out_tongue_winking_eye:
splash545Lider
37piorunów#sup z @qbuch na Jeziorze Rudnickim Wielkim – opłynęliśmy je wkoło. @Patkapsychopatka zapewniała nam support z brzegu. :stuck_out_tongue_winking_eye:

@splash545 Znam to miejsce, i te supy. :saluting_face:
zuchtomekGURU
10piorunówWszystkie jeziora w sąsiednich powiatach o powierzchni ponad 50ha - czyli takie, na które warto pompować SUPa
( ͡° ͜ʖ ͡°)
Na 7. z nich już w tym roku pływałem :grinning:
#mapy #mapporn #zuchmapuje #jezioro #jeziora #sup #wioslowanie #qgis #ciekawostki

Hartowieckie, Zarybinek, Rumiańskie, Kiełpińsie, Dąbrowa Mała, Dąbrowa Wielka, Radomno już zaliczone :grinning:
Gil dziki polecam.
FantiKosmonauta
13piorunówNa takie o to cudo wczoraj się pierwszy raz wdrapałem. Fajne uczucie jak się człowiek do wody wpierdoli.
#sup

zuchtomekGURU
27piorunówZaskoczyła mnie wczoraj pogoda, bo miało padać i nic nie planowałem, a otworzyło się jakieś okienko pogodowe więc czym prędzej napisałem do kumpla i już godzinę później byliśmy na miejscu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nie spodziewałem się tej pogody toteż nie bardzo miałem wybrany cel, ale zawsze kilka pomysłów mam i tym razem wybór padł na miejscówkę na czasie, czyli w okolicy Grunwaldu, a konkretnie to wymyśliłem przepłynięcie ze Starego Miasta (aktualnie niewielkiej wsi, która w średniowieczu była pierwszą lokacją miasteczka Dąbrówno) jeziorem Dąbrowa Mała do aktualnego Dąbrówna (które już miastem nie jest) z zamiarem przepłynięcia przez pierwsze metry rzeki Wel (pod drogą, którą Jagiełło podążał na Grunwald w 1410r.) na siostrzane jezioro Dąbrowa Wielka.
Jak widać zawsze da się wymyślić jakiś cel żeby nie kręcić się po jeziorze bez pomysłu :stuck_out_tongue_winking_eye:
Ostateczni przepłynęliśmy 9,4 km w czasie 3 h 10 min
Stare miasto - wieś położona na skraju Garbu Lubawskiego. Tereny te zamieszkiwało pruskie plemię Sasinów, a następnie zostały skolonizowane przez polskich osadników pochodzących z ziemi chełmińskiej i staropruskich z Pomezanii. Zamek został zbudowany przez Krzyżaków w 1319 r. w miejscu staropruskiego grodu obronnego. Przy zamku powstała osada Ylienburg (która według aktualnych badań została przejęta przez krzyżaków od prusów, stąd pozostawiona pruska nazwa), która w 1326 r. otrzymała prawa miejskie od komtura dzierzgońskiego.
Dwa dni przed bitwą pod Grunwaldem wojska Jagiełły zdobyły, a następnie doszczętnie spaliły zamek i miasto (również zabudowania w obecnej lokacji między jeziorami).
Dąbrówno - w obecnej lokacji, jako kolejne miasteczko pogranicza miało bardzo ognistą przeszłość, wielokrotnie było zdobywane, niszczone i przekazywane z rąk do rąk, aż ostatecznie utraciło prawa miejskie i po dziś dzień jest wsią mimo, że dawniej tej jednej niewielkiej miejscowości funkcjonowały dwa kościoły - katolicki i ewangelicki oraz synagoga. Dąbrówno było jednym z najsilniejszych ośrodków polskości na Mazurach, ale nigdy nie przekształciło się w ośrodek miejski o dużym znaczeniu. W 1825 r. na 1171 mieszkańców tylko 431 mówiło po niemiecku.
Miasto zostało spalone po raz pierwszy przez wojska litewskie jeszcze przed Grunwaldem, po raz drugi spłonęło w 1410r., po raz trzeci 1656r. przez Tatarów, i ostatecznie po raz czwarty w 1945r. przez wyzwolicielską armię sowiecką.
Z ciekawostek z kalendarium na pewno warto wspomnieć o 1675r i spaleniu z wyroku sądu dwóch mieszczek: Głuchny i Ruszkówny. Pierwsza z nich pomówiona o czary i wzięta na tortury, nie tylko przyznała się do konszachtów z diabłem, ale wskazała swą pomocnicę.
Jeziora jak zdecydowana większość w regionie to polodowcowe jeziora rynnowe, połączone ciekiem, który uznaje się za początek rzeki Wel (jako jego źródła podaje się okolice Giętlewa i Pałacu Klonowo, ale stamtąd wpływa do Dąbrowy Wielkiej jeszcze jako Wkra Wielka w średniowieczu nazywano tak cały ten ciek aż do miejscowości Cibórz).
Dąbrowa mała - powierzchnia jeziora – 1,73 km², długość – 4,5 km, szerokość do 0,5 km, głębokość maksymalna 34,5 m.
Dąbrowa wielka - powierzchnia jeziora – 6,16 km², długość – 6,4 km, szerokość do 1,4 km, głębokość maksymalna 35 m.
#zuchwiosluje #sup #turystyka #jezioro #warminskomazurskie #przyroda #historia #ciekawostki #zuchpostuje #ziemialubawska #dabrowno #staremiasto #historia #krajobraz #rzeka #wel

Na stare miasto latalem na szczupca. Ofc nigdy nie zlowilem tam ani jednego xd
@Cybulion My czasem na ogniska i libacje na dzikiej plaży, ale to człowiek młody był i głupi ;P
Wtedy za bardzo nikogo tam nie było, a dziś jest DARMOWE pole campingowe - co prawda jedynym zapleczem jest ToiToi, ale i tak sporo przyczep stało i kilka namiotów. Jest pomost, fajne zejście do wody bez kamieni i wodorostów. Chyba muszę młodą zabrać na dziką nockę pod namiotem :D
https://grupabiwakowa.pl/stare-miasto-k-dabrowna
Stare Miasto k. DąbrownaPlaża nad jeziorem. Dodatkowe foto: Jarek NowakGrupabiwakowa@zuchtomek postawili toitoi? Lol, bylem w tamtym roku to jedna przyczepa stala
@Cybulion Kurde, akurat nie zrobiłem zdjęcia jak wracaliśmy, ale z 10 przyczep/kamperów to tam stało.
Do ToiToi'a nie miałem potrzeby zaglądać więc nie ocenię ;P
Na nockę spoko, ale na dłuższą metę bez łazienki i z najbliższym sklepem 5km dalej to z dzieckiem by mi się nie chciało.
@zuchtomek nie mam dziecko xr
Wiadukt kolejowy i wypływ na Dąbrowę Wielką.
Kawałek dalej kolejny wiadukt i plaża.
Za drzewami ledwo widoczne zadaszenie nowego amfiteatru, który wieś zyskała w obecnym sezonie.
Amfiteatr powstał na tegoroczne obchody 700-lecia Dąbrówna, na potrzeby Festiwalu Dwóch Jezior, w tym roku harmonogram wygląda tak:
adamszubaGruba ryba
15piorunówPatrzcie jaka franca!
Płynę sobie SUPem po Kanale Żerańskim, patrzę, a tam dwa żółwie czerwonolice. Wielkie jak nie wiem co! Podejrzewam, że w okolicy znajdę też zmutowane szczury i inne nieznane nauce stworzenia. Już kiedyś spotkałem w Warszawie żółwie, ale nie takie wielkie skurczybyki. One mają conajmniej kilkanaście lat.
W sumie żółw czerwonolicy to gatunek inwazyjny, więc powinienem chyba takiego skurczybyka ubić, ale weź go złap! Ciekawe czy się rozmnożą? Woda w Kanale jest zawsze ciepła - to okolice elektrociepłowni, więc może niedługo będzie można spotkać małe mutanciątka.
Jakiś czas temu spotkałem niedaleko inny gatunek inwazyjny, ale chyba zdecydowanie bardziej niebezpieczny: norka amerykańska. Ciekawa okolica, nie ma to tamto.
W sumie żółw czerwonolicy to gatunek inwazyjny, więc powinienem chyba takiego skurczybyka ubić
W żadnym wypadku :<
Od zajmowania się IGO są służby, możesz zgłosić i powinni odłowić, w najlepszym przypadku przekażą do azylu a w najgorszym oni ubiją.
@MalyDiabel może masz rację, nie znam przepisów ogólnych. Jako wędkarz wiem jednak, że gdy złowię inwazyjny gatunek ryby, przykładowo sumika karłowatego, nie mogę wpuścić go do wody, ale muszę go zabić. To wynika z przepisów dotyczących połowu ryb. W przypadku żółwi może być faktycznie inaczej, tak czy siak i tak nie miałbym sumienia, by zabić żółwia.