Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#chudnijzhejto

GURU

w Hydepark

234piorunów

  

Trochę to do mnie wszystko nie dociera ale waga raczej nie kłamie.
Dzisiaj kończę redukcję z wynikiem -60kg!

Piękna to była przygoda, nie zapomnę jej nigdy.

Gruba ryba3piorunów

Szkoda chłopa, niknie w oczach...

Gruba ryba0piorunów

@Lubiepatrzec Wspomagasz się jakimiś lekami? W sensie czy z powodu otyłości współistniały jakieś choroby?

Pokaż więcej komentarzy (86)

Gruba ryba

w Gównowpis

38piorunów

Dzisiaj dostalem boosta do motywacji.Babcia to jednak babcia. Odwiedziłem dzisiaj staruszke po miesiącu i na wejściu powiedziała mi, że schudłem sporo. Zwykle takie komplementy od innych przyjmuje na luzie, ale kiedy mówi to babcia wiem że progres jest faktyczny i mówi to szczerze. Ona jako jedyna powiedziała mi kiedyś że spaslem się jak świnia i zebym sie ogarnął. Ja wiedziałem, wszyscy widzieli, ale tylko ona potrafiła mi to powiedzieć. Także cisnę dalej 😉 A no I taki mój mały sukces że udało mi się ojca na 40 km rowerem wyciągnąć dzisiaj. Chłop pol roku nic nie robił i spasl się strasznie, ale dal rade, teraz odpoczywa i ledwo chodzi, ale jestem z niego ku⁎⁎⁎⁎ko dumny i nie zostawię go w tym stanie.

  

Mocarz1piorunów

@Tylko_Seweryn Babcie to jednak kochane są. Ja mając za młodu 40+% BF i zero mięśni, za każdym razem słyszałem, że jestem "kawał chłopa" i mam "atletyczną budowę ciała" 😉

Sum3piorunów

@Tylko_Seweryn również staram się aktywować rodzinkę :grinning: Mamę wyciągam na siłownię i rower, ojca na siłownię, wzajemna motywacja bardzo na plus.

Moja Babcia z kolei chorowała na Alzhaimera (okropna choroba btw.) i kiedyś popłakała się na mój widok. Byłam dość wychudzona i wzięła mnie za swoją siostrę, która wróciła wyniszczona z łagrów. Od razu wiedziałam, że to pora na zakończenie redukcji.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Rower

3piorunów

Ej pedalarze. Jakie macie sposoby na zatoki? Dzisiaj tak wyszło że zrobiłem sobie rowerkiem 50 km i zatoki razem z glową bolą mnie teraz niemiłosiernie. D⁎⁎a mnie nie boli, nogi mnie nie bolą a to kurestwo daje mocno. Za 2 tygodnie mam jechać 80 km i nie chce umrzeć xD

  

Fenomen1piorunów

@Tylko_Seweryn Teraflu zatoki/gripex zatoki albo amol/armatol i czapka/turban z ręcznika na łeb jak u arabusa.
W przypadku uczulenia - wapno musujące. Dzisiaj niestety d⁎⁎a,bo już 23-cia nie bardzo znajdziesz otwartą aptekę.

Zawodowiec1piorunów

Płukanie i od lekarza spray do nosa z kortyzolem. Nie wiem jak te bez recepty, bo nie waliłem, ale może też pomagają.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Wirtuoz

w Hydepark

47piorunów

Bycie szczuplejszym ma same zalety? NO NIEKONIECZNIE...

Nie wierzyłem, że schudnę. W sumie nikt nie wierzył, że schudnę xD Całe życie byłem gruby i jakoś sobie z tym poukładałem życie. Ale się wziąłem za siebie i od listopada 2022 schudłem łącznie 20kg (ważyłem 103kg w najbardziej ulanym okresie). Fajnie się patrzyło jak waga idzie w dół a kondycja w górę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale o jednej rzeczy nie pomyślałem, na jedną rzecz nie byłem przygotowany...

NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ!
Zawsze nosiłem rozmiar XL - chyba od liceum. Miałem fajną kolekcję polówek, koszul lnianych, garniturów, marynarek, swetrów. Ogólnie ubierałem się całkiem znośnie (nawet żona tak uważała). I nagle co? Spodnie mi trochę zjeżdżają z tyłka... Nic dziwnego. W pasie miałem prawie 100cm, teraz 90cm.
Zawsze miałem spodnie na każdą okazję - dżinsowe, lniane, bawełniane, do garnituru, do swetra, do koszulek, do polówek - no tak z 10 par. Wszystkie rozmiar 36. Teraz mam jedną jedyną parę w rozmiarze 30... To samo z szortami - kupiłem po taniości dwie pary lnianych na lato bo w czymś muszę chodzić.
Koszulki - t-shirty i polówki - No teoretycznie mogę nosić stare dalej, ale wyglądam jak człowiek kwadrat xD XL->M
Bluzy i swetry - wyglądam jakbym miał je po starszym bracie... XL->M
Kurtki i płaszcze - patrz j.w.

Zdaje sobie sprawę, że bycie chudszym i w formie ma niemal same plusy. Czuje się z tym za⁎⁎⁎⁎ście! Ale na prawdę ciężko mi z tym że muszę swoją kolekcję fajnych ciuchów porozdawać/sprzedać ( ͡° ʖ̯ ͡°) O tym nikt nie mówi głośno...

Dla atencji i inspiracji wrzucam fotę z wakacji z zeszłego roku z bycia ulańcem i zrobioną parę dni temu po kupieniu paru nowych ciuchów.

   

Kompan2piorunów

Zszedłem ze 130 do 100... I bardzo mi pasuje kupowanie nowych ubrań, mimo kosztu jakim jest wymiana szafy :smiley:
Z fartem

Twórca0piorunów

Twarz nie bardzo?

Pokaż więcej komentarzy (21)

Wirtuoz

w Bieganie

12piorunów

Nie powinienem tego robić ale chuuuudszy się zrobię i będę mieć lepszą kondycję...

Zapisałem się na 44. PKO Półmaraton Szczecin i planuję przebiec w nim krótszy dystans 10k... Gdzie najwięcej w życiu przebiegłem 6,5k na raz...

Zostały dwa miesiące do startu, uznałem że sam nie ułożę sobie dobrego planu treningowego, więc sprawę oddałem mojemu Garminowi żeby ułożył mi ładny plan treningowy dzięki któremu zrobię te 10k. Mam tylko nadzieję, że nie będzie strasznie duszno i strasznie gorąco....

 

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Dieta

100piorunów

_Chwilę zbierałem się do stworzenia tego wpisu – w końcu zdecydowałem, że zrobię wrzutkę. Może kogoś zmotywuje to do działania. Chcę opisać w jaki sposób udało mi się zrzucić prawie 30kg w pół roku i podzielić się swoimi spostrzeżeniami /doświadczeniami w tym temacie._

Historia zaczyna się klasycznie – za dużo przekąsek, mniej ruchu po ukończeniu studiów, praca biurowa i człowiek będący jak dotąd zawsze szczupły wchodzi na wagę i zauważa że złapał prawie 100kg 😉 Do tego paskudny nałóg w postaci palenia fajek niczym smok i jaki mamy rezultat? Ano taki, że wejście na czwarte piętro po schodach jest nie lada wyzwaniem.

Zupełnie przypadkiem, trafiłem w tamtym czasie na podcast Joe Rogana z Davidem Gogginsem i coś w mojej głowie dosłownie się przestawiło. Z dnia na dzień rzuciłem palenie papierosów i stwierdziłem, że muszę coś ze sobą zrobić. No i zaczęła się praca nad samym sobą.

I poniżej lista rzeczy, które umożliwiły mi osiągnięcie celu. Oczywiście wszystko o czym piszę ma charakter subiektywny. Nie mam wykształcenia dietetyka i nie byłem przez nikogo prowadzony. Do wszystkiego dochodziłem sam na własną rękę, więc jeśli się w czymś mylę – to z góry przepraszam i proszę o naprostowanie.

* Absolutna podstawa – zakup wagi kuchennej. Ważenie wszystkiego i liczenie kalorii w aplikacji – ja liczyłem w Fitatu. Założyłem sobie nieprzekraczalny deficyt 1000kcal dziennie – zależało mi na tym żeby nie spalić razem z tkanką tłuszczową większości mięśni. Wraz z postępami, jak już byłem w okolicach 80kg to zmniejszyłem deficyt na około 500 kcal. (Im mniejszy body fat, tym ciało chętniej sięga po mięśnie w celu dostarczenia energii na deficycie – stąd mniejszy deficyt w późniejszym etapie).
* Ważenie się codziennie, za każdym razem w tych samych warunkach, czyli rano, już po porannej toalecie. Chwilę zajęło mi dojście do tego, że waga dynamicznie się zmienia i jednego ranka możesz ważyć mniej, a drugiego więcej i żeby się tym nie przejmować. Jeśli utrzymujesz deficyt to chudniesz, zmienia się tylko zawartość wody w organizmie, ewentualnie nosisz więcej w jelitach danego dnia więc waga wskaże większą wartość. Codzienne ważenie pokazywało mi jasny trend, w jakim kierunku idzie waga. Do „dzienniczka” trafiała mediana ze wszystkich z 7 pomiarów w przeciągu tygodnia.
* Nie przyjmowałem kalorii w formie płynnej – całkowite odstawienie soków, alkoholu, napojów słodzonych, cukru.
* W każdym posiłku jadłem jakieś warzywa lub owoce (z uwagi na obecność sycącego błonnika) + 25g białka. To mi zostało do tej pory i to jest podstawa tego jak konstruuję swoje posiłki.
* Zwiększenie podaży białka do 1,8g na kilogram masy ciała – w celu zachowania jak największej ilości mięśni.
* Regularne pory przyjmowania posiłków.
* Regularny, zdrowy sen – czyli chodzenie spać o tej samej porze codziennie i spanie co najmniej 8h.
* Kroki! Nabijanie jak największej ilości kroków w ciągu dnia. Prosty przelicznik – 1000 kroków = 30 kcal spalonych. Mało, ale jak przy każdej możliwej okazji się chodzi to tych kroków się nazbiera w ciągu dnia. Do tej pory jak na coś czekam, to nigdy nie stoję w miejscu. Zawsze jestem w ruchu 😉
* Oprócz codziennych sesji kardio w postaci skakanki, codziennie ćwiczyłem oporowo. Nigdy nie wykonywałem ćwiczeń na dużych obciążeniach – zbudowałem sobie małą siłownię w garażu przy domu i nie chciałem wydawać dużej ilości pieniędzy na zbędne mi wyposażenie. Tłukłem dużo powtórzeń w każdym ćwiczeniu. Bardzo polubiłem metodę ćwiczenia w supersetach, z małymi przerwami pomiędzy nimi.

Wyposażenie mojej przydomowej siłowni:

2x Hantla 15kg

1x sztanga, razem z obciążeniem waga 50kg

Drążek do podciągania

Taśmy oporowe

Kettlebell 16kg domowej roboty, później doszedł zakup cięższego – o wadze 24kg

Stojak do robienia dipów własnej roboty

Jak widać biednie, ale coś tam mogłem się poruszać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

I odnośnie samej diety:

1. Jedyną rzeczą jaką kontrolowałem był podaż kalorii i białka.
2. Tłuszczami i węglami żonglowałem, w zależności od tego na co miałem ochotę danego dnia. Jednak częściej jadłem więcej węgli z uwagi na to że bardzo lubię owoce, tłuszcze ograniczałem do minimum (moim źródłem tłuszczu był tylko łosoś, orzechy, awokado).
3. 4-5 posiłków dziennie. Zawsze o tych samych porach dnia.
4. Jadłem wszystko, czasem na obiad był kebab czy pizza. Nie odmawiałem sobie niczego – byle tylko było to wliczone w zapotrzebowanie kaloryczne.
5. Jako że od zawsze miałem ciągutki do słodkich smaków to cukier zastąpiłem słodzikami.
6. Bardzo pomagała mi kofeina. Przyjmowana w postaci kawy lub napojów energetycznych (bez cukru). Przyjmowanie kofeiny z zasadą, aby nie przekraczać dziennej rekomendacji max 400mg kofeiny dziennie. Jedna kawa z dwóch łyżeczek to szacunkowo 200mg kofeiny. Jeden energetyk (500ml) to szacunkowo 200mg kofeiny.

A co tam u mnie teraz? Gra muzyka! Wagę trzymam w ryzach, jakoś strasznie się przy tym nie starając. Wiele nawyków żywieniowych z okresu diety ze mną zostało. Od cukru odszedłem na stałe, zostałem przy słodzikach. Kalorii już nie liczę, bo przez pół roku redukcji zdążyłem nauczyć się ‘na oko’ co ile ma. Skończyłem redukcję na wadze 69kg, po tym świadomie przybrałem do 75kg żeby się czuć jak człowiek. 😉 Skakankę ograniczyłem i przerzuciłem się inną formę kardio -  . (Przy okazji pozdrawiam gorąco tag  ❤️ !) Bieganie jest dla mnie priorytetem, ograniczyłem więc trening oporowy. Ćwiczę dalej oporowo, ale dużo mniej niż przedtem.

W komentarzu podrzucę jeszcze moje pomiary wagi z aplikacji Fitatu – jak widać pierwszy pomiar jest z 9 maja 2021, a ostatni z 19 grudnia 2021. Od 19 grudnia do marca 2022 wchodziłem na pułap 75kg i do tej pory go już trzymam. Plan jest utrzymać tę wagę jak najdłużej!

Trochę się rozpisałem, ale mam nadzieję że komuś to pomoże w swojej wędrówce. A może i nawet będzie tą iskrą, którą ja także otrzymałem od kogoś innego. Jeśli dotarłeś do samego końca z czytaniem – dziękuję Ci za swój poświęcony czas. 😊

Na fotkach z lewej - okolica 100kg i z prawej 72kg. Mam jakieś fotki z pułapu 69kg, ale ta zdjęcia żylastych rąk na pompie - ta waga to już była przesada. Znajomi zaczynali mi mówić, że wyglądam jakbym był na coś chory... Więc pokazuję foto jak wyglądam jak człowiek rozumny. I sory za trochę uwalone lusterko ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

   

Inspirator2piorunów

💪 Szacun.

Nie wiem czy też tak macie ale na mnie bardzo pozytywnie i motywująco działa ranking w sztafecie. Na Was zawodowców to nawet nie patrzę ale być w top10 w poprzednich miesiącach chciałem i kilka razy zmusiłem się tym do wyjścia na trening. W czerwcu będzie ciężko.

Lider1piorunów

Ile masz wzrostu bo to podstawa przy podawaniu wagi?

Ja zacząłem odchudzać się wraz z rozpoczęciem mundialu. Zaczynałem od 108kg przy 180cm. Wcześniej przygotowałem sobie siłownię - bieżnię i ławeczkę z obciązeniem. Wraz z mundialem odstawiłem cukier, pieczywo i alkohol. Z czasem zacząłem ograniczać kalorie na podstawie analizy etykiet. Tylko tyle i aż tyle. Nie chciałem liczyć i analizować. W styczniu dokupiłem obciążenia bo 100kg na klatę pękło przy 103kg wagi, a zaczynałem od 80kg max. Maksa wyciągnąłem pod koniec stycznia 110kg na klatę przy 100kg. W chwili obecnej dalej ćwiczę choć już nie 5 czy 6x w tygodniu ale 2x. Ważę 94kg i dalej dygam 110kg na klatę. W pasie zrzuciłem 18cm, sylwetka mocno poszla do przodu. Wyniki silowe to taki trochę mój wyznacznik aby utrzymywać wynik i jednocześnie wagę. Przez te kilka miesiecy poznalem swoj organizm na tyle, ze wiem co i ile jesc aby nie spadac zbyt szybko z waga bo poleca mi tez wyniki takze mocno sie ograniczam z redukcja. Poza obiadami rodzinnymi jem same produkty oparte na białku i nie posiadajace cukru lub posiadające go jak najmniej - jajka, serki wiejskie, mieso. No i oczywiście kawa, duzo kawy - 2 do 4 dziennie. Sa wakacje, jest duzo ruchu wiec i drinka i piwka nie odmowie. Jestesmy tylko ludzmi a zazynajac sie tylko sie zniechece. Do celu brakuje mi 2kg i 20kg na plaskiej. Na przyszla jesien wjezdzam z suplementacja ;)

Pokaż więcej komentarzy (48)

GURU

w Dieta

1piorunów

  

Pojęcie refeed w trakcie redukcji.

Znacie, stosujecie czy raczej ściema?

https://www.youtube.com/shorts/aDErC_OShvs

Gruba ryba1piorunów

@Lubiepatrzec nigdy nie rozumiałam tego konceptu. 😒

Gwiazdor2piorunów

Stosowałem, fajnie psychika odpoczywa na takim reffedzie ale czy ma wpływ na sylwetkę? Może pośrednio

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

3piorunów

   

Nie postowałem nic ponieważ mój tryb życia w ciągu ostatnich kilku tygodni nie był typowo redukcyjny, aczkolwiek z wystrzeganiem się codziennego żarcia słonych przekąsek w nadmiernych ilościach.

Po porannym sranku i uczuciu pustki w środku, przeczuwałem że wynik będzie całkiem dobry. I nie pomyliłem się: na liczniku wybiło 88,2kg. Tyle ostatnio ważyłem gdzieś w połowie lutego tego roku. To dobry znak oraz zachęta żeby sie nie poddawać. Gdy tylko włączę do akcji codzienne rowerkowanie, wtedy masa będzie szła legancko w dół.

Osobistość1piorunów

@Pimenista2 Powodzonka i cisniemy :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Gównowpis

9piorunów

Tomeczki, chyba odkryłem ulubioną wódkę. Jako, że dzisiaj piątek, a nie piłem nic już 2 tygodnie, zatęskniłem za polską wódką i wysłałem koleżankę po czystą żubrówke. Normalnie chlałbym soplice piwgową, ale ostatnio też jestem low carb i dieta mocno więc bardziej selekcjonuje trunki i jadło, ale do rzeczy. Odliczylem wiec sobie dzisiaj 1200 kcal i czekam. Wraca dziewcze ze sklepu z takim czymś. Na pierwszy rzut oka nawet nie zwróciłem uwagi. Polałem nam po jednym, walnęliśmy i dziwne. Niby smakuje jak normalna czysta tylko jest ten za⁎⁎⁎⁎sty posmak. Patrzę na etykietę, no faktycznie żubrówka biała, ale z nutą porzeczki. 37,5 procent. Słodkie to nie jest jak te Soplicę słodzone kolorowe, ot coś takiego jak woda aromatyzowana. Mega. Także spadam się delektować 😉

   

Tytan1piorunów

@Tylko_Seweryn dziwne nie widziałem tego w żadnym markecie aż bym spróbował

Osobistość0piorunów

@Tylko_Seweryn tylko Absolut. Żadne polskie wódki. Nie ufam im. Do absoluta tylko sok z pomarańczy i to ten z lodówki z miąszem.
Nawet po 0.7 na leb nie mam kaca.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Kiedy nogi krzyczą żebyś przestał, płuca i serce na ostatnich oparach, ale wleciała twoje super energetyczna piosenka ktora dala ci kopa do przekroczenia wlasnych mozliwosci. C⁎⁎j z cialem, lecimy w berserka!!!

    

Praktykant0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Dieta

1piorunów

Tomeczki, jestem na diecie low carb i w sumie ograniczenie węgli dało mi takiego kopa jak nic. Nie jestem senny, mam mnostwo energii, waga leci w dół aż miło, nie jestem glodny, no najlepsza dieta jaką miałem. Chcialbym zostac przy takim trybie zywienia ma stałe. 50-100g węgli dziennie jest bezpieczne? Nie chce wejsc w ketoze, wywalilem poprostu chleb, ziemniory itd. Jednak musze czyms podbijac te węgle do bezpiecznego poziomu. Polecacie cos z niskim ig?

    

Osobistość0piorunów

@Tylko_Seweryn a co szamiesz? Mam po jedzeniu tak, ze spac mi sie strasznie chce. Wczoraj salatke z wątróbka opierniczylam i ze 2 godziny musialam walczyc zeby sie spac nie polozyc. Jak keto daje ci kopa to moze warto sprobowac. Tylko gotowac nie chce, nie lubie. Cos co w sklepie kupisz i jesz wole. Jest cos takiego?

A i z węgli to miód wpierdzielam dużo, łyżką w ramach kolacji. Jest cos keto jak miod? Czy chce nie wiadomo czego? xD

Osobistość2piorunów

@Tylko_Seweryn Technicznie rzecz biorac IG nie ma wplywu na odchudzanie, dopoki zachowujesz identyczna kalorycznosc (ma wplyw na uczucie sytosci, ale to zupelnie inny temat). To znaczy, ze mozesz zrodlo wybrac jakie lubisz, jezeli Ci uczucie glody po niektorych nieprzeszkadza. 1g wegli na kilogramy masy ciala na dobe, bedzie ok. Jak trenujesz i sie duzo ruszasz, to nawet do 2g na kazdy kilogram masy ciala mozesz dobic.
Btw ziemniaki sa kapitalnym zrodlem wegli, bo maja mnostwo wody, czyli duza objetosc. JEszcze jak zrobisz w parownicy, to jest to swietne zrodlo wegli.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Hydepark

64piorunów

Cukier to cukier

Słyszałeś kiedyś o "zdrowych cukrach" takich jak miód, BIO syrop z agawy czy cukier kokosowy❓

🙆 My niestety tak, a prawda jest taka, że wszystkie te produkty mają mniej więcej taką samą całkowitą zawartość cukrów. A w przypadku miodu, na jedną łyżkę wypada jeszcze więcej cukrów, niż na łyżkę zywklego stołowego cukru.

🍯 To prawda, że miód czy syrop klonowy zawierają również mikroelementy i minerały, ale są to śladowe ilości, więc raczej nie polecamy pozyskiwania witamin wyłącznie z cukru.

🧑‍⚕️ Czy to znaczy, że wszystkie te produkty najlepiej wyrzucić do kosza i zapomnieć o nich? Naszym pacjentom nigdy nie zalecamy tak drastycznych rozwiązań.

❗Wszystkie te produkty możesz spożywać z umiarem jako część zbilansowanej diety.

Źródło: fb Dietetyka

Fanatyk9piorunów

@smierdakow miód ma trochę inne właściwości i jest mniej kaloryczny na 100g.
Fruktoza i glukoza nie podnosi dlugotrwale cukru we krwi cukrzykom. Oczywiście w rozsądnych ilościach.
Tak te śladowe ilości minerałów tez mają znaczenie.
Aktywność biologiczna miodu jest także naukowo udowodniona.

A jeśli juz wszystko kategoryzujesz jako cukier, to dodaj proszę mąki, kasze, owoce, warzywa i inne. To wszystko zawiera znaczne ilości cukru.

Kompan0piorunów

Nawet miód i owocki w nadmiarze to start do cukrzyca. Zawsze starać się o niski indeks glikemiczny. Wszystko to powoduje odpowiedź insulinowaą to d⁎⁎a.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Lider

w Hydepark

27piorunów

Czy brązowy ryż jest faktycznie znacznie zdrowszy od białego❓

🌱 Brązowy ryż jest pełnoziarnisty, co oznacza, że ​​zawiera zarodki i otręby, które są bogate w błonnik i mikroelementy. Biały ryż w procesie obróbki pozbawiany jest tych części, co skutkuje pozostawieniem jedynie bogatego w skrobię bielma.

👩‍⚕️ Teoretycznie, brązowy ryż ma więcej składników odżywczych niż biały ryż, ale różnice są bardzo małe.
W 100 gramach brązowego ryżu znajdziecie jedynie o 1.4 g błonnika więcej niż w białym ryżu.

🍚 Dodatkowo oprócz błonnika i mikroelementów, w brązowym ryżu może znajdować się nawet do 20 razy więcej arsenu, niż w białym ryżu. Arsen kumuluje się głównie w otrębach, które jak już wiesz, są usuwane z białego ryżu. Na szczęście możesz zredukować jego zawartość nawet o 30%, płucząc go w dużej ilości wody.

🍙 Jeśli więc lubisz biały ryż, wcale nie musisz zastępować go brązowym, a jeśli jesteś fanem brązowego, pamiętaj jedynie, żeby dobrze go wypłukać.
Wybierz ten, który smakuje Ci najbardziej!

Osobistość1piorunów

ten ryz co kupuje sie w paczuszkach jednorazowych co siup do wody i w kilka min. gotowy to trzeba tez plukac?

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Polazłem na  do  bo niby promocja 2 + 2 na przemysłowe. Na miejscu okazało się, że wystawili samo gówno, jedną ściankę nawet usunęli. Jak byłem tam 29 to ciekawsze rzeczy leżały. Była promocja na frytki cienkie, ale j⁎⁎ać. Mam dość frytek na jakiś czas. Pokręciłem się trochę po sklepie i wyszedłem bez niczego bo jak zobaczyłem te kolejki to stwierdziłem, że stać mi się nie chce.

Przed wyjściem z domu zważyłem się i waga pokazała 105,9 kg a po przyjściu 105,4 kg 😆 Rozumiem, że trochę poszło w pot, ale co z resztą :thinking_face:

 

Fenomen1piorunów

Poka kran lepiej a nie farmazony i makaron na uszy nawijasz.