Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Top — ostatnie 30 dni

gość

Typ wpisu

GURU

w Wiadomości Polska

79piorunów

Tragedia na Kaszubach. 4 osoby na dachu auta, za kierownicą pijany nastolatek

Do tragedii doszło po północy. Volkswagenem podróżowało 9 osób - z czego 5 siedziało wewnątrz samochodu, a 4 osoby na dachu. 17-latek zginął w tragicznym wypadku w Mściszewicach na Kaszubach. Pozostałym osobom nic się nie stało. Samochód prowadzony przez jego rówieśnika dachował.

GURU

w Hydepark

79piorunów

Pierdolony kosmita. Nie że pobił rekord - zniszczył go i poprawił o ponad godzinę. W wyjątkowo niesprzyjającej pogodzie.

To co zrobiło od Kubalonki do mety to jakiś kosmos. Mając 500km w nogach i praktyczny brak przerw przez całą trasę - ostatnie 30km zrobił lepiej jak ktokolwiek z nas (z kilkoma wyjątkami :P) zrobiłby na świeżo.

W lepszej pogodzie walczyłby o sub-90h. I jeszcze wygląda na mecie na całkiem żywego :smiley:

Ostateczny czas 92 godziny i 31 minut.

Gruba ryba1piorunów

@Ragnarokk ja nie wiem jak można tak biegać !?

Pokaż więcej komentarzy (24)

Inspirator

w Hydepark

79piorunów

Nienawidzę wszelkiej maści projekt menadżerów. W trakcie swojej 20 letniej kariery zawodowej spotkałem jednego, naprawdę jednego, który swoimi działaniami ułatwiał pracę zespołowi i zamiast tworzyć zamieszanie to je zmniejszał.

Za większość PM-ów można by podstawić małpy pytające jak idzie projekt i ustawiające spotkania w losowych momentach i z losowymi ludźmi i byłoby lepiej niż te k⁎⁎wy po szkoleniach z zarządzania.

A specjalny sort to ludzie którzy chcą żeby wszystko przez nich przechodziło przez co wydłuża się ścieżka zrobienia/zamówienia/zlecenia czegokolwiek ale finalnie oczywiście sprawa dalej wisi na pracowniku, to ja muszę dzwonić i pytać kiedy coś dostarczą czy za ile, pm po prostu jest od wystawienia wniosku w systemie żeby mógł się pochwalić "już wniosek wystawiony".

Oczywiście nazwijcie mnie szownistą, ale z chłopem to się idzie jeszcze dogadać żeby se chłopina odpuścił, ale z babą to zapomnij. K⁎⁎WA MAĆ.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

Lider3piorunów

@hejtoanonim u mnie akurat PM za⁎⁎⁎⁎sty ale za to biznes analityczna to kaszana.

Osobowościowo bardzo super osoba ale kompetencje to masakra.

Brak samkdziksnosci, pyta nas o coś co może dogadać z biznesem. Bardziej to sekretarka niż analityk.

Schemat pracy wygląda następująco;

1. Zapytam o coś biznes tworząc spotkanie

2. Następnie pójdę z tym do dewelopera zapytam czy dobrze

3. Następnie znowu do dewelopera czy dobrze napisała i czy biznes zrozumie

4. Historia się powtarza

Gruba ryba0piorunów

To zarządzanie typu wszystko przez niego to mikrozarzadzanie i stosuje się je po to żeby maskować fakt że nic nie robisz 😁

Ja mam odwrotne doświadczenie, kobiety były bardzo dokładne ale bez przesady i zwracały uwagę na rzeczy na które my jako sami faceci nie, natomiast faceci z reguły mieli tak wywalone że żeby coś załatwić to tragedia była.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Mistrz

w Hydepark

78piorunów

Tuńczyk jest gatunkiem zagrożonym wyginięciem, jego połów jest bardzo ściśle regulowany.

To nie przeszkadza posłance, żeby chwalić się takimi zdjęciami w internecie. Już kompletnie pomijając jak bardzo odklejonym pomysłem jest płacenie grubego siana za to, żeby męczyć rybę przez kilka godzin dla zrobienia sobie zdjęcia.

Pokaż więcej komentarzy (41)

Fanatyk

w Hydepark

78piorunów

Mieliście jakieś fajne miejscówki na spotkania i grupy znajomych, które wspominacie z nostalgią?
U mnie znajdzie się takich kilka, niektóre w jakiś sposób mnie ukształtowały, nie zawsze na lepsze xD

---

Jak szłam do gimbazy to jeszcze nie miałam takiej stałej paczki znajomych. Były co prawda dzieciaki z podwórka ale to był ten czas, gdy zaczęłam od nich trochę odstawać wiekowo, bo w tamtym czasie 2-4 lata różnicy to była ogromna przepaść. Ponadto moje 'odejście' zostało pięknie przypieczętowane. Któregoś dnia odebrałam od koleżanki z podwórka kasetę, na którą miała mi nagrać nowy album Britney Spears. Zbyła mnie wyjątkowo szybko, a w domu, kiedy puściłam taśmę, okazało się że na początku kasety, przed nagranym albumem jest wiadomość głosowa od niej i kilku innych koleżanek zaczynająca się od chóralnego 'My cię już nie lubimy, bo dziwna zrobiłaś się' xD a potem każda po kolei się przedstawiła i pięknie wygarnęły mi za co dokładnie już mnie nie lubią, nie szczędząc słownictwa nie przystającego na podbazę xD
W każdym razie na własnym podwórku byłam spalona. Trochę pszykro, bo nikt wcześniej nie dał mi do zrozumienia, że odwalam może jakieś szambo czy coś. Ale tak chciało życie i dziecięca logika.

---

OPUSZCZONE
Nie powiem abym po tym szukała jakiegoś punktu zaczepienia w innych grupach, bo introwertyzm mocno, wtedy jeszcze wręcz skrajny, plus fakt że raczej gdzie się nie zjawiałam tam mnie raczej odrzucali, bo jak ktoś się nie odzywa to do d⁎⁎y taki kontakt.
Ale coś się zaczęło zmieniać. Miałam w klasie taką koleżankę, która była bardziej otwarta na innych i miała znajomości też w innych klasach. A tak się złożyło, że mieszkałyśmy na jednej ulicy, naprzeciwko siebie, więc razem chodziłyśmy do szkoły. Zwykle ulicami, ale była też opcja przejść na skróty przez pobliskie podwórko.
I właśnie na tym podwórku jej znajoma wkręciła nas do gimbazjalistów z naszego i pobliskiego gimbazjum. Spotykali się tam wszyscy, którzy po drodze do szkoły mieli to podwórko, a nawet z nieco oddalonych ulic. Nazywaliśmy je OPUSZCZONE.
Dlaczego tak? Właściwie to nieco niefortunnie, ponieważ nasza miejscówka była od strony nowo wybudowanego bloku. Była przelotówka oczywiście, po jednej stronie winkiel, po drugiej schodki a wzdłuż ściany budynku był betonowy podest, który chyba ochraniał poniższe piwnice przed zalaniem. I na początku głównie ten podeścik służył nam za miejsce do siedzenia.
Kiedy w grę wchodziła alkoholizacja, to siedziało się za winklem. Zresztą wszyscy byliśmy tam niepełnoletni więc większość paląca też miała gdzie się ukryć bo pały najczęściej wyskakiwały znienacka.
W późniejszym czasie mieszkańcy zaczęli się skarżyć na smród fajek lecący im do okien, więc murek zabudowano, ale nie przeszkodziło nam to siedzieć na schodkach i za winklem.
A jeśli chodzi o pochodzenie nazwy Opuszczone, to wzięła się właściwie z tego, że było to spore podwórze, z masą nieczynnych ale niewielkich zabudowań, magazynowych i innych. Wszystko oczywiście wyglądało tak jak podobne im na początku XXI wieku.
Ludzie:
Ja chodziłam do tego bardziej odległego gimnazjum, więc ode mnie przychodziły tam w porywach 4 osoby łącznie ze mną. Do dziś nie wiem dlaczego miałam rejon w tej dalszej szkole.
Cała reszta to były dzieciaki z bliższego gimnazjum.
Przekrój ludzi był niezbyt spory. W większości były to punki i metale, raczej mniej ambitne, część brała już dragi, miała problemy z chodzeniem do szkoły i robili różne odpały. Absolutnie nie każdy taki był, myślę, że połączyliśmy się tam subkulturowo, bo reszta kultury mocno kulała.
Cieszyłam się wtedy, że mogę czuć się częścią jakiejś grupy, chociaż do swoich znajomych zaliczałam tam tylko garstkę. To właśnie tam poznałam moją najlepszą psiapsiółę, która jest przy mnie już dobre ćwierć wieku. Z dużą częścią z nich nigdy nawet nie gadałam albo ograniczałam się do samego 'cześć'. Wtedy nie wiedziałam, że da się lepiej trafić.
Niektórzy bywali agresywni, z powodu dragów lub innych życiowych problemów. Kiedyś wracając ze szkoły sama, przechodziłam przez Opuszczone, zauważyłam że siedzą tam dzieciaki, z którymi raczej nie gadałam, więc rzuciłam tylko cześć i chciałam iść dalej. Podbiegła do mnie jedna z dziewczyn i do mnie z tekstami w rodzaju 'co ty na mój temat ploty, farmazony rozpowiadasz'.
No zatkało mnie, bo ja raczej nie byłam z tych co chcieli komuś szkodzić, a już na pewno nie pamiętałam abym o niej cokolwiek mówiła. Próbowałam to wyjaśnić, ale ona zdecydowanie chciała zaczepki i zaczęła mnie popychać. Obesrana byłam strasznie, bo nie wiedziałam co się dalej wydarzy, reszta towarzystwa podśmiechiwała z całej sytuacji, na szczęście jeden z chłopaków zlitował się nade mną i odciągnął agresywną koleżankę. Po tym czasie długo się tam nie pojawiłam, a potem tylko w towarzystwie. W każdym razie nie było to już dla mnie to samo miejsce.

Przesiedziałam tam do końca gimnazjum, początek liceum oznaczał inną drogę do szkoły i z wieloma osobami też zaczęłam się odsuwać, poznając nowe, licealne towarzystwo.

---

GÓRKA
Pierwsza klasa liceum to były właściwie nudy. Spędzałam czas tylko z chłopakiem, który chodził ze mną do klasy i jego kolegą. Czasami też spotykałam się na fajce z ziomkiem z innej klasy, którego poznałam wcześniej na Opuszczonym. Poza lekcjami grałam w kąkuter, czasem spotykałam się z ludźmi z Opuszczonego, z którymi znajomość przetrwała próbę czasu.
Ale od 2 klasy zaczęła się jazda.
Do mojej szkoły trafiły osoby, które też znałam z Opuszczonego lub innych miejsc. W tym czasie zmieniłam też nudną klasę na bardzo fajną, gdzie miałam 3 super ziomków, z którymi spędzałam sporo czasu. W trakcie przerw wszyscy spotykaliśmy się na fajce, zaczęły dochodzić nowe osoby, znajomi znajomych i to było WYBORNE towarzystwo, z całej szkoły chyba z 15-20 osób. Dream team. I to była pierwsza grupa, w której czułam się tak dobrze. Oczywiście ci znajomi mieli też znajomych z innych szkół, spotykaliśmy się z nimi w weekendy na wyspie, garncarzu, nad Odrą, wszędzie gdzie dało się spokojnie raczyć tanim winem i harnasiem. Wiadomo, że nie byłam ze wszystkimi blisko, ale oni dawali mi prawdziwe poczucie wspólnoty w której dobrze się czuję. Wszyscy punko - metale, taki mieliśmy klimat.
Czasem jak się spotykaliśmy, to była nas grupa aż kilkudziesięciu osób, wszyscy jeden cel.
Z tej grupy wyłoniła się moja najukochańsza paczka, z którymi widywaliśmy się niemalże codziennie. Jakoś tak wyszło, że większość mieszkała blisko mnie i w pobliżu mieliśmy park na którym była GÓRKA. Upatrzyliśmy sobie miejsce na jej zboczu, na schodkach, w ustronnym miejscu.
Początkowo było nas parę osób, z czasem grupa się rozrastała, z wieloma z nich mam do dziś kontakt. Byli to ludzie, których szczerze kochałam. Nie było wśród nas patologii, dragów, większość ambitna i z dobrych domów. Wiadomo, prawie każdy palił i alkoholu nie odmawiał, ale takie to byli czasy, nie to co dzisiejsza młodzież 😅
Właściwie przez większość czasu w tygodniu po szkole ktoś tam siedział. Nie było nudy, śpiewaliśmy piosenki, odrabialiśmy lekcje, snuliśmy plany na przyszłość i najbliższy weekend.
W tym wieku czas leci inaczej i ta pierwsza jesień z nimi wydawała się trwać wieczność. Kiedy nastała zima, nasze codzienne spotkania zostały zaburzone.

---

BUNKIER
Tak na prawdę to nie był bunkier, tylko opuszczona altana nad Odrą, którą kiedyś wypatrzyliśmy. Nie było tam drzwi, było za to jedno zakratowane okienko i niewielka dziura w suficie. Z czasem zaczelśmy się tam urządzać. Ktoś przyniósł jakiś stary dywan, kto inny duży pergamin na którym robiliśmy rysunki aby ozdobić ściany. Siedzieliśmy przy świecach, gadaliśmy, śpiewaliśmy piosenki. Klimatu tego miejsca nigdy nie zapomnę, jak zebrało się nas więcej to nawet nie było tak zimno.

---

ŁAWKI
Na wiosnę wróciliśmy do parku, ale tym razem nie na górkę lecz pobliskie ławeczki ze stolikami na których były plansze szachowe. Zazwyczaj mieliśmy obok towarzystwo miejscowych dziadków co przychodzili rozgrywać partyjki, nawet czasem pogadaliśmy. Niestety wraz z rozrostem grupy, pojawiły się pierwsze konflikty. Między innymi dlatego nasze spotkania stały się mniej regularne aż w końcu zupełnie się skończyły, kosztem spotkań w innych grupach i miejscach. Dalej widywaliśmy się w szkole, kto z nami chodził oraz w knajpach, bo pomału wchodziliśmy w dorosłość.

---

TORY
Na tory się chodziło, kiedy nie było kasy siedzieć w pobliskiej knajpie, albo godzina była późna.
Tam trafiłam jeszcze z przyjaciółmi ze szkoły, ale moja grupa pomału zaczynała się wykruszać, to był czas matur, niektórzy spędzali całe dnie na nauce, inni naturalnie zmienili towarzystwo. Niestety z czasem wokół mnie było coraz więcej osób, które przypominały to od czego uciekłam z Opuszczonego, dlatego mój czas na tego typu spotkania dobiegał końca.

---

Od tego czasu już nie miałam takiego miejsca gdzie zawsze mogłam pójść i wiedziałam, że ktoś tam będzie.
Z czasem coraz trudniej było zebrać większą ilość osób, która będzie się cieszyła ze swojego towarzysza i oczywiście miała czas.
Myślałam wielokrotnie, czy nie zorganizować jakiegoś spotkania dla mojej ulubionej górkowej paczki, ale wydaje mi się, że po latach mogłoby to wyjść sztucznie i drętwo. Pomijając kwestię braku czasu w dorosłym życiu, to nie jesteśmy już tymi samymi ludźmi. Niemniej jednak bardzo się cieszę, że mogłam być ich częścią, bo dzięki nim czuję, że przeżyłam wiek nastoletni w pełni.

1. zdj. Bunkier, widok z dziury w suficie
2. zdj. Bunkier wewnątrz
3. zdj. Górka

Gruba ryba6piorunów

@Shivaa ale swietny vibe bije z tych zdjec! :grinning: Jakbym sie cofnal do gimnazjum.
Z mojej takiej jedynej "paczki", ktora liczyla 12 osob ostalo sie nas 4/5, ktorzy w miare regularny kontakt ze soba utrzymuja. Dziewuchy sie miedzy soba poklocily, pozniej sie poobrazaly na nas, ze zadnej ze stron nie obralismy w konfilkcie :smiley: Pozniej pewna dziewczyna z zewnatrz namieszala i sie poobrazali juz wszyscy :D

Ale co czlowiek ma wspomnien to jego :smiley:

GURU2piorunów

Kiedys byly rury na lakach ( uj wie co tam lecialo kiedys w tych rurach, moze @paulusll bedzie pamietal) ale sie wyprowadzilem zanim upadly w sensie pierwsze patrole niebieskich mandaty albo rozganiali a potem chyba te rury rozmotowali dla potrzeby zbudowania 2 podstaw malopolskiego progresu ; ronda i biedronki.

Pokaż więcej komentarzy (69)

Lider

w Wiadomości Świat

78piorunów

Ruskie straty na dzień 15.07.2026r.

Lider27piorunów

Dzisiaj piękne straty. Lewa pełna wiadomo ale tam mamy: 10 czołgów, 5 MLRS, 1 OPLka, 2k dronów. Do tego potwierdzona lódź straży morskiej / granicznej ruskich (jak dobrze pamiętam).

Logistyki stabilnie w ciry dostaje do tego 4 specjały.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

78piorunów

:airplane:Samolot Rosyjski otrzymał certyfikację!

:white_check_mark:Ił-114 - Co prawda ma już 40lat - ale tym razem budują z własnych podzespołów.

Są jednak pewne drobne problemy:

:negative_squared_cross_mark: Nie może latać jak jest za zimno.

Przy ( -9*C ) już nie może...

:negative_squared_cross_mark: Nie może latać jak jest za ciepło. (+25*C)

To za gorąco.

:negative_squared_cross_mark: Jak pas startowy oblodzony. To nie może.

:negative_squared_cross_mark: Jak pas startowy mokry. To nie może.

:negative_squared_cross_mark: Jak jest burza. To nie może.

:white_check_mark: Jest za to droższy. Podrożał z 1,44 miliarda rubli do 2,6 miliarda rubli.

Poprzednia wersja z lat 90, była jednak odporniejsza.

(-30 do +45*C dawał radę i deszczu się nie bał)

Najlepsze z tego wszystkiego, że Rosjanie weszli w modernizację chcąc stworzyć samolot do obsługi regionów w Rosyjskiej Strefie Arktycznej.

Mateusz Lech

Lider5piorunów

@alaMAkota a ukraińskim dronom niestraszny ani upał, ani mróz, ani deszcz, ani OPL.

Za to są tańsze

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Hydepark

78piorunów

Droga do Omska z Tiumienia, kolejka na stację benzynową

Kolejka jak kolejka w rossji, ale najbardziej zauważalna (i istotna) rzecz do zobaczenia. To prawie same ciężarówki. To duży brak oleju napędowego (a olej napędowy jest nieco łatwiejszy do rafinacji).

Samochód, który się nie porusza, wpływa na jednego pracownika - ciężarówka, która się nie porusza, wpływa na całą sieć pracowników.

Niektórzy mogą przewozić jedzenie, które wymaga ciągłego mrożenia lub chłodzenia. Więc non stop zużywają diesel.

Ceny jedzenia idą brrrrrrr.

Albo tak naprawdę nie mają niedoboru, trzymają rezerwę dla swojej armii i pozwalają cywilom cierpieć.

Albo mają niedobór, a sytuacja jest znacznie gorsza, niż sobie wyobrażamy

https://streamable.com/8sv355

Gwiazdor1piorunów

już myślałem że perfect loop, ale na szczęście nie

Autorytet9piorunów

Wy się śmiejecie, a bez ich paliwa i gazu Europa zamarzła... ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

Pokaż więcej komentarzy (14)

Autorytet

w Wiadomości Polska

78piorunów

Cwany i zaradny jak polak?

W Polsce już wymyślono naklejki kaucyjne do oszukiwania automatów...

Info

Tytan0piorunów

I co, mam je na kamienie naklejać?

Tytan1piorunów

Ten kto wycofa system kaucyjna, ten wygra przyszłe wybory. Powtarzam to każdemu przy śmieciomacie. To co się dzieje przy tych automatach, to jakiś żart. Na każdym kroku wprowadza się zwiększanie bezpieczeństwa ludzi, a śmieciomaty na zewnątrz budynku z wyjściem na trasę wyjazdu z parkingu spod sklepu, to próba pozbawienia kogoś zdrowia lub życia (przykładowe zdjęcie w załączniku).

Jak to jest, że w Polsce tak mocno się o tym gada i strajkuje, a w takiej Francji, brak kaucji za butelki ? Da się ?

Pokaż więcej komentarzy (39)

GURU

w Hydepark

78piorunów

No i mam żonę Brytyjkę.
Teraz pewnie zacznie codziennie smażyć frytki, roztyje się zacznie palić szlugi podczas robienia jajecznicy.
Btw na 26 osób uzyskujących obywatelstwo, 19 pochodziło z różnych krajów.

Fanatyk34piorunów

Zaraz zacznie mówić "Oi! Wanker!"

Fanatyk5piorunów

Mi to się wydaje, że wszystkie 26 osób pochodziło z różnych krajów, innych niż UK xd chodziło Ci, że te 26 osób pocjodzilo z 19 różnych krajów, czy co?

Pokaż więcej komentarzy (13)