Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#adhd

Zawodowiec

w ADHD u Dorosłych

3piorunów

Polecam serdecznie apkę/stronę Brain.fm

"Brain.fm to aplikacja, która tworzy specjalnie zaprojektowaną muzykę wspierającą koncentrację, sen lub relaks. W odróżnieniu od zwykłej muzyki, utwory Brain.fm są generowane algorytmicznie tak, by wpływać na aktywność fal mózgowych — np. zwiększać rytmy alfa lub beta, co pomaga szybciej wejść w stan skupienia. Nie jest to placebo: firma ma badania EEG potwierdzające ten efekt. W skrócie – muzyka oparta na neuroakustyce, a nie gustach."

Jest specjalny tryb pod

Muszę przyznać, że na mnie działa mocno. Może nie jest to doskonałe remedium na wszelkie problemy, ale w życiu codziennym przynosi pożądany efekt. Około 40min daje w moim przypadku odczuwalny efekt

Tutaj link do testowania przez 30 dni za darmo - https://my.brain.fm/payment?extended_promo=30&utm_source=referafriend

Pokaż więcej komentarzy (11)

Mocarz

w Hydepark

39piorunów

Hejka,

Chciałam się podzielić swoim skrawkiem życia z wami i być może znaleźć kogoś kto ma podobnie.

Jestem introweryczką od zawsze. Moje dzieciństwo spędzone na długim leczeniu w szpitalu jeszcze pogłębiło izolację. Powiedziałabym, że już jest lepiej bo 30+. Zdałam sobie sprawę z tej niedogodności życia. Walczę, pracuję nad tym. Nie ma tragedii bo jestem osobą ciągnącą do przygód.

I tu się pojawia problem. Uświadomiłam sobie to całkiem niedawno, poprzez nadmiar stresu jaki mam ostatnio. ADHD. Jeszcze nie zdiagnozowane ale zabieram się za to, bo nie daje mi spokoju.

Zadręczam sama siebie myślami, co by było gdyby. Reaguję emocjonalnie, nieadekwatnie często do sytuacji. Nie potrafię odpoczywać. Filmy mnie nudzą.

Mam wrażenie, że to połączenie jest autodestrukcyjne. Dodam, że mieszkam w innym kraju całkowicie sama. Nie mam tu rodziny.

Czy jest ktoś kto ma podobnie?

GURU2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Osobistość3piorunów

Ja patrzę na to z innej strony, jestem poprostu wyjątkowy, unikatowy niż normalni, skopiowani od kalki ludzie. Polecam.

Pokaż więcej komentarzy (68)

Fenomen

w Hydepark

11piorunów

Najbardziej przytłaczająca jest dla mnie rutyna w samotności. O ja pi⁎⁎⁎⁎le, co to w ogóle za combo smutku. Właśnie obejrzałem sobie "Dzień z życia Marcina Banota" (tak, ten chłop co się wspina).

Wstaje rano, rozciąga się, je śniadanie, trochę popracuje przy kompie, posprząta, zrobi trening, zje kolację, idzie spać. Całość okraszona klimatem śląskich kamienic, małą ilością światła, deszczową pogodą i ciemnymi pomieszczeniami w domu.

Jako osoba z ADHD i ogólnie ekstrawertyk i sangwiniko-choleryk poczułem przeszywający chłód, smutek i dołek. Film jest przesiąknięty samotnością, rutyną, powtarzalnością i cierpieniem. Dla mnie. Ale jestem dość czuły emocjonalnie, wsłuchuje się w słowa (zwłaszcza to jego głębokie przesłanie o rozwiązywaniu problemów w życiu na koniec), patrzę na wyraz twarzy, prosto w oczy i widzę u chłopa po prostu samotność i smutek. Adrenalina pozwala mu uciekać od tego wszystkiego. Nieco autystyczny gość (a może adhdowiec jak ja), ale widzę tam k⁎⁎wa siebie. Siłownia mi daje frajdę, ale największe skoki dopaminowe mam wtedy, gdy zrobię (wiosną-latem) 50-100 km rowerem albo (jesienią-zimą) 2-3 km na pływalni i się zajadę, wykończę, doprowadzę ciało na skraj wytrzymałości (większe dystanse weekendami, mniejsze, ale i tak duże, najlepiej jakoś wieczorem po pracy).

Dotarło do mnie, że mój dzień dużo się nie różni. Wstaję rano, idę z psem, jem śniadanie, popracuję zdalnie (czasem też spotkania f2f z klientami z okolicy), jem lunch, zejdę do ogrodu z psem, jem obiad, idę z psem, jadę na trening, jem kolację. I tyle. Ja i tak mam szczęście, że mam pół domu z rodzicami (jeszcze mieszkam na dole, góra nie gotowa, tam tylko pracuję), mogę wypić z nimi kawę, pogadać, zostawić im na sobotę psa.

K⁎⁎WA. Męczę się.

Kiedy wybierałem ścieżkę zawodową w swoim życiu, byłem w związku. Nie byłem do końca szczęśliwy, pod koniec to już w ogóle, obecnie uważam, że był to nieudany związek, bo teraz wiem czego oczekuje. Ale ogólnie tego praca 8h i powrót do domu, spędzanie czasu z drugą połówką i wspólny trening lub kilku-godzinna separacja na swoje własne aktywności to było coś, co mnie nie nudziło. Nie brakowało mi hormonów szczęścia, bo zróżnicowane zajęcia + poczucie bliskości.

ADHD to głównie niedobory dopaminy w mózgu. Jestem do tego też osobą bardzo wrażliwą emocjonalnie i bardzo rozwiniętą pod kątem psychologicznym, że tak to ujmę (za małolata 2 lata terapii, obecnie rok po rozstaniu, terapeutka zawsze uprzedzała mnie, że skutkiem ubocznym terapii dla osób mojego pokroju będzie po prostu wręcz uczenie się od niej jej zawodu). I wiecie co? Najgorsze gówno jest takie, że jak poznasz osobę podobną do siebie, kobietę, która daje ci tę dopaminę (jest w twoim typie delikatnie mówiąc), to uzależnia gorzej niż narkotyk, a niepowodzenie miłosne boli razy X. I mnie to niedawno spotkało XD

Mam 29 lat. W moim wieku powinienem mieć już kogoś przy sobie na stałe, zacząć coś budować, być "prawdziwym mężczyzną". Takim, który potrafi zadbać o kogoś pod każdym względem. Taki jest mój wzorzec. Przeciwnie do mojego charakteru, mój ideał mężczyzny to Vito Corleone z Ojca Chrzestnego. Rozumiecie ten vibe - siła, niezależność, troska o swoich, zaradność, emocjonalny chłód i spokój.

Tymczasem bujam się trochę w nicości. Żyję, pracuję, mam zawodowe cele, ale nie widzę w nich sensu. Dopadają mnie potrzeby biologiczne.

Teraz najchętniej to bym wy⁎⁎⁎ał gdzieś do Legii Cudzoziemskiej na szkołę życia i katował się w turbo reżimie. Ogólnie, gdybym wiedział, że czeka mnie samotność, to pokierowałbym moje życie tak, żeby zostać jakimś komandosem. Wysoki kortyzol to i tak jest nieodłączna część mojego życia. A tak to żyje tak, jak ktoś ze stabilnym życiem, a go nie mam.





Fenomen2piorunów

@Lopez_ Stary, to co opisujesz, jest mega ciężkie i widać, że mocno to przeżywasz. Tak sobie myślę, że samotność i rutyna nie definiują Cię na stałe, tylko pokazują, że potrzebujesz więcej bodźców i bliskości niż obecnie masz. Wrażliwość i ADHD to nie kula u nogi, tylko inny sposób odczuwania życia – intensywny, momentami bolesny, ale też dający większą głębię i siłę. Nie musisz od razu zmieniać całego świata ani iść w “komandosa” – czasem wystarczy znaleźć choć jedną przestrzeń, w której czujesz sens i ludzi, którzy z Tobą rezonują. To już by zupełnie zmieniło perspektywę. Nie wiem czy dobrze piszę, ale tak jakoś poczułem, że skrobne kilka zdań...

Fenomen0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Zdrowie

9piorunów

Eksperci: co piąta osoba dorosła z ADHD sięga po substancje psychoaktywne

Po substancje psychoaktywne sięga co piąta osoba dorosła z ADHD; u tych pacjentów gorsze są rokowania i większe ryzyko nawrotu uzależnienia – twierdzą eksperci. Wskazują, że w rozumieniu i leczeniu uzależnień, szczególnie u osób z ADHD, może pomóc nowa koncepcja tzw. umysłu

Specjalista

w Psychologia

14piorunów

Hej Tomeczki!

Czy ktoś tu może diagnozował się kiedyś już jako dorosły pod kątem adhd i/lub spektrum autyzmu?
Czy ktoś może polecić miejsce, gdzie można pójść porozmawiać, zrobić testy i się sprawdzić?
Najlepiej Wołomin/Warszawa, ale może być też online, skoro to pewnie tylko rozmowa i wypełnienie formularza. No i wiadomo, że prywatnie.

Mam słabe doświadczenia z psychologami i z psychiatrami. Zależy mi na tym, żeby mieć chociaż wrażenie, że temu komuś zależy na tym, żeby mi pomóc. Nie chcę mieć "załatwionego" orzeczenia, wolałbym, żeby się okazało, że nic mi nie jest. Ale potrzebny mi spokój ducha w tej kwestii i poczucie pewności, bez żadnych wątpliwości.

W ogóle podzielcie się doświadczeniami, jak jakieś macie. Może ktoś też coś u siebie podejrzewał, a wyszło, że przyczyny są gdzie indziej? Jeśli tak, to co, o ile w ogóle, pomogło? Albo ktoś właśnie skończył z orzeczeniem i może napisać, jak wpłynęło to na jego życie?

Z góry dzięki!

Tytan4piorunów

Nie do końca zgadzam się z opiniami że diagnoza nic nie zmienia. W moim przypadku zrozumienie co powoduje dane objawy i dostęp do leków sprawił że wszystko stało się łatwiejsze i bardziej poukładane. Porady dotyczące ogarniania życia w książkach dla ludzi z ADHD są dla mnie znacznie skuteczniejsze niż te dla normalnych ludzi. Leki po dobraniu typu i dawki działają świetnie

Inspirator1piorunów

Sama diagnoza nie zmieni życia. Zmiana może przyjść, jeśli coś z tą diagnozą zrobisz. Tyle opinii, ile przypadków, jednak nie znam żadnego przypadku, w którym diagnoza wpłynęłaby w jakikolwiek negatywny sposób. Najwyżej może nie przynieść żadnych zmian, jeśli zdiagnozowana osoba nie czuje już na tym etapie potrzeby, by tej zmiany poszukiwać.
Znam za to osobiście kilka takich przypadków, z czego jeden to bliska osoba znana mi od młodych lat, gdzie postawienie diagnozy zapoczątkowało wielką zmianę, ale nastąpiła ona w efekcie długiej pracy (zgłębianie wiedzy, szkolenia, terapia, leki). Z osoby, która była zakompleksiona, zahukana, w wiecznym poczuciu bycia niewystarczającym, z depresją - zmieniła się w pogodną, otwartą i świadomą swoich potrzeb dziewczynę. Tę zmianę zapoczątkowała diagnoza.
Ta osoba jest z Warszawy, napisz priv, jeśli nadal potrzebujesz, zapytam ją o namiar na specjalistę.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Zawodowiec

w Zdrowie

12piorunów

Zapomniałem w swoim pamiętniczku napisać o Mucunie.
Nie trzeba adoptować organizmu rzekomo. Przyjmuje ekstrakt i sama Mucuna nie działa na mnie zbytnio, ale to pewnie kwestia organizmu. Natomiast w połączeniu z Rhodiolą tworzy zgrany duet. Podkręca poziom dopaminy w mózgu, co jest pomocne przy

Od dzisiaj zaczynam zażywać żeń-szeń syberyjski - adaptacja rzekomo 14 dni, ale u mnie zazwyczaj trwa to dłużej. Poprawia energię i samopoczucie

GURU1piorunów

@Pocisk_Nuklearny Dawaj znać co dalej, bo fajny temat. Różeniec górski (Rhodiola) stosowałem kilka miesięcy i pomagał w zapamiętywaniu rzeczy, ogólnie lepszej pamięci, głównie krótkotrwałej. Zrobiłem sobie przerwę i w sumie zapomniałem do niego wrócić.

Żeń-szeń mam, co prawda nie syberyjski, a koreański (czyli niby ten "prawdziwy"), ale zapominałem stosować, więc leży prawie pełen xD Może zacznę brać to zobaczę czy działa i ciekawe jak różne/ zbieżne opinie będę miał z Twoimi 😉

Tak dopytam jeszcze, oprócz tych rzeczy z tego i poprzedniego posta bierzesz też leki typu metylofenidat?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Zawodowiec

w Dyskusje

26piorunów

Kochany pamiętniczku
5 tygodni testowania specyfików za mną

Lions Mane* przy ADHD - petarda. Przyjmuje od 5 tygodni i koncentracja poprawiona w sposób znaczny. Pierwszy raz gdy czytałem o tego typu naturalnych specyfikach, to żyłem w przekonaniu, iż efekt będzie subtelny - nic bardziej mylnego.
Weszło po 3 tygodniach.
W moim przypadku przez 0-21 dni -20% do energii. 21-35 (czyli, że do teraz xD) -50% do problemów z koncentracją +30% do lepszego samopoczucia

Ashwagandha - adaptogen, więc nie będę się rozpisywał a propos działania. Z każdym organizmem inaczej współpracuje. Efekt mnie przerósł osobiście. Lepszy sen, mniej stresu, większy spokój. Raczej polecam każdemu, nie tylko z ADHD. Również 3 tygodnie potrzebował na adaptację. 0-21 dni jedynie przed snem mała dawka, ponieważ od razu zamula na spańsko.
Rośnie mi bardzo szybko tolerancja na ten produkt, więc myślę o krótszej rotacji, lub przerwach.

Cordyceps - ??? ciężko cokolwiek mi powiedzieć. Raczej nie czuje większych efektów. Jedynie subtelne. Trochę więcej siły. Biorę 3 tygodnie i być może jeszcze przyjdzie na niego czas

Rhodiola - w moim przypadku ciężka w adaptacji. Przy minimalnej ilości nawet 100mg czułem spotęgowane ADHD, chaos w głowie, dezorientacja. Ale wiem, że przy adaptogenach należy to przetrwać, żeby później było pięknie (jak antydepresanty niemalże). Ale weszła po 2,5tyg jak trzeba. Czuje po niej jasność umysłu, klarowne myśli, subtelnie lepszy humor.

Naturalne ekstrakty zamawiam tylko w jednej firmie, ale nazwy nie podaje, ponieważ nie będę reklamował xD
Zrobiłem natomiast research i produkty przyjmuje tylko wysokiej jakości

*uważajcie na produkty z Lions Mane w internecie - prawidłowo, żeby działała na mózg powinna zostać tworzona z owocnika. Natomiast większość firm tworzy z trzonu. Czytajcie opisy

Buziaczki ❤️
Do kolejnego wpisu za tydzień

Gruba ryba1piorunów

> uważajcie na produkty z Lions Mane w internecie - prawidłowo, żeby działała na mózg powinna zostać tworzona z owocnika. Natomiast większość firm tworzy z trzonu.
nie wiem ile surowego grzyba trzebaby wpieprzyć, ale w makro jest do kupienia, a przynajmniej był.

Kosmonauta1piorunów

Mega ciekawe. Nie wiedziałem, że się czeka 3 tygodnie czasem. Zmienia to mój pogląd na te rzeczy.

Sam czekam na leki na ADHD, a grzyby wszystkie jem prawie regularnie.

U mnie cordecyps głównie na libido działa.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Zawodowiec

w ADHD

11piorunów

Siema. Jako, że w wieku podeszłym 30+ zaczęły na mnie działać leki na ADHD (Elvanse) to w końcu potrafię się zebrać za rozwój, naukę. Korzystam z serwisów do poprawy funkcji kognitywnych od dwóch miesięcy

Neurogra - ciekawy polski serwis z prostymi grami, ale dającymi efekt. Mam wrażenie, że twórcy już przestali nad nim pracować. Fajna opcja dla dzieci, ponieważ gierki są wciągające, proste i motywujące "mogę być lepszy". Mnie też to pochłonęło, jak również wykupiłem dostęp osobie 60+ i również dobrze się przy tym bawi.
Atut taki, że gry się nie nudzą a koszt niecałe 100zł/rok

NeuroNation - świetna strona, gry wciągające ale moim zdaniem trudne - nie nadają się dla dzieci. Na pewno osobom, które lubią matematykę i liczenie w pamięci może się spodobać. Ładny interfejs. Wersja PL jedynie na telefon, w przeglądarce ENG. Mnie osobiście odpycha fakt, że na grę przeznaczona jest zbyt mała ilość czasu. Kiedy się zdąże wkręcić to już zegar kończy bieg

Cognifit - najbardziej rozbudowana opcja z dziesiątkami wykresów, ale kosztuje dużo pieniążków i gry się nudzą. Po miesiącu już miałem dość tej zabawy. Dopiero jak zacząlem czytać, że jest to najprofesjonalniejszy serwis to planuje do niego wrócić i bardziej się przyjrzeć opcjom. Myślę, że Cognifit to dobry wybór, kiedy już troszkę urośniesz w statystykach w pierwszych dwóch serwisach i potrzebujesz większych możliwości

Nie jestem recenzentem. Mam nadzieje, że komuś pomogę. Poproszę też o prywatne opinie pod postem :smiley:

W oddzielnym wątku mogę podzielić się wrażeniami a propos ziół, grzybów, adaptogenów na móżg, które testuje od pół roku. Jeśli będą zainteresowani

Kosmonauta1piorunów

@Pocisk_Nuklearny bardzo chętnie poczytam. Sam jestem chyba w podobnym miejscu.

Zacząłem rok temu studia, bo spodziewałem się, że na dniach dostanę leki. Do tej pory czekam, norweski system zdrowotny się nie spieszy.

Studia idą nawet nawet. Świadomość ADHD i tego, że trochę inaczej muszę podchodzić do spraw pomogła.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

22piorunów

Wczoraj pierwszy raz od bardzo długiego czasu chciałem iść trochę wcześniej spać żeby się wyspać. Niestety zapomniałem, że w moim przypadku pójście do łóżka niedostatecznie padniętym kończy się leżeniem przez nawet kilka godzin nie mogąc usnąć
Dlatego dziś dzień był intensywny, na dokładkę jeszcze puzzle/klocki dla dorosłych dla relaksu, potem jeszcze tylko spacer z psami, książka i lulu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wspieramy polską gospodarkę: dopłaciłem kilka złotych i kupiłem bagażnik rowerowy Aguri produkowany w Polsce. Sądząc po opiniach z internetu nie powinienem żałować :grinning:

Gruba ryba2piorunów

polecam koldre obciazeniowa na zasypianie

Osobistość2piorunów

Mogłem jeszcze dać tag
Fajen zestaw do składania, podkładki wyliczone co do sztuki, sprawia wrażenie całkiem jakościowego sprzętu. Jedynie co czasu do składania mam zarzuty. W opiniach w internecie ktoś wspominał że złożenie zajmuje z 2h. Niestety wliczając rozpakowanie, złożenie i posortowanie wypełniaczy i kartonów w śmietniku zeszło może 30 minut, także 2/10 za czas składania.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fanatyk

w Hydepark

50piorunów


Nie będę się tutaj rozpisywał, bo wszystko jest już w tagu jeśli ktoś jest zainteresowany. W każdym razie walcząc ze swoimi problemami psychicznymi podciągam się też fizycznie.
Przyszedł też czas na cukier. Jestem mocno uzależniony od cukru, ale w ostatnich tygodniach przychodzi wyzwolenie. Jednak po kolei. To jak mocno jestem uzależniony niech potwierdzi to, że moja terapeutka, która pracuje też z alkoholikami i narkomanami powiedziała, że moje zachowania są objawami typowymi m.in. dla cierpiących na alkoholizm. Pierwszy z brzegu przykład - idąc do sklepu na zakupy potrafiłem kupować wafelka, którego zjadałem na szybko przed wejściem ze sklepu. Regały ze słodyczami, to jeden wielki wyzwalacza. Przechodzę i widzę, to wszystko. Ślina cieknie, mam dziwne uczucie w ustach, które kojarzy mi się z jakimś lekkim drapaniem i ssaniem jednocześnie. W nocy normą było podjadanie. Przed pójściem spać potrafiłem zeżreć całą paczkę miśków Haribo. W ciągu dnia do kawy słodycze, po kawie słodycze, między posiłkami słodycze. Efekt. Uczucie pełności w brzuchu, zmęczenie, brak chęci do działania. Dodatkowo mam ADHD, więc cukier pięknie mi mącił w głowie i pogłębiał problemy z koncentracją.
Jednak nadeszła mała zmiana. Od kilku tygodni eliminuję słodycze. Pozwalam sobie np. na loda, gdy idę z dziećmi na spacer, abo na trzy kostki czekolady do kawy. Zresztą do samej kawusi też nie walę już dwóch i pół łyżeczki cukru, tylko jedną płaską. To jest mój max na dobę, a z zadowoleniem konstatuję, że bywają dni kiedy nie sięgam po słodycze. Efekt. Jestem bardziej wypoczęty. Po pracy wystarcza mi pół godziny drzemki. Nie zapadam w trwający półtorej godziny sen, który bardziej mnie męczył niż pomagał wypocząć. Wieczorem nie padam do łózka na pysk, tylko biorę słuchawki i mam spokojnie na tyle energii, by się zrelaksować przy muzyce. ADHD - mniejsze tempo, nie potrzebuję tak wiele ciągłej stymulacji bodźcami.
Walka o siebie trwa.

Gruba ryba1piorunów

@WatluszPierwszy od tygodnia noszę się z zamiarem ponownego odstawienia cukru. zupełnie, cold turkey. funkcjonuję już w zasadzie tylko na cukrze, kawie i innych węglowodanach typu hotdogi. dotychczasowe próby odstawienia kończyły się po 3 dniach max zapieprzaniem w środku nocy na orlen po żelki i czekoladę. raz wytrzymałem prawie 2 tygodnie na diecie bez cukru (w tym pieczywo itd.) ale od wysokobłonnikowej diety skończyłem na sorze z wycięciem wyrostka.

odstawiłem alko już kilka lat temu, odstawłem fajki, a z cukrem przegrywam. ale daję sobie ostatnią szansę, jeżeli radykalne odstawienie cukru czegoś nie zmieni to już nie wiem. mam w zasadzie wszystkie objawy o których piszesz. stopniowe ograniczanie czegokolwiek u mnie niestety nie działa. cukeir to straszne gówno, a jest we wszystkim. jedyny mój pomysł to jeść w zasadzie samo mięso. wiem że to będzie hardcore. ale nie takie przemiany tu na hejto widziałem. będę może czasem raportował pod Twoimi wpisami jak mi idzie. no i Tobie życzę powodzenia

GURU1piorunów

Ja, jak mnie przycisnęło, chodziłam na całodobową stację benzynową w środku nocy i od razu za drzwiami odpakowywałam, obok typów otwierających i osuszających małpki.

Pokaż więcej komentarzy (43)

Gruba ryba

w Autyzm

32piorunów

Dzisiaj napomknę Wam o niecodziennej w której uczestniczyłem przez ostatni tydzień. Był to rodzaj muzykoterapii zwany „rave”, a odbywał się on w ramach węgierskiego festiwalu „Ozora”. Jak jesteście ciekawi szczegółów to zapraszam do piorunowania i ankiety.

O co chodzi w zabawie? Otóż gwóźdź programu, to wspólne uczestniczenie we wspomnianym rejwie (pisownia fonetyczna). Polega on na znalezieniu sobie punktu na „parkiecie tanecznym” w którym będzie nam odpowiadało natężenie i akustyka dźwięku, oraz będzie dostatecznie dużo miejsca abyśmy mogli komfortowo się poruszać.

nastepnie DJ, a czasem bardziej szaman-akustyk używa ogromnego soundsystemu (patrz zdjęcie), aby wprawić powietrze w drgania, które połączone z grupowym ruchem do rytmu wprawiają ciało w stan NREM analogiczny do tego podczas snu, który dosłownie „wypoczywa” umysł, a fizycznie może dać uczucie ekstazy.

poniewaz temat jest mega obszerny a bardzo chciałbym go Wam przybliżyć w przystępnej formie, zostawiam ankietę o czym byście chcieli dalej poczytać

O czym pisać dalej?

  • Techniki przeżycia wydarzenia20%
  • Dostępna automedykacja16%
  • Podstawy naukowe i popularnonaukowe33%
  • Czym dla mnie jest rave6%
  • Sprawdzam / chuj mnie to boli25%

80 głosów

Fanatyk3piorunów

Teraz nie wiem, czy coś mnie ominęło, bo gość opisuje psajki jako coś mistycznego, ludzie w komentarzach podłapują, a ja do tego tupałem swego czasu co i rusz. Ba, letnie rejwy to się regularnie odbywają po miastach. Ale nikt nigdy nie nazwał tam tego psychoterapią.
No ale może działać w coś a'la terapeutyczny sposób, tu się zgodzę. Tyle, że nie w tak dużych słowach.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Mocarz

w Hejtokoksy

71piorunów


Dzisiaj moje ADHD na treningu chciało mnie zabić. Ewentualnie uznało, ze musimy poznać swoje 1 rep max w przysiadzie jeśli wierzymy w jego dobre intencje. Bo zamiast rozpisanej w progresji 55 kilogramowej sztangi uznało, że podmieni w mojej głowie 55 na 75, czego oczywiście nie sprawdziłam w zeszycie, bo po co i wesoło nałożyłam taki właśnie ciężar na sztangę. Nie zastanowiło mnie to, że dotychczas nie wyciskałam swojej wagi na niczym poza hip trustem i glute bridgem, generalnie nic nie niepokoiło mojej głowy aż nie usiadłam w przysiadzie i nie odkryłam, ze tak jakoś turbo ciężko jest wstać juz za pierwszym razem, a zwykle robi się trudno dopiero przy 3-4 powtórzeniu. No ale jak się usiadło to trzeba było coś z tym zrobić, więc zebrałam całą zgromadzoną w ramach tego ups i nagłej realizacji pomyłki adrenalinę i podniosłam się do góry po czym na miękkich nogach i z trzęsieniem d⁎⁎y odłożyłam tego potwora na stojak i zabrałam się za zdjęcie 20 kg. W każdym razie wychodzi na to, że umiem podnieść drugą siebie przynajmniej raz do góry zanim zemdleję 😁

Zdjęcie obrazuje mnie jeszcze nie spodziewającą się dzisiejszej prawie śmierci. Za tydzień podrzucę porównanie statsów z zakończonego planu 8 tygodniowych treningów. Stay tuned 😘

Tytan1piorunów

@Cathelek Super forma, tak trzymaj! I piękne barki :zany_face:

Osobistość1piorunów

@Cathelek No i pięknie :smiley: Siad z własną MC to fajne osiągnięcie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (26)

Osobistość

w Hydepark

17piorunów

Żadam satysfakcji od ewolucji która tak zaprojektowała mój układ hormonalny.

Testosteron w dolnych widełkach, poniżej 400 przy DHT grubo powyżej normy - 1300 przy normie 900. Testosteron zwykle u mnie w okolicach 330-350 z okazjonalnymi wahaniami minimum 270 maksimum 410.

Jakie ewolucyjne korzyści ma bycie zakolakiem z babyfacem ? Wysoki testosteron i zakola/bycie łysym może jakoś jeszcze wygląda - chłop przynajmniej jest meski. A taki Justin Bieber z zakolami to szkoda gadać.

Brałem finasteryd i pomógł z Norwood 2 lub 3 zejść na Norwood 1 lub 2. Wtedy też siadła mi psycha. Psychiatra stawiał że to ADHD i zmiana pracy, odstawiłem finasteryd ponad pół roku temu i po lekach na ADHD jest stabilnie, dobrze może nie, ale stabilnie już tak. Raz przez tydzień na lekach na ADHD wzrosło mi libido i pojawiły się myśli o seksie - których generalnie u mnie nie ma, plany na przyszłość i chęć kontakt z ludzmi. trochę jakby organizm probował walczyć, ale jednak nie wstał. Leki dzialają, ale tolerancja trochę wzrosła. Zwykle z tymi lekami na ADHD jest dobrze przez miesiąc, później rośnie mi tolerancja, wcześniej zwiększyłem dawkę, teraz zamiast zwiększać to w wybrane dni gdy psycha zaczyna kucać dodaje dodatkowo 5mg medikinetu i już psycha wstaje. Tak to biorę codziennie 30mg symkinetu rano i 20mg symkinetu popołudniu.

Teraz wchodzę znów na finasteryd tym razem tylko topical, według badań zbija DHT we krwi tylko o 25 procent a nie o 70 procent, może psycha nie siadzie, jak siadzie to będzie przynajmniej wiadomo że to od hormonów a nie neuroprzekazników, teraz tego nie wiem, bo jeden rabin powie że to finasteryd drugi że ADHD. Jak się okaże że to od hormonów, to chyba spróbuję finasteryd psiukany na głowę + testosteron, by jednocześnie blokować dht na głowie i mieć normalny poziom hormonów we krwi - jak ocenianie ten pomysł ? W takim przypadku wchodzić od razu na testosteron czy próbować połsrodków jak jakiś clomid czy cos w tym stylu ?

Wyników nie przesyłam, bo sa w normie, nie widać tutaj jakiegoś hipogonadyzmu, odrzuciłem też wszystkie możliwe inne przyczyny sprawdzając hormony, mikro i makroelementy. Waga i wzrost w normie, może tylko lekki skinny fat, ale tego nie da się zrzucić, nawet gdy byłem w niedowadze i miałem twarz jak ukraiński jeniec po ruskiej niewoli tak nadal te boczki były.

GURU4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk2piorunów

@pokeminatour Przebadałeś się kompleksowo? Lh, fsh, tarczyca, prolaktyna, cortyzol itp?

Pokaż więcej komentarzy (37)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Gdyby było utworem muzycznym, byłby to ten kawałek.

i trochę

https://www.youtube.com/watch?v=LDPNI414YDE

Pokaż więcej komentarzy (2)

Zawodowiec

w Dyskusje

9piorunów

Chciałem podzielić się swoim doświadczeniem, jako że opinie są mieszane. Brałem kiedyś dużo oraz piłem też nie mało. Nie mam umiaru. Medikinet działał dla mnie zbyt fajnie. Poprawiał humor i podnosił pewność siebie, więc ciągnęło mnie do brania go garściami. Szybko przestał być lekiem na ADHD a używką. Elvanse nie ma widocznego mocno wjazdu jak Medi. Czuje, że już działa ale zwyczajnie pomaga się wewnętrznie wyciszyć. Wstaje o 8, biorę Elvanse i zaczyna działać około 9:40, nawet jeśli o 11 mam pomysł "fajnie by było wziąć więcej" to szybko sobie kalkuluje, że wjedzie o 12:40, a trzyma 13-14h to do d⁎⁎y będzie zasnąć

Więc w przypadku osób, które nie znają słowa "limit" zdecydowanie polecam Elvanse

Osobistość0piorunów

Jaki dawki brałeś ? Ty to nosem wciagales że tak działało ?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mistrz

w Hydepark

58piorunów

Yup, tak to działa.

Gruba ryba0piorunów

Człowiek by się zbadał, ale co jak wpadnie z deszczu pod rynnę? Niby zawsze można odstawić prochy, ale posłuchałbym świadectw ludzi, którzy poczuli jak to jest z obu stron i np. wrócili to ADHD

Koneser1piorunów

@maximilianan
Cholibka, chyba czas iść do lekarza skoro wszystkie objawy pasują w 100% :confused:

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Hydepark

47piorunów

Kiedyś myślałem, że osoby po studiach to pełen rigcz, ale im dłużej żyję, tym bardziej widzę, że tak nie jest (oczywiście bez generalizowania).

Rozmowa z ordynatorem pewnego oddziału. Zaczął się temat o ADHD oraz o tym, jakie są leki. Nie jest to jego obszar, więc mógł być zdziwiony, że w ogóle istnieją takie leki. Tu nie widzę problemu.

Dowiedział się, że wiele leków na ADHD to pochodne amfetaminy, no i się zaczęło z reakcją:

* cooo? atoćpunypierdolone.jpg

Po czym jeszcze komentarz:

"Dzieci trzeba lać po d⁎⁎ie i to je wyleczy z ADHD"

Kurtyna.

Fanatyk3piorunów

@nobodys mogę ci zagwarantować że nie poznał na studiach metody "dać im po dupach to im przejdzie"

Lider7piorunów

Inteligencja a wiedza to są dwie różne rzeczy i nie zawsze chodzą w parze

Pokaż więcej komentarzy (13)