Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

darek-kantorskiKoneser

Dołączył/a:

  • 42 wpisów
  • 67 komentarzy
  • 0 obserwujących

Gruba ryba

w Rower

43piorunów

W Hiszpanii wprowadzają właśnie nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego i zapisy dotyczące rowerzystów są rewelacyjne.

Źródło: Ultrakolarz na fb

Wyprzedzasz rowerzystę? Najpierw zwolnij.



Na drogach poza terenem zabudowanym kierowca podczas wyprzedzania roweru będzie musiał poruszać się co najmniej 20 km/h wolniej niż wynosi dopuszczalna prędkość.



Przy ograniczeniu do 90 km/h oznacza to maksymalnie 70 km/h.



Dlaczego?



Bo samo zachowanie 1,5 metra nie rozwiązuje całego problemu. Im większa różnica prędkości między samochodem a rowerem, tym mniej czasu na reakcję i tym poważniejsze mogą być konsekwencje błędu.



Hiszpania zaczyna więc regulować nie tylko odległość, ale również prędkość manewru wyprzedzania.

Bardzo dobry przepis, ciekawe jak będzie z egzekwowaniem tego.

1,5 metra pozostaje absolutnym minimum.



Jeżeli w danym kierunku są co najmniej dwa pasy, kierowca wyprzedzający rowerzystę musi całkowicie zająć sąsiedni pas.



Chodzi o odejście od sytuacji, którą każdy jeżdżący dużo na rowerze zna aż za dobrze: samochód „przeciska się" obok rowerzysty, formalnie próbując zmieścić się w tym samym pasie.

50% polskich mistrzów kierownicy: to można tak wyprzedzać?

Rowerzysta nie ma być przyklejony do krawężnika.



W mieście rowerzyści mają poruszać się preferencyjnie środkiem pasa, o ile pozwalają na to względy bezpieczeństwa.



To bardzo istotna zmiana podejścia.



Jazda przy samym krawężniku oznacza dziury, studzienki, otwierane drzwi zaparkowanych samochodów i zachęcanie kierowców do wyprzedzania w miejscach, w których po prostu nie ma na to miejsca.



Jazda środkiem pasa sprawia natomiast, że samochód musi wykonać normalny manewr wyprzedzania - wtedy, kiedy może zrobić to bezpiecznie.

Powinno tak być absolutnie w każdym kraju.

Samochód minimum 5 metrów za rowerzystą.



Wprowadzony zostaje również minimalny odstęp 5 metrów dla pojazdu jadącego za rowerem tym samym pasem.



Sens jest prosty: samochód jadący metr czy dwa za kołem roweru praktycznie odbiera rowerzyście możliwość bezpiecznej reakcji na dziurę, przeszkodę albo nagłą sytuację.



A jednocześnie sam kierowca ma bardzo niewiele czasu na reakcję, gdy rowerzysta zahamuje.

U nas jest przepis o dystansie od poprzedzającego pojazdu wynoszącym prędkość/2, ale jest standardowo martwy.

Rower będzie mógł sprawniej poruszać się w korku.



Rowerzysta będzie mógł przejeżdżać obok stojących lub wolno poruszających się samochodów z prawej albo lewej strony - zależnie od tego, która możliwość jest bezpieczniejsza.



Pozwala to m.in. dostać się przed samochody do śluzy rowerowej przed skrzyżowaniem.



Tu również widać filozofię zmian: skoro rower zajmuje niewiele miejsca i może sprawnie przemieszczać się przez zatłoczone miasto, przepisy nie powinny zmuszać go do stania w tym samym korku co samochody.

U nas jest tak od dawna, albo źle to interpretuję. W każdym razie, ustawa PoRD normalnie dopuszcza wyprzedzanie prawą stroną aut poruszających się w korku, bądź skręcających w lewo.

Grupa rowerzystów ma być chroniona jako całość.



Jeżeli pierwszy rowerzysta z grupy rozpoczął już przejazd przez skrzyżowanie lub wjechał na rondo, pierwszeństwo obejmuje także kolejnych jadących w grupie.



Chodzi o to, aby samochód nie próbował „,przecinać" jadącej grupy.

Bardzo fajny zapis

Więcej ulic jednokierunkowych dostępnych w obu kierunkach dla rowerów.



Na ulicach z jednym pasem i ograniczeniem do 30 km/h lub mniej samorząd może dopuścić jazdę rowerów w obu kierunkach, pod warunkiem odpowiedniego oznakowania.



Takie rozwiązanie od lat działa w wielu europejskich miastach.



Pozwala tworzyć dla roweru krótsze i bardziej bezpośrednie trasy bez konieczności budowania osobnej infrastruktury na każdej ulicy.

U nas też to już funkcjonuje (a przynajmniej we Wrocku), często na drodze jednokierunkowej są rowerowe kontrapasy lub znaki z wyłączeniem.

Rowerzysta nie ma być przyklejony do krawężnika.



W mieście rowerzyści mają poruszać się preferencyjnie środkiem pasa, o ile pozwalają na to względy bezpieczeństwa.



To bardzo istotna zmiana podejścia.



Jazda przy samym krawężniku oznacza dziury, studzienki, otwierane drzwi zaparkowanych samochodów i zachęcanie kierowców do wyprzedzania w miejscach, w których po prostu nie ma na to miejsca.



Jazda środkiem pasa sprawia natomiast, że samochód musi wykonać normalny manewr wyprzedzania - wtedy, kiedy może zrobić to bezpiecznie.
Droga rowerowa ma być preferowana, ale nie zawsze obowiązkowa.



Samo istnienie drogi rowerowej nie oznacza automatycznie obowiązku korzystania z niej.



Jeżeli władze chcą taki obowiązek wprowadzić, muszą zrobić to odpowiednim oznakowaniem.



To może mieć szczególne znaczenie dla szybszych rowerzystów, kolarzy szosowych albo w miejscach, gdzie infrastruktura rowerowa jest źle zaprojektowana.

:heart_eyes:

Przepisy zaczynają też traktować rower jako realny środek transportu.



Reforma dokładniej reguluje przewóz dzieci, wykorzystanie przyczepek, przewóz ładunków i funkcjonowanie rowerów cargo.



Nie jest to przypadek.



W uzasadnieniu zmian wskazano m.in. rosnącą rolę rowerów w miejskiej logistyce i dostawach ostatniej mili.
Większe prawa nie oznaczają braku obowiązków.



Poza terenem zabudowanym kask pozostaje obowiązkowy, a reforma usuwa dotychczasowe wyjątki od tego obowiązku.



Osoby zawodowo poruszające się na rowerze będą musiały korzystać z kasku również podczas pracy w mieście.

Czyli tak jak zawsze powinno być.

Pokaż więcej komentarzy (52)

Autorytet

w Hydepark

10piorunów

Jakoś tak mi się złożyło w życiu, że musiałem pojechać na wakacje last-minute, no i jak zawsze pojechałem do Hiszpanii, dokładnie Katalonii, dokładnie Costa Maresme, dokładnie Malgrat de Mar. Ostatni raz w tych okolicach byłem 16/18/20 lat temu.
Ogólnie wyjazd na plus (pogoda, żarcie, hotel przyzwoity) ale z ogromnymi minusami. Po pierwsze burdel na kolei, ja wiem, że burdel na kolei to stan normalny, ale brak informacji o nieoczekiwanym postoju 1.5h po angielsku w pociągu gdzie 90% to turyści to kpina. Pociągi usyfione, pomazane grafitti, 16 lat temu były na poziomie europejskim, teraz nie. Brak sensownych połączeń do Girony. Ogólnie dramat, nawet w porównaniu do kolei w okolicach Malagi.
Po drugie ilość angielskich i holenderskich emerytów i schorowanych staruszków. Ja wiem, że byłem w miasteczku stricte turystycznym, ale i tak nie zrozumiem fenonemu wyjazdu do innego kraju i przesiadywaniu tylko i wyłącznie w pubie, gdzie jest angielskie/holenderskie piwo, ichnie żarcie, i tylko w swoim gronie. Dramat.
Po trzecie zadeptana Barcelona. Pierdyliard ludzi, rozkopana Rambla, ceny z kosmosu. Ale to już wszyscy wiedzą. Sam to wiedziałem, ale pojechałem zobaczyć ukończoną Sagradę. Zobaczyłem z zewnątrz, warto.
Po czwarte ilość emigrantów, błąkających się po ulicach. Dramat.

Na plus Girona. Świetne miasto. Wszystkie miejscówki z Gry o tron odwiedzone. Na plus wermut jak zawsze. Na plus małe lokalne bary, gdzie stołują się tubylcy, ale na tapasy nie ma co liczyć bo to Katalonia.

Ogólnie wyleczyłem się na długo z kurortów.
I kolejny raz się przekonałem, że Polska zrobiła ogromny skok technologiczny.


Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

7piorunów

Może jest ktoś kto dobrze umie w i mi pomoże. Zacząłem regoralnie chodzić na basen i fajnie bo już praktycznie całą godzinę spędzam na torze. Zastanawia mnie tylko czemu praktycznie po przepłynięciu każdej długości brakuje mi oddechu i muszę się zatrzymać i wyrównać. Biorę oddech na jedną stronę. Pływam oczywiście kraulem. I tak mam duży progres bo nie pije wody ale minio to chciałbym jak inni pływać 5-6 długości bez przerwy.

GURU6piorunów

Wyrobienie formy zajmuje miesiące. Wyrobienie odpowiedniej techniki, która nie będzie cię męczyć, może zająć setki kilometrów, a możesz też nigdy jej nie wyrobić, bo nie każdy ma do tego predyspozycje i ciężko to wyrobić bez trenera.

Pływałem przez całe liceum, półwyczynowo (treningi 3-4x w tygodniu, zawody, itd). Akurat kraulem nigdy nie miałem takiej techniki, jakbym chciał.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

29piorunów

XDDDDD

Niewtajemniczonych informuje, że raptem jakiś tydzień temu kurwilem, że z września przenieśli na lipiec. Totalny rozkład tej w miarę przyjemnej imprezy był szybszy niz myślałem xd

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

41piorunów

W sumie to nie chwaliłem się ale ostatnio ukończyłem bieg niepodległości w Warszawie.

Minimalnie lepszy czas niż ostatnia dycha ale jeszcze trzeba poprawić kondycję.

Było zimno i mega dużo ludzi ale ogólnie fajnie.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Sum

w Hydepark

63piorunów

Część, na razie. Miło było. Zamówcie mi ładna śmieciarkę.
bo w zasadzie to zaproszenie na darmową wycieczkę do piekła pewnie....

GURU10piorunów

@tschecov dostatniesz przydzial, zapytaj sie do jakiej jednostki i jak masz jakąś bliżej to zapytać czy Ci zmienia no i w tym roku spodziewaj się jeszcze kwota na 2 tygodniowy turnus leżenia c⁎⁎⁎em do góry w towarzystwie ludzi wszelakich

Pokaż więcej komentarzy (35)

Osobistość

w Lifestyle

192piorunów

Turbo fajna inicjatywa
W Bydgoszczy powstała kawiarnia Miłość, w której zatrudnione są osoby niepełnosprawne w różnym stopniu. Obsługa milutka, kawa dobra, cel dobry.
Jak będziecie w mieście, warto wstąpić na chwile.
Swoją droga ja uwielbiam male, klimatyczne kawiarenki. Costa czy starbucksy są wszędzie i nic mi nie wnoszą do życia. A takie miejsca sa po prostu urocze moim zdaniem.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

Ciekawy artykuł dzisiaj na WP o jeńcach wojennych w gównolandzie.

https://wiadomosci.wp.pl/pamietaj-robakow-rozgryzac-nie-wolno-glod-w-rosyjskiej-niewoli-zabija-powoli-7086938097502880a

Fanatyk10piorunów

DZiekuje za link.

O ile z reguly omijam WP to tym razem dalem kolejna szanse.
Uwazam ze dobry reportaz.

Lektura obowiazkowa dla kazdego sympatyka Rosji.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Sztafeta

43piorunów

34 991,34 + 3,7 + 42,53 = 35 037,57
Jeste maratończykiem :)
Nie jestem 10/10 zadowolony, na 35km wysiadły mi uda i ledwo dotruchtalem do końca. Cel maximum uciekł mi o 5-7 minut, ale z drugiej strony ukończyłem maraton w 22 stopniach, 90% wilgotności, deszczu, wietrze, prawdopodobnie po/w trakcie covida :D
Dziękuję wszystkim z biegowych tagów za motywację, bez Was przygotowania nie byłyby tak ciekawe. W marcu chyba drugie podejście do 4h. Tylko cieplejszy kraj sobie znajdę...
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

47piorunów

Czytam sobie do śniadania newsy o tym że radio 357 jest w sporze z ZAIKS i w sumie dotarło do mnie że tantiemy to jest największa głupota jaka może być. Czy budowlaniec pobiera opłatę za to że ktoś chodzi po schodach które wybudował? Przecież artysta wystarczy że bierze hajs z wydania płyty i jak ktoś kupi to kasa jego, ale za odtwarzanie to jeszcze oni powinni płacić bo to przecież promocja artysty, no nie? :grinning:

Takie luźne rozkminy :grinning:

Koneser3piorunów

W tym sporze z 357 to chyba chodzi o to, że zaczęli ich traktować jako dużego wydawcę, typu RMF, czy Zetka z ich reklamami środków na hemoroidy.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Fenomen

w Sztafeta

34piorunów

33 438,69 + 21,18 = 33 459,87

No kurde belek udało się! 😁

Warrington Running Festival 2024 - Half Maraton

Mój czas na garminie: 1:48:26 (oficjalny 1:48:20)

Planowałem ukończyć sub 2h - bardziej myślałem o 1:58 😅

Pierwsza dyszka super a później zaczęły się podbiegi (a raczej jeden długi dziad :rolling_on_the_floor_laughing:), wznios 113m 😅 Wiekszosc biegłem na oko jakieś 50m (może trochę więcej) za markerem sub 1:50 a pod koniec trochę przyspieszyłem i udało się go trochę wyprzedzić 💪 Ale nie na długo bo moje ostatnie 2km to już byla walka o przetrwanie, kolano zezłomowane :rolling_on_the_floor_laughing: ale marker mnie dogonił, poklepał po ramieniu i coś tam powiedział w stylu "let's go, youre doing absolutely fantastic, less than 2k to go, come on pal, lets go" I chyba dodał mi tym skrzydeł bo dobiegłem sub 1:50 z czego jestem za⁎⁎⁎⁎ście zadowolony :grinning:💪

Oficjalna klasyfikacja: 569 z 1818 a mojej kategorii wiekowej 35+ dobiegłem jako 106 z 209.

Dla tych co może nie wiedzą, 2,5 roku temu złamałem w 4 miejscach lewa stopę, tzw. "Lisfranc Fracture". Po pierwszej operacji miałem w stopie ponad 20 śrub i kilka blaszek żeby to wszystko utrzymać razem. Przez pół roku nie mogłem w ogóle obciążać lewej stopy. Po polowie roku zacząłem się znowu uczyć chodzic 😅 a po roku od pierwszej operacji miałem kolejna operacje tym razem usuwania śrub i płytek. Po drugiej szybko się wylizalem i zacząłem trochę biegać (nigdy wcześniej nie biegałem). Dzisiaj ukończyłem pół maraton poniżej 2h :face_with_peeking_eye: jestem z siebie mega dumny 😁

Dziękuje wszystkim biegaczom z tagu za motywację i pozdrawiam was serdecznie 💪

Pokaż więcej komentarzy (15)