Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Top — ostatnie 7 dni

gość

Typ wpisu

Lider

w Hydepark

34piorunów

Ludzie z tagu go nienawidzą!

Fenomen7piorunów

Mozna miec siłę mięśni, ale siły czystego intelektu nie da się wyćwiczyć. Ona dana jest od rodzicow I chyba tej słynnej boskiej iskry. Być moze jest tez od jedzenia pizzy.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Koneser

w Hydepark

34piorunów

Przytulę chętnie jakieś polecane podcasty. Każda tematyka jest mile widziana. Choć nie powiem że nie brakuje podcastów do pośmiania się typu „dwóch typów podcast”

Od siebie mogę Andromedę (która tu chyba kiedyś siedziała) i Podcast Wojenne Historie

Pic related do „dwóch typów”

Pokaż więcej komentarzy (28)

GURU

w Hydepark

34piorunów

Drogą kupna nabyłem jeden z niewielu produktów, noszących naszywkę „made in England”
Kurtka z woskowanej bawełny od formy Walker and Hawkes.
Waży z 2kg jak nie lepiej, czuć, że był woskowana (w dotyku i zapachu) i wygląda na dość ciepłą.
Producent obiecuje całkowitą wodoodporność oraz odporność na wiatr.
Ciekaw jestem jak wyjdzie w praktyce.
Kurtki od konkurencji zaczynają się od £140, ją zapłaciłem £65.

Idę szukać kaloszy i fajki.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Hydepark

33piorunów

Czy ktos kiedykolwiek wszedl do lekarza (prywatnie, bo na nfz to nawet nie pytam) o godzinie, na ktora mial wizyte? Ja pi⁎⁎⁎⁎le co za brak szacunku do czasu innych ludzi. Jak mozna na 5 pacjentach miec godzine obsuwy?

GURU1piorunów

Ciezko im przewidziec czas konsultacji ktory moze sie drastycznie roznic w zaleznosci od peoblemu i np gadatliwosci pacjenta, gdyby to bylo takie ez to ktoras przychodnia by to rozgryzla.

Fanatyk1piorunów

@bartek555 W-wa, Medicover, notorycznie wchodzę po czasie 15-20min. Po prostu robią za mały margines błędu żeby wycisnąć jak najwięcej kasy w ciągu dnia i się wypierdziela, tracą oczywiście ci co placą...

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

33piorunów

Opinia o pizzie mrożonej. Ale nie o tej, o której jest ostatnio głośno, a o nowości od dr Oetkera. Choć oczywiście będzie odniesienie do wynalazku pana N.

Pizzę kupiłem w biedrze za 20 zł, ale widziałem ją również w wiejskich sklepach. Opakowanie ma sprawiać wrażenie produktu premium.

Moim zdaniem można teraz dostać dobrą pizzę mrożoną. Czasy, gdy panowały iglotexy szemranej jakości, a szczytem była drożdżówka guseppe minęły.

No to wrażenia smakowe.

Ciasto jest według mnie dobre. Ale to co na nim leży jest nijakie, żadnego smaku.

Uważam, że jest niewarta swojej ceny. Dlaczego? Bo w każdej biedrze dużo taniej idzie kupić (moim zdaniem) najlepszą mrożoną pepperoni w Polsce, której konsumpcja sprawia mi przyjemność. Trochę droższa, ale i mniej smaczna jest zwykła pepperoni z Żabki. Tańsza jest również czarna z Lidla, gorsza od tej z zielonego sklepu.

Wygrywa jedynie z pizzą YouTubera, bo tamta nie ma żadnych plusów. ,,Peppa" ma nijakie ciasto, składniki bez smaku, i jest tłusta. No i jest droższa.

Ogólnie nie warto.

Ostatnio jem średnio jedną mrożoną pepperoni na tydzień, więc trochę w temacie się orientuję.

Specjalista1piorunów

@Airbag eh jestem na tym etapie, że z mrożonych rzeczy że sklepów to mi tylko jedna smakuje a i to nie powiem głośno, bo przestanie. Gdzie te czasy, że ten kilogramowy produkt pizzo podobny był smaczny.

Swoją drogą pamiętam, że kiedyś siedziałem u kumpla jedząc to i oglądaliśmy film. No i tak siedzę i się smyram po kolanie i po chwili dopiero patrzę, że to jego kolano. Eh, że ta żenada potrafi uderzyć 20 lat później xd

Pokaż więcej komentarzy (19)

Lider

w Stoicyzm

33piorunów

Kto chce zawsze odczuwać radość, niechaj ma powód do radości w sobie. Wszystko, czego tak chciwie pożąda pospólstwo, rozpływa się w różne strony. Los niczego nie daje na własność. Lecz także i te nietrwałe dary losu sprawiają nam przyjemność wtedy, gdy umiarkował je oraz przyrządził rozum.

On to przydaje wdzięku nawet dobrom zewnętrznym, których nienasycone pożądanie jest tak przykre.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Autorytet

w Książki

33piorunów

1318 + 1 = 1319

Tytuł: Solaris

Autor: Stanisław Lem

Wydawnictwo: Interart

Format: ebook

Liczba stron: 198

Ocena: 8/10

Urlop to jak zawsze czas na czytanie książek, zwłaszcza ten który właśnie się zakończył a spędzony w dużej mierze na podróżach więc warunki były sprzyjające i pyknąłem 5 pozycji xD

Na pierwszy ogień wybrałem klasykę czyli Solaris Lema. Miałem jakieś małe romanse z jego twórczością ale jedyne co ukończyłem (a i to nie w całości) to pamiętniki pilota Pirxa, które zapamiętałem jako lekturę dość trudną i toporną. Sięgnąłem więc po jeden z jego największych "hitów" no i nie zawiodłem się. Bezspojlerowo książka opowiada perypetie naukowca który przybywa na tytułową planetę Solaris celem kontynuowania badań nad ową planetą w założonej przez ludzkość ruchomej stacji planetarnej. Z racji mizernych efektów dotychczasowych badań stacja ta jest dość zapomniana, można by rzec zapuszczona a obsługują ją zaledwie trzy osoby.

Czyta się to naprawdę nieźle, retrofuturyzm Lema który cechuje książki Sci Fi powstałe kilka dekad temu nie jest zbyt męczący bo i też nie on stanowi tutaj głównej osi fabuły. Jest za to dość sporo mocno technicznych opisów świata Solaris i musiałem nieźle się nagimnastykować żeby wyobrazić sobie struktury tych mimoidów, symetriad i innych dziwności. Jednym zdaniem można ją podsumować że jest to bardzo nietypowa książka o kontakcie z obcą... inteligencją, bo raczej nie cywilizacją, podlana sporą ilością psychologicznych wkrętów.

Jedyne do czego mogę się przyczepić to dialogi, nie wiem czy specjalnie są takie drętwe żeby pasowały do reszty książki czy po prostu Stasiek nie umie w dialogi (przekonam się pewnie jak sięgnę po kolejne pozycje) ale w większości wyglądały one mniej więcej tak:

- A Ty wiesz?

- Co?

- No że ten...

- Wiem

I teraz sobie myślę że to jest zrobione specjalnie bo cała książka jest jakby jednym wielkim niedopowiedzeniem, wyjaśnia niektóre rzeczy dość szczątkowo a inne może i zbyt dogłębnie. Zakończenie jest otwarte na interpretacje i większość wątków jest praktycznie nie zamknięta. Jak dla mnie jest to spoko, ale no nie każdemu się to może spodobać. Książka nieco trudniejsza i bardziej dla fanów hard Sci Fi, ale zdecydowanie rozbudziła mój apetyt na więcej Lema.

Fanatyk

w Rowerowy Równik

33piorunów

402 442 + 35 = 402 477

W tym tygodniu teoretycznie przesiadłem się już na trenażer bo pogoda w lujowa (pierwszy śnieg już padał). Jednak dzisiaj było tak ładnie, że nawet 5°C w słońcu i -2° w lesie nie mogło mnie powstrzymać ⁠(⁠ ⁠ ⁠•⁠ ⁠‿⁠ ⁠•⁠ ⁠ ⁠)⁠ᕗ

BTW. Ogarnąłem sobie bielizne termoaktywną i wszędzie mi ciepło poza stopami. Godzina jazdy i brak czucia mimo wełnianych skarpet. Jak sobie z tym radzicie zimowe świry?

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba3piorunów

@Stashqo

BTW. Ogarnąłem sobie bielizne termoaktywną i wszędzie mi ciepło poza stopami. Godzina jazdy i brak czucia mimo wełnianych skarpet. Jak sobie z tym radzicie zimowe świry?

Nie radzimy xD Pomogły mi długie, lekko ocieplane bibsy, ale i tak przy 5 stopniach jeżdżę w 2 parach skarpet (jedne zimowe) oraz ocieplaczach na buty od shimano. Są tacy co uważają, że but musi dawać ciepło, więc chyba konieczne są zimowe.

Tytan1piorunów

@Stashqo

Po prostu zakładam normalne buty. W zimie można sobie pozwolić na stratę tych 5W, skoro w zamian dostajesz komfort cieplny 😉

A jak już się naprawdę robi -20 to dwie pary skarpet. Przy czym jako pierwsza warstwa termoaktywki lub wełna (merino można odpuścić), dopiero na to bawełniane bo tam już wilgoć nie robi większej różnicy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Rowerowy Równik

33piorunów

402 310 + 68 + 19 + 4 + 41 = 402 442

Gravelove patataj z @vvitch.

Wizyta w Sarbinowie (pojechaliśmy między innymi na gofra) i powrót trasą R10 po ćmoku była jeno przedsmakiem dzisiejszych kwadratów w pięknych (choć nie ciągle) okolicznościach przyrody.

Rezerwat Warnie Bagno przywitał nas najpierw dość ponurą, by nie powiedzieć sowiecką aurą, ale dujący od północny wicher wnet przegonił stalowoszare chmurzyska, zza których radosne wyjrzało słońce. Większość kwadratów zdobyliśmy z marszu, nie zsiadając z rowerów bowiem przez rezerwat biegną całkiem przyzwoite drogi pożarowe, wyłożone równo płytami jumbo. Po jeden z kwadratów jednak musieliśmy wybrać się na piechotę - brodząc w bagnie i bacząc, czy aby na pewno w tym bagnie nie pogubimy nie tylko butów, ale i celu w życiu.

Buty zostały na swoich miejscach, choć nieco przesiąkły naturą.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość0piorunów

Proces przeliczania osiągnięć zakończony. Wynik niestety:

Dokumentalista (100 zdjęć)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Praktykant

w Pracbaza

33piorunów

Jako iż jest to moja pierwsza aktywność/pierwszy wpis u was na serwisie, chciałbym wszystkich przywitać i z góry podziękować za przeczytanie moich żalów…

Założyłem sobie u was konto aby prosić was o poradę w sprawie pracy. A dokładniej o kwestie rekrutacji i szkolenia.

Otóż j⁎⁎ie mi to scamem i oszustwem na kilometr ale nie skreślam jej. No więc, dostałem ofertę pracy jako menadżer zespołu, a przynajmniej tak było w ogłoszeniu. Później się okazało, że to nie jest żaden menadżer tylko koordynator hostess i tych naganiaczy… zapomniałem słowa - w klubie nocnym. Myślę sobie (dalej), w sumie ok. Wiedziałem od samego początku, że to praca w późnych godzinach - no, dosłownie nocna - od 20:00 do 4:00 nad ranem. Zarobki niby w przedziale od 10 tysięcy do 25 tysięcy nawet. Mam podstawę + prowizje. Cóż tutaj już mi śmierdzi bo tak: klub nie ma swojej pozycji na Google mapach, czyli pewnie słabe opinie. Zespół promotorów - tak! To jest to słowo którego wcześniej potrzebowałem - jest młody, świeży. Czyli nie wiadomo jak się sprawdzą, trzeba ich wyszkolić również. Nie wiadomo czy będą konsekwentni i wydajni. Jeszcze idzie zima, czyli mniej potencjalnych klientów niż w okresie letnim. Styczeń jest dla każdego najgorszy. Każdy spłukany po świętach, więc ja wątpię aby w ogóle był taki tłum na deptaku, żeby ściągnąć facetów do striptiz klubu. No ogólnie nie widzę tego, nie wiem. Nie mam pewności czy będę mieć tą prace bo tak - z obecnej musiał bym się zwolnić. Do tego szkolenie trwa 3 tyg. - nie mam gwarancji, że mnie zatrudnią. Ja nie lubię mieć niepewnego gruntu pod nogami tym bardziej, że jestem sam i mi nikt nie pomoże jak za miesiąc mi przyjdzie wynajem mieszkania zapłacić. Nie wiem co robić. Aha, i umowa o dzieło. Z tego co wiem podstawa + 15 zł od wejścia jeżeli promotor kogoś ściągnie. Nie wiem co myśleć, spotkał się ktoś z wami z czymś takim wcześniej? A może jest coś co pominąłem? Mam rozmowę jutro i/lub w poniedziałek więc się zastanawiam co dopytać… Ogólnie to jest stanowisko koordynatora ale już też słyszałem jakieś głosy, że „czasem trzeba podejść też i zagadać”… No to ja prld… Aplikowałem na to stanowisko ze względu na swoje umiejętności, naturę i to jaką jestem osobą. Ja nienawidzę sprzedaży i się do tego nie nadaje. Nie mam takiej moralności aby coś wciskać na chama komuś…

Weźcie coś doradźcie!

Gruba ryba3piorunów

@-Fynn- jak Ci się widzi perspektywa wejścia w cwaniacki światek? Nie patrz na to co chcą i co obiecują, bo skoro to jakiś klub go-go, to dla chłopa jest tam tylko jedna robota - stanie na bramie i bycie na posyłki jakiegoś bossa. Jeśli jesteś wygadany fifarafa, masz 2m wzrostu, 130kg mięśni, potrafisz spacyfikować klienta i naprostować żywy towary no to niech Batyr będzie z Tobą.

Fenomen3piorunów

@-Fynn- przecież to jest pytanie retoryczne. Albo trollujesz. Jak w obecnej firmie masz umowę o dzieło i robotę niepewną i szemraną możesz zmieniać. W innym wypadku znasz odpowiedź. Bo co, awans na managera? Chyba że te kokosy Cię kuszą, ale ja zawsze w takim przypadku zadaje sobie pytanie "czemu poprzednia osoba już na tym stanowisku nie pracuje skoro tak dobrze płatne"

Pokaż więcej komentarzy (16)