Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przemyslenia

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

i trochę dla uwagi.

Jako, że od niemal 20 lat siedzę zawodowo w temacie mediów wszelakich, to do głowy przychodzą mi siłą rzeczy myśli związane z tym tematem. Dziś przy kawusi wpadło mi do łba, by sprawdzić który numer polskiego "Playboya" najlepiej się sprzedawał. Okładka z jaką panią przyciągnęła Polaków? Może to Edyta Górniak, Anna Mucha, Katarzyna Figura? Może młodsze pokolenie zachwycało się i (co tu kryć) śliniło się przy sesji znanej z serialu "Na Wspólnej" Marty Wierzbickiej? Otóż nie.

Najlepiej sprzedającym się numerem w historii polskiej edycji magazynu było wydanie z lat 90., na którego okładce i wewnątrz znalazła się piosenkarka muzyki disco polo Shazza.

Eh... gust Polaków. Disco Polo i kobita śpiewająca teksty o egipskich księżniczkach.

Gruba ryba1piorunów

@WatluszPierwszy o Marcin Urbaś. Miałem okazje poznać gościa rok temu jak woziłem córę na zajęcia z lekkiej atletyki w jego szkółce - bardzo się angażował w treningi z dzieciakmi. Szkoda że był tylko okazjonalnie w zastępstwie. Poza tym fajnie darł ryja w zespole Sceptic :the_horns:

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Hydepark

152piorunów

Pierwszą zasadą remontu jest to, że w myślach o remoncie szło łatwiej i szybciej

Gruba ryba2piorunów

To samo przy naprawie auta, na YT jeśli cos wydaje się proste to pomnóż trudnośc razy 4, czas razy 6 i ilosc rzuconych kurw razy 20.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Fanatyk

w Muzyka

2piorunów

i trochę

The Beatles zapowiadają specjalny box poświęcony kultowej płycie | Teraz Muzyka

Zapowiedziano specjalny box "Rubber Soul" Beatlesów. Jak zawsze w przypadku takich wydań zastanawiam się "a komu to potrzebne? A dlaczego?". Ma być bowiem tak:

„Rubber Soul” ukaże się 2 października w nowych miksach stereo i Dolby Atmos oraz z wcześniej niepublikowanymi nagraniami z sesji, domowymi demami i wyjątkowymi materiałami archiwalnymi.

O ile wszelkie dema i archiwa rozumiem i popieram, tak te kolejne mixy, dolby coś tam są mi jako miłośnikowi The Beatles potrzebne jak przysłowiowej świni siodło. Wystarczy w miarę wyczyścić co tam można i heja. Lubię zasadniczo słyszeć płytę w takim brzmieniu, jakie miała gdy została wydana. Cuda niewidy, które można wycisnąć z konsolety i/lub komputera ani mnie ziębią ani grzeją.

Kosmonauta0piorunów

Tu chodzi o to, że coraz więcej ludzi słucha w hi res. I wielu albumów tam jeszcze nie ma, chociaż są i takie mega stare, które już tam są.

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Jakby korporację chciały cokolwiek zrobić z botami na swoich stronach, tak aby uniemożliwić pisanie komentarzy przez automaty wystarczyło by zaimplementować w miarę skomplikowane captacha i pokrewne przy pisaniu każdego komentarza/dodaniu wpisu.

Ale korporację tego nie chcą bo sztuczny ruch to wciąż ruch. I tu powinna wejść UE ze swoimi regulacjami. Wymuszając takie rozwiązanie.

Rykoszetem oberwały by takie portale jak hejo ale mi osobiście nie przeszkadzało by takie rozwiązanie, a jakby nie patrzeć dość sporo tu piszę.

* Zdjęcie przykładowe.

Tytan0piorunów

@walus002 Na jednej ze strony schowanych za cloudflare była reCaptcha (częste gdy korzysta się z VPNa).

Ale, co ciekawe, nie polegała na klikaniu w obrazki czy też przepisywania, tylko wysyłała powiadomienie na telefon powiązany z kontem Googla :neutral_face:

Nie wiem czy to lepiej czy gorzej dla botów, ale inaczej.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Dziś mi szef napisał, że jest bardzo zadowolony z początku naszej współpracy, bo w pierwszym miesiącu wdrożenia się niczego nie spodziewał, a bardzo fajny prognostyk widać od początku - wynik na start i zaangażowanie z mojej strony.

No ja nie jestem z siebie zadowolony tradycyjnie, choć źle nie jest, to z obawą tradycyjnie patrzę w przód, choć wkładam w to 100 % serducha i widzę, że zaczyna to przynosić efekty, ale mimo to jestem nauczony niepewności.

Dodatkowo nie lubię jak mnie ktoś komplementuje, mam tak chyba większość dorosłego życia i nie wiem czemu. Dużo od siebie wymagam i rzadko jestem zadowolony z siebie. Momentami nakładam na siebie wręcz presję - nie tylko w pracy, ale i życiu. Ogólnie to też brzydzę się słabościami, najbardziej swoimi, ale miewam też tak u kogoś. Jestem bardzo empatyczny, ale jak wyłapię u kogoś jakąś słabość/strach to wewnętrznie czuję jakąś pogardliwość.

No i do tego nienawidzę jak mi ktoś współczuje albo powie mi coś w stylu "żal mi cię" czy "przykro mi", jest to dla mnie sygnał, że ktoś mnie przejrzał i się za bardzo odsłoniłem.

Koleżanki mówią mi głównie komplementy, ale potrafią powiedzieć coś takiego, że potrafię mieć chłodne i przeszywające na wylot spojrzenie, być srogi albo turbo wymagający dla siebie i innych. Jak się spotykałem z niektórymi to były wkręcone do pewnego momentu aż się wystraszyły XD

Mam ogólnie duże poczucie humoru, jestem gadatliwy, dobry social skill, ale mam w sobie taką część mega mroczną i chłodną i wyrzucam ją na wierzch właśnie w takich momentach, gdzie jest dobrze w życiu albo zaczyna coś kiełkować w jakiejś relacji z drugą osobą lub nie o tyle co zaczynam odnosić sukcesy, co ktoś to widzi i mi gratuluje lub mi prawi komplementy.

C⁎⁎j wie co mi dolega. Ja to chyba taki typowy Polun jestem co jak jest za dobrze to musi powiedzieć, że nie jest i hamujmy się.

Fenomen0piorunów

@Lopez_

ale mam w sobie taką część mega mroczną i chłodną i wyrzucam ją na wierzch właśnie w takich momentach, gdzie jest dobrze w życiu albo zaczyna coś kiełkować w jakiejś relacji z drugą osobą

Nauczyłem się że swoje demony można uwidaczniać jedynie u terapeuty któremu płacisz $ żeby cie słuchał. Nawet najbardziej zaufana osoba czy druga połówka może a) nie udźwignąć twoich przemyśleń, b) nawet jak pozornie to dźwignie to w podświadomości będzie o tym pamiętać i kwestia czasu jak wykorzysta to przeciw tobie - nie warto moim zdaniem. Są pewne rzeczy które warto zachować dla siebie albo pójść do kogoś obcego wygadać się jeżeli czujesz potrzebę. Odkrywanie 100% kart osobowości nigdy mi się nie opłaciło w relacjach ani koleżeńskich, ani przyjacielskich, a już na pewno nie z kobietami.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Historia

15piorunów

Zbliża się kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Tak na marginesie wszystkich obchodów. Dyskusji czy ten zryw był słuszny czy nie. Wszystkich tych "PamiętaMY" itd. zastanawiam się zawsze, czy to poszło w dobrą stronę? Powstanie było na pewno w opinii jego uczestników potrzebne, na pewno jest ważną lekcją historii, na pewno powinno być ważne dla nas, jako Polaków. Tylko czy nie zabrnęło to w stronę pop historii? Chodzi mi głównie o te wszystkie koszulki, kubki, naklejki na samochód z kotwicą itd. Nawet Muzeum Powstania Warszawskiego wypuściło kiedyś bodajrze piórniki i ołówki z motywem muralu nawiązującego do Powstania. Cała tragedia, jaką ostatecznie zakończyło się i przyniosło Warszawie Powstanie jest sprowadzana do napisu na murze, darcia mordy na meczach i breloczka przy kluczach. Nie mówię, ze zawsze, mówię że między innymi.

Gruba ryba14piorunów

jak ktoś ma koszulkę z PW to wiem, że to patus.

Byłem harcerzem wiele lat i 30 lat temu tylko harcerze obchodzili rocznicę, w Warszawie zawsze był rajd z tej okazji. Poza harcerzami pies z kulawą nogą nie obchodził tego dnia.

O ile nie można kwestionować bohaterstwa, bardzo często młodych ludzi, to przywódcy powstania powinni iść pod sąd. Z drugiej strony pod jaki sąd? Bo przecież nie ten przyniesiony na kacapskich bagnetach.

Do dzisiaj, wydaje mi się, że nie ma rzeczowej rozmowy na ten temat.

Niemniej jak widzę pomnik małego powstańca na starówce to mam wrażenie, że jestem gdzieś w Afryce, gdzie dzieci z karabinami to coś normalnego.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Zawodowiec

w Hydepark

6piorunów

Kilka słów ode mnie

Bo to, co zaczęło się przelewaniem myśli na „papier”, gdy siedziałem w poczekalni czekając na badania, nie potrafiąc poradzić sobie z emocjami to z jakiegoś powodu zaprowadziło mnie do jazdy 380 km, by spotkać się z ludźmi, z którymi nigdy się nie widziałem, a co dopiero zamieniłem ani słowa. Jak do tego, czy brać lokalną śliwowicę na następne spotkanie xd.

Doskonale wiem, że do tego czasu życie może mi się wywrócić kilka razy.

Możliwe, że dalej będę pisał „referaty”, bo robię to dla siebie. Dziwnie jednak będzie to robić, mając na uwadze, że wisi tu moja mordka i mogę spotykać ludzi, którzy jednak przeczytali, co tu napisałem.

Wcześniej zdecydowanie ważniejsze było wylać to, co było w głowie. Nie chciałem truć d⁎⁎y rodzeństwu ani znajomym. Choć kumpela dała mi wsparcie.

Nie chciałem też wrzucać tego w ChatGPT pomiędzy spotkaniami. Może dlatego, żeby ktoś to zobaczył choć na sekundę i zapomniał po chwili. Jak również móc usłyszeć kilka gorzkich słów, gdy trzeba. A czy bym je zapamiętał i wcielił w życie?

Niestety rzadko. Mam z tym problem

I dobrze było nie czuć przygnębienia dłużej niż dwa dni. Może to jest ta droga 😛

Mogę co prawda przejść na inne poletko i na przykład wstawiać EDM, który mi się podoba, albo wstawiać rzeczy zajebane z reddita czy czegoś.

https://youtu.be/YivCHsIkUIs?is=fntB-pxbLDnIkSfD

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Skąd w Polsce w starszym pokoleniu takie przywiązanie do partii i traktowanie ich niczym klubów sportowych? xD Przecież partia to narzędzie do dojenia obywateli i sprawowania rządów. Trzeba podchodzić do tych ludzi z dystansem i przede wszystkim wymagać.

Młodzi mają to generalnie dużo bardziej w d⁎⁎ie. Nie chodzą na partyjne spędy, nie toczą na taką skalę wojenek w komentarzach na Facebooku, polityka nie jest elementem ich życia prywatnego. Częściej nawet osoby młode osoby bardzo zainteresowane polityką wojują ze sobą, ale w imię poglądów, a nie partii. Ewentualnie podział prawica-lewica, ale nie np Konfederacja/Razem. I tu mówię o "młodych", czyli ludziach nie wiem, 25-35, a jak weźmiemy jeszcze tych 18-24 to oni w ogóle mają w piździe srogo.

Weźcie tam zobaczcie tych "Silnych Razem", albo po przeciwnej stronie tych fanatyków z miesięcznic smoleńskich czy innych manifestacji, najczęściej stare dziady w wieku emerytalnym, opcjonalnie jacyś sfrustrowani ludzie chwilę po 50 co im w życiu się posypało i nie mają gdzie wyładować złych emocji xD

Nie mówię, że u młodych to nie występuje, ale występuje X razy o mniejszym natężeniu. Młodsi też dużo mniejszą uwagę przykuwają do nieomylnych autorytetów. Za obrazę majestatu Tuska czy Kaczyńskiego stary dziad czy baba by cię chcieli na stosie spalić. Ja mam kolegów, co głosowali na Mentzena/Konfę w sumie tlyko z racji swoich poglądów, ale wprost cisnęli z niego bekę, że banan, autystyk, zdarta płyta i tak dalej xD

Gruba ryba2piorunów

Może po prostu młode pokolenie walczy w internecie nie na ulicach. Albo jest też zupełnie nie przystosowane do życia w społeczeństwie, przez co można nimi zarządzać jak bydlem które i tak się nie zbuntuje.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w Hydepark

42piorunów

Pamiętam, jak byłem kiedyś na Woodstocku i w namiocie byłem sam. Ale ostatniej nocy jakoś tak się złożyło, że spało u mnie chyba ze 4 ekstra osoby. Wydaje mi się, że była tam jakaś znajoma, mój kolega i znajoma parka. Parka ciągle się kłóciła, a właściwie to ona ciągle coś tama gadała, prowokowała, no ciężko było. W końcu ich rozdzieliłem, żeby chociaż nie leżeli obok siebie.

Teraz tej dziewczyny znajomej to nawet nie pamiętam, kolegi też nie widziałem od lat. Co do parki to kolega siedzi w Azji od ponad roku, ale właśnie wrócił na chwilę, a ta kłótliwa laska popełniła samobójstwo.

Świat się zmienia.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gwiazdor

w Hydepark

8piorunów

Myślę że:

cień strachu który roSSja rzucała na nasze dusze przez ostatnie kilka(naście) pokoleń, do cna i swego fundamentu załamuje się. Z czego gaśnice i inne wątłe umysły - zdają sobie sprawę z tego faktu na tyle głęboko i na tyle nieświadomie, że w swej słabosci jedyne co potrafią uczynić to rzucić się z obelgą i jakimś zakazem na prostych ukraińców, mamrocząc coś niewyrazne o wołyniu.

Wielopokoleniowy cień wypełza z polaków, szlam strachu duszący nasz kraj traci swe własne terytorium w sercu kazdego tu mieszkającego, kawałek po kawałku. Przybierając postać obślizgłego przygłupa za którego mozna się tylko wstydzić, ale i wspólczuc jego sytuacji.

Krok po kroku, uczciwie i z odwagą - przeć do przodu z nadzieją ze proces ten będzie szedł we właściwym dla dobra porządku.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

37piorunów

Z mapy warszawskiej Woli znika kultowy dla wielu sklep plastyczny Axeco na ul. Płockiej. Znak czasów. Wysokie czynsze, w okolicy brak miejsc parkingowych dla klientów, a w necie wszystko, co było w tym sklepie można kupić taniej i z dostawą do osiedlowego paczkomatu. Zawsze mam ambiwalentne uczucia. Z jednej strony sam kupują niemal wszystko w sieci, bo zwyczajnie jest taniej i wygodniej a z drugiej wiem, że w ten sposób przyczyniam się do wymierania stacjonarnych sklepów dla pasjonatów, księgarń, sklepów płytowych.

Przykład z ostatnich dni. Chciałem kupić dla żony płytę Marianne Faithfull. W sklepie stacjonarnym wydanie 2 LP na solidnym, ciężkim winylu to koszt 125 zł i to i tak była cena okazyjna. W necie znalazłem to samo za... 65 zł z adnotacją "zagięcie okładki" przy czym sprzedawca zarzekał się, że jest ono niewidoczne. Dostałem płytę bez żadnych zagięć za ułamek wartości. Śmierć takich sklepów, jak wyżej wspomniany sklep plastyczny, jest więc chyba nieunikniona.

GURU20piorunów

@WatluszPierwszy Mnie dziwi, dlaczego wiele takich sklepików nie weszło w jednoczesną sprzedaż przez internet - mając markę, klientów, dostawców, know how w branży, mieli lepszy kapitał na start niż ci, co zaczynali tylko sprzedażą przez internet od zera. Trochę niestety przespali moment. Wierzę, że można by prowadzić stacjonarny sklep i internetowy.

Fanatyk6piorunów
Wysokie czynsze, w okolicy brak miejsc parkingowych dla klientów, a w necie wszystko, co było w tym sklepie można kupić taniej i z dostawą do osiedlowego paczkomatu.

@WatluszPierwszy No nie do końca. Podobrazie 150cm x 120cm nie jest do kupienia w necie z dostawą do paczkomatu - nawet kurier coś takiego niespecjalnie chce dostarczać. Tutaj brak miejsc parkingowych, albo brak możliwości wjechania autem w ogóle, powoduje problem.

Pokaż więcej komentarzy (33)

Gruba ryba

w Hydepark

71piorunów

Nie wiem, jakoś ostatnio informacje o jakichś wypadkach i śmierciach walą mnie po łbie mocniej niż wcześniej.

Ostatnio czytałem, że mama wioząca dwójkę dzieci w fotelikach rowerowych została potrącona i trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami ciała. Dwa dni spać nie mogłem. Jedziesz sobie, dzieciaki się uśmiechają, opowiadają o czymś, nagle bam, ciemno, koniec dotychczasowego życia, walka o powrót do zdrowia. Ułamek sekundy, czyjeś zagapienie się.

Wyskoczył mi na linkedin dziś post jakiegoś gościa, który informował o śmierci syna po długiej chorobie. Chłopak dwadzieścia kilka lat, dwa lata temu brał ślub, całe życie przed sobą. Koniec. Młoda dziewczyna dwa lata temu tańczyła na ślubie, dziś jest wdową, miała sobie układać życie, teraz będzie je zbierać do kupy. Pewnie będzie to za mną chodzić kilka dni znów.

Jedno z moich najgorszych wspomnień to śmiertelny wypadek mojego sąsiada, jak miałem 16 lat. Grałem sobie na gitarze, byłem sam w domu, zimowy wieczór, nagle dzwonek do drzwi, i to nie zwykły, a ciągly, dobijający się. Otwieram, a tam sąsiadka, biała jak ściana, wzrok jakby ponad wszystkim i mówi, że przyjechali jacyś ludzie i mówią, że jej mąż nie żyje i ona musi z nimi jechać. Mówię jej, że na pewno wszystko ok, że jakaś pomyłka, ale gość stojący w jej domu kręci głową, że nie. Ona poszła się pakować, a gość mi mówi, że spadł z rusztowania z 20 metrów, trup na miejscu. Jeden z najlepszych ludzi, jakich znałem. Zostałem w domu u sąsiadki, żeby się zająć ich trzylatką, która zaczepiała wesoło ludzi. Puściłem jej Lilo i Stitcha i do dziś nie mogę patrzeć na tę bajkę, bo mi się kojarzy z tym dniem. Młoda co chwile pyta gdzie mama i tata i kiedy będą. Co ja jej miałem powiedzieć? Rozryczałem się jak wróciłem do domu, chyba z godzinę płakałem. Taki równy gość, a własna córka go nie pamięta, nie ma koncepcji o tym jakim był super gościem, jak był szanowany wśród sąsiadów. Do dziś, jak o tym myślę, to robi mi się przepotwornie smutno.

Nie mogę, jakoś mocno mnie rozbija takie coś. Śmierć osoby w podeszłym wieku jest naturalna, każdy się jej w jakiś sposób spodziewa, nie uznaje jej za coś aż tak szokującego. Smutne? Owszem, ale naturalne. Ale niezawiniona własną głupotą śmierć młodej osoby, a już zwłaszcza dziecka, siedzi we mnie nawet jeśli to ktoś dla mnie obcy.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

42piorunów

Oglądam sobie zdjęcia z punkowego Festiwalu Urwanych Filmów. Na festiwale nie jeżdżę. Na ostatnim byłem chyba z 13 lat temu jeśli dobrze liczę. Wolę imprezy typowo klubowe, ale ja nie o tym. Widzę na zdjęciach obok tych starych dziadów sporo młodych ludzi. Serce mi rośnie. Na koncercie w minioną sobotę tuż za mną bawiły się dwie dziewczyny może w wieku 17-18 lat. Wesołe, skakały sobie, robiły zdjęcia. Na prawdę strzela mnie cholera, jak zewsząd słyszę tylko to marudzenie na młodzież i to w wykonaniu niestarych jeszcze przecież (he he żarcik) czterdziestolatków. Serio, młodzież jest spoko. Są inni niż my w ich wieku, ale nie znaczy, że gorsi i na prawdę nie wszyscy głupi i zapatrzeni w TikToka. Taka luźna refleksja.

Fotka z "Dziennika Łódzkiego" z Festiwalu Urwanych Filmów.

Fenomen2piorunów

@WatluszPierwszy masz rację, nie wszyscy, ale statystyka niestety jest bezlitosna.

A, dwa, nawet tacy o których mówisz znają większość hitów z TikToka, czy inne brainroty. Ot, w takim świecie żyją. Żeby nie było - emeryci nie są lepsi, wieku się mózg lasuje od TikToka, YT i TV Republika. To po prostu nadmiar smartfonów, przebodźcowanie, serotoninowy czy jakiś tam ciąg uzależnienia od scrollowania.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Sum

w Hydepark

15piorunów

Wczoraj siedząc i patrząc na ulewę jaka się zerwała patrzyłem na spływającą po dachu wodzie i poczułem potrzebę zbudowania systemu zbierania tej deszczówki. Po co jest sprawą wtórną bo można użyć jej do podlewania roślin itp aczkolwiek nie o tym. Temat jest taki: kiedyś jak oglądałem chyba Bezplanu jak opowiadał o tym że w Afryce są bardziej podatni na kryzysy bo statystycznie żyją bardziej z dnia na dzień a Europejczycy czy jak on wtedy określił "ludy północy" maja w kulturze zgromadzenie dobór przez co do bardziej odporni. Nie chce wchodzić tutaj w rozważania ekonomiczne o tym że tu jest biedniej a tu ludzie są bogatsi i dlaczego bo to byłby wywód na ścianę tekstu ale chce się skupić na tym bo o tym wtedy pomyślałem. Jest coś we mnie że poczułem potrzebę zebrania tej wody. Zgromadzenia jej nawet nie mając w sumie jeszcze pomysłu po co, podczas gdy jest woda z kanalizacji ale jednak było w tym cos takiego że mogę raz cos zbudować i pasywnie ją pozyskiwać czyli w sumie stwierdziłem ze fajnie będzie móc ją mieć a dopiero potem zacząłem myśleć do czego mógłbym ją użyć.

Jestem ciekawe czy coś w tym i też tak macie czy jestem czy po prostu się starzeje ze interesujecie się łapaniem wody do baniaka xD

i może już i może

GURU5piorunów

@KattaK spoko, ja też mialem taka rozkmine. Zwłaszcza, jak zobaczyłem ilość wody na drugim podliczniku, do wody do podlewania. Ja mam jednego mauzera i stosunkowo szybko się napełnia przy ulewach. Wbrew pozorom tona wody, to nie jest ekstremalnie dużo, jak masz co podlewać.

Koneser6piorunów

@KattaK To nie starość, to prepizm! I to w czystej postaci: myślisz o czymś, zanim nastąpi brak 😉

A że nie uświadomiłeś sobie tego braku, tylko masz potrzebę która się pojawiła "ot tak"? meh

Nie chcę się wdawać w dyskusję czy to ma sens, bo każdy ma inne warunki. Są tacy co wierzą że kraj/rząd będą działały zawsze i woda dotrze nawet beczkowozem. Inni zbroją się, po cichu wierząc w apokalipsę/zombie/iluminatów.

Pomyśl kogo najmniej dotknęły problemy z wodą i jedzeniem np w czasie wielkiego kryzysu. Albo podczas wojny. Albo w czasie stanu wojennego. IMO tych co byli samowystarczalni.

Dziś zbierasz deszczówkę, a jutro kupisz kurnik!

Pokaż więcej komentarzy (15)

Kosmonauta

w Rozkminy

10piorunów

Wiem, nie ma na to super rady, w szczególności ze RCB dociera teraz także do babc lat 80, ktore maja komórki, a potem pocztą pantoflową dzieki czemu redukuje sie ilość zgodnoów.

Ale gdybym byl sobie taką Rosją, to bym wlasnie w ten dzien zaatakował sobie jakis kraj, bo wszyscy wtedy beda mowic " to tylko cwiczenia".

Gruba ryba2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Hydepark

202piorunów

We wczorajszym wyroku najbardziej cieszy mnie nie to, że jest wyjątkowo adekwatny dla sprawcy, ale że osoby biorące w mataczeniu i ucieczce sprawcy dostały kilkuletnie wyroki więzienia oraz konieczność zapłaty odszkodowań dla ofiar liczonych w dziesiątkach tysięcy złotych.

Sum1piorunów

Żeby tylko nie okazał się to tylko teatr medialny żeby pokazać sprawczość jak radzimy sobie z piratami drogowymi to będzie dobrze

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

W tej całej dyskusji o I zastanawia mnie jedna rzecz.

Mianowicie dlaczego internet został tak łatwo poddany. Dlaczego ta radykalna I nienawistna narracja tak łatwo wygrała.

Dlaczego odpowiedzią na to nie jest zmuszenie korporacji do zmiany algorytmów oraz wylapywanie botów z Rosji I Chin, a przykręcenie śruby obywatelom np poprzez Chat 1.0 i Chat 2.0 oraz temu podobne.

Czy demokracja już oficjalnie przegrała z wielkim korpo?

Gruba ryba2piorunów

Złożona kwestia.

W wymiarze osobistym, czyli Twoim, Twoje odczucie oznacza, że wewnątrz Twojej osobistej banki informacyjnej istnieje sporo trolli lub jestes celem narracji o silnej obecności trolli.

To nie oznacza, że internet wygrał czy przegrał. To oznacza, że Twoja banka jest zainfekowana.

Leczenie stanu banki polega na lepszej segregacji materiałów, którym pozwalasz wtargnąć.

Np. zrob przerwe od tych mediów, które słabo kontrolujesz.

Załóż nowe konto na YouTube i wykaz na nim zainteresowanie technikami medytacyjny oraz mini florystyka. Na hejto wrzuć na czarną oraz

Na komorce radykalnie zredukuj ilość otrzymywanych powiadomień - pamiętaj, że możesz aplikacjom odebrać prawo do wyświetlania informacji.

W Chrome wyłącz subskrypcje sajtow.

Tyle. Zaręczam, że znajdziesz więcej czasu dla siebie.

*

Opiszę swój przykład:

* Na potrzeby hejto mam osobna tożsamość. Unikam aplikacji. Powiadomienia sprawdzam 1-2 razy dziennie.

* Facebook? Co to takiego?

* YouTube? Osobna tożsamość.

* Firmowe sprawy? Osobna komórka, osobna tożsamość.

* CV? Osobny adres e-mail z forwardem opartym na słowie kluczu. Brak klucza? Nie ma forwardu.

Głównych tożsamości nie używam do mediów społecznościowych.

Gruba ryba2piorunów

@Dzemik_Skrytozerca Ja tylko mówię o narracji newsowej. Włączysz wiadomości bądz portal i tam się mówi o dezinformacji. Pisze o tym wywiad czy wojsko.

Ja nie mam problemu jako takiego bo poza hejto nie używam już społecznościowek. Żadnego fb, Twittera, nic.

Mówię ogólnie

Mocarz4piorunów

@Dzemik_Skrytozerca ale problem nie jest w mojej bańce, tylko w zakutych łbach siedzących na tiktoku całe dnie? 25% ludzi głosuje na konfe, to jest jedna czwarta społeczeństwa która kupuje ruską wizję świata, bo nikt nie podejmuje walki z rosyjską dezinformacją. jeśli to się nie zmieni, ruscy będą przejmować władzę w kolejnych krajach, poprzez takie AfD i inne konfy. Odinstalowując Facebooka nie naprawię tego problemu.

Fanatyk2piorunów

Jeszcze jak. Ludzie to debile. Łykają najprostsze rzeczy. Wystarczy popatrzeć na reklamę. Każdy dosłownie każdy jest podatny na reklamę choćby nie wiem jak zaprzeczał to podświadomie wybierze produkt który widział a wcale przecież nie wie jak to działa. Widział tylko zajawkę. Nawet jak wybiera tańszy produkt to w jego głowie produkt droższy staje się premium coś do czego będzie dążył choć nawet nie zdaje sobie z tego jeszcze sprawy. Najprostszy przykład to posiadanie Audi czy BMW.

Kłamstwo wpajane wielokrotnie staje się prawdą niestety. Sam się łapie że irytuje mnie ukraiński ( w sumie każdy inny język niż polski trochę mnie irytuje jak chodzę w kraju i może to jest właśnie zalążek dalszej propagandy) w tramwaju ale zdaje sobie sprawę z gówna które do mnie dociera i to tłumie. To jest tragiczne jak człowiek jest glupi, jakimi prostymi instynktami się kieruje i jak łatwo nim manipulowac.

Ci wszyscy tiktokerzy. Przecież pierdoła totalne debilizmy w najbardziej amatorski sposob a jednak zawsze znajdzie się nisza która tego wysłucha i stwierdzi dobrze mowi

ostatnia reklama perły przeciez to jest totalna żenada a jednak są ludzie którzy stają po jej stronie bezwiednie bo ja kupuja i byłoby im glupio gdyby nie popierali tego co używają. To jest tak bez sensu a jednak potrafią stanąć oo bronić jakiego korpo które ma ich totalnie w d⁎⁎ie

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

32piorunów

Od miesiąca codziennie uczę się języka niemieckiego.


To trochę , ponieważ jestem osobą, która bardzo często odkłada rzeczy na wieczne jutro, a trochę podzielenie się przemyśleniami, bo może komuś też to pomoże.

Oczywiście to nie było tak, że z dnia na dzień zacząłem się uczyć po kilka godzin dziennie i obecnie jestem na nie wiadomo jakim poziomie. Rzucanie się na głęboką wodę nigdy nie wychodziło mi na dobre i zawsze szybko się zniechęcałem. Mózg przyzwyczaja się do pewnych schematów, ponieważ jest bardzo leniwy, i trudno jest zejść już z raz wytyczonej ścieżki. Nową trzeba mozolnie wydeptywać.

Dlatego skorzystałem z rady przeczytanej w „Atomowych nawykach”, żeby zacząć od małych kroków. W moim przypadku było to włączenie aplikacji, w której wykupiłem roczny kurs niemieckiego. Przestałem oczekiwać od siebie, że w jeden dzień zmienię całe swoje życie, a zacząłem wymagać od siebie codziennego włączenia aplikacji. Zawsze rozpoczynanie czegoś było dla mnie najgorsze, a tu się okazało, że wcale takie nie jest. I jak już włączyłem aplikację, to przecież mogę zrobić lekcję, prawda? Przerobienie tematu (który jest podzielony na trzy lekcje) wraz z rozwiązaniem quizu na jego końcu zajmuje około dwudziestu, maks trzydziestu minut. Idealnie na wypełnienie czasu przed pójściem do pracy, który do tej pory najczęściej przeznaczałem na przeglądanie internetu.


Zauważyłem, że bardzo ważna jest także umiejętność nienakładania na siebie presji. Choruję na perfekcjonizm, więc dużo od siebie wymagam. Przez to często porzucam robienie czegoś, ponieważ widzę, że nie wychodzi mi to idealnie. Tak jak to było z niemieckim: planowałem kilkugodzinny, nieprzerwany blok nauki, a jeśli tylko wstałem zbyt późno i już na starcie nie dotrzymałem swojego planu, to zniechęcałem się i finalnie nic nie robiłem. Absurdalnie to brzmi, zdaję sobie z tego sprawę, dlatego użyłem słowa „choroba”.

Swego czasu lubiłem porównywać pisanie powieści do przebiegnięcia maratonu. Tę analogię można rozciągnąć na inne czynności. Trudno oczekiwać od początkującego biegacza, że podczas swojego pierwszego biegu przebiegnie czterdzieści dwa kilometry, tak jak trudno jest oczekiwać od kogoś, że od jutra jego zachowanie zmieni się o 180 stopni. Rozbicie tego ogromnego zadania na wiele mniejszych sprawiło, że nie poczułem się tak przytłoczony nauką niemieckiego.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Psychologia

18piorunów

Chowanie dziecka w szafie

Żeby nie było — mojego wewnętrznego dziecka 😉

Wpis spontaniczny, pisany teraz.

Miałem okazję poobserwować siebie w odmiennym środowisku (hehe, mikro [!?] hejtopiwo wiz @MuojemuKotu).

Po tych kilku dniach czuję się jakbym zrobił zwrot o 360 stopni ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ba! Udało się wyciągnąć wnioski, że zamykam tytułowe wewnętrzne dziecko w szafie na cały rok, po czym daję mu wyjść na kilka dni i to tyle.

A po ludzku, to sam sobie zabieram możliwość cieszenia się, bycia pozytywnym, bycia sobą. Dlaczego daję wolność sobie tylko przez te kilka dni? Hm, otoczenie jest luźne, biorę przykład z ludzi. Tylko dlaczego dorosły chłop ma korzystać z zewnętrznego przyzwolenia i dostosowywać się, zamiast samodzielnie regulować? To schemat przetrwania z dzieciństwa.

Minęły trzy dni od powrotu do rzeczywistości, ale staram się utrzymać wajbik pozytywności ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Mata cios ze sprężynki: https://www.youtube.com/watch?v=I3zj0Rd28jw

Pokaż więcej komentarzy (4)

Sum

w Hydepark

25piorunów

Kończy mi się Smart na allegro i widzę że znowu podnieśli minimalną cene zamówienia do 49 na darmową wysyłkę.

Wiem niby to tylko 4 zł więcej ale jednak mnie irytuje. Niby się InPost odgraża że zrobią swoj serwis ale coś ciekzo to widzę. A swoją drogą Amazon zmienił ikonkę na pomarańczowa tak że nawet wygląda jak ta allegro xD

GURU3piorunów

Inpost miał swojego fresha i nie wypaliło, starają się i im kibicuję, ale jednak póki co nie ma podejścia pod allegro. Amazon - czasami się opłaca, ale wyszukiwarka, brak możliwości ustawiania faktur na inny podmiot itp itd - jednak allegro wypada lepiej. Generalnie nadal brak realnych alternatyw dla allegro i ich smarta. Niestety.

Sum4piorunów

@dez_ Amazon ma jedną dobrą przewagę. Robiłem projekt o potrzebuje kabelków albo jakiegoś adaptera to biorę go za 10 zł i zamawiam a nie bawię się w dobijanie do 45 zł

Inpostowi też kibicuje, testowałem fresha ale słabo rzeczywiście było

Edit: wyszukiwania amazona to jakiś dramat

GURU3piorunów

@KattaK trafi się, ale bywa też tak że na amazonie to co jest za 10zł na allegro kosztuje 3zł - kwestia kalkulacji. Nie raz dobijałem do 45zł, ale zawsze to były rzeczy które wiem że zużyje. Dlatego nadal allegro.

Sum3piorunów

@dez_ pomijając to wszystko amazona choćby szkaluje przez to jak systemowo są patolgoiczni jak wynika z tych ich wszystkich szkoleń anty-zwiazkowych, wszystkie historie z pissbottle. No cóż wolna amerykanka. To ja już wolę nasz system jednak

Pokaż więcej komentarzy (4)