mati3654Kosmonauta
3piorunówSwoją pierwszą komunię miałem w 1997 roku, dostałem wtedy od chrzestnej złotą monetę 1-uncjową która w tamtych czasach kosztowała koło 1000zl a od chrzestnego namiot który pamiętam kosztował majątek jak na tamte czasy bo jakieś 600zl. Z namiotu się ucieszyłem mega a monetę matka gdzieś schowała i tyle ją widziałem. Pamiętam dobrze że w szkole Ci bardziej zamożni zbierali na komunię ~ 2000zl i kupowali sobie zazwyczaj za to podstawowego PCeta a Ci mniej szczęśliwi ~ 1000zl za które często mieli fajnego “górala”. Te same 2000zl w złocie z tamtych lat to dzisiaj 34tys PLN za które dzieciak mógłby sobie kupić 15-20 podstawowych kompów czy rowerów, ale jak to z inflacją bywa nie tylko komputerami i lokomotywami się człowiek żywi. A Wy co dostaliście na komunię i na co przewaliliście?
jak miałeś kompa w 1997 to mogłeś w kłejka prawie przez 30 lat grać do dziś
a jak dziś masz 15-20 kompów to nie pograsz w 15-20 kłejków jednocześnie
Ja dostałem głównie kasę. I pamiętam że za połowę kupilem se wieżę hifi firmy sony a za resztę rodzice kupili mi nowe meble xD wieża gra do dzisiaj swoją drogą, co prawda odtwarzacz cd już dawno umarł ale po kablu gra elegancko. A i dostałem jeszcze mały telewizorek od dziadków i oglądałem se vive i mtv po nocach.












