deafoneLider
3piorunów. #hydepark #gownowpis #marketing
To jakaś nowa moda marketingowa łapania się za ryj?

Dołączył/a:
deafoneLider
3piorunów. #hydepark #gownowpis #marketing
To jakaś nowa moda marketingowa łapania się za ryj?

WnukStefanaKoneser
104piorunówDrugiego dnia szkoły zadzwoniła wychowawczyni mojego syna.
Godzina 10:43.
Nie lubię telefonów ze szkoły przed południem.
O tej porze placówka edukacyjna powinna przekazywać dziecku wiedzę, a nie generować zadania operacyjne dla rodzica.
- Czy może pan dzisiaj przyjść na rozmowę? - zapytała.
- W jakiej sprawie?
- Chodzi o zachowanie pańskiego syna na lekcji.
- Co zrobił?
Po drugiej stronie zapadła chwila ciszy.
- Wolałabym porozmawiać osobiście.
Nie lubię takich odpowiedzi.
- Czy sprawa jest pilna?
- Kilkoro dzieci płakało.
Odłożyłem długopis.
- Czy syn kogoś uderzył?
- Nie.
- Obraził?
- To zależy, jak rozumiemy obrażanie.
Czyli nie.
Pojechałem.
Wychowawczyni czekała w sali.
Syn siedział obok.
Spokojny.
Ręce na kolanach.
Przed nim leżała kartka w kratkę pokryta liczbami.
Usiadłem.
- Co się wydarzyło?
Pani westchnęła.
- Dzisiaj dzieci rozmawiały o wakacjach. Jedni byli w Hiszpanii, inni w Grecji, ktoś w Turcji, ktoś na Malediwach...
Klasyczny błąd.
Pierwszy tydzień szkoły.
Zamiast od razu wejść w matematykę, język polski i nauki przyrodnicze, nauczyciele uruchamiają dzieciom publiczny przegląd statusu majątkowego rodziców.
- I kilkoro dzieci zaczęło się śmiać z pana syna, że on nigdzie nie był za granicą.
Spojrzałem na niego.
- Śmiali się?
Syn wzruszył ramionami.
- Trochę.
- Co im odpowiedziałeś?
- Najpierw nic.
Dobrze.
Nie należy reagować na pierwszą rynkową prowokację.
- A później?
- Potem zapytałem jednego chłopaka, ile kosztował ich wyjazd do Grecji.
Wychowawczyni zamknęła oczy.
Jakby już znała dalszy ciąg i nadal nie potrafiła go zaakceptować.
- Powiedział, że nie wie, więc zapytałem, ile osób, czy na własną rękę i ile mieli posiłków. Podał mi wszystkie dane, a ja oszacowałem koszt.
Popatrzyłem na kartkę.
Na górze widniał napis:
„Niewykorzystany potencjał kapitałowy klasy”.
Poniżej tabela.
Kraj.
Liczba osób.
Liczba dzieci.
Szacowany koszt jednego wyjazdu.
Częstotliwość.
Hipotetyczna wartość inwestycji.
Musiałem przyznać, że układ dokumentu był przejrzysty.
Brakowało tylko źródeł danych i daty sporządzenia.
- Przyjąłem, że taki wyjazd kosztował około czternastu tysięcy złotych - wyjaśnił syn.
- I powiedziałeś to koledze? - zapytała wychowawczyni.
- Najpierw zapytałem, czy jeżdżą tak co roku.
- I co odpowiedział?
- Że prawie co roku.
- Co znaczy „prawie”? - wtrąciłem.
- Dlatego dopytałem.
Spojrzał na swoją kartkę.
- Siedem razy w ciągu ostatnich ośmiu lat.
- Następnie założyłem, że zamiast wydawać czternaście tysięcy rocznie, rodzice mogliby inwestować te pieniądze w szeroki ETF - kontynuował. - Przy założonej średniej stopie zwrotu wartość portfela wynosiłaby dzisiaj około stu trzydziestu tysięcy złotych.
- Jakiej stopy użyłeś?
- Osiem procent.
Zmarszczyłem brwi.
- Po podatku?
- Nie.
- Następnym razem zaznacz założenia.
- Dobrze.
Wychowawczyni spytała się:
- Czy pan uczy syna takich rzeczy?
- Uczę go, że każda decyzja ma koszt alternatywny.
Pani zacisnęła usta.
- Pan uważa, że to jest w porządku?
Zastanowiłem się.
- Zależy, co powiedział później.
- Powiedziałem, że jeżeli ktoś co roku wydaje kilkanaście tysięcy na wakacje, a potem mówi dziecku, że nie ma pieniędzy na mieszkanie na start albo edukację, to nie jest problem dochodów, tylko alokacji kapitału – odpowiedział syn.
Pani uniosła głowę.
- Właśnie o tym mówię.
- Ale to jest prawda - powiedział młody.
- Nie chodzi o to, czy to jest prawda!
Syn spojrzał na mnie.
Ja spojrzałem na niego.
To było jedno z tych zdań, po których człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego edukacja finansowa w Polsce wygląda tak, jak wygląda.
Pani próbowała tłumaczyć:
- Dzieci mają prawo opowiadać o wakacjach. Nie powinieneś ich zawstydzać.
- Ja ich nie zawstydzałem.
- Powiedziałeś Mai, że jej rodzice „sprzedali 30 lat procentu składanego za zdjęcie z palmą”. Ona zaczęła płakać.
- Bo zrozumiała procent składany.
- Nie. Zaczęła płakać, bo powiedziałeś jej, że rodzice zabrali jej sto czterdzieści tysięcy złotych.
Musiałem interweniować.
- Proszę pani, oczywiście rozumiem, że forma mogła być zbyt bezpośrednia.
Syn spojrzał na mnie zaskoczony.
Podniosłem lekko rękę.
Jeszcze nie skończyłem.
- Ale nie możemy też udawać, że decyzje konsumpcyjne nie mają kosztu alternatywnego tylko dlatego, że robimy je w lipcu.
Pani patrzyła na mnie nieruchomo.
- Ja naprawdę nie chcę teraz prowadzić rozmowy o inwestowaniu.
- Ja też nie.
Wychowawczyni westchnęła.
- Chcę, żeby pański syn przeprosił klasę.
Spojrzałem na niego.
On spojrzał na mnie.
- Za co konkretnie ma przeprosić? - zapytałem.
- Za ocenianie rodziców innych dzieci.
Syn się wtrącił:
- Ale nie oceniałem wszystkich negatywnie.
Przesunął palcem po tabeli.
- Rodzice jednej dziewczynki pojechali pod namiot w Polsce. Koszt był niski, byli razem przez dwa tygodnie, a ona nauczyła się pływać kajakiem. Zaznaczyłem ich jako efektywnych kosztowo.
Nauczycielka była już zrezygnowana i powiedziała tylko:
- Proszę z nim porozmawiać.
Kiedy wyszliśmy na korytarz, syn zapytał:
- Mam ich przeprosić?
Spojrzałem na niego.
- Za to, że nie przedstawiłeś dokładnych założeń.
- A za resztę?
- Nie.
Skinął głową.
- A jutro mogę im pokazać, ile kosztują coroczne wakacje przez dziesięć lat przy założeniu średniorocznej stopy zwrotu w kilku wariantach?
Zastanowiłem się.
- Możesz.
Przerwa.
- Ale uwzględnij inflację.
BarcolGruba ryba
91piorunówZmarli prowadzący z AGH patrzą na mnie z obrzydzeniem.
.
.
.
Dokręciłem nakrętkę suwmiarką
dradrian_zwierachsFanatyk
19piorunówK⁎⁎wa mac. Wstaję rano siku, bo sikać przecież się chce. Sikam, spuszczam i wuj. Zapchane. Babe udaje niewiniątko (ma rację- nie jej wina), to zasrany kołnierz! O jprl, krecik puka mi w taborecik (no rano zdrowo!). Zwątpiłem. Poszło w orlen. Teraz żmijją trochę odetkałem, czekam na babe, bo nie ma mi kto kręcić ;(
O Cie wuj. Przypomniało mi się właśnie, że babe dzisiaj na melanż roboczy poszła. Kto pokręci?
bartek555Lider
49piorunówAkt 1.
Parkujemy przed “przepascia” z 1 zdjecia. Stara mowi zaciagnij reczny, bo sie jeszcze stoczy. Mowie jej, ze to automat, nie ma szans. Ale zaciagnij, dla spokoju ducha. Nie zaciagam, idziemy.
Akt 2 i 3 na kolejnych zdjeciach

Chłopie, coś Ty zrobił :grinning:
Jak przełączysz na P to auto w miejscu trzyma tylko mała zapadka, to się chyba Parking Pawl nazywa. Zawsze zaciągam ręczny w automacie.
MerkuryAutorytet
39piorunówOgrałem sobie właśnie I.G.I 2: Covert Strike.
Giera świetna i według mnie zestarzała się z godnością. Bardzo satysfakcjonujące skradanie i mechanika strzelania.
Poziom trudności, wysokie obrażenia broni oraz całkiem niezła sztuczna inteligencja sprawiają że mamy przed sobą faktyczne wyzwanie. Ogólnie ciekawa i warta odświeżenia pozycja.
#gry

@Merkury Się grało kiedyś, IGI na propsie zawsze.
@Merkury nie znałem, ale od razu mi się skojarzyło po tym co przeczytałem:
- Mamo, kupisz mi Counter-Strike?
- Mamy przecież Counter-Strike
- Counter-Strike:
Felonious_GruLider
241piorunówBiegam codziennie 15 minut. Od jakiegoś czasu, jeśli któregoś dnia nie pobiegnę, do biegu następnego dnia dodaję 15 minut. To jest totalny gamechanger. Jutro mam biec 3 miesiące.
@Felonious_Gru to wychodzi na to że nie biegasz już od 23lat
@Felonious_Gru już był taki jeden co za pioruny miał biegać
FoxtrotLimaGruba ryba
8piorunówJakiś czas temu zauważyłem, że ubywa płynu chłodzącego i trzeba czasem dolać Borygo (wiadomo, po Borygo się nie rzygo).
Dzisiaj natomiast najpierw zauważyłem, że ogrzewanie nie działa (pizgało o 5 rano), a potem temperatura silnika dobiła do maksa (co się nigdy nie zdążyło).
Zatrzymałem się, pod autem na wysokości środkowego tunelu, ciut przed miejscem, gdzie jest lewarek od biegów, spód auta był cały upierdolony cieczą.
Na szczęście blisko był cpn i dolałem trzy litry Borygo
Mam swoją hipotezę co to może być, ale słucham państwa.
Pacjentka to Meganka, ale to raczej bez znaczenia.
@FoxtrotLima rób tak dalej to zatrzesz silnik
@FoxtrotLima u mnie jakiś czas temu rozjebało jeden przewód ale dalej gdzieś coś kapie a jak doleje to kapie mocniej a potem nic... I chyba mam wyciek na zbiorniku wyrównawczym bo lałem dzisiaj wody i strumień poszedł na ściankę zbiornika i tam jest takie wgłębienie jakby od łączenia części... i mi na zewnątrz wychlapało. Chyba bingo mieli zbiornik w Intercars za 70 zł jutro spróbuję wymienić.
bartek555Lider
102piorunówJak bede sie hajtal to nikomu nie powiem, ale beda znaki.

@bartek555 aż mi się żart przypomniał
- Tato, - mówi syn, - jestem gejem.
- Czekaj synu, - odpowiada ojciec. - Jeździsz najnowszym samochodem?
- Nie.
- A masz garnitur od Armaniego?
- Nie mam.
- A masz chociaż buty od Gucciego?
- Też nie mam.
- Eeee, to ty zwykły pedał jesteś!
😉
oprócz tak dużego domu marzy mi się podjazd który będzie wyglądał jak trawa ale bez błota, to już głębsza incepcja xD
KredafredaGruba ryba
61piorunówAle mam bekę. Ktoś zrobił niezły trolling
Jak wpadasz do bańki medialnej brauna to twój fejsbook wygląda jak zajączkowska, korona konfederacji, wszędzie szambo, a co gdyby zrobić grupę, która ma podobną nazwę
Identyczne logo przez co wpada do tej babki, ale tu jest haczyk, content jest na odwrót? I członkowie też? XD
Zapraszam do zapoznania się z grupą
Konfederacja Korony Polskiej Sokółka

@Kredafreda dobry trolling to był jak obiecałeś kilometry a tu figa xD
suseuLider
11piorunów#losowemiasto <-- Tag do obserwowania
#ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne
Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.*
Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.*
O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzez [hejto los](https://hejto-los.pl/) .*
Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.*
* Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.
* Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.
* Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.
Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano*, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość albo nie wybiera i nic nie ma.
Ńczew
Teraz to ja już nie chce :worried:
suseuLider
9piorunów#losowemiasto <-- Tag do obserwowania
#ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne
Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.*
Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.*
O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzez [hejto los](https://hejto-los.pl/) .*
Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.*
* Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.
* Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.
* Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.
Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano*, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość albo nie wybiera i nic nie ma.
Łczew
Ja pewnie nie wygram ale poproszę mój Zbąszynek :smiling_face_with_3_hearts:
Ściskam pozdrawiam
-nvm-Zawodowiec
16piorunówJeśli chce "zawołać" jak najwiecej osób związanych z drukiem 3D to dobrze wybrałem społeczność? No załóżmy, że tak :D
Pytanie brzmi: poleci mi ktoś sprawdzoną stronę, na której zamówię elementy wydrukowane w 3D? A może ktoś tutaj bawi się drukarkami albo zajmuje się tym zawodowo i chce wycenić mi projekt?
A pytanie nr 2 jest takie- czy element wydrukowany w PLA, jestem w stanie w jakiś sposób wygładzić? Powiedzmy, że nie do połysku, ale do momentu w którym nie będę czuł po palcem warstw? Papier ścierny? Coś innego?
Najlepszą opcją na wydruk to zgłosić się na grupkach na FB, tam jest taka konkurencja, że jeszcze chwila i będą chcieli Ci dopłacić, żeby coś wydrukować.
Jeśli chcesz coś wygładzić w prosty sposób to najlepiej drukować z ASA lub ABS, które reaguje z acetonem i jego opary wygładzają warstwy. PLA i PETG nie reaguje z acetonem i wtedy najlepiej jest faktycznie zabawa z szlifowaniem lub drukować z warstwą 0,08 lub 0,12 mm. W zależności od modelu/przeznaczenia może być to wydruk z drukarki żywicznej.
@-nvm- jeśli potrzebujesz zamówić to zapraszam. W razie co mogę komuś podrzucić, bo powoli zbieram ekipe na zamówienia.
Tak. Da się wygładzić PLA, ale lepiej wygładzać ASA jeśli ma to ładnie wyglądać.
Jeśli chodzi o PLA to przy odpowiednich ustawieniach da się ogarnąć by nie było zbytnio czuć. PLA jest toporne pod względem wygładzania
Lopez_Fenomen
8piorunówChcę się z wami czymś podzielić. To pójdzie prosto z serducha i będę mega szczery.
Ostatnie 2 lata poświęciłem sporo czasu by pracować nad sobą. Poznałem trochę ludzi, każdy mnie czegoś nauczył. W ostatnim czasie zrobiłem sobie jednak rachunek sumienia i mały powrót do historii. W zeszłym roku odpaliłem znajomość z przyjacielem, który zachowywał się simpiarsko w stosunku do dziewczyny innego przyjaciela (oni też byli przyjaciółmi, jedna ekipa) kiedy ta laska i mój 2 przyjaciel mieli kryzys w związku. Zachowałem się lojalnie w stosunku do pokrzywdzonego i odciąłem kontakt ,za mną jeszcze kilka osób. Nie widziałem przyznania się do winy, skruchy, wyjaśnienia, tylko zaprzeczanie i palenie frana, więc nie szkoda.
Teraz usiadłem i mówię tak. Posprzątałem w "swoim domu". Zbudowałem formę życia, rzuciłem szlugi, ograniczyłem melanże, zmieniłem pracę na taką, która mi się podoba, naprawiłem w dobrych 80-90 % zdrowie, zacząłem panować nad emocjami (w końcu 30 lat..) i wziąłem się za inne zaniedbane rzeczy. W międzyczasie sporo przeszedłem, śmierci w rodzinie i takie tam, zresztą sami wiecie jak było, bo dużo tu się żaliłem swego czasu. W c⁎⁎j mi cięzko było.
Do sedna. Siadam i mówię, czy relacje które mam wszystkie są uczciwe. Stwierdziłem, że nie.
Przykład 1: Moja przyjaciółka. Jedyna którą miałem w życiu. Poczułem, że czasem traktuje mnie jako "koło zapasowe" i osobę do czerpania atencji i wyżalania się na pracę lub chłopa (a zmieniała ich co 4-5 miesięcy). Zdarzały się sytuacje, że jak była singielką to kleiła się do mnie po alko. Kiedyś się spotykaliśmy chwilę (znaliśmy się już), nie wyszło (sama zerzygnowała), potem odbudowaliśmy kontakt i wyszła z tego fajna przyjaźń. Ale generalnie dużo razy przekraczała granicę - albo brania atencji i szukania tampona, albo przekraczanai FIZYCZNYCH granic po alko. Więc tę znajomość z bólem serca, ale ograniczam do minimum. Na razie się odsuwam. Jak zauważy, to powiem co myślę, bo i tak sama po ostatniej akcji zniknęła, więc dostanie to samo w zamian. Jeśli będzie uprawiać gaslighting czy jak to się zwie i iść w zaprzeczenie, to nie ma co ratować. Jak będziemy się nawzajem rozumieć i pogadamy, to warto wyciągnąć rękę i coś ustalić.
Przykład 2: Dziewczyna o której tu sporo pisałem. Unikowy styl przywiązania. Nie dało się z nią zbudować związku, widywaliśmy się sporo. W okresach "przerw" dużo i tak do mnie pisała. Teraz nawet jak już mamy powyjaśniane, to często się odzywa sama. I tak odpisywałem sporadycznie. Ale zrobiła się z tego instagramowa znajomość. Poza tym dalej siedziała mi w głowie i stwierdziłem, że nie potrzebuję tego kontaktu. I dziś ją wyrzuciłem z życia, tak można powiedzieć. Wyciszam na instagramie, ustawiam, że nie widzę jej relacji a ona moich, odcinam po prostu od uwagi.
Przykład 3: Mój ziomek, którego znam 20 lat. Zawsze ratowałem go z opresji i wyciągałem do niego rękę, pożyczałem kasę albo byłem dostępny. Teraz już jebnąłem pięścią w stół i uznałem, że niech radzi sobie sam jak odpierdala, ma prawie 30 lat i jest dorosły. Kasy nie pożyczam. Pić z nim nie piję. Chętnie wyjdę pogadać albo naszą ekipą (jest w niej, ale głównie jak pijemy) czy popiszę, ale nie będę już z nim imprezował ani ratował go z opresj iza wszelką cenę.
Pod kątem przykładu 1 i 2 - mega lubię szczerość. Mówienie o emocjach jest trudne. Może te dziewczyny były mną zainteresowane? C⁎⁎j wie, zawsze dużo między wierszami, zawsze dużo sugerowania, ale nigdy konkret, a na krok w przód mój robiły swój w tył. Niepotrzebne mi są w życiu takie osoby. Ja nauczyłem się mówić o swoich emocjach.
Najbardziej nienawidzę palenia frana. Jak ktoś mi powie, nie wiem, podam przykład tego co powiedział mój ziom kuzynce "słuchaj Lopez, ostatnio jak u nas byłeś zachowałeś się średnio, bo siedziałeś w telefonie cały wieczór i byłeś nieobecny", to nie bedę zaprzeczać albo mówić o nieporozumieniu, tylko mówię "sorry, jeśli tak to wyglądało, nie zdawałem sobie sprawy, biorę to na klatę i będę zwracać na to uwagę". A ludzie tego nie potrafią...
Tak więc po sprzątaniu w swojej głowie, sprzątam dookoła siebie. Trzymajcie kciuki, bym był w tym wytrwały i dalej szedł do przodu w życiu. Wszystkim wam radze to samo. Odcinajcie ludzi, którzy tylko biorą. Najbardziej wartościową walutą na świecie nie jest ani funt, ani dolar, ani frank, tylko czas. Czas jest w c⁎⁎j drogi. I szkoda tyle wydawać na osoby tego niewarte.
#gownowpis #zalesie #takaprawda #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #zycie
wonszykSpecjalista
159piorunówChciałem się przywitać w pierwszym poście z użytkownikami tego portalu i przyszedłem tak wstępnie zobaczyć czy tu jest ciekawie. Może poznam tu kolegów nowych, ciekawych ludzi. Tak na pierwszy rzut oka to bardziej kameralna społeczność ale treści wyglądają fajnie ludzko co mi się spodobało. Też miło zaskoczyło, że nie trzeba telefonu do zakładania konta. Wsm to tyle i życzę każdemu kto przeczyta miłego sobotniego popołudnia.
#dziendobry
@wonszyk na bajere podklepujesz do @bojowonastawionaowca, przez pierwszy tydzień odpowiadasz na każde #dziendobry, zobaczymy czy nikt Ci nie będzie jechał po tagach. Pdk
( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@wonszyk dzień do bry :smiley:
Yes_ManLider
38piorunów#coffeecheckout co dzisiaj pijecie?
U mnie w kubku czerwona Lavazza z Jury #kawa

Piorun za lavazza
@Yes_Man Bellarom bo w promce kupiona
myoniwyFanatyk
61piorunówW czasie jak nic nie pisałem to kupiłem frezarkę.
Z firmy w której kiedyś pracowałem jako operator #CNC
Mała, polskiej produkcji Avia FNC 25, ale już będę mógł zrobić kupę robót których nie mogłem przez jej brak.
Tanio nie było, ale mam za to DRO, dwa imadła w tym jedno regulowane w dwóch płaszczyznach, kupę frezów, tarcz i oprawek.
Myślę że warto było.
Nowa jakość konstrukcji nadchodzi.
Główny cel nabycia frezarki to jest zbudowanie silnika Stirlinga, ale to będzie wymagało jeszcze zbudowania pieca hutniczego do odlewania aluminium, bo będę chciał zrobić kompletny odlew bloku silnika.
Wyfrezować co potrzeba, gniazda pod panewki/łożyska.
I tu jest efekt żółtej kaczuszki.
Bo do tej pory myślałem żeby robić panewki i 3 podpory wału.
Pisząc to stwierdziłem że przecież mogę zrobić łożyska igiełkowe i tylko dwie podpory. Łatwiej, mniej roboty, łatwiejsze smarowanie, mniejsza wrażliwość na pracę na sucho przy starcie silnika, same plusy.
https://youtube.com/v/MG6EZQ2jABo
Wiedziałem że frezarka jest ciężka, 1,2t a suwnica była liczona na trochę mniejsze obciążenie. To dołożyłem do belki profil 80x80x4, co zwiększyło jego wysokość, moment bezwładności i co za tym idzie wytrzymałość na zginanie.
No i dała radę przetransportować frezarkę z wjazdu do miejsca docelowego.

Główny cel nabycia frezarki to jest zbudowanie silnika Stirlinga, ale to będzie wymagało jeszcze zbudowania pieca hutniczego do odlewania aluminium, bo będę chciał zrobić kompletny odlew bloku silnika.
tak to czytam i sobię przypominam że od pół roku się zbieram żeby przylutować dwa kabelki w dronie. albo odkręcić korek w sprzęgle w esioku, stoi tak dwa lata, bo to trzeba na spokojnie. normalnie mnie denerwujesz panie @myoniwy 🙂:neutral_face:
EvivalarteFenomen
45piorunówWiecie co? Przeżywam, pracuję...obserwuję. i po dzisiejszym dniu doszłam do wniosków następujących: tego już za wiele. Moje zaufanie oraz dobroludzizm ostatecznie odklepują. I mimo że lubię tę pracę to dziś coś we mnie pękło. I ostatecznie przechodzę w fazę asertywności w takim wymiarze na jaki mnie stać.
Dziś się okazało że pewna osoba nie przedłużyła pewnej umowy i przez nią miałam przejebane u pracowników i wszędzie. Bo osoba jest poza biurem. Siadłam z piórem i zaczęłam pisać. I ostatecznie ten etap nazwałabym eksperymentem społecznym. Ogarnę swój nowy kawałek na 250% i jak ktokolwiek zaingeruje z grabkami to pozna moje drugie ja.
Nigdy takiego dnia jak dziś. Nigdy.
Za jakiś czas pochwalę się efektami. Narazie przygotowanie i obserwacja.
Istnieje hipoteza że niektórym nie zależy na tym abym była dobrze oceniana przez przełożonych.
Czekam na więcej info po 16. :face_with_peeking_eye:
Ale żeby szefowa działu tak w kulki leciała :/
aerthevistLider
34piorunów28 czerwca 1956 w Poznaniu doszło do robotniczych demonstracji. Robotnicy Zakładów Metalowych im. Józefa Stalina, jak się wówczas nazywała fabryka założona przez Hipolita Cegielskiego, wyszli na ulicę bo uznali, że tylko w ten sposób mogą domagać się uznania swoich żądań. Ponad 10

irbis9Tytan
8piorunówCiem? Kapciem

Beee
@irbis9 czołem