Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

TheLikatesyGruba ryba

Dołączył/a:

  • 103 wpisów
  • 5281 komentarzy
  • 2 obserwujących

Fenomen

w Hydepark

38piorunów

Opowiem trochę o ciężkim okresie szkolnictwa podstawowego, w którym miałem okazję uczestniczyć w okres przypadający na wczesne lata 90.

W tamtejszej rzeczywistości nie analizowało się poziomu nauczania w placówkach, po prostu stawiano na rejonizację i wszystkie dzieciaki z danego osiedla uczęszczały do tej szkoły, która przypisana była do nich z uwagi na miejsce zamieszkania. Dla moich starych, jak również dla rodziców pewnie większości pozostałych dzieciaków - szkoła była szkole równa, przez co tym sposobem trafiłem w miejsce, które obsadzone było dość obficie przez lokalną patologię.

Jakby mało było tego, że w tej podstawówce uczyły się dzieci z dysfunkcyjnych środowisk, pociechy z cygańskich rodzin zamieszkujących znajdujące się niedaleko baraki, to ktoś decyzyjny uznał, że świetnym pomysłem będzie zorganizowanie w tejże placówce programu OHP. Nie wiem jakie były naiwne założenia tej inicjatywy, ale z naszego punktu widzenia wyglądało to tak, że brali takich kompletnych degeneratów, którzy nawet szkoły podstawowej nie potrafili ukończyć, zbierali ich do kupy z całego miasta i próbowali wyedukować ich do zawodu, który nie wymagał myślenia wychodzącego dalej niż wykonywanie prostej, powtarzalnej czynności. Były to zatem osoby przyuczane do pracy w cementowni lub innych, podobnych instytucjach, gdzie trzeba było po prostu machać łopatą lub przekładać rzecz z jednego miejsca na drugie. Dlaczego zdecydowano się robić to w szkole podstawowej? Dobre pytanie!

Jak się kończyło wymieszanie dzieci wraz z osobami, które mają poważny problem z agresją, emocjami, logiką i kulturą, można sobie wyobrazić.

Ohapowcy oczywiście imponowali swoim zepsuciem niektórym dzieciakom, które za wzór stawiały sobie bycie gitem, więc patologia niczym wirus rozprzestrzeniała między szkolnymi ławkami i nieprzyzwoite zachowania pojawiały się także wśród tych normalniejszych uczniów.

Największym problemem było ryzyko wpierdolu. Widmo dostania w ryj wisiało w powietrzu praktycznie ciągle. Twarz wyklepaną można było mieć z byle powodu. Bo się na kogoś popatrzyło, bo się szło za wolno lub za szybko, bo plecak miałeś za bardzo czerwony. Ciągłe zaczepki, plucie na innych, zastawianie drogi, walenie z bara przy mijaniu się to był dzień powszedni. Szkoła nie stanowiła bezpiecznej przestrzeni, bo nigdy nie wiadomo było gdzie natkniesz się na agresora. W kiblu, na boisku, na korytarzu, w szatni - a także w drodze do domu, trzeba było mieć oczy z każdej strony i konieczne było strategiczne omijanie miejsc, w których zbierały się oprychy. Do tego to były czasy, kiedy nie było żadnej ochrony na wejściu, więc do budynku szkoły wejść mógł kto tylko chciał, co zachęcało znajomków młodych gangusów do odwiedzin. Czasami dzieciaki otrzymywały od rodziców jakieś drobne, aby kupić sobie drożdżówkę lub jakiś napój. W szkole sklepiku nie było, trzeba było wyjść poza jej teren. Najkrótsza droga do delikatesów była rzecz jasna obstawiona przez szkolnych zakapiorów, którzy kasowali kasę przeznaczoną na zakupy. Trzeba było chować do buta lub w majty i potem płacić zmiętolonym, zawilgoconym banknotem o nominale 10 000zł.

Nie tylko gotówki uczniowie byli pozbawiani. Normą było zabieranie plecaków lub koszulek. Był to czas, kiedy popularność zyskały tshirty z grafikami zespołów heavy metalowych lub punkowych (wiadomo: czachy, pentagramy - takie rzeczy jarają dzieciaki) a także kurtki typu flek - z pomarańczową podszewką. Plecaki typu kostka lub worki na sznurku a także inny "mercz" to był towar przechodni i nawet jeśli jednego dnia to ja miałem koszulkę Pantery lub Guns'n'Roses, to kolejnego dnia paradował w niej już ktoś inny, a ja wracałem do domu z gołą klatą. Czasami patusy jeszcze próbowały zachowywać resztki "przyzwoitości" i np. pytali o skład zespołu lub dyskografię (że niby nie było się godnym noszenia koszulki, jeśli nie było się zagorzałym fanem), ale często także po prostu grożono piąchą lub nożem sprężynowym i tyle było rozmowy.

Pozwolę sobie przytoczyć jedną z sytuacji:
Wracałem z kolegą pieszo do domu, gdy nagle coś pociągnęło mnie do tyłu. Przede mną stał wyższy o dwie głowy typ, któremu towarzyszył kolega z mojej klasy. Na nic zdała się ta znajomość, bo podejrzewam, że sam był lekko wydygany i robił wszystko, co mu ten większy rozkazał.
~ Ściągaj kostkę!
Ja wtedy nie wiedziałem nawet że ten plecak się tak nazywa "fachowo".
~ Co? - odpowiedziałem
~ Chujów sto, nie będziesz jej miał.

Jakoś złączyłem kropki, zacząłem powoli ściągać, po czym koleś wziął ją i rzucił przez ogrodzenie znajdującego się obok domu. Potempo prostu odszedł mówiąc, że "i tak ch⁎⁎⁎wa była". Musiałem pukać do obcych ludzi i pytać czy mogę swój plecak wyciągnąć z ogrodu, bo mi ktoś go tam wrzucił. To była jedno z takich łagodniejszych spotkań.

Innym razem, wychodząc z sali lekcyjnej, przy otwierani drzwi, zahaczyłem nimi o leżący na korytarzu plecak. Koleś do mnie podskoczył, jedyne co powiedział to "k⁎⁎wa!" i oczywiście zbliżył groźnie swoją twarz do mojej, jakby nie wiem, chciał się pocałować czy coś. Ja na to odparłem "sorry" - no nie dało się otworzyć drzwi nie trącając torby, która leżała centralnie przed nimi. Na co typ odpowiedział "K⁎⁎WA!" dwa razy głośniej. Ominąłem go i uciekłem. Takie były standardy komunikacji z tymi jednostkami.

Tacy co się nie umieli bić, to wcale nie byli lepsi. Normą było "nasyłanie" kogoś na kogoś innego. Co ciekawe, patusy nasłani na kogoś, lali go nierzadko pro bono, nie prosząc o żadną zapłatę. Ten kto miał możliwość nasłania, określany był jako "posiadający znajomości". Posiadanie znajomości było dla przetrwania podbazy równie ważne, co zdawanie do następnej klasy.

Kończę tą przygnębiającą historię, nieco bardziej komicznym wydźwiękiem.

Tyle ile widziałem rysunków penisów w tamtych czasach, to chyba nigdy więcej w życiu tyle nie przewinęło się przed moimi oczami. Siurami były pokryte ławki, krzesła, pojawiały się one na ścianach - no po prostu był to nieodłączny motyw, towarzyszący każdej czynności. Szedłeś do kibla z drzwi kabiny patrzył wielki fiut narysowany markerem. Siedziałeś podczas lekcji cały czas posuwała cię od tyłu fujara narysowana na siedzisku krzesła. Jak się spóźniłeś, to w szatni pozostawał tylko wieszak z narysowanym nad nim ogromnym prąciem i dopiskiem "tu kurtkę wiesza c⁎⁎j". K⁎⁎⁎sy były rysowane, malowane sprejem, wydrapywane w tynku - a jak już brakło weny plastycznej, to wykrzykiwane były na korytarzu podczas ciszy panującej w trakcie lekcji.

Jak to się ma do czasów współczesnych? Czy dzisiaj dzieciaki są bardziej bezlitosne, mając w ręku oręż w postaci social mediów? Nie wiem, nie mi to oceniać, ale faktem jest, że każde pokolenie miało własne demony.

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Hydepark

15piorunów

A tu już wyczyny łódzkiego debila z zewnątrz:
"Ze wstępnej oceny monitoringu wynika, że mimo zaistniałej sytuacji nie było zagrożenia dla pasażerów – poinformował Piotr Wasiak, rzecznik MPK Łódź."
https://youtu.be/GVCgACncwkE

Pokaż więcej komentarzy (19)

Osobistość

w Dyskusje

11piorunów

Kurde, zapomniałem dokumentów w mieszkaniu 250 km ode mnie. Zaraz trzeba jechać tylko po to, żeby wejść na górę, wziąć dokumenty, i z powrotem do auta. Pięknie.

A dziś rano tam byłem.

Autorytet0piorunów

Misiem tak kilka razy, w końcu sie nauczysz sprawdzać 3 razy przed wyjazdem z check listą 😆

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

36piorunów

Muszę wam się przyznać do wstydliwej rzeczy.

CHODZĘ NA ZAKUPY DO BIEDRONKI. Niestety jest to najtańszy sklep w okolicy, Lewiatan jest jednak droższy, acz i tak tylko w Lewiatanie kupuję mięso, sery i pieczywo oraz czasami owoce/warzywa jak biedra ma słabe.

No chyba cóż, paragony w Biedronce są legendarne, polowa paragon, połowa reszta. Ale dzisiejszy to już w ogóle. Natchnęło mnie to do stworzenia tagu . Na czym będzie to polegać? Na sprawdzeniu ile % świstka z biedry to faktyczny paragon a ile to wymysły sklepu. Im mniejszy współczynnik tym więcej papieru biedronka marnuje papiery. Dzisiejszy wynik: 19cm paragonu na 52cm, więc dzisiejszy wynosi 36,5%.

Zapraszam do dzielenia się własnymi wynikami xD

Gruba ryba2piorunów

@Endrevoir ja wydzieram tylko kod do bramki a resztę ostentacyjnie zostawiam, żeby był większy syf na sklepie skoro i tak im nie robi różnicy.

Fenomen4piorunów

jestem rozczarowany faktem ze nikt jeszcze nie nakrecil za pomoca takiego paragonu filmiku w stylu intro gwiezdnych wojen.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

https://share.google/ud4lRLUBdvy5DBrFH

Nie jest to łamiąca wiadomość ale decyzja o tym, że podoficerowie będą mogli być pilotami wojskowych helikopterów jest słuszna i wg mnie ułatwi pozyskanie personelu latającego.

Może to truizm co napisałem ale decyzja słuszna.

Nie wiem natomiast jak miałoby się to do pilotowania odrzutowców. Przy obecnym poziomie skomplikowania statków powietrznych Chyba Na całym świecie pilotami są oficerowie po dedykowanych studiach.

Czy dałoby się kształcić na pilota np. sierżantów? Czy koniecznie muszą być to studia czy mógłby być specjalistyczny kurs? Oczywiste jest to, że na kursie, na którym nie byłoby zajęć z dowodzenia itp. taki pilot nie mógłby dowodzić jednostkami poczynając Od klucza, dywizjonu i wyżej w hierarchii.

Fanatyk6piorunów

zawsze jak czytam wiadomości powiązane z zakupem apaczy za pół miliarda złotych sztuka, to mam przed oczyma ten filmik z pierwszych dni wojny na Ukrainie https://streamable.com/e1hvty

i tą informację z czasów obecnych: "Ukraińskie drony przechwytujące kosztują zazwyczaj od 1 000 do 5 000 dolarów za sztukę, przy czym średnia cena większości seryjnie produkowanych modeli wynosi około 2 500 dolarów".

czyli 200000 tych dronów w cenie jednego naszego apacza.

nikt nie będzie w stanie wytłumaczyć takiemu laikowi wojskowemu jak ja, jaki był cel tego zakupu, oprócz włażenia trumpowi w d⁎⁎e.

Archived footage showing a Russian Mi-35 attack helicopter being shot down by Ukrainian air defeWatch "Archived footage showing a Russian Mi-35 attack helicopter being shot down by Ukrainian air defe" on Streamable.Streamable
Zawodowiec2piorunów

@voy.Wu @jarezz
Bo na tle śmigłowców fajne foty wychodzą .. politycy (wszyscy) lubują się w takich zdjęciach. A podatnik płacze i płaci.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Mistrz

w Co Wy na to?

77piorunów

Co Wy na to? 09.09.2026

W najnowszym badaniu PISA, badającym poziom umiejętności piętnastolatków, polscy uczniowie ponownie osiągnęli jedne z najwyższych wyników w Unii Europejskiej - lepsi byli jedynie uczniowie z Estonii i Finlandii. Polski wynik był lepszy więc zarówno od średniej unijnej, jak i od średniej krajów OECD. Spadek wyników z testów w porównaniu do poprzednich edycji odnotowano we wszystkich krajach, co jest bezpośrednim wynikiem problemów edukacyjnych w czasie pandemii koronawirusa. Pytanie jednakże zawsze pozostaje to samo: na ile polskie wyniki są pochodną wysokiego poziomu edukacji, a na ile bardzo regularnie ćwiczoną umiejętnością rozwiązywania testów, która niekoniecznie pomaga na dalszej drodze życiowej - co uważa 63% polskich 15-latków (dokładna odpowiedź: "szkoła niewiele zrobiła, aby przygotować ich do dorosłego życia po jej opuszczeniu")

https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-funkcjonalny-analfabetyzm-globalny-kryzys-jak-w-badaniu-pisa,nIdn,1016833

Pytanie na dziś: Czy polska edukacja jest na wysokim poziomie?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


Czy polska edukacja jest na wysokim poziomie?

  • Tak11% (43 głosy)
  • Nie52% (207 głosów)
  • To zależy28% (112 głosów)
  • Trudno powiedzieć9% (37 głosów)

399 głosów

Kompan2piorunów

Ciężko ocenić mi sam poziom edukacji w porównaniu do innych krajów.

Ze swojego doświadczenia z edukacją i z tego z opowiadali ludzie starszej daty to poziom w naszych szkołach jak i na studiach spada. Coraz bardziej obcinane programy nauczania, ludzie przepychanie na siłę dalej, teraz to już nawet prac domowych nie mają to jej nie wiem co oni z tej szkoły wynoszą.

Osobistość0piorunów

@bojowonastawionaowca Klasycznie wrzucam jako krzyk rozpaczy o szkolnictwie ten film. Nie zestarzał się nic a nic.

https://www.youtube.com/watch?v=dqTTojTija8

Nie wiem jak się ma obecne szkolnictwo, córa idzie do 2 klasy. Widzę, że dostają więcej ciekawych zajęć pozalekcyjnych, starają się wychodzić na przeciw pędzącemu w nieznane światu. Zmiany są w dobrym kierunku, czy wystarczajace? Raczej nie.

I SUED THE SCHOOL SYSTEM (2026)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (46)

Gruba ryba

w Hydepark

45piorunów

Warto było rozwalic oponę, dla kawki w takim miejscu:)

GURU5piorunów

Kurde wygląda jak scena kończącą jakiś film w Hollywoodzie, skopał wszystkim dupska i popija herbatkę xD

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

78piorunów

Jeśli źle wspominacie swoją szkołę przez różne wydarzenia które miały miejsce to pomyślcie sobie jak będzie ją wspominać nowa koleżanka córki z klasy, która pierwszego dnia w nowej szkole nie dość że pomyliła toalety, to się jeszcze w niej tak zatrzasnęła, że trzeba było drzwi wyważać na oczach nowej klasy xD

Osobistość7piorunów

@bori nie wiem mnie tam tak w szkole jebali, że jej w ogóle nie pamiętam bo wyparłam ten etap że świadomości xD mam nadzieję, że szkoły są teraz lepsze.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Pograłem trochę ponad 2 godzinki.
Generalnie grało się bardzo przyjemnie i bardzo podobały mi się te małe mapki 6vs6, dla trybu Team Deathmatch.

Z plusów:
- fajnie rozplanowane mapy
- niezły feeling strzelania
- powrót starego dobrego Modern Warfare
- dodatki do broni, które robią różnicę

Z minusów:
- no ale na te najlepsze dodatki trzeba trochę poczekać (postrzelać)
- levelowanie przygotowane pod graczy, którzy nabiją 10-20h, więc ktoś z krótszą grą nie poczuje realnego progresu postaci i broni
- ludzie z mindsetem botów, dzięki czemu kilka meczy grałem praktycznie sam, bo inni członkowie drużyny albo się kitrali i czekali na łatwy strzał, albo dopiero testowali jak się w to gra
- trudno jeszcze skumać jak się rozdziela ludzi z konsol i PC, czy nie są po prostu wrzuceni do jednego worka (w poprzednich CoDach było to bardziej widać)

Statystyki tego nie pokazują, ale mam wrażenie, że grałem dłużej, może to czas netto, bez loadingów, animacji czy odradzania.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Wirtuoz

w Hydepark

39piorunów

Dawno nie pisałem ale ten tego chyba mogę powiedzieć, że w końcu nauczyłem się pływać i to całkiem nieźle xD Szczerze to nie wiem, chyba przyszło to samo, jakby organizm sie dostroił, ciężko mi wskazać jakieś milestone'y. Jeszcze się cykam głębokiej wody i na główkę nie skoczę na środku morza ale to pewnie kiedyś ogarnę. Acziwment uznaję w sumie za odczekowany. Dzięki wszystkim za wsparcie, którzy czytali moje wypociny pod

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

12piorunów

Czy ma ktoś może namiar na domek letniskowy albo jakiekolwiek dom na totalnym odludziu, fajnie jakby był nad jeziorem/górach ale nie musi być. Najlepiej w . Chcemy po prostu w październikowa pogodę zapakować auto w prowiant, przyjechać i siedzieć tak przez cały weekend, gotować, pić i grać w karty xD

Zdjęcie żeby było ładnie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

44piorunów

Jaki cyrk z tym Windowsem. Mam windę 10, odpalam rano, loguję się - hasło błędne

Dziwne, jestem zaspany ale pamięć mięśniowa powinna była zadziałać. Jeszcze raz - hasło błędne

Teraz się skupiam - hasło błędne

Sprawdzam Capslocka - no nie, hasło błędne

Co jest k⁎⁎wa, wirusa złapałem i mi zablokowało komputer? No nic, restartuję działa i... HASŁO DZIAŁA.

Nienawidzę Windowsa.

Gruba ryba1piorunów

@SzubiDubiDU na kompie żony jakiś czas temu Windows 11 zrobił podobny numer, ale hasła za c⁎⁎ja nie dało się wpisać, a reset hasła też nie pomagał. cuda na kiju. pomogło dopiero przywrócenie punktu przywracania xD

u mnie działa

btw I use arch

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

68piorunów

Baba na stare lata będzie się uczyć jeździć. Dajcie jakieś protipy, jak się nie wy⁎⁎⁎⁎⁎olić.

Z bieganiem mi ewidentnie nie po drodze, próba przebiegnięcia nawet świńskim truchtem kilkudziesięciu metrów kończy się tętnem przedzawałowym. To moja jedyna możliwość rozwijania większych prędkości na dwóch nogach XD

Na początek nic ekskluzywnego, żeby nie było szkoda jak pójdzie w kąt.

Sum3piorunów

Wielu już pisało i wiem, że zamówiłaś, ale... ochranaicze :grinning: Szczególnie kask i na nadgarstki.

Raz się lekko podparłem i coś chyba pękło w nadgarstku. Chyba, bo wydawało mi się to stłuczeniem, ale odzywało się 3 lata 😉

No i najlepsza pogoda to 10-15 stopni, żeby jeździć w długich ciuchach :grinning:

Ode mnie taki tip, że najczęściej jeżdżę z plecakiem, a w nim zwykle jest jakiś ciuch, który fajnie chroni kręgosłup przy fikołkach xD

Gruba ryba1piorunów

Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Ja się w wieku 33 lat nauczyłem jeździć na deskorolce, także takie rolki dla Ciebie to będzie 2 dni roboty. Generalnie najpopularniejsze są ochraniacze na kolana i łokcie, ale jakbym miał brać tylko i wyłącznie jeden rodzaj, to dla mnie najważniejsze są te na dłonie

Pokaż więcej komentarzy (50)