Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#psychologia

Zawodowiec

w Dyskusje

5piorunów

Hej kochane Misie. Nawiązując do wpisu https://www.hejto.pl/wpis/czesc-prawdopodobnie-mam-autyzm-psychiatra-tak-uwaza-ujawnilo-sie-to-po-zmianie-

Dp;Jp: Zacząłem się obawiać, że mam autyzm

Zrobiłem test ADOS-2 ażeby się dowiedzieć czy jestem w spektrum. Nie mam żadnych cech autystycznych

Ale, jeśli was interesuje jak takie badanie się odbywa to chętnie odpowiem :)

Pozdro!

Mistrz2piorunów

@Pocisk_Nuklearny

Ale, jeśli was interesuje jak takie badanie się odbywa to chętnie odpowiem :smiley:

Jak się odbywa takie badanie?

Lider2piorunów

Ja jestem ciekaw jak odbywa sie TAGOWANIE WPISOW

Pokaż więcej komentarzy (15)

Inspirator

w Książki

40piorunów

295 + 1 = 296

Tytuł: Niewysłuchani. O śmierci samobójczej i tych, którzy pozostali

Autor: Halszka Witkowska, Monika Tadra

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383523835

Liczba stron: 528

Ocena: 10/10

Jedna z książek, którą przeczytałem już w styczniu tego roku, więc nadaje się do mojego prywatnego licznika oraz do wpisu na bookmeter.

Pozycja, którą niezwykle trudno oceniać w klasyczny sposób, bo nie została napisana po to, by się ją stricte "dobrze czytało". To reportażowo-psychologiczna opowieść o śmierci samobójczej widzianej z perspektywy tych, którzy zostali - rodzin, bliskich, partnerów. Od początku wiadomo, że nie chodzi tu o statystyki ani teorie, lecz o realne historie i realne konsekwencje.

Bardzo wyraźnie widać podział ról między autorkami. Halszka Witkowska wnosi do książki solidne zaplecze merytoryczne - wiedzę suicydologiczną, kontekst psychologiczny, wyjaśnienie mechanizmów i mitów związanych z samobójstwem. Monika Tadra skupia się na oddaniu głosu bohaterom: prowadzi rozmowy, porządkuje relacje, pozwala im wybrzmieć bez ocen i bez skrótów. Dzięki temu książka jest jednocześnie rzetelna i bardzo ludzka.

Lektura poruszająca i ciężka, z wieloma momentami, w których nie umiałem poradzić sobie z emocjami i nawet teraz jak o niej piszę to nadal mam ochotę się rozpłakać, zrozumieją to szczególnie osoby, których ktoś bliski samemu odebrał sobie życie. 10/10 jako wyraz szacunku dla wagi tematu i sposobu, w jaki został przedstawiony.

APEL NA KONIEC: Jeżeli masz gorsze chwile to zawsze możesz napisać do mnie na priv, porozmawiamy o wszystkim i o niczym, pogramy na Kurniku, powymieniamy się muzyką. Pamiętaj - nie jesteś sam/a!

3/52

3/25: Książka spoza strefy komfortu

Dodatkowe tagi:

GURU4piorunów

« Your flickering is more than just a small flame
Welcome to the party, it's a ball game Pick up the stick it's time to get hit with Ayo ayo ayo ayo my bat
Suicide is never going to save you When I cried, it was because I came too You are the one I want to know right now
Ayo ayo ayo ayo kiss this »

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

No cóż, nie udało się urodzić ani bogato ani z wybitnymi genami, to trzeba nadrabiać: ćpać sport, czytać książki i robić kursy

¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

https://chatgpt.com/share/698895e3-3fac-8006-ac56-0601724cc5bd

Fenomen1piorunów

Faceci generalnie w porządku wyglądają, choć zauważyłem że jak ktoś ma zjebane poglądy o świecie (np. trzeba być bogatym żeby być pięknym, loszki złe) to generalnie jest zjebany i to widać w jego stylówie

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

- czarno
Jak rozmawiać z tutejszymi ekspertami by nie diagnozowali mi ciągle nowych zaburzeń i napisali wprost jakie zachowanie świadczy o danym zaburzeniu?

Jak trzeba prawidłowo postrzegać relacje?
Niczego nie mogę napisać by nie zostać zjechanym, że jestem wynaturzony, błędnie postrzegam związki, relacje rodzinę, mam za duże wymagania. Oczywiście ekspert sam pisze jedno a potem zamiast wyjaśnić to masz halucynacje i elo, a screeny pewnie przerobione.

Wirtuoz3piorunów

Biorąc pod uwagę, że po raz któryś piszesz o tym samym użytkowniku, może zablokuj?

Gruba ryba2piorunów

Dzięki za dodanie tagu

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Hydepark

28piorunów

270 + 1 = 271

Tytuł: Odkryj swoje wewnętrzne dziecko. Klucz do rozwiązania (prawie) wszystkich problemów

Autor: Stefanie Stahl

Kategoria: Poradnik

Wydawnictwo: Otwarte

Format: e-book

ISBN: 9788381350068

Liczba stron: 266

Ocena: 5/10

Przeczytałem bo @Seele kazał

Styl pisania konkretny 8/10

Wartość terapeutyczna 0/10 zniechęciła mnie do terapii

Podobne do "Pułapki myślenia" czyli określ błąd poznawczy i olej go, włącz myślenie a nie atuomatyzmy. Do tego: Każda nasza decyzja jest spowodowana traumą z dzieciństwa. Klasyczna psychologia, wszystko jest głęboko w tobie i musisz to przepracować z terapeutą zamiast żyć po swojemu. Jak czytam o psychologii i słucham ludzi po terapii to naprawdę ze wszystkim trzeba latać do terapeuty bo on wie wszystko najlepiej.Naucz się, że jesteś dorosły i wolny, odpuść traumom. Myśl pozytywnie, wszystko jest w twojej głowie. Elo to wszystko xD Kolejna książka, która mi uświadamia, że jestem po prostu zjebany i gorszy od wszystkich.

Nie odkryłem dziecka słońca. Dużo przykładów, ćwiczeń do związków partnerskich tylko moje szanse na taki wynoszą 0%. Kontakty też trudno nawiązać gdy wszyscy mają mnie za śmiecia.

Na chłopski rozum znam swoje schematy, ale nie umiem im przeciwdziałać. za dzieciaka było coś w stylu: próbuj. Np rozłożyli mi rodzice różne przedmioty, narzędzia by sprawdzić czym będę się bawił. Mój tata był aktywny i wyciągał mnie na granie w piłkę. Ja nie lubiłem sportu. Z perspektywy czasu wiem, że dobrze dla mnie chciał. Już przez ekspertów mam zdiagnozowane zaniedbania z wczesnego dzieciństwa i traumy przez rodziców.

Z takich obecnych rzeczy co mnie denerwuje u mamy i siostry to nie słuchanie i nie wdrożenie tego co mówię: nie mogę spokojnie zjeść obiadu tylko jest komentowanie tego czy mam krosty, jak wyglądam, zawsze jak wrócę od fryzjera to jest”pokaż się”, nigdzie nie wychodzę to jest komentowanie, że włosy mi trochę odstają. Mówię po kilka razy, że tego nie lubię i nie chcę by głośno mnie komentowały to nic nie daje i gdy się wkurzę, zaczynam odpowiadać od niechcenia lub z złością w głosie to jest”czego się denerwujesz?”

Na zdjęciu rysunki Dziecka Cienia i Słońca. W linku jest plik z dokładnymi notatkami. https://docs.google.com/document/d/1gGiS12YTc-EVCQG0v0G4sEeuW-YkVLVryoZHROwY5No/edit?usp=sharing

GURU1piorunów

@Dudleus

>zdiagnozowane zaniedbania z wczesnego dzieciństwa i traumy przez rodziców.

Jakie? Skoro mówisz że się starali...

Fenomen2piorunów

Rady ekspertów z hejto powinieneś brać jako sugestie i nic więcej, żaden z nas (chyba) nie jest specjalistą, ewentualnie mogą się posiłkować swoim doświadczeniem, ale każdy jest inny. Byłeś kiedyś u specjalisty? Może warto, co masz do stracenia oprócz pieniędzy? Rozumiem, że możesz czuć niechęć, bo to naturalna reakcja gdy ktoś ma nam mówić co mamy robić lub jak żyć to z automatu włącza się defensywa.

Pokaż więcej komentarzy (37)

GURU

w Psychologia

7piorunów

Badanie: cenimy szczerość, ale "prospołecznych kłamców" oceniamy jako bardziej moralnych

Choć większość z nas ceni sobie szczerość, to za bardziej moralnych uznajemy tzw. prospołecznych kłamców, którzy koloryzują rzeczywistość, by kogoś nie zranić brutalną prawdą - wykazało badanie psychologów USWPS i UWr. Szczerość to cecha powszechnie ceniona i zazwyczaj cenimy

Gruba ryba

w Psychologia

44piorunów

Poczucie bezpieczeństwa

Pierwotnie zapisałem ten wpis pod hasłem „stres od dzieciństwa”, jednak udało się określić na czym on polega, więc rozszerzę temat.

Mam w pamięci dwie scenki, jedna na pewno odbywa się w zerówce, na świetlicy. Ja i brat mieliśmy być odebrani przez rodzica (nazwijmy go roboczo 1) o konkretnej godzinie, jednak ta wybiła i nikt się nie pojawiał. Narastał we mnie strach, mocny, o tego właśnie rodzica. Niby brat uspokajał mnie, ale nie było to wystarczające, żeby zażegnać emocje. Co, jeśli zostałem porzucony?

Druga scenka odbywa się mniej więcej w tym samym wieku. Ten sam rodzic (1) wyszedł w gościnę, a ja zacząłem się martwić. Na tyle mocno, że nie byłem w stanie spać, a była już na to pora. Poszedłem do drugiego rodzica (rodzic 2) szukając ukojenia, pokazując mu swoje zaniepokojenie. Uspokajał mnie, ale to również nie wystarczyło.

Strach, porzucenie, bezsilność, to są uczucia, które wtedy dominowały.

Z analizy w terapii wynika, że jeden rodzic (2) nie był w stanie na tyle zastąpić drugiego (1), żebym czuł się bezpiecznie. Polega to prawdopodobnie na tym, że rodzic 2 był, podobno, na początku mojego życia, dość nieobecny. Naturalnie więc nawiązała się więź z rodzicem obecnym emocjonalnie i fizycznie.


Widać też, że ta reakcja ówczesnego 6-latka, mnie, była dość mocna, czyli czymś już była napędzana i mogła występować dużo wcześniej. Ba, mogła powstać na bazie wielu różnych wcześniejszych przeżyć negatywnych.

W obu tych przypadkach raczej nie dałem znać, że się boję i nie czuję bezpiecznie, nie potrafiłem, nie wiedziałem jak. Tak się domyślam, bo nie zapamiętałem rozwoju sytuacji.

Dziś, po 30 latach, wciąż to pamiętam i to ze szczegółami. Znaczy ważne to. Wciąż też wpływa na mnie, bo wciąż boję się opuszczenia. Nie pomógł też związek, jaki w życiu miałem.
Żeby nie zostać opuszczonym droga jest prosta – nie związywać się z nikim. W ten oto sposób wiąże się to ze stylami przywiązania. Jednocześnie chcę się związać, ale związek łączy się z zagrożeniem porzucenia. Żeby nie przeżyć ponownie traumy z dzieciństwa, moje szukanie jest bardzo mocne w teorii, słabe w praktyce. Z grubsza pozbyłem się już wyszukiwania igły w stogu siana (jednej małej wady, która przekreśla wszystko). To pozwalało odrzucić każdego, byle tylko się nie wiązać.

Muszę teraz zostać rodzicem dla samego siebie*, ukoić ranę.

Ad * - ależ mi tu pasuje pasta „sam sobie jestem ojcem i dziadkiem” 😆

Gruba ryba5piorunów

Jak czytałam to po samych incydentach to już zaczynało mi śmierdzieć zaburzonym stylem przywiązania. U mnie był to wzorzec ambiwalentny. Był, na szczęście.

To że pamiętasz takie scenki, z tą całą dramaturgią są paradoksalnie fajnym kluczem do rozwiązania zagadki dlaczego jest jak jest. Dobrze, że to wykorzystujesz.

Gruba ryba2piorunów

Starzy mieli na mnie tak wyjebane gdy byłem mały (i w sumie zawsze) że ze spektrum moich psychicznych problemów mógłbym stać się drugim Jordanem Petersonem (czyli takim marketingowcem)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Hydepark

45piorunów

PYTANIE DO CHŁOPÓW W ZWIĄZKACH

jak często dostajecie komplementy od swoich partnerek, żon, dziewczyn, kochanek, konkubin?

Zastanawia mnie to zwłaszcza w kontekście osób z hejto, które w większości wydają się dość normalni :)

jak często dostajecie komplementy od swoich partnerek, żon, dziewczyn, kochanek, konkubin?

  • codziennie13%
  • trudno powiedzieć, ale często22%
  • kilka razy w miesiącu18%
  • raz na ruski rok17%
  • prawie wcale/nigdy11%
  • sprawdzam19%

625 głosów

Fanatyk2piorunów

Po co? Na co to komu? A komu to potrzebne?

Wirtuoz1piorunów

Czy obiadowa porcja "jak chłopu do pola" to forma komplementu? Jeśli tak, to codziennie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (53)

Lider

w Heheszki

10piorunów

Lider18piorunów

Kiedyś świat był prostszy, miałeś 4 kanały w telewizorze i mogłeś się porównywać z najbliższym otoczeniem. Teraz, co prawda, jest dużo więcej możliwości, jednak kosztem przebodźcowania i stresu związanego z porównywaniem się z ludźmi z całego świata, oraz z różnego rodzaju fomo. W dzisiejszym świecie jesteśmy cały czas atakowani reklamami i fałszywym obrazem świata z mediów społecznościowych, a seriale, gry czy co tylko chcesz jest na wyciągnięcie ręki. Możliwości kariery praktycznie są nieograniczone, tylko co wybrać? Przecież nie pójdziesz jak kiedyś robić do tej samej fabryki co ojciec, ani nie zostaniesz stolarzem. Ciężko się w tym wszystkim nie pogubić i zachować jakąś swoją tożsamość, kiedy człowiek nawet na chwilę nie może zostać z własnymi myślami, bo przecież trzeba obejrzeć filmik albo posłuchać podcastu idąc do szkoły, czy robiąc cokolwiek innego. Bo najlepiej robić 3 rzeczy na raz: sprzątaj, słuchaj podcastu i odpisuj w międzyczasie w społecznościówce i to jest teraz normą.

Gruba ryba9piorunów

@A_a kiedyś nie bylo depresji, tylko chlop szedł do stodoly i sie wieszał

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Psychologia

7piorunów

Prof. Wojciech Dragan: Sama ustawa nie wyleczy polskiej psychologii

Oczywiście, że psychologowie są ofiarami własnego sukcesu, ale nie wiem, czy do końca na własne życzenie. Wiele razy stawałem przed dylematem, czy przyjmować zaproszenia do programów, w których obok mnie usiądą wróżka i bioenergoterapeuta. I oczekuje się, że powiem coś

Autorytet

w Hydepark

13piorunów

**Toksyczna Męskość nie istnieje**

Toksyczna męskość. Hasło dość często używane w dzisiejszych czasach do stygmatyzacji mężczyzn. Według mnie bardzo fajny materiał, ze zdrowym podejściem do całego zagadnienia.

Fanatyk3piorunów

@LeniwaPanda - 3 godziny i tylko 6 piorunów - na portalu gdzie ponad 90% użytkowników to faceci - gdzie kiedy każdy powinien sobie ten krótki filmik obejrzeć bo go temat dotyczy :face_exhaling:

Można się z pewnymi elementami jego nawet nie zgadzać - ale z tym, że dojrzała i świadoma męskość jest wartością samą w sobie nie ma co nawet dyskutować (no chyba, że ktoś bardzo chce - to posłucham kontrargumentów).

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

10piorunów

Powiedziałem mamie, że chce sobie zrobić papiery na autyzm to wyśmiała i pytała po co mi to.

Zawodowiec0piorunów

@Dudleus nie ladnie, ale wlasciwie to po co ci to?

Fenomen0piorunów

@Musztym dla siebie bo widać po mnie, że coś nie tak jest i jestem inny od rówieśników w negatywnym sensie. Szukam co jest ze mną źle

Zawodowiec0piorunów

@Dudleus aaa ok, bo zabrzmialo jakbys wiedział, ze masz i papier jest do czegos ci potrzebny. Zbadac sie nigdy nie zaszkodzi

Gruba ryba1piorunów

@Dudleus po reakcji mamy to wnioskuje, ze ona moze byc zrodlem problemu, ale ogolnie po tym co i jak piszesz, to moim zdaniem moze byc cos na rzeczy z autyzmem. jak masz ochote, to mozesz poczytac albo poogladac na yt autystow jakie oni maja cechy autystyczne i pozbierac sobie punkty, w ktorych masz podobnie. to ze nie we wszystkich sie zgadza, to nie znaczy, ze nie jestes autystyczny, bo autysci sa rozni i w roznych aspektach sa autystyczni w roznym stopniu

Fenomen0piorunów

@5tgbnhy6 spektrum jest teraz tak szerokie, że każdy ma autyzm

Twórca1piorunów

@Dudleus ja jakiś czas temu wysłałem mojego młodego na takie badania. Bo on tak średnio był kontaktowy z rówieśnikami, potrafił gadać o jednym i tym samym godzinami (np. o rozkładzie kominikacji miejskiej). I tam jeszcze kilka innych rzeczy zauważyłem. Wyszło, że nie ma. Nadal jest taki trochę wycofany, ale ma kilka osób z którymi spędza czas, podszkoliśmy go z umiejętności społecznych. Więc jest nadzieja. Myślę, że dla ciebie też jest nadzieja :-) bo każdy jest taki trochę inny na swój sposób.

Gruba ryba1piorunów

@Dudleus zdecydowanie nie kazdy, duza czesc ludzi ma jakies cechy autystyczne, to psychiatrzy ukladajacy kryteria diagnozy decyduja, przy ilu objawach odciac czy ktos ma autyzm czy nie, dlatego na tym bym sie nie skupial, tylko posluchal ludzi, ktorzy tlumacza co te kryteria napisane medycznym jezykiem na prawde znacza i czy czuje ze mnie opisuja (plus to ze chlopy maja wdrukowane zeby sie nad soba nie uzalac, a tu wlasnie wrecz przeciwnie, jak cos ci sprawia trudnosc, to sprawia i juz)

Fenomen0piorunów

@jedikk mnie mają za dziwaka, szczególnie dziewczyny mnie unikają. Zawsze kolegowałem się z odludkami. Mój kolega z liceum ma stwierdzone ADHD i autyzm.

plus to ze chlopy maja wdrukowane zeby sie nad soba nie uzalac, a tu wlasnie wrecz przeciwnie, jak cos ci sprawia trudnosc, to sprawia i juz)

@5tgbnhy6 mi tak na hejto piszą, że mam złą mentalność i gdybym miał inną to bym same sukcesy osiągał, ale nikt nie może mi wytłumaczyć jak ją zmienić a pomimo starań wszytko psuję

Gruba ryba0piorunów

@Dudleus kolegowanie sie z autystami to tez jest wskazowka ze tez mozesz byc autystyczny, ja tez sie kolegowalem w szkole wlasciwie wylacznie z nerdzikami (jestem rocznik ~90 i wtedy to dopiero zaczynali kumac co to dysleksja, nikogo w moim wieku ze zdiagnozowanym w dziecinstwie autyzmem nie znam), a z drugiej strony jak jestes najmniej autystyczny wsrod rodziny i znajomych (ludzi, ktorych znasz na tyle dobrze, zeby poziom tych cech ocenic), to mozesz umniejszac swoim cechom przez porownywanie sie do nich

serio, jak widuje Twoje wpisy, to mocno mi przypominasz mojego najmlodszego brata, ktory ma aspergera zdiagnozowanego od dziecinstwa. polecam ci zaczac samemu researchowac o co chodzi, bo nawet jutubowi autysci mowia, ze jak nie jestes stereotypowym przypadkiem, to przed diagnoza warto sie przygotowac i opisac swoje objawy, zachowania, bo na krotkiej wizycie lekarz nie jest w stanie przepytac cie o wszystko

Gruba ryba3piorunów

@Dudleus z takimi papierami jest śmiesznie, bo masz 100% szansy ich wyrobienia.

Jak Ci nie dadzą, to się upieraj z chorobliwą nieugiętością, a udowodnisz, że na nie zasługujesz.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Kolejna aktualizacja (listopad 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

źródło:
RafalMundry na twiXer.

Fanatyk1piorunów
Gruba ryba0piorunów

@30ohm Mit, zus będzie dotowany, będą podwyższane podatki, podwyższany wiek emerytalny, niższe świadczenia emerytalne i pewnie wiele innych narzędzi się znajdzie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Psychologia

18piorunów

Wczoraj pisałem o terapeutycznych kozach na Islandii, a tym czasem Polacy nie gorsi i zorganizowali najprawdopodobniej pierwsze na świecie stado owiec o charakterze wyłącznie terapeutycznym. Projekt jest realizowany przez naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu we współpracy z OneHealth Polska w Kowanówku nad malowniczą rzeką Wełną (sic!).

https://up.poznan.pl/aktualnosci/mozg-na-wypasie-pierwsze-terapeutyczne-stado-owiec

https://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/Stado-owiec-bedzie-pomagac-pacjentom-w-Kowanowku-nad-Welna-Juz-sa-na-wyspie,279148,14.html

      

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Dyskusje

11piorunów

Dlaczego nie potrafisz posprzątać (i co to mówi o twojej traumie)

psychologia #depresja #adhd #asperger #autyzm #przegryw #wychodzimyzprzegrywu #razemwychodzimyzprzegrywu #pracanadsoba  Dzielę się video, które dostałem od taty. On sam ma problemy ze sprzątaniem, ale też bardziej z depresją i prokrastrynacją i ogółem życiem z ADHD. Ja chyba tak samo