Aksal89Gruba ryba
38piorunówChciałbym puścić wirtualną melę w twarz wszystkim pośrednikom w handlu nieruchomościami, a już zwłaszcza tym co wpieprzają do ogłoszeń 20 zdjęć wygenerowanych przez AI i żadnego realnego.
@Aksal89 "chcesz poznać dokładną lokalizację? c⁎⁎j ci w oko, tu masz mapkę z zaznaczonym okręgiem o promieniu 5km gdzie ta nieruchomość MOŻE być, jak chcesz wiedzieć więcej to tu masz telefon"
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Ostatnio miałem lepsze - wyskoczyła mi działka z wpisaną lokalizacją "Radom", a w opisie - działka z widokiem na zalew i góry XD
20 minut szukania później udało mi się ustalić, że działka była najprawdopodobniej gdzieś nad zalewem Brodzkim około 50km od Radomia, już w województwie świętokrzyskim XDDD
@NiebieskiSzpadelNihilizmu To chodzi o to bys sam nie znalazl i nie unikal prowizji.
Swego czasu mocno bawilem sie w geoguessra nieruchomosci :grinning:
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Ja jak szukałem domu to miałem takie hobby, że na podstawie zdjęć satelitarnych i google street view szukałem dokładnego miejsca domu. Zajebiście się wkręciłem i teraz jak już 5 lat na swoim jestem to czasem jak się nudzę w robocie to przeglądam lokalne ogłoszenia i tak robię xD
@Ragnarokk teraz w umowach maja tak ze nawet jak sam sprzedaz to placisz posredniowi ten ich zasrany procent
@bucz Od zawsze mieli taką opcję, ale to zależy jaką umowę podpiszesz. Jak na wyłączność to nie ma zlituj.
@Aksal89 każdy kto korzysta z usług pośrednika jest je⁎⁎⁎ym tłukiem.
@AdelbertVonBimberstein Sprzedając stare mieszkanie skorzystałem z pośrednika, który od razu mi powiedział, że ma kogoś chętnego, więc poszło na pniu.
Plot twist jest taki, że chciałem za nie wtedy 350k. Pośrednik ogarnął sprzedaż na 385k. I ode mnie przytulił dychę. Także wyszedłem 25k na plus, dzięki nim.
Może i jestem jebanym tłukiem, ale sprzedaż załatwiona w tydzień i jeszcze wpadło 25k więcej niż oczekiwałem.
@AdelbertVonBimberstein kupujący czasem nie mają wyboru...
@parabole o kurde niezly plot twist. Ja jak sprzedawalem mieszkanie to zadzwonila do mnie babeczka, zainteresowana kupnem i spytala czy moglibysmy sie umowic na obejrzenie, ale ze jej pasuje niestety tylko do 15.00. Mysle "no oki, moze jakies dzieciaki czy cos". Umowilismy sie na konkretny dzien, zwolnilem sie wczesniej z pracy, babeczka przychodzi, gadka szmatka, oglada mieszkanie, podoba sie jej, pyta czy moze zrobic zdjecia, ja pytam w jakim celu, a ona, ze moze mi zaoferowac posrednictwo w sprzedazy za 4k i ze juz w zasadzie ma na nie klienta, tylko musi mu pokazac zdjecia. Odpowiedzialem zgodnie z prawda, ze wprowadzila mnie w blad, zmarnowala nie dosc ze moj prywatny czas to rowniez sluzbowy, bo musialem wyjsc wczesniej z pracy wylacznie dlatego, ze okazalo sie, ze ona "pracuje" kurwa do 15.00 i po prostu po robocie ma wyjebane xD powiedzialem, ze nie potrzebuje posrednika i zeby wyszla poki jeszcze jestem spokojny. Mieszkanie sprzedalem prywatnie dwa tygodnie pozniej
@Pirazy tak powinien robić każdy, tylko wtedy pośrednicy zarzuciliby takie metody.















