enderwigginOsobistość
6piorunówDrodzy Państwo, szlachetni widzowie. Chciałem tylko przypomnieć, że dziś o 21 rozkurwią nas Francuzi. Albo my ich ;]
@enderwiggin my ich!
enderwigginOsobistość
6piorunówDrodzy Państwo, szlachetni widzowie. Chciałem tylko przypomnieć, że dziś o 21 rozkurwią nas Francuzi. Albo my ich ;]
@enderwiggin my ich!
enderwigginOsobistość
2piorunówJak ja mam być taką wyrocznią, to mnie lepiej nie słuchajcie...
Wy mnie już nawet nie gruborybujcie, wy mnie od razu zgejurujcie.
enderwigginOsobistość
32piorunówTo Hejto to jest jakieś po⁎⁎⁎⁎ne... Nikt nikogo nie obraża, prawie nie ma polityki... Jak tu żyć ? ;]
Czy byłby Pan na tyle uprzejmy, by wziąć swoje zacne cztery litery w rychła podróż przyśpieszonym tempem, z takimi opiniami.
@enderwiggin bo to porządny serwis, c⁎⁎ju. Wszyscy jesteśmy sierotki z wykopu więc staramy się pilnować. :smiley:
Do k⁎⁎wy nędzy.
❤️
oneoneoneMocarz
14piorunówKiedyś jak czekałem na kolegę pod klatką schodową bloku to na tablicy ogłoszeń widziałem dwa ogłoszenia: jedno "kupię mieszkanie w tej okolicy", drugie "sprzedam mieszkanie w tym bloku". Pomyślałem sobie, że gdyby tylko wiedzili o sobie mogliby się dogadać.
Dziś jechałem sobie swoim samochodem z kartą "sprzedam opla" obok kolesia co miał oblejone "skup aut" na karoserii. Dosłownie pomyślałem sobie to samo co wtedy.
Oba ogłoszenia dał ten sam flipper 😁
enderwigginOsobistość
1piorunówTrypsynaGURU
71piorunówDziś mija równo 3 lata, od przebiegnięcia mojego pierwszego maratonu. Ale ten czas leci. 😃
Piękna to była przygoda, 4 miesiące przygotowań pod złamanie 4 godzin. Na metę wbiegłam z zapasem około 40 sekund, do samego końca nie byłam pewna czy uda mi się złamać tą magiczną barierę.
Po żadnym innym biegu, nie czułam się tak zmęczona i obolała jak wtedy. Żadne 50 km ani bieg na 101 kilometrów tak bardzo nie wycieńczyły mojego ciała jak ten start.
Maratony uliczne to ciężka sprawa. Jeśli biegniesz po życiówkę, ciało doświadcza ekstremum wycieńczenia. W moim przypadku układ nerwowy mocno dostaje. Około miesiąc po starcie słabiej śpię, tętno ciągle mam podwyższone. Kilka razy powtórzył się u mnie schemat, że dwa dni po maratonie dostaje zatrucia pokarmowego.
W chwili obecnej nie planuje żadnego maratonu pod życiówkę. Dopóki nie będę w stanie wytrenować swojej formy na złamanie 3 godzin, nie bawię się w ten dystans. Za dużo kosztuje on dojścia do siebie w moim przypadku.

W chwili obecnej nie planuje żadnego maratonu pod życiówkę.
tez tak mialem ale sie przypadkowo zapisalem ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
To ja tradycyjnie zapraszam do nas.
12 grudnia startuje 10. edycja WINTER TRAIL MALOPOLSKA, w menu mamy m.in. maraton górski. Jeśli się znajdzie śmiałkini/śmiałek to na PW zgarnie zniżkę.
Do końca września obowiązuje drugi próg cenowy.
4pietrowydrapaczchmurGruba ryba
59piorunówGłębokie. Nawet bardzo:
MŁODZI TO PATOLOGIA.
1. Wyprodukowaliśmy pokolenie ludzi, którzy mają dostęp do całej wiedzy ludzkości w kieszeni, a jednocześnie nie wiedzą absolutnie nic. Nie znają historii, geografii, ekonomii ani własnego kraju, ale posiadają opinię na KAŻDY temat. Dawniej, żeby być ignorantem, trzeba było przynajmniej nie mieć dostępu do książek. Dzisiaj ignorancja wymaga aktywnego wysiłku.
2. Nie panują nad własnymi emocjami. Wszystko jest „toksyczne”, „traumatyczne”, „problematyczne” albo „triggerujące”. Krytyka staje się atakiem. Dyskomfort staje się cierpieniem. Niepowodzenie staje się traumą. Zamiast nauczyć człowieka radzić sobie z rzeczywistością, nauczono go tworzyć coraz bardziej wyrafinowane słownictwo do opisywania tego, dlaczego rzeczywistość powinna dostosować się do niego.
3. Nie potrafią też docenić tego, co mają. Żyją w jednym z najbezpieczniejszych i najbogatszych okresów historii, otoczeni technologią, o której ich pradziadkowie nie potrafiliby nawet fantazjować, a zachowują się tak, jakby zostali zesłani do kopalni soli w XIV wieku. Ciepłe mieszkanie, pełna lodówka, smartfon, wakacje, streaming, dostawa jedzenia pod drzwi — i permanentne poczucie krzywdy.
4. Są źle wychowani. Nie dlatego, że nie znają właściwego widelca do ryby. Gorzej: nie rozumieją, że przestrzeń publiczna należy również do innych ludzi. Głośnik w autobusie, hulajnoga między pieszymi, telefon przy stole, darcie mordy w miejscu publicznym. Świat jest sceną, oni są głównymi bohaterami, a reszta społeczeństwa ma zejść z kadru.
5. Nie potrafią czekać. Nie potrafią się nudzić. Nie potrafią przez pięć minut siedzieć bez bodźca. Telefon musi być sprawdzony podczas jedzenia, rozmowy, spaceru, pracy i kiedyś prawdopodobnie własnego pogrzebu. Pokolenie z największym dostępem do informacji w historii wytrenowało sobie zdolność koncentracji złotej rybki na amfetaminie.
6. Nie potrafią niczego naprawić. Nie potrafią niczego zbudować. Część nie potrafi ugotować pięciu normalnych obiadów, przyszyć guzika, odetkać odpływu ani zorganizować własnego dnia bez aplikacji. Za to doskonale wiedzą, jak powinno zostać zreorganizowane całe społeczeństwo.
7. Nie mają cierpliwości do kompetencji. Chcą rezultatów bez praktyki, pozycji bez hierarchii, pieniędzy bez doświadczenia i autorytetu bez osiągnięć. Jeśli ktoś robił coś przez dwadzieścia lat, to nie jest ekspertem. Jest „gatekeeperem”.
8. Nie rozumieją pieniędzy. Subskrypcja tu, dostawa tam, kawa za 25 zł, telefon na raty, pięć aplikacji pobierających co miesiąc pieniądze z konta — a potem wielkie odkrycie ekonomiczne: NIE DA SIĘ OSZCZĘDZAĆ.
9. Nie mają stosunku do przeszłości, bo przeszłość zaczyna się dla nich mniej więcej w 2016 roku. Wszystko, co było wcześniej, jest albo niezrozumiałe, albo podejrzane moralnie. Człowiek bez pamięci historycznej patrzy więc na instytucje istniejące od stuleci i po piętnastu sekundach namysłu stwierdza, że właśnie odkrył, jak je naprawić.
10. Nie żyją nawet w tej samej rzeczywistości. Algorytm daje każdemu prywatny wszechświat, prywatne fakty, prywatne autorytety, prywatne oburzenie i prywatną epidemię problemu, o którym normalny człowiek nawet nie słyszał. Potem wychodzą z internetu i są zdziwieni, że społeczeństwo nie przeczytało tego samego feedu.
Najbardziej imponujące jest jednak połączenie wszystkich tych cech.
Nigdy wcześniej człowiek nie mógł wiedzieć tak mało, umieć tak niewiele, kontrolować się tak słabo i jednocześnie posiadać tak niewzruszonego przekonania, że to właśnie ON powinien pouczyć wszystkich poprzednich ludzi, jak należało urządzić świat.
*
To "trudny" tekst, więc wielu nie przypadnie do gustu bo... przeczytaj punkt 2 raz jeszcze.
z: https://www.facebook.com/groups/112141948830879
#takaprawda #spoleczenstwo #hejto40plus #psychologia #wychowanie #przemyslenia

Skoro tak lubisz punkty to też odpisze w punktach xD
1. Sami żeście sobie tak ich wychowali a potem narzekacie.
2. Ocenianie całej młodzieży tylko po tych najbardziej spierdolonych przypadkach nie jest ok.
3. Oczywistym jest, że pokolenie które wychowało się w "dobrobycie" będzie go traktować jako coś zwykłego. No przecież nie będziemy wstawać codziennie i dziękować bogu za to że mamy co jeść czy za dostęp do internetu xD.
4. To, że mamy teraz tyle rzeczy łatwo dostępnych nie znaczy od razu, że z automatu wszyscy powinni być szczęśliwi i nie mieć na co narzekać. Znikają niektóre problemy ale pojawiają się nowe innego typu.
@4pietrowydrapaczchmur zgadzam się, z tym, że nie tylko młodzi a ogólnie społeczeństwo to patola 😛 nie ma znaczenia czy młody czy stary, po prostu jako ludzie i społeczeństwo jest imo spora degradacja.
dziad_saksonskiOsobistość
6piorunówWkurwia mnie ten zalew gównianych informacji na portalu i wrzucanie po raz tysięczny memów, że Hajto przejechał babę na pasach.
Tymczasem w Europie toczy się właśnie brutalna walka o to, kto będzie liderem całego kontynentu. My powinniśmy w tym momencie nakurwiać ile wlezie, żeby KTOKOLWIEK z polskiej elity politycznej zajął to miejsce.
A co robimy? Gówno, panie profesorze.
#polityka #geopolityka #polska #zalesie #europa #przemyslenia #hejto
Jesteśmy na portalu do shitpostowania, a nie w politycznym think tanku
No to powiedz który z naszej kompetentnej ligi rządzących, nadawałby sie zeby reprezentował cele całej Europy?
enderwigginOsobistość
12piorunówTrzeba jakaś grę odpalić żeby w pokoju dogrzać bo sezon się jeszcze nie zaczął.
Napierdź, akumulacja gazów stworzy efekt cieplarniany.
KlockobarOsobistość
3piorunówCo jakiś czas, od 24 lutego 2022 roku, z tyłu mej głowy pojawia się pewna myśl.
Człowiek niby żyje dalej, jak gdyby nigdy nic, bo nie ma co się zamartwiać nieznanym i należy żyć teraźniejszością, ale ta myśl i tak tam jest.
Taka niewyraźna, raczej szybko odtrącana logicznymi, optymistycznymi argumentami.
Ale jest.
Cały czas tam jest.
I coraz częściej wpływa na moje życiowe wybory, od zakupów po kraj konta bankowego w razie „W”.
Podejrzewam, że takich jak ja, żyjących z tą niepokojącą myślą już ponad 4 lata, jest znacznie więcej.
4 lata to strasznie długo.
Tylko pomyślcie sobie, jak taka zwykła myśl musi wpływać na dziesiątki, setki, tysiące, a może i miliony Polaków.
Ciekawe ilu Polaków, tak jak ja, czasami przed snem, zastanawia się, w jakich realiach jutro będzie dane im wstać? Pokoju czy wojny?
Ilu Polaków mniej lub bardziej świadomie podejmuje swoje decyzje przez tę myśl?
Ilu z nas zżera ona od środka, dokładając cegiełkę trudów dnia codziennego?
A Wy, też tak macie?
Myślę o tym codziennie od chwili gdy przyszła na świat moja córka.
To co dzisiaj dzieje się na Ukrainie, definiuje w jakim świecie obudzimy się jutro.
ZohanTSWFanatyk
137piorunówDożyliśmy czasów w których gimby nie wiedzą co to gimnazjum
@ZohanTSW pamiętam protesty nauczycieli, że ta reforma oświaty to zło. Sam na własnej skórze poczułem burdel z podręcznikami w 1999 roku, bo nawet końcem sierpnia nie było wiadomo co trzeba kupić. Patrząc po tym jakich pojebów miałem w klasie i jakim wałem ta sztucznie utworzona szkoła była to te protesty miały podstawy.
@ZohanTSW Gimby gimby nie znajo
mati3654Kosmonauta
38piorunówSwoją pierwszą komunię miałem w 1997 roku, dostałem wtedy od chrzestnej złotą monetę 1-uncjową która w tamtych czasach kosztowała koło 1000zl a od chrzestnego namiot który pamiętam kosztował majątek jak na tamte czasy bo jakieś 600zl. Z namiotu się ucieszyłem mega a monetę matka gdzieś schowała i tyle ją widziałem. Pamiętam dobrze że w szkole Ci bardziej zamożni zbierali na komunię ~ 2000zl i kupowali sobie zazwyczaj za to podstawowego PCeta a Ci mniej szczęśliwi ~ 1000zl za które często mieli fajnego “górala”. Te same 2000zl w złocie z tamtych lat to dzisiaj 34tys PLN za które dzieciak mógłby sobie kupić 15-20 podstawowych kompów czy rowerów, ale jak to z inflacją bywa nie tylko komputerami i lokomotywami się człowiek żywi. A Wy ile dostaliście na komunię i na co przewaliliście?
'95 dostalam aparat Kodaka, złoty pierscionek i 200zl
Te same 2000zl w złocie z tamtych lat to dzisiaj 34tys PLN za które dzieciak mógłby sobie kupić 15-20 podstawowych kompów czy rowerów,
No i gdzie te twoje 15 komputerow? Oh wait..
monetę matka gdzieś schowała i tyle ją widziałem
enderwigginOsobistość
13piorunów
enderwigginOsobistość
22piorunów
by znowu budowac nowy dzien
enderwigginOsobistość
13piorunów
enderwigginOsobistość
19piorunówGambit królowej ?

enderwigginOsobistość
20piorunów
Nie ma nadziei. Pozdrawiam.
Ja tam sie boje nawet zerknac w ta otchlan a co dopiero sie z nia komunikowac
Lopez_Fenomen
16piorunówTyle złego się wydarzyło w moim życiu w ostatnie 2,5 roku, że ja pi⁎⁎⁎⁎le. Powrót do rodzinnego miasta, 3 miesiące bezrobocia, komplikacje po operacji, nowa choroba układu pokarmowego, śmierć 2 babci, utrata 2 przyjaciół w niefajny sposób, toksyczna robota i nieszczęśliwe zakochanie
To jak się zaczęło układać - zdrowie mega progres, poukładanie sobie w głowie, fizyczna forma życia, praca za 2x takie pieniądze, która mi się mega, mega podoba, zacieśnienie najważniejszych relacji, odbudowa tych rodzinnych, to zerwałem więzadło krzyżowe w kolanie XD Tzn zerwałem w maju, ale myślałem, że to skręcenie i obecnie "stany pourazowe tkanek miękkich:, ale jednak c⁎⁎j.
Ja pi⁎⁎⁎⁎le ile mam jeszcze brać na klatę w tak krótkim czasie złych rzeczy?
Plus taki, że jestem mega aktywny i wysporotwany i kolanko nie boli jakoś szczególnie. Jeżdżę po 100km rowerem, robię przysiady, wykroki, ćwiczenia na suwnicy, nawet bym poboksować mógł, ale jednak za rok operacja i potem rehabilitacja i do tego czasu zawsze ryzyko, że źle stanę itd...Fizjo powiedział, że mam bardzo silne mięśnie i one to trzymają.
No nic, moja toskyczna męskość mówi- nie bądź p⁎⁎dą, weź na klatę, wywalczysz sobie jak wszystko inne.
Smutne tylko to, że całe 2,5 roku jestem z tym wszystkim sam, bo nawet niektórych przyjaciół czas zweryfikował, a jedyną osobą, która mnie może podnieść na duchu po śmierci babci jest moja mama. Mam teraz k⁎⁎wa pancerz z tytanu. Chyba jeszcze ze dwa lata temu jako aktywny sportowiec to bym się rozryczał na taką diagnoze, a teraz mowie, że trenuje jak mogę i po zabiegu wracam na pełnej k⁎⁎⁎ie.
Zostałem sam ze sobą w ostatnim czasie i wszystko znoszę dzielnie. Mam mamę i kilku przyjaciół, no i siostrę.
Tyle plus, że mam pieniądze, własny kwadrat, brak długów, alimentów, kredytów i jedyny bagaż doświadczeń to ten w głowie.
#zycie #zalesie #depresja #rozwojosobisty #przemyslenia #sport #silownia
@Lopez_ a jak teraz z robotą?
enderwigginOsobistość
7piorunówBadajcie to... Wszystkie (prawie) komputery w latach '80-'90 były szare. A takie np. Atari gdyby wyszło w czarnej obudowie, to nie ważne jak ch⁎⁎⁎we by nie było, każdy chciałby je mieć... No nie podumali w marketing...

@enderwiggin Spectrum był czarny, Amstrad CPC był czarny, jakoś nie miało to wpływu na nic.
@Shagwest Dlatego napisałem, że nie wszystkie. Ale Spectrum i Amstrad w Polsce były raczej niszowe i rzadko spotykane. Walka się toczyła między Atari i Commodore.
@Shagwest No to coś źle pamiętałem, bo dałbym się pociąć, że mój ukochany CPC 6128 był szary... No kuwa, nie był.
@enderwiggin nikt, nigdy nie chciałby mieć Atari.
TYLKO COMMODORE!!!!!!!!!!!!!!
@WatluszPierwszy O Ty chujkiu ;]
@WatluszPierwszy w UFO gralem na Comodore...
@Opornik Enemy Unknown ?
@Opornik ja grałem w taką masę gier, że łeb mały. Chyba w drugiej klasie podstawówki rodzice kupili mi C64 i korzystałem z niego przez kilka lat. Nawet, gdy królowały już w domach PC-ty, to potrafiłem z sentymentu włączyć komodra.
@WatluszPierwszy A ja miałem Atari i katowałem takie tytuły jak River Raid, Zorro, Robbo, Fred itp.
No i Miecze Valdgira.
@enderwiggin River Raid na C64 też był i też katowałem. Ta gra to absolutny klasyk.
@WatluszPierwszy Yup. Niezatapialny. Nie istotne na jakiej platformie.
@enderwiggin tak.o dziwo chodziła. No ale to były czasy kiedy deweloperzy starali się by soft był wydajny, bo nie mieli wyjścia, no i trochę inny etos był moim zdaniem.
@WatluszPierwszy a w settlers-ów grałeś? Ja do tej pory mam w głowie tą muzyczkę z intro. Próbowałem ją znaleźć w internecie ale już tej samej nie ma są inne wersje.
@Opornik Settlers nie było na c64. Trzeba było być na wyższym levelu i mieć Amigę 😉
Legendary_WeaponsmithOsobistość
33piorunówJakiś słaby humor dzisiaj miałem i zmęczony po pracy (a jeszcze trzeba pozapierdalać ze szkołą).
Ale poczytałem sobie trochę co tam u was i mi przeszło.
Pozdrawiam was hejto, a zwłaszcza tych nielicznych świrów, którzy czytają wszystkie wiadomości i jako jedyni przeczytają moją.:smiling_face_with_3_hearts:
Edit: no tak, nikt nie odpisał ani nie dał pioruna, bo zapomniałem wysłać. To sprzed dwóch tygodni.
@Legendary_Weaponsmith Dobranoc.
https://www.youtube.com/watch?v=iLtGTwIxZZs
Bruce Springsteen - I'm On FireAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@Opornik nie znałem w ogóle Springsteena, ale ta piosenka gdzieś ostatnio leciała. Chyba ten film o amerykańskim pilocie, który uciekał z rosji po katastrofie Blackbirda?
@Legendary_Weaponsmith Tak, w tym.
@Legendary_Weaponsmith u ciebie też pogoda zjebana? U mnie tak na najbliższe dni i wiem, że będzie siadać to na głowę ale to warto wiedzieć więcej trochę lepiej.
@AdelbertVonBimberstein lecę na weekend do Zakopanego!
Ale było naprawdę słabo trochę czasu z pogodą, dużo deszczu. Prawie całe lato. Chociaż praca szkoła dom, nie mam czasu za bardzo wychodzić. W rzeźni przez okno czasem na przerwie można wyjrzeć.
A vit D (8k, poparte wynikami badania krwi) już zacząłem jeść, plus lisdex i tak mi nie siada na głowę. Feta dla adhdowców to jest to.
A dzisiaj nawet trochę słońca i można w bluzie chodzić.
Teraz zacząłem ćwiczyć też trochę siłę, to już w ogóle kosmos i humor górą. Tylko przez Haralda jeszcze się na strzelanie nie załapałem po letniej przerwie -odwołali jeden trening. A mi strzelanie bardzo poprawia humor.