Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zdrowie

Osobistość

w Dyskusje

17piorunów

W Polsce chodzić do lekarza regularnie, to jest dramat k⁎⁎wa.
Przynajmniej co 3-4 miesiące muszę przyjść na kontrolę do lekarza.
Zawsze to musi być w godzinach pracy i zawsze musi być opóźnienie po kilka godzin.
Dzisiaj byłem zapisany na 10:00, a wszedłem o 12:07 + licząc dojazd po 40 minut w jedną stronę, to przejebałem ponad pół dnia. Po c⁎⁎j tych ludzi zapisują na godziny, skoro wchodzą jak kto przyjdzie. No po⁎⁎⁎⁎ne.
Następną wizytę umawiam prywatnie, wy⁎⁎⁎ię z 300zł, ale przynajmniej w robocie dłużej posiedzę i finansowo wyjdę na tym lepiej - o ile taki lekarz może wypisywać recepty i zlecenia.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fanatyk

w Hydepark

34piorunów

W nawiązaniu do wczorajszego wpisu @Wrzoo na temat smarowania się kremem z filtrem, mam protip dla wszystkich.
Smarujcie plecy. Ale nie sami, poproście kogoś o pomoc. Na pewnym Woodstocku stwierdziłem że jestem samodzielny i wystarczająco gibki, i sam sobie posmaruję plecy. No i posmarowałem niedokładnie.

Podkreślam, sam sobie tak wysmarowałem plecy, sam nieświadomie ominąłem to miejsce. To nie był żaden sabotaż, nikt nie dotykał moich pleców. Pamiątka na całe lato

Pokaż więcej komentarzy (20)

GURU

w Wiadomości Świat

7piorunów

WHO alarmuje: cierpi na nią co szósty człowiek, najczęściej nastolatki

Nowy raport pokazuje, że mężczyźni i kobiety w podobnym stopniu doświadczają samotności, choć nastoletnie dziewczęta zgłaszają jej wyższy poziom niż pozostałe grupy. [...] Jak wynika z raportu, samotność najbardziej dotyka młodych ludzi - około 20,9 proc. nastolatków i 17,4 proc.

GURU

w Zdrowie

5piorunów

Czy można trenować mózg, by lepiej radzić sobie z bólem?

Ból to zjawisko, które towarzyszy nam na co dzień – zarówno w postaci drobnych dolegliwości, jak i chronicznych schorzeń. Niezależnie od jego źródła, odczuwanie bólu często wpływa na jakość życia, ograniczając nasze możliwości i przyjemności. Ale co, jeśli powiedzielibyśmy

Fanatyk

w Hydepark

44piorunów

Dzisiaj złapałem pierwszego w życiu kleszcza. Wyciągnąłem go bez większych problemów, mam czerwony punkcik i trochę większy, mniej czerwony obszar wokół. Zaznaczyłem długopisem żeby sprawdzać czy się nie powiększa. Zanim wyjąłem, przez pół godziny był drażniony przez spodnie + drapałem się po nodze przez spodnie, bo byłem na spacerze i dopiero tam się zorientowałem co mnie swędzi. Mimo to z opisów wydaje się że nie mam jeszcze rumieńca wędrującego. Trzymajcie kciuki.

Gruba ryba3piorunów

Przez ciebie zacząłem się piąty raz oglądać dzisiejszej wizycie w lesie. Co roku jednego/dwa muszę złapać

Gruba ryba5piorunów

@ZohanTSW
Obserwuj. Jednak bardzo duża szansa, że nic Ci nie będzie. Mówię to jako ktoś kto miał w życiu kilkanaście kleszczy.

Weź sobie jakiś fenistil, ewentualnie maxibiotic jak bardzo będzie swędzieć. Bo swędzi długo i duuużo mocniej od ugryzienia komara

Pokaż więcej komentarzy (26)

GURU

w Nauka

40piorunów

Raport: choroba otyłościowa dotyczy nawet 9 mln mieszkańców Polski

56 proc. dorosłych Polek i Polaków zmaga się z problemem nadmiernej masy ciała, a choroba otyłościowa dotyczy nawet 9 mln mieszkańców Polski – wskazał prof. dr hab. n. med. Mateusz Jankowski, kierownik Zakładu Zdrowia Populacyjnego Szkoły Zdrowia Publicznego CMKP. Ten Zakład Centrum

Mistrz

w Zdrowie

155piorunów

Pogadajmy o oparzeniach słonecznych :sunny:🔥:fire_extinguisher:

Wczorajszy wpis @SST82 o jego oparzeniu słonecznym po kajakach zainspirował mnie do stworzenia poradnika-informatora, co robić, gdy doznamy takiej nieprzyjemności.

TL;DR: Nie doprowadzajcie do oparzeń. Używajcie kremów z filtrem. Zapomnijcie o wszystkich radach, żeby nakładać śmietany/jogurty/maślanki/smalce na oparzenia. Schładzanie + jałowy, wilgotny opatrunek = Wasi przyjaciele. Nie ignorujcie oparzeń.

No to szklaneczka wody w dłoń i jazda!

Q: A kim Ty w ogóle jesteś, żeby się wypowiadać na takie tematy? Masz na to jakieś papiery?

A: No w zasadzie to mam. Jestem ratowniczką kwalifikowanej pierwszej pomocy, więc mam odpowiedni certyfikat (jeden, nie cztery), że w sprawie oparzeń coś wiem.
Jednak jak zawsze podkreślam: w sprawach zdrowia nigdy nie ufajcie na słowo ludziom z internetu i sami zweryfikujcie wiedzę, którą Wam przekazują. Tak jak na drodze, tak i tu obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. W końcu tylko ja wiem na 100%, że Was nie oszukuję.

Q: Co w takim razie mam robić?

A: Najlepiej, mordo, nie doprowadzać do powstania oparzeń — unikać słońca i stosować kremy z filtrem. Z uwagi na zmiany klimatu powinniśmy używać ich na odsłoniętą skórę już w zasadzie cały rok. SPF 30 to już w mojej ocenie minimum poza sezonem, w sezonie SPF 50 i w górę. Bezwzględnie stosujemy filtry wtedy, gdy słońce ma godziny robocze, czyli w zasadzie jakoś od 9:00 do 16:00.
Obecne kosmetyki z filtrem są na tyle fajne, że się nie lepią i nie dają uczucia "kleju" na twarzy. Jeśli się malujesz, to możesz kupić albo podkład/krem BB z filtrem, albo używać sprayu z filtrem, który przeznaczony jest do aplikowania na makijaż.

Q: Ale w sumie to gdzie i jak nakładać filtr?

A: Najlepiej na wszystkie odsłonięte części ciała, przede wszystkim na twarz i znamiona, kark, barki, stopy (jeśli tuptamy w sandałach) — to są takie newralgiczne miejsca. Ale wiadomo, możemy płynąć kajakiem w szortach i wtedy najbardziej dostaną nasze łydy i przedramiona.
Tak że dla bezpieczeństwa: smarujemy się wszędzie tam, gdzie widać, solidną ilością kremu (albo piankujemy pianką, albo sprejujemy sprejem, albo sztyftujemy sztyftem), nie ma co sobie żałować.

Filtry należy reaplikować co ~3 godziny. Jeśli uprawiacie sport, upewnijcie się, że używacie kremu z filtrem odpornego na wodę i ścieranie (filtry "miejskie", np. kremy nawilżające do twarzy z filtrem, nie ochronią Was przed promieniowaniem słonecznym).

Szczególnie dbamy o skórę dzieci — jeśli mocno je kochacie, to smarujcie je gorliwie, i reaplikujcie filtr jeszcze gorliwiej. Mnie mama nie smarowała. Nie wiem, co to mówi o naszej relacji.

Q: Jednak słońce mnie jebło i mam oparzenia. Co teraz?

#UWAGA: te rady mają zastosowanie w przypadku oparzeń I stopnia. Jeśli występuje poważne oparzenie — jest obrzęk, pojawiają się pęcherze, oparzenie jest rozległe albo coś Cię niepokoi — zgłoś się do lekarza.

A: Schładzanko to Twój największy przyjaciel. Czysta, letnia woda z kranu — ale nie lodowata, raczej pokojowotemperaturowa — na minimum 10-15 minut po powstaniu oparzenia. To bardzo ważne, i pewnie masz ochotę po 2 minutach przestać schładzać, bo "już starczy". Nie olewaj tego, mordo. Polewamy albo moczymy, albo trzymamy oparzony fragment skóry w misce z wodą.

Dlaczego takie długie schładzanie jest ważne? Wyobraźcie sobie gruby skórzany pas od spodni, który leżał na słońcu przez bóg wie ile godzin. Polewacie taki pas wodą przez 30 sekund i zostawiacie. Po minucie dotykacie pasa i okazuje się, że jest dalej ciepły, bo skóra "trzyma ciepło" — ciepło dalej się rozprzestrzenia po tkankach, uszkadzając je. Aby zapobiec jego rozprzestrzenianiu się, należy wydłużyć czas schładzania.

Rany po oparzeniach (i ogólnie rany) należy zabezpieczyć opatrunkiem. W przypadku oparzeń słonecznych początkowo warto zastosować chłodne, wilgotne okłady. Opatrunek nie powinien być suchy, nie powinien przywierać do skóry. Warto zainwestować w opatrunek hydrożelowy. Działa cuda.
Oparzenia osłaniamy jałowymi opatrunkami i chronimy przed słońcem do całkowitego zagojenia.

Gdy rana zacznie się zabliźniać, można wprowadzić delikatne apteczne środki na oparzenia — np. na bazie pantenolu. Należy jednak robić to ostrożnie: kiedyś zbyt szybko zastosowałam piankę z pantenolu na oparzenie i O JA PIERNICZĘ jak to piekło. Tak że spokojnie — nie spieszy się.

Poza tym, nie muszę przypominać, by szczególnie teraz dbać o nawodnienie.

Q: Czego nie robić?

A: Jeśli oparzenie jest świeże (do 2 dni), NIE SMARUJ GO NICZYM MORDO. Nigdy nie nakładaj żadnych spożywczych rzeczy typu maślanka/śmietana/smalec, bo to prosta droga do infekcji, z którą będziesz się jeszcze dłużej męczyć. Pamiętaj, oparzenie to RANA — skóra, czyli Twoja bariera ochronna, jest uszkodzona i walczy teraz o powrót do normalności. Trzeba o nią zadbać, a nie robić z niej ziemniaki w mundurkach.

Przy konkretniejszych oparzeniach mogą pojawić się pęcherze. Pęcherze to cudowne rozwiązanie naszego ciała, które odizolowuje delikatne tkanki ochronną warstwą płynu surowiczego — organizm tworzy sobie "poduszkę bezpieczeństwa", pozwalając krwinkom na dziarską pracę w walce z zarazkami, na które to miejsce jest teraz szczególnie narażone. Wiecie, co to oznacza? Przebijając taki pęcherz, sabotujecie swój układ odpornościowy.  Wara więc od pęcherzy.

Q: Co się stanie, jeśli oleję prawidłową opiekę nad oparzeniami?

A: Proces gojenia się znacznie wydłuży, oparzenia mogą pozostawić trwałe blizny, mogą też doprowadzić do martwicy, a w dłuższej perspektywie do nowotworów skóry.
Nie jestem tu, by Was straszyć, ale by zwrócić uwagę na coś, co mimo wszystko dalej się olewa — swoje zdrowie na przyszłość.

PS. Raz w roku warto pójść do lekarza pierwszego kontaktu i poprosić o skierowanie do dermatologa na badanie znamion. Dermatolog obejrzy Waszą skórę, oceni wszystkie pieprzyki, znamiona, krostki i inne wytwory ciała i powie Wam, czy na coś trzeba zwrócić uwagę. Ja np. dzięki temu wiem, że mam jeden pieprzyk, który należy obserwować, bo ma stosunkowo nieregularny kształt — dermatolożka powiedziała mi, żebym zrobiła sobie jego zdjęcie, porównywała je ze stanem obecnym co jakiś czas, i za rok (lub w razie wystąpienia niepokojących objawów) przyszła na kontrolę tego i pozostałych znamion.

Fenomen1piorunów

@Wrzoo a długi rękaw chroni przed szkodliwym promieniowaniem? Bo się zastanawiam nad kapeluszem i cienką koszulą żeby się nie smarować za każdym razem jak wychodze z domu

Lider0piorunów

@Wrzoo na takie coś po fakcie najlepszy jest izopropanol w sprayu. Jak to dobrze oszukuje i daje uczucie chłodku

Pokaż więcej komentarzy (70)

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Podsumowanie kolejnego tygodnia z

Waga poprzednio: 102,4kg
Waga obecnie: 101,5kg

Bałem się że po okresie urlopowym i jedzeniu na mieście nastąpi dłuższy przestój, na szczęście dalej do przodu 💪 już się nie mogę doczekać aż na wadze zobaczę liczbę dwucyfrową - tak dawno nie widzianą.

Wczoraj miałem mieć spotkanie z trenerem, żeby mnie nauczył jak ćwiczyć z hantlami na siłowni - niestety dostałem migreny i najbliższe dwa dni mam głowy jeśli chodzi o treningi.

Byłem też na wideodermatoskopii, czyli cyfrowym badaniu pieprzyków i znamion jako że mam ich dobra setkę na całym ciele - okazało się że mam zespół znamion dysplastycznych i muszę się chronić od słońca oraz regularnie badać zmiany które są bardziej podatne na nowotwory - ogólnie polecam badanie bo dostajemy zapis mapy znamion i przy kolejnej wizycie lekarz porównuje czy jakieś znamiona się zmieniły.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

2piorunów

Gdzie nie czytam, to czytam, że lepiej spać na lewym boku, bo serce jest mniej uciskane i nie musi pompować krwi do góry. Ale kurna jak? Jak się położę na lewy bok to serce, które mam z lewej strony, właśnie jest niżej i pompuje do góry bardziej. Czy ja jestem jakiś inny?

Gruba ryba6piorunów

Pierwsze słyszę, o lewym boku czytałem jedynie w kontekście refluksu

Gruba ryba0piorunów

@RogerThat masz spać na lewej stronie prześcieradła

Pokaż więcej komentarzy (7)

Kosmonauta

w Okazje

0piorunów

Produkt leczniczy na potencje, erekcje Silderos 25mg z długą datą - 4 tabletki - błąd cenowy

https://hotshops.pl/okazje/produkt-leczniczy-na-potencje-erekcje-silderos-25mg-z-dluga-data-4-tabletki-blad-cenowy-83897

Cena: 0.99zł / Przed obniżką: 6.97 zł

Fanatyk0piorunów

To jest w ogóle legalne? Lewe leki sprzedawać?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

Na hejtowym oddziale geriatrycznym już trochę dziadów się znajduje, myślę że warto się podzielić pewnymi doświadczeniami.

Wczoraj bliskiej mi osobie minęło blisko 10 lat na TRT oraz jakieś 9 lat bez ciężkiej (śmiertelnej bo to szło w tym kierunku) depresji.

Ale od początku:

Chcę zwrócić uwagę panów na kwestie gospodarki hormonalnej i konsekwencji jej zaburzeń i/lub zanikania produkcji hormonu androgennego zwanego testosteronem. Panie również zachęcam do lektury w imię dobra ich chłopów.
Większości zapewne kojarzy się z karczunami z siłowni oraz nielegalnym dopingiem… KOKSEM! Złem, zabójczą substancją.

I słusznie, bo od lat jest to najpopularniejszy środek używany przez koksiurów do polepszania przyrostów masy mięśniowej oraz siły.

Prawdopodobnie mniej niż 10% z nas tutaj zbadała kiedykolwiek jego poziom we krwi. Najpopularniejsze badanie – testosteron ogólny określany na podstawie pobranej z żyły krwi – kosztuje obecnie około 50 PLN.
I teraz po co ja to piszę. Najpierw zaznaczę, że nie jestem lekarzem, lecz mam już za sprawą zdrowia mojego przyjaciela prawie dekadę styczności z owym tematem – a konkretnie z Testosteronową Terapią Zastępczą – do czynienia.

Nie mam zamiaru pisać elaboratu co to jest TZT/HTZ (hormonalna terapia zastępcza) czy TRT (z ang.) bo jest tego w internecie zatrzęsienie, lecz chcę po prostu zwrócić na ten hormon waszą uwagę.

Od początku – wiem, że w necie wszyscy Kozacy, jebaki i muskularne bestie. Libido top, zero depresji, życie samca alfa. To nie dla nich. Ale jeśli przez przypadek ty lub twój mąż/tata/dziadek stał się po 40 (często nawet wcześniej i to znacznie – znak czasów) ospałym, nieruchawym klocem z depresją, być może powinien zainteresować się właśnie tym tematem.

Pierwsza rzecz: normy testosteronu są obliczane dla przekroju 18 lat wzwyż. Zatem jeśli masz 40 lat i „testosteron w normie”, tj. w dolnym zakresie norm w przedziale 300–1000 ng/dl (9,0–34,7 nmol/l) – np. 310 ng/dl – to gratulacje, masz testosteron 69-letniego faceta z cukrzycą (w miarę zdrowego poza tym).
UWAGA – są osoby, które mając takiego „teścia” czują się i funkcjonują normalnie – ja tutaj kieruję ten wpis do osób, które zwyczajnie cierpią.

Po wielu latach leczenia depresji kilkoma SSRI i innymi środkami, całkowicie przypadkowo, koło 35 lat mój bliski znajomy zrobił sobie badanie testosteronu, bo był w pakiecie „Dla mężczyzn” (co było wtedy jeszcze rzadkością…). Wyszedł mu wynik 180 ng/dl.
Badanie powtórzył – 110 ng/dl. Dramat.
Wtedy ruszyliśmy razem z tematem (w sensie pomagałem mu się z tym ogarnąć bo sam był wrakiem fizycznie i psychicznie) – androlog prywatnie, najpierw badania rezonans przysadki, usg i macanie jajec, itp. itd., wstępna weryfikacja terapii gonadotropiną kosmówkową (HCG – bez rezultatów). Lekarz w końcu przepisał mu „teścia”.

Zaczął od bardzo małych dawek rzędu 50 mg na 2 tygodnie, do tego systematycznie badania i notatki z samopoczucia.
W końcu ustawił leczenie na 100 mg na tydzień w 2 dawkach – tzw. protokół E3,5d (czyli iniekcja co 3 i pół dnia).

Efekty pojawiły się prawie natychmiast po ustabilizowaniu ostatecznego protokołu tj jakimś pół roku.
Depresja DOSŁOWNIE zniknęła. Jeszcze brał ssri i coś tam jeszcze ale po konsultacji z psychiatrą odstawił. Wręcz odstawienie zboostowało samopoczucie.
Zrzucił w kolejne pół roku jakieś 30 kg wróciła chęć do ruchu i w ogóle do życia.

Oczywiście to trzeba "umić" - znaleźć lekarza z otwartą głową (wielu dosłownie bała się tego testosteronu) co jest obecnie dużo łatwiejsze niż 10 lat temu.

Dużo badań robić, to kosztuje - hormony zwłaszcza na początku drogi trzeba badać kompleksowo.
To nie panaceum ale z tego co czytałem przez te lata i co mówili lekarze zatrważająco wielu dosłownie młodych ludzi doświadcza tego problemu.

no i trzeba brać pod uwagę że źle prowadzona terapia prawie wyklucza posiadanie potomstwa. ale są i na to odpowiednie metody i protokoły.

Edit: te 30 kg to przesadziłem bardziej chodziło mi że po tym pół roku zredukował znacznie wagę finalnie osiągając ten wynik w okolicach 30 kg

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider5piorunów

@Michumi a tak przy okazji jeszcze: jak pomyślę ile jebania jest aby dostać tę pierdoloną receptę, a teraz jeszcze muszę zgrać wizyty z wyjazdami (a prywatnie drogo w c⁎⁎j) to zaczynam nabierać ochoty na tego tescia z czarnego rynku za ułamek ceny.

Pokaż więcej komentarzy (33)

Autorytet

w Hydepark

38piorunów

Trochę w nawiązaniu do ostatniego wpisu trzeba zrobić aktualizację. Minął miesiąc i w tym czasie wspomagam się cały czas aplikacją Fitatu, którą polecam z całego serduszka każdemu, kto uważa że potrzebuje monitorować swoje przyzwyczajenia żywieniowe. Podsumowanie:

* bieżnia co dwa dni na zmianę z rowerem (w zależności od pogody)
* ćwiczenia rozciągające i proste ćwiczenia domowe co drugi dzień - te dni bez roweru i bez bieżni
* minimalna ilość kroków dziennie: 10k - często dobijam "siedząc" na telefonie i robiąc kółka wokół stołu w konferencyjnej xD
* od trzech dni do pakietu dorzuciłem kontrolowanie snu, jestem na próbwie 7,5h snu + 15minut drzemki. Dążyć będę d 6,0h snu + 20 minut drzemki bo będzie więcej czasu na pracę 😅

Wyniki mnie zaskoczyły. W czerwcu jest mnie -2,4 kg! Przy średniej miesięcznej od stycznia do Maja w granicach ~1,5kg to ten miesiąc jest zaskakująco dobry. Stuknęło -10kg 💪

Samopoczucie dobre, a nawet bardzo dobre. Cel, czyli koszula z wesela jest już w zasięgu wzroku i chyba nie będzie trzeba czekać do wigilii aby ogłosić sukces.

Mały do wszystkich, którzy się zmagają ze zbyt dużą ilością tkanki tłuszczowej: Trochę samozaparcia, zmiana przyzwyczajeń żywieniowych, trochę ruchu (nie musi być to jakiś ekstremalnie wycieńczający trening) i da się poprawić swoje samopoczucie i zdrowie niewielkim kosztem. Ja od stycznia niee jestem cały czas na ekstremalnym głodzie i nie odmawiam sobie kebabów ani pizzki, a do kawy często mam kawałek sernika. Wyniki i tak są bardzo dobre. Wystarczy się nie przejadać! Jakby ktoś chciał zacząć cykl redukcyjny, a nie ma pomysłu to chętnie podpowiem jak zacząć. Później serio idzie z górki, tylko trzeba się nastawić na zmianę trybu życia, a nie na "kilkumiesięczną dietę"!

Mistrz5piorunów

@Fen petarda, gratulacje!

GURU6piorunów

Zazdro...

Pokaż więcej komentarzy (13)

Tytan

w Hydepark

48piorunów

Znajoma wrzuciła fotkę z klasy jej syna (2 klasa podstawówki, miasto powiatowe Polska B). Ponad 1/3 klasy otyła, ponad połowa z nadwagą. Tu gdzie mieszkam w Azji jest co prawda mieszanka narodowa w szkole, ale max. 5% jest otyła podobnie jak to było w Polsce w latach 90. jak ja byłem w szkole.
Czy to jest w Polsce teraz norma czy raczej odstępstwo i w skali kraju nie jest aż tak źle? Przecież od dobrych 2 dekach wszędzie się ludzi uświadamia o zdrowym odżywianiu, ludzie coraz więcej patrzą na składy, zawartość cukru itp., nie mówiąc już o tym że społeczeństwo się bardzo wzbogaciło więc zainteresowanie zdrowym trybem życia powinno być znacznie większe niż 20 lat temu!?

Fenomen0piorunów

@mati3654 Polska się westernizuje. Śmialiśmy się z Amerykanów 10 lat temu, że tam same grubasy, no to dzień dobry.

Praktykant0piorunów

@mati3654 widzialem statystki kilka mcy temu. Wsrod nastolatkow (niżej statystyk nie było) jestesmy w otyłej czolowce Europy.

Pokaż więcej komentarzy (40)

Debiutant

w Dyskusje

7piorunów

Dla mojego syna – proszę o szansę, by być tatą jak najdłużej

Cześć, nazywam się Paweł, mam 41 lat i jestem tatą cudownego, 4-letniego chłopca. Długo wahałem się, czy napisać ten apel – ale dziś wiem, że muszę zawalczyć o każdą szansę na dalsze życie. Jeszcze niedawno byłem aktywny zawodowo – po 17 latach pracy zrezygnowałem z etatu, by

Mistrz

w Hydepark

76piorunów

Mam sobie zespół ehlersa danlosa i niby fajnie, bo mogę szpanować wyginaniem ręki ponad 180°, albo elastyczną skórą, ale ma to też swoje wady. A chyba największą z nich obecnie jest fakt, że moje zęby kruszą się od samego patrzenia. Wkurza mnie to strasznie, więc sprawdziłem ile kosztuje wymiana wszystkich i tak lekko 20 kafli muszę odłożyć :v

Ech kill me pls

Osobistość4piorunów

20k to chyba niezła cena i bym się długo nie zastanawiał,ale one też się psują :/

Fanatyk3piorunów

@maximilianan za implant jesienią płaciłam 6 tys. ze wszystkim. Poza odbudową kości, bo nie było potrzeby

Pokaż więcej komentarzy (60)

Gruba ryba

w Wiadomości Polska

2piorunów

Dostęp do służby zdrowia obumiera, a budżet NFZ w coraz większej ruinie

Dostęp do służby zdrowia w Polsce coraz gorszy. Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport z analizy działalności NFZ w latach 2021-2024. W badanym okresie wzrósł czas oczekiwania na diagnozę i rozpoczęcie terapiii, wydłużył się okres potrzebny na tzw. wyzerowanie kolejki przy braku

Mistrz

w Hydepark

42piorunów

Typiara z HR wrzuciła mi w kalendarz pobieranie krwi, żeby sprawdzić poziomy kadmu i manganu. To w sumie rutynowe badanie, w c⁎⁎j nie lubię pobierania, ale jak trzeba to trzeba. Napisałem do niej z pyta jem gdzie w zasadzie będzie to badanie.

A ta do mnie, że w innej fabryce 400 km od mojej XD

No jak c⁎⁎j będę tyle jechał na pobieranie krwi xD

GURU5piorunów

3 dni wolnego na taką podróż

Lider12piorunów

Rozumiem, ze masz zaplacone za faly dzien pracy za dojazd + hotel i drugi dzien na powrot?

Pokaż więcej komentarzy (31)