Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 3 godziny

gość

Typ wpisu

Fanatyk

w Hydepark

46piorunów

Kolejny idiota nie skalany myślą.

https://streamable.com/9omtii

Osobiście liczę że stanie się sławny i będzie bardzo sławnym bezrobotnym z wyrokiem :smiley:

Lider4piorunów

@walus002 morda myślą nieskalana, kolejny wielki wojownik, co to chce startować z łapami do każdego póki czuje, że ma przed sobą kogoś, kto nie uprawia takiego samego patusiarstwa jak on i nie potrafi się bić. Zabawne jak im wszystkim fujarka mięknie i zaczynają głośno z siebie robić ofiary prześladowania jak przed sobą mają kogoś, kto sam się chce iść z nimi napierdalać

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Co można powiedzieć własnemu dziecku, a nie można powiedzieć w pracy?

Pokaż więcej komentarzy (29)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Jeszcze nigdy nie miałem niechęci do aktualnej roboty jak od zeszłego tygodnia. Normalnie odczuwałem chęci w skali 0-10 a aktualnie jestem na warstwach ujemnych, że odczuwam sam ból myśląc o robocie.

Lore: Od kilku miesięcy muszę notować swój czas na wykonanie każdego zadania. Potem czas jest zliczany na końcu miesiąca i generowany jest raport.

Sytuacja właściwa: Dostałem zadanie zaprojektować bilboard. Bilboard w ilości 1 sztuk w jednym miejscu na kilka miesięcy. Zrobione. "Ale zrób jeszcze kilka wersji". Posiedziałem zrobiłem. "To fajne ale zrób dwie wersje tego". Znowu posiedziałem i zrobiłem. "Nie umiemy wybrać, weź wydrukuj wszystkie, popatrzymy na papierze". Zrobione. "A weź przejdź się po biurze popytaj wszystkich które ich zdaniem najlepsze". Robi się cyrk ale nie kwestionuję tylko wykonuję. "Hmm zrobimy jeszcze zebranie ogólne i wtedy wybierzemy". Zebranie się odbyło.

Przez te cyrki to całość zajęła 300% czasu co normalnie. Na koniec miesiąca wpadł raport. Trafiłem na dywanik ze zjebą, że marnuję pieniądze bo jeden bilboard to ja robiłem prawie miesiąc. Zjeba od góry do dołu, że za drogi jestem dla firmy. Nawet ciężko się pokłócić bo gdy wygarnąłem czemu to tyle zajęło, przez szefostwo właśnie to po prostu zignorowali to.

Naprawdę chciałem w tym momencie pierdolnąć wypowiedzeniem i wyjść i więcej ich nie słuchać. Tylko k⁎⁎wa kilka ostatnich miesięcy byłem w dołku z kasą i potrzebuję odkuć się i zbudować poduszkę finansową. I teraz nienawidzę każdego dnia gdy wstaję i idę k⁎⁎⁎ić się za nędzne 5000zł. A z drugiej strony drugiej roboty w tej branży szybko nie znajdę chociaż perspektywa jeżdżenia paleciakiem zaczyna wyglądać sensowniej od biura.

Sum7piorunów

Spisywanie czasu ile co ci zajmuje brr... Wypierdalałbym stamtąd w podskokach za samo to. Paskudne mikrozarządzanie i kompletny brak zaufania do pracownika.

W tym położeniu, nic tylko robić jakieś kursy na ładowarkę, koparkę, śmieciarkę i mieć czystą głowę. Szkoda się szarpać w takim psychiatryku za niewiele więcej jak minimalna.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Dyskusje

14piorunów

eh baba sie zesrala na i pozniej z tym biegala/robila stacje obrzydliwe XD

troche

"I was running behind her and it was f-ing disgusting - there were several locations with her shit on the floor"

GURU5piorunów

Po⁎⁎⁎⁎na akcja, psycha ze stali ale pod kątem „biologicznym” niestety niezbyt bezpieczne dla osób z otoczenia.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Hydepark

19piorunów

Odkąd zobaczyłem zdjęcie tygrysa pijącego wodę z rzeki/jeziora w national geograpihc to pojawiło się marzenie żeby zobaczyć to osobiście i może nawet zrobić zdjęcie.
Byłem kilka razy na safari w Afryce, „polowałem” ale kotowate nie są łatwym celem.
Ale marzenia same się nie spełniają więc trzeba działać :) i je spełniać :)

Biały tygrys w zoo borysewo. Przez brudną szybę, z daleka, iphonem. Close enoguh :)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mistrz

w Co Wy na to?

9piorunów

Co Wy na to? 14.09.2026

Stosunek do najmu krótkoterminowego mieszkań staje się coraz bardziej negatywny. Wg nowego sondażu Rzeczpospolitej, większość ankietowanych (blisko 53%) uważa, że powinien powstać sposób (w tym wypadku większość członków spółdzielni) na zakazanie właścicielom lokali wynajmowania ich na doby. Przeciwnego zdania jest 29% odpowiedzi. Wśród głównych argumentów za regulacją jest podwyższanie cen mieszkań, wynikające ze zwiększającej się liczby takich lokali, a także generowany przez użytkowników takich lokali hałas, który przeszkadza normalnym mieszkańcom. Z drugiej strony padają argumenty o blokowaniu możliwości zarządzania swoją własnością czy ograniczaniu możliwości noclegowych dla rodzin z dziećmi, dla których oferta hotelowa jest czasem niedostateczna. Odpowiedni projekt w sprawie wprowadzenia regulacji znajduje się już w Sejmie.

Pytanie na dziś: Czy lokalne samorządy bądź spółdzielnie powinny mieć narzędzia walki z najmem krótkoterminowym mieszkań?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


Czy lokalne samorządy bądź spółdzielnie powinny mieć narzędzia walki z najmem krótkoterminowym mieszkań?

  • Tak57% (16 głosów)
  • Nie21% (6 głosów)
  • To zależy18% (5 głosów)
  • Nie mam zdania4% (1 głos)

28 głosów

Lider0piorunów

@bojowonastawionaowca Nie. W Lozannie tak jest i niczego to nie naprawiło. Mieszkania i domy są chorendalnie drogie, wynajem bardzo trudny, standard tych mieszkań na airbnb skrajnie niski (albo bardzo drogi za coś fajniejszego). Sposobem na "naprawę" systemu jest więcej mieszkań, domów (jakkolwiek to osiągnąć).

GURU3piorunów

@bojowonastawionaowca Narzędzia powinny być w takiej formie, że sąsiedzi mogą takich uciążliwych lokatorów usunąć w ramach zakłócania miru domowego, oczywiście przez policję.

Jest znacząca różnica między imprezą kawalerską w wynajętym mieszkaniu, a rodziną z dziećmi, która przyjechała faktycznie zwiedzać i uciążliwa raczej nie jest (sam często wybieram 'apartamenty' z kuchnią, aczkolwiek raczej w prywatnych domach czy pensjonatach, nie blokach)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Wiadomości Polska

17piorunów

Zmowa na rynku pracy. Ponad pół miliarda złotych kar nałożonych na właściciela Biedronki

Prezes UOKiK nałożył ponad 570 mln zł kar na właściciela sieci Biedronka, 29 firm transportowych i osiem osób fizycznych – podał w komunikacie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Z tej kwoty aż 525 mln zł przypadło na właściciela Biedronki. Urząd stwierdził zmowę firm

GURU

w Hydepark

16piorunów

Duzo dyskusji kreci sie wokol Szatana, natomiast zupelnie w cieniu jest jego bliski kuzyn Krwistoborowik świerkowo-jodłowy

Wizualnie rozni sie tym, ze takze kapelusz wchodzi mniej lub bardziej w czerwony kolor, no i jak nazwa wskazuje lubi rosnac w innych lasach. Jak Szatanski i ogolnie wiekszosc borowikow preferuje drzewa lisciaste, tak ten rosnie w gorskich lasacg iglastych. W Polsce bardzo rzadki, ale wystepujacy - znane sa stanowiska w Beskidzie i na Orawie (jego stara nazwa to Borowik Orawski wlasnie)

Niejadalny.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

15piorunów

Piekny poniedzialek, prawda? Jak smakuje poranna kawusia?

Oto garsc naglowkow z rosyjskiej Prawdy i jeden artykul przetlumaczony deepl'em:

* Mgła informacyjna nad szczytem: zachodnia prasa zatuszowała prawdziwe cele spotkania w Biszkeku

Spotkanie przywódców SCO w Biszkeku zaowocowało utworzeniem nowych instytucji finansowych i cyfrowych, które zachodnie media wolały zignorować.

* Stary Bradley traci pozycje: amerykańska nowość zmieniła zasady przetrwania na polu bitwy

* Mini-lotniskowiec z zwykłej sklejki: unikalny projekt z Moskwy osłabił ochronę portów morskich

* Koniec epoki obrony: Europa postanowiła sprawdzić lojalność Ukraińców wobec poboru

Płaca minimalna nie nadąża za oczekiwaniami Rosjan: w Dumie Państwowej wyjaśniono, dlaczego pożądane kwoty są na razie nieosiągalne*

* Budapeszt zażądał pieniędzy za zerwanie z rosyjskim sektorem energetycznym: Bruksela znalazła mocny kontrargument

* Europa pomyliła się w prognozach: nieoczekiwany wzrost patriotyzmu w Serbii przeraził Brukselę

* Biały Dom przygotowuje zmianę kluczowych negocjatorów: kto jest w stanie zająć miejsce Whitcoffa i Kushnera

Minimalna płaca w Rosji nie nadąża za oczekiwaniami obywateli: w Dumie Państwowej wyjaśniono, dlaczego pożądane kwoty są na razie nieosiągalne

11.09.2026 13:22

GOSPODARKA

Zgodnie z poleceniem prezydenta minimalna płaca w Rosji ma osiągnąć do 2030 roku poziom 35 tysięcy rubli, jednak gwałtowne administracyjne podwyższenie tego wskaźnika do poziomu oczekiwań obywateli jest niemożliwe ze względu na bezpośrednią zależność minimalnej płacy od mediany dochodów i możliwości ekonomicznych regionów – poinformowała serwis Pravda.Ru Svetlana Bessarab, deputowana do Dumy Państwowej i członkini Komisji ds. Pracy, Polityki Społecznej i Spraw Weteranów. 





Wcześniej agencja RIA Novosti, powołując się na badanie SuperJob, informowała o znacznej rozbieżności między oficjalnymi danymi a oczekiwaniami społeczeństwa: mieszkańcy Moskwy uważają za sprawiedliwą minimalną płacę w wysokości 64 tysięcy rubli, podczas gdy w Kirowie oczekiwania są skromniejsze – około 50,4 tysiąca rubli. Oficjalna federalna płaca minimalna jest na razie znacznie niższa od tych wartości.

Według Bessaraba metoda obliczania minimalnej płacy minimalnej jest powiązana z medianą wynagrodzenia, przy której ustalaniu nie uwzględnia się 10% najlepiej opłacanych i 10% najbiedniejszych pracowników. Z uzyskanej średniej wartości pobiera się 48%, co stanowi podstawę minimalnego progu płacowego. Jednocześnie regiony mają prawo ustalać własne standardy. Na przykład w Kraju Krasnodarskim dla sektora pozabudżetowego minimalna płaca wynosi 105% poziomu federalnego, przekraczając 28 tysięcy rubli.



„Ważne jest, aby minimalna płaca nie była niższa od poziomu federalnego. W wielu regionach ten poziom federalny jest bowiem dość wysoki dla pracodawców. Dlatego regiony te są dotowane i otrzymują odpowiednie dotacje oraz subwencje z budżetu federalnego, aby utrzymać ten próg przynajmniej w odniesieniu do minimalnej płacy” — wyjaśniła.

Sytuacja ta wynika z różnic w kosztach utrzymania w poszczególnych podmiotach Federacji Rosyjskiej. Eksperci podkreślają, że pewne czynniki uniemożliwiają regionom wyrównanie kosztów utrzymania, co zmusza lokalne władze do elastycznego podejścia do standardów socjalnych. Bessarab zauważyła, że bezpośredni wpływ zmiany minimalnych wynagrodzeń odczuwa około 4,5 miliona osób, zatrudnionych głównie przy pracach niewymagających kwalifikacji.

Jednak pośrednio dotyczy to znacznie większej liczby obywateli poprzez zmiany w siatkach płacowych i wynagrodzeniach. Jednocześnie władze uważnie czuwają nad tym, by wzrost obciążeń dla przedsiębiorstw nie stał się krytyczny. W szczególności, w celu ochrony praw pracowników, przygotowuje się dla przedsiębiorstw nowe, wysokie kary za naruszenia w rozliczeniach z personelem.





„Podwyższenie minimalnej płacy, która zgodnie z poleceniem prezydenta ma wynieść 35 000 rubli do 2030 roku, dotyczy bezpośrednio 4–5 mln pracowników. Z reguły są to osoby wykonujące prace niewymagające kwalifikacji, ale pod warunkiem wypełnienia normy czasu pracy. Łącznie w kraju jest około 75 mln osób w wieku produkcyjnym, a tylko 4,5 mln z nich dotyczy to bezpośrednio. Pośrednio powoduje to oczywiście wzrost wynagrodzeń również wśród pozostałych zatrudnionych obywateli” – dodała parlamentarzystka.

Posłanka zwróciła również uwagę, że aby ocenić rzeczywistą sytuację w poszczególnych podmiotach federalnych, należy przyjrzeć się średniej płacy – to właśnie ona uwidacznia problematyczne obszary, w których biznes i budżet nie radzą sobie z szybkim wzrostem wynagrodzeń. Statystyki potwierdzają te procesy: w ostatnim czasie znany dotychczas obraz dochodów Rosjan zaczął się zmieniać pod wpływem indeksacji.

Różnice między branżami również pozostają znaczne. Eksperci odnotowują nietypową przepaść między branżami przynoszącymi wysokie dochody, co utrudnia wypracowanie jednolitego dla wszystkich „sprawiedliwego” minimum. W tym kontekście rząd opracowuje punktowe rozwiązania dla pracowników sektora publicznego: na przykład dla lekarzy planuje się ustanowienie stałego minimum płacowego w całym kraju, aby uniknąć odpływu kadr z ubogich regionów.

Fanatyk1piorunów

@RedCrescent

Zgodnie z poleceniem prezydenta minimalna płaca w Rosji ma osiągnąć do 2030 roku poziom 35 tysięcy rubli (...) mieszkańcy Moskwy uważają za sprawiedliwą minimalną płacę w wysokości 64 tysięcy rubli, podczas gdy w Kirowie oczekiwania są skromniejsze – około 50,4 tysiąca rubli

Nieco się oczekiwania z rzeczywistością rozjeżdżają

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Perfumy

12piorunów

Trochę @Barcol mnie zainspirował nową porcelanką, a trochę dzisiejszy - Maksim Bestia Sacra - elegancki zapach

Autorytet2piorunów

Guerlain - Habit Rouge Rouge Privé i nie j⁎⁎ię ani starym dziadem ani d⁎⁎ą bobra. Trochę szkoda...

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

Opowiem trochę o ciężkim okresie szkolnictwa podstawowego, w którym miałem okazję uczestniczyć w okres przypadający na wczesne lata 90.

W tamtejszej rzeczywistości nie analizowało się poziomu nauczania w placówkach, po prostu stawiano na rejonizację i wszystkie dzieciaki z danego osiedla uczęszczały do tej szkoły, która przypisana była do nich z uwagi na miejsce zamieszkania. Dla moich starych, jak również dla rodziców pewnie większości pozostałych dzieciaków - szkoła była szkole równa, przez co tym sposobem trafiłem w miejsce, które obsadzone było dość obficie przez lokalną patologię.

Jakby mało było tego, że w tej podstawówce uczyły się dzieci z dysfunkcyjnych środowisk, pociechy z cygańskich rodzin zamieszkujących znajdujące się niedaleko baraki, to ktoś decyzyjny uznał, że świetnym pomysłem będzie zorganizowanie w tejże placówce programu OHP. Nie wiem jakie były naiwne założenia tej inicjatywy, ale z naszego punktu widzenia wyglądało to tak, że brali takich kompletnych degeneratów, którzy nawet szkoły podstawowej nie potrafili ukończyć, zbierali ich do kupy z całego miasta i próbowali wyedukować ich do zawodu, który nie wymagał myślenia wychodzącego dalej niż wykonywanie prostej, powtarzalnej czynności. Były to zatem osoby przyuczane do pracy w cementowni lub innych, podobnych instytucjach, gdzie trzeba było po prostu machać łopatą lub przekładać rzecz z jednego miejsca na drugie. Dlaczego zdecydowano się robić to w szkole podstawowej? Dobre pytanie!

Jak się kończyło wymieszanie dzieci wraz z osobami, które mają poważny problem z agresją, emocjami, logiką i kulturą, można sobie wyobrazić.

Ohapowcy oczywiście imponowali swoim zepsuciem niektórym dzieciakom, które za wzór stawiały sobie bycie gitem, więc patologia niczym wirus rozprzestrzeniała między szkolnymi ławkami i nieprzyzwoite zachowania pojawiały się także wśród tych normalniejszych uczniów.

Największym problemem było ryzyko wpierdolu. Widmo dostania w ryj wisiało w powietrzu praktycznie ciągle. Twarz wyklepaną można było mieć z byle powodu. Bo się na kogoś popatrzyło, bo się szło za wolno lub za szybko, bo plecak miałeś za bardzo czerwony. Ciągłe zaczepki, plucie na innych, zastawianie drogi, walenie z bara przy mijaniu się to był dzień powszedni. Szkoła nie stanowiła bezpiecznej przestrzeni, bo nigdy nie wiadomo było gdzie natkniesz się na agresora. W kiblu, na boisku, na korytarzu, w szatni - a także w drodze do domu, trzeba było mieć oczy z każdej strony i konieczne było strategiczne omijanie miejsc, w których zbierały się oprychy. Do tego to były czasy, kiedy nie było żadnej ochrony na wejściu, więc do budynku szkoły wejść mógł kto tylko chciał, co zachęcało znajomków młodych gangusów do odwiedzin. Czasami dzieciaki otrzymywały od rodziców jakieś drobne, aby kupić sobie drożdżówkę lub jakiś napój. W szkole sklepiku nie było, trzeba było wyjść poza jej teren. Najkrótsza droga do delikatesów była rzecz jasna obstawiona przez szkolnych zakapiorów, którzy kasowali kasę przeznaczoną na zakupy. Trzeba było chować do buta lub w majty i potem płacić zmiętolonym, zawilgoconym banknotem o nominale 10 000zł.

Nie tylko gotówki uczniowie byli pozbawiani. Normą było zabieranie plecaków lub koszulek. Był to czas, kiedy popularność zyskały tshirty z grafikami zespołów heavy metalowych lub punkowych (wiadomo: czachy, pentagramy - takie rzeczy jarają dzieciaki) a także kurtki typu flek - z pomarańczową podszewką. Plecaki typu kostka lub worki na sznurku a także inny "mercz" to był towar przechodni i nawet jeśli jednego dnia to ja miałem koszulkę Pantery lub Guns'n'Roses, to kolejnego dnia paradował w niej już ktoś inny, a ja wracałem do domu z gołą klatą. Czasami patusy jeszcze próbowały zachowywać resztki "przyzwoitości" i np. pytali o skład zespołu lub dyskografię (że niby nie było się godnym noszenia koszulki, jeśli nie było się zagorzałym fanem), ale często także po prostu grożono piąchą lub nożem sprężynowym i tyle było rozmowy.

Pozwolę sobie przytoczyć jedną z sytuacji:
Wracałem z kolegą pieszo do domu, gdy nagle coś pociągnęło mnie do tyłu. Przede mną stał wyższy o dwie głowy typ, któremu towarzyszył kolega z mojej klasy. Na nic zdała się ta znajomość, bo podejrzewam, że sam był lekko wydygany i robił wszystko, co mu ten większy rozkazał.
~ Ściągaj kostkę!
Ja wtedy nie wiedziałem nawet że ten plecak się tak nazywa "fachowo".
~ Co? - odpowiedziałem
~ Chujów sto, nie będziesz jej miał.

Jakoś złączyłem kropki, zacząłem powoli ściągać, po czym koleś wziął ją i rzucił przez ogrodzenie znajdującego się obok domu. Potempo prostu odszedł mówiąc, że "i tak ch⁎⁎⁎wa była". Musiałem pukać do obcych ludzi i pytać czy mogę swój plecak wyciągnąć z ogrodu, bo mi ktoś go tam wrzucił. To była jedno z takich łagodniejszych spotkań.

Innym razem, wychodząc z sali lekcyjnej, przy otwierani drzwi, zahaczyłem nimi o leżący na korytarzu plecak. Koleś do mnie podskoczył, jedyne co powiedział to "k⁎⁎wa!" i oczywiście zbliżył groźnie swoją twarz do mojej, jakby nie wiem, chciał się pocałować czy coś. Ja na to odparłem "sorry" - no nie dało się otworzyć drzwi nie trącając torby, która leżała centralnie przed nimi. Na co typ odpowiedział "K⁎⁎WA!" dwa razy głośniej. Ominąłem go i uciekłem. Takie były standardy komunikacji z tymi jednostkami.

Tacy co się nie umieli bić, to wcale nie byli lepsi. Normą było "nasyłanie" kogoś na kogoś innego. Co ciekawe, patusy nasłani na kogoś, lali go nierzadko pro bono, nie prosząc o żadną zapłatę. Ten kto miał możliwość nasłania, określany był jako "posiadający znajomości". Posiadanie znajomości było dla przetrwania podbazy równie ważne, co zdawanie do następnej klasy.

Kończę tą przygnębiającą historię, nieco bardziej komicznym wydźwiękiem.

Tyle ile widziałem rysunków penisów w tamtych czasach, to chyba nigdy więcej w życiu tyle nie przewinęło się przed moimi oczami. Siurami były pokryte ławki, krzesła, pojawiały się one na ścianach - no po prostu był to nieodłączny motyw, towarzyszący każdej czynności. Szedłeś do kibla z drzwi kabiny patrzył wielki fiut narysowany markerem. Siedziałeś podczas lekcji cały czas posuwała cię od tyłu fujara narysowana na siedzisku krzesła. Jak się spóźniłeś, to w szatni pozostawał tylko wieszak z narysowanym nad nim ogromnym prąciem i dopiskiem "tu kurtkę wiesza c⁎⁎j". K⁎⁎⁎sy były rysowane, malowane sprejem, wydrapywane w tynku - a jak już brakło weny plastycznej, to wykrzykiwane były na korytarzu podczas ciszy panującej w trakcie lekcji.

Jak to się ma do czasów współczesnych? Czy dzisiaj dzieciaki są bardziej bezlitosne, mając w ręku oręż w postaci social mediów? Nie wiem, nie mi to oceniać, ale faktem jest, że każde pokolenie miało własne demony.

Fanatyk2piorunów

Pienkne to byly czasy - wykuwal sie wowczas kwiat narodu - jednostki silne i niezalezne. I komu to przeszkadzalo? 😉

"Trudne czasy tworzą silnych ludzi"

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

11piorunów

Przedwczoraj pod filmem z korkami w Rosji, @bartek555 wywołał dyskusję na temat samochodów elektrycznych w imperium cara. Czy ktoś je kupuje i czy nich sprzedaż wzrosła w związku z małymi niedogodnościami .

A więc:)

Sprzedaż nowych samochodów elektrycznych i hybrydowych pojazdów osobowych typu plug-in w Rosji wyniosła 26 543 sztuki między czerwcem a sierpniem tego roku, według dostawcy analiz Autostat.

W tym samym okresie ubiegłego roku sprzedano 12 187 pojazdów typu plug-in. Sprzedaż wzrosła zatem ponad dwukrotnie, osiągając wzrost o 117,80%. W ubiegłym roku samochody elektryczne i hybrydy typu plug-in stanowiły zaledwie 4,3% całkowitej sprzedaży samochodów w Rosji, podaje Autostat.

Zauważalny wzrost popytu na rosyjskim rynku samochodów elektrycznych jest zaspokajany niemal wyłącznie przez chińskich producentów, którzy wykorzystują nową dynamikę rynku.

A w Rosji dla elektryków nie ma łatwego: historycznie trudne warunki rynkowe dla samochodów elektrycznych, w tym słabo rozwinięta sieć ładowania, ogromne odległości i surowy klimat.

Według danych Mosgortransu - Moskwa obsługuje drugą co do wielkości flotę autobusów elektrycznych w Europie, zaraz za Londynem. Stan na grudzień 2025 r. W Moskwie jeździ ponad 2700 autobusów elektrycznych (źródło Wikipedia).

Wracając do rynku aut osobowych. Liderami rynku są chińscy producenci Zeekr i Li Auto,

Jednocześnie lokalne marki zarządzane przez państwo, takie jak Evolute czy odrodzony koncern Moskwa, wchodzą na rynek, montując i dystrybuując chińskie modele (w tym te od partnerów, takich jak Dongfeng czy JAC) pod własnymi nazwami. Przykładem jest kompaktowy elektryczny SUV Evolute i-Joy, oparty na modelu Dongfeng Fengon E3. Do montażu w fabryce Evolute w Lipiecku wykorzystywane są głównie zestawy CKD (kompletnie składane) firmy Dongfeng. Nabywcy otrzymują obecnie dotację w wysokości 35% ceny zakupu w ramach państwowego programu wsparcia.

Na filmie ulice Petersburga, drugiego co do wielkości miasta Rosji. Żyje się dobrze - brak zmory wielkich miast: hałasu, zatłoczonych ulic i korków.

https://streamable.com/7qyy12

Fanatyk2piorunów

@alaMAkota

Według danych Mosgortransu - Moskwa obsługuje drugą co do wielkości flotę autobusów elektrycznych w Europie

W czym??

Zobaczyła świnia, że konie kują, i sama racice nadstawia.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Książki

13piorunów

1232 + 1 = 1233

Tytuł: Marsjanin

Autor: Andy Weir

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Akurat

Format: audiobook

ISBN: 9788328729452

Liczba stron: 382

Ocena: 9/10

Różni się dość sporo od filmu. Autor bardzo głęboko wszedł w szczegóły techniczne/naukowe.

Bardzo fajnie się słuchało zwłaszcza wczasie cięcia aluminiowego blatu brzeszczotem. Prawie jakbym na marsie coś razem z nim konstruował :rolling_on_the_floor_laughing:

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)