Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#trening

Lider

w Hydepark

11piorunów

Właśnie mam ten moment...

You might start thinking what's the harm of taking a day off...

Zaszedłem na siłownię po przylocie na projekt i zamknięte, otworzą dopiero od 15⁰⁰.

Złapało mnie takie znużenie. Normalnie muł.

Nie no. Jak mawia mój dziadek: Pod pic to Szweda bo Polak się nie da.

Nie będzie mi tu grubas dyktował dnia wolnego. Zrobię jak ja będę chciał.
Rozpuszczam izotonik w norweskiej kranowiance zimnej jak najgłębsze czeluście Hadesu i lecę na górkę. Rozpierdole ją na amen.

...but for me in order to be a strong hero even if I was spitting blood I never stopped and I had become stronger. In other words you gotta train like hell.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mocarz

w Hydepark

3piorunów

Mam pytanie o paski piersiowe do pomiaru tętna.
Chcialem takowy zakupić do monitorowania spalanych kalorii w trakcie treningu.
Moje pytanie: czy do używania paska konieczny jest sparowany telefon lub inne kompatybilne urządzenie (zegarek czy licznik rowerowy tego samego producenta)? Czy takie urządzenia mają swoją pamięć i zsynchronizują się z apką po ponownym nawiązaniu połączenia?

O ile na rowerze mam telefon w sakwie, tak przy jakimś treningu na sali nigdy nie zabieram telefonu z szafki.

Jaki pasek w ogóle polecacie biorąc pod uwagę, że być może w przyszłości dokupię jakieś fajne nie akcesoria (może licznik rowerowy z nawigacją)? Jaki ekosystem jest najfajniejszy?

Budżet powiedzmy że 350-400 zł., biorąc pod uwagę ceny Garmina. Widziałem dobre opinie o pasku Polara, ale nie wiem jak z innymi urządzeniami w ekosystemie na ewentualną przyszłość. Garmin wydaje się jakimś lepszym wyborem, no ale się ceni.

Zastosowanie amatorskie. Zależy mi po prostu, by móc mniej więcej oceniać wydatek kaloryczny i dostosować sobie pod to dietę (kilka kg wypadałoby w końcu zrzucić 😉 ).

Sum0piorunów

Kup sobie zegarek - czujniki są już na tyle dokładne, że paski piersiowe nie mają większego sensu.
Tym bardziej jak Ci telefon przeszkadza - zegarek ma własną pamięć.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Mocarz

w Hejtokoksy

86piorunów

Podsumowanie 8 tygodni treningu od 16.06 do 9.08.
Zmiany statów z analizatora składu ciała:
Masa ciała 78,7 kg -> 75.5 kg
% tkanki tłuszczowej 25.9% -> 23,0%
LBM 56,5 kg -> 56,5 kg (brak zmiany, ale przy redukcji przez 90% okresu treningowego to super wynik bo oznacza, ze cały spadek masy ciała był uzyskany z tłuszczu, przypis autora)

To teraz zmiany w ciężarach w poszczególnych treningach:
Przysiad bułgarski 10 powtórzeń 2x14 hantle -> 10 powtórzeń 2x20 hantle
Hip trust 10 powtórzeń 40 kg -> 10 powtórzeń 77,5 kg
Wiosłowanie w opadzie tułowia 10 powtórzeń hantle 9 kg -> 10 powtórzeń hantle 16 kg
Pompki 9 negatywów-> 10 na podwyższeniu na boxie wysokość ścianki żółtej
Narciarz 10 powtórzeń 10 kg -> 10 powtórzeń 20 kg
Odwodzenie na wyciągu 10 powtórzeń 5 kg -> 10 powtórzeń 15 kg
Bicycle crunch 0:45 -> 1:05

Przysiad z sztangą na plecech 8 powtórzeń 45 kg -> 8 powtórzeń 55 kg
RDL z hantlami 6 powtórzeń 2 hantlami 28 kg -> 8 powtórzeń 2 hantlami 32 kg
Glute bridge jednonóż 10 powtórzeń 10 kg -> 10 powtórzeń 24 kg
Swiss Ball leg curl 7 -> 15 powtórzeń
Kickback na wyciągu 10 powtórzeń 10 kg -> 10 powtórzeń 25 kg
Przywodzenie na wyciągu 10 powtórzeń 10 kg -> 10 powtórzeń 17,5 kg
Przejście bearhold-plank-downdog 7 powtórzeń po 5 sekund między przejściami-> 7 powtórzeń po 10 sekund między przejściami

Wyciskanie hantli na skosie dodatnim 8 razy hantlami 9 kg -> 8 razy hantlami 14 kg
Ściąganie drążka V 8 x 30 kg -> 8 x 45 kg
Podciąganie negatywy 5x na odciążeniu 30 kg -> 5 razy bez maszyny odciążającej
Kettlebell OHP 8 x 6 kg -> 8 x 10 kg
Hammer 8 x 14 kg -> 8 x 32 kg
Modlitewnik 10 x 9 kg -> 10 x 20 kg
Dumbbell pullover 10 x 7 kg -> 10 x 20 kg
Mountain climbers 0:45 -> 1:05
Palloff Press 10 x 10 kg -> 10 x 17,5 kg

Jak ktoś przez to przebrnął to gratuluję. Dodatkowo jeszcze dzisiaj udało mi się pierwszy raz biec ciągiem 30 minut. Pewnie dzięki super mocy okresu, ale i tak się cieszę.

Ogółem jestem turbozadowolona, zaczynam mój tydzień odpoczynku z samym cardio i jogą. Na dole macie jeszcze porównanie zdjęciowe :>

Pokaż więcej komentarzy (22)

Mocarz

w Hejtokoksy

71piorunów


Dzisiaj moje ADHD na treningu chciało mnie zabić. Ewentualnie uznało, ze musimy poznać swoje 1 rep max w przysiadzie jeśli wierzymy w jego dobre intencje. Bo zamiast rozpisanej w progresji 55 kilogramowej sztangi uznało, że podmieni w mojej głowie 55 na 75, czego oczywiście nie sprawdziłam w zeszycie, bo po co i wesoło nałożyłam taki właśnie ciężar na sztangę. Nie zastanowiło mnie to, że dotychczas nie wyciskałam swojej wagi na niczym poza hip trustem i glute bridgem, generalnie nic nie niepokoiło mojej głowy aż nie usiadłam w przysiadzie i nie odkryłam, ze tak jakoś turbo ciężko jest wstać juz za pierwszym razem, a zwykle robi się trudno dopiero przy 3-4 powtórzeniu. No ale jak się usiadło to trzeba było coś z tym zrobić, więc zebrałam całą zgromadzoną w ramach tego ups i nagłej realizacji pomyłki adrenalinę i podniosłam się do góry po czym na miękkich nogach i z trzęsieniem d⁎⁎y odłożyłam tego potwora na stojak i zabrałam się za zdjęcie 20 kg. W każdym razie wychodzi na to, że umiem podnieść drugą siebie przynajmniej raz do góry zanim zemdleję 😁

Zdjęcie obrazuje mnie jeszcze nie spodziewającą się dzisiejszej prawie śmierci. Za tydzień podrzucę porównanie statsów z zakończonego planu 8 tygodniowych treningów. Stay tuned 😘

Pokaż więcej komentarzy (26)

Mocarz

w Odchudzanie

136piorunów

Cel osiągnięty, protokół drugiej fazy, czyli przejścia na utrzymanie masy ciała rozpoczęty obecnie +200 kcal w diecie w stosunku do 1800 kcal jakie mialam na deficycie. CPM przy założeniu umiarkowanej aktywności wylicza się na 2500 kcal.
Dzisiejszy trening góry wyszedł świetny. W końcu po 5 tygodniach dałam radę przejść z hantli 12 na hantle 14 w wyciskaniu hantli na skosie dodatnim, chociaż przy ostatniej serii musiałam poprosić o spoting bo nie udało mi się podnieść jedną ręką hantla więc dostałam piętra, że sobie ten hantel na twarz lub cycki upuszczę. Dużo serii też przypadkiem wychodziło do upadku mięśniowego na prawej, słabszej ręce, chociaż lewa też mocno dostawała. Zwykle ćwiczę do 1-2 powtórzeń przed upadkiem. Na koniec jeszcze dorzuciłam turbo kardio w postaci rowerowych zajęć zorganizowanych do muzyki.
Niedługo przechodzę też na inny sposób ogarniania posiłków - będę próbować swoich sił w prepmealu. Dajcie znać czy chcecie kontent jedzonkowy tego typu ❤️
Pozdrowienia dla wszystkich!

Pokaż więcej komentarzy (79)

Osobistość

w Sztafeta

21piorunów

24 647,46 + 8,23 + 5,0 + 7,01 + 5,01 = 24 672,71
Dawno cus nie wrzucałem. Krótkie biegi to nie ma co się chwalić. Ostatnio złapało chorubsko takze odpuszczenie treningów że 20 dni. W upale dość ciężko się biega, rano najlepiej,ale niestety trzeba się wcześnie kłaść spać,ale to wszyscy muszą :p póki co wolę chłodniejsza porę, na 8km była dziś mordowania, dużo wody zatrzymałem w sobie po słonych przekąskach eh:p walczymy dalej !
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Lider

w Hydepark

5piorunów

TAK NIE ĆWICZ!
(Wstęp dla tych co czytają tylko nagłówki xD
Śmierdakowa już z nami nie ma miał piękny pogrzeb )

Dlaczego socjal media w większości przypadków to źródło wiedzy dla debili? Oto dlaczego.

Ćwiczenie 1, kontuzjogenne w luj- po co rotować tak barki? Chyba tylko aby dać fizjoterapeucie zarobić.
Ćwiczenie 4 to nie wiem czy trzeba komentować? Bo jak mam tłumaczyć to obrażę wasze zdolności umysłowe xD

W ogóle większość tych ćwiczeń co na Facebook od święta jak wejdę, się pojawiają to dramat dla ludzi, którzy żadnym nakładem pracy chcieliby coś osiągnąć. Może nie mam dużego stażu ale uważam, że im ćwiczenie bardziej udziwnione i wprowadzające element niestabilności tym bardziej nadaje się do wyjebanoa na śmietnik (a tak naprawdę wy⁎⁎⁎ie wam stawy).

Siłownia to nie akrobatyka.

Uważajcie skąd czerpiecie informacje.

Lider2piorunów

Na kaptury to kelso shrugs jak na dole z lewej spoko, reszta to strata czasu i zdrowia, a ten do gory nogami to jakby sie komus system wy⁎⁎⁎al xD

@Opornik @saradonin_redux jo, wioslowanie spoko w tej formie, sam stosuje. Zreszta kelso shrugsy tez. Jedno i drugie bylo akurat dzisiaj

Generalnie 90% tych wszystkich pseudo trenerow i dietetykow ich filmiki to gowno do szescianu. Bzdury i strata czasu.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gwiazdor

w Dyskusje

0piorunów

Jak wchodząc na siłownię widzisz tam:

* gościa od walki z cieniem
* eksperta od wskoków na pudło i innych wygibasów z gumami
* typa machającymi kettlami
* osobnika wykonującego gimmickowe gównoćwiczenia pod algorytmy IG
* "optymalnych" trenerów od 'wszechstronności' i 'sport-specifity

To ty spierdalaj z takiej siłowni ASAP, bo to jest cyrk.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Podsumowanie kolejnego tygodnia z

Poprzednia waga 107kg
Obecna waga: 105,4kg (-7,6kg)
Do celu pozostało: 15,4kg

Cały czas zliczam kalorie przez aplikację MyFitnessPal, ruch też jest, staram się zgodnie z zaleceniem aplikacji garmin robić 170minut ruchu tygodniowo - zwykle rower. Nadal spożywam 1800-2000kcal w tym poniżej 100g węgli.

Ten tydzień przyniósł wiele zmian, odstawiłem granie na komputerze - postanowiłem skupić więcej uwagi na rodzinie, zacząłem odrabiać lekcje z synem. Zapisałem się na psychoterapię żeby poukładać sobie w głowie - nadmiernie myślę o chorobach, każdego dnia umieram w myślach setki razy.

Co do zgagi i refluksu - mam prawie całkowitą pewność że jest to zgaga nerwicowa - leki uspokajające przepisane przez lekarza pomagają, a dodatkowo mniej mi się kotłuje w głowie i wraca apetyt.

Pomyślałem że w trwaniu w celu pomoże mi zapisanie się na jakieś wydarzenie sportowe, więc zapisałem się na bieg Warszawska Dycha 28 września i opowiedziałem o tym najbliższej rodzinie. Nawet mój tata się na nią zapisał i jest bardzo podekscytowany faktem że ja chce spróbować (on jest maratończykiem i polmaratonczykiem amatorem).

Gruba ryba0piorunów

Jeszcze parę ciekawostek z ostatniego tygodnia co jadłem najczęściej i ile łącznie:

- 16jajek (głównie na miękko)
- 800 g pieczonej karkówki
- olej kokosowy bio 100g
- oliwa z oliwek Sitia 0,2% 50g
- ser mozarella 200g
- ser gouda 300g
- pół kilo ogórka zielonego i tyle samo rzodkiewek
- chleb orkisz z siemieniem lnianym 500g
- siemię lniane 215g

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gwiazdor

w Hejtokoksy

6piorunów

Follow up do poprzedniego wpisu:

Dzisiejszy push, priorytet na włókna obojczykowe klatki, tył naramiennego i głowę długą tricepsa:

1. Hammer Strength ISO-Lateral Seated Incline Press, false grip (Main lift; osobiście mój fawory na klatkę); 1x12 ok. 2-3 RIR, warmup; 1xFailure + Rest-Pause + Forced Reps w obu podejściach; 1xFailure + Dropset + Forced Reps w pierwszym podejściu (backoff set), 2x2x0 RIR, 6-12, po 2 wymuszone w obu seriach, 1120
2. High-To-Low Cable Crossover, 1xFailure + Dropset + Rest-Pause, 3x0 RIR, 10-20, 1140
3. Pec Deck, 1xFailure + Forced Reps, 0 RIR, 8-16, 2 wymuszone, 1130
4. Reverse Pec Deck, 1xFailure + Rest-Pause, 2x0 RIR, 10-16, 1130
5. Incline Rear Delt DB Flye, 1xFailure + Dropset, 2x0 RIR, 15-30, 1120
6. Egyptian Cable Lateral Raise, 1xFailure + 2xRest-Pause, 3x0 RIR, 12-25, 1140
7. Overhead Cable Tricep Extension, 1xFailure + Dropset + Rest-Pause, 3x0 RIR, 10-15, 1130
8. Single Arm Tricep Pushdown w/ Long Head Bias, 1xFailure, 0 RIR, 1130
9. Kneeling Cable Crunch, 1xFailure + Dropset, 2x0 RIR, 12-20, 1130

41 minut, 10 serii, wszystko w pełnym ROM, z akcentem na ekscentrykę.
Wszystko poza spięciami brzucha w pasie, wznosy z linką w opaskach celem eliminacji chwytu.

Na ~30 minut przed treningiem ok. 50g cukierków - nadkompensacja glikogenu, nabicie mięśniowe, energia - 50g WW
Bezpośrednio, do 15 minut po, 2 jogurty pitne proteinowe - 52g B, 40g WW, 10g T

Makro bez zmian, jakieś 96,3 na budziku na czczo. Progress siłowy w praktycznie każdym ruchu względem poprzedniej jednostki. Umiarkowana aktywność aerobowa w ciągu dnia.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Dziś podsumowanie na tagu dziś dzień ważenia. Bardzo dziękuję wszystkim za komentarze wsparcia, pomaga mi to trwać dalej w wyzwaniu.

Waga: 107kg (-0.8kg)
Do celu 17kg.

Cały czas jem mało węgli, zero cukru, kawę raz piłem rozwodnioną ale nie potrzebnie.

Pomidorów muszę unikać bo zgaga prawie pewna.

Mój jadłospis to zwykle 2-4 jajka na śniadanie, kromka chleba, ser i czasem wędlina, do tego rzodkiewki, ogórek albo jakiś miks sałat.

Moje dobowe makro wygląda mniej więcej następująco: W: 100g (lub mniej), B: 100-150g, T: 80-110g, do tego błonnik bo pomaga mi na jelita i dwójeczkę :D

Jeśli chodzi o zmianę trybu życia to na szczęście rodzina mnie wspiera, nawet mój tata sportowiec (amator) dał mi swój zegarek Fenix 6X Pro Solar bo ostatnio kupił sobie nowy. Syn wczoraj kazał mi wstawać z kanapy bo on chce do lasu Kabackiego na rower (oczywiście pojechaliśmy), i też mówi że on nie chce węglowodanów \<3

Jeśli chodzi o zgagę to jest spora poprawa, zdarza się po niektórych produktach (cebula, pomidor, duża ilość mąki i smażone) ale w ciągu dnia mogę funkcjonować, nawet mój język nie jest już poparzony kwasem.

Jeśli chodzi o suple to codziennie biorę:
Aliness B Complex,
Narum Forte ( @Paciu06 dzięki, faktycznie spora poprawa w pracy jelit) i psychobiotyk,
Colillen IBS,
Witamina D3 K2.

Jeszcze raz wszystkim komentującym dziękuję ☺️

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gwiazdor

w Hejtokoksy

5piorunów

Dla ciekawskich - dzisiejszy pull, priorytet na pionowe włókna najszerszego i tył naramiennego:

1. False Grip Overhand Lat Pulldown (Main lift); 1x12 ok. 2 RIR, warmup; 1xFailure + 2x Dropset, 3x0 RIR, 8-12, 1130
2. Single Arm Half-Kneeling Lat Pulldown, 1xFailure, 0 RIR, 8-15, 1130
3. Single Arm Half-Kneeling Lat Pullaround, 1xFailure, 0 RIR, 8-15, 1130
4. Single Arm Vertical Lat Pulldown, 1xFailure + Rest-Pause, 2x0 RIR, 8-12, 1140
5. Single Arm Bent-Over Lat Prayer, 1xFailure + Rest-Pause, 2x0 RIR, 8-12, 1140
6. Single Arm Cable Rear Delt Flye, 1xFailure + Rest-Pause, 2x0 RIR, 10-20, 1140
7. Incline DB Rear Delt Flye, 1xFailure + Rest-Pause + partiale w rozciągnięciu, 2x0 RIR, 15-25, 1120
8. Seated Bent Over Raise, 1xFailure + partiale w rozciągnięciu, 0 RIR, 12-20, 1120
9. Plate Loaded Preacher Curl, 1xFailure + 2x Rest-Pause, 3x0 RIR, 10-16, 1130

Łącznie 9 serii, 42 minuty.
Co do akcesoriów - cały trening w pasie (większa tłocznia brzuszna, wyłączenie skosów i prostowników - dbam o talię), wszystkie ruchy od 1 do 4 w paskach (eliminacja faktora chwytu), 5 i 6 w opaskach do wyciągów (jak te, z którymi niektóre kickbacki robią, wyłączenie chwytu z pracy).

Bezpośrednio po, ~10 minut, jogurt pitny proteinowy - 26 B, 20 WW, 5 T
~ 45 minut po postworkout - 400g piersi z kurczaka w przyprawie gyros, jogurt proteinowy (stały), Monster 500 ml - 96 B, 86 WW, 30 T

Łączne makro w DT: 220B, 400-440WW, 80-110T (~3500-3600 kcal), luźny IIFYM, duży postworkout + 3-4 porcje pełnowartościowego białka i węgli dla maksymalnej MPS i odbudowy glikogenu.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Nauka

22piorunów

Zbadali różnice w mikrobiomie u osób aktywnych sportowo

Różnice w profilu mikrobiomu jelitowego u osób trenujących siłowo, wytrzymałościowo oraz aktywnych rekreacyjnie zbadali naukowcy z Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku. Uczestnicy zostali poddani dwóm

Twórca

w Dyskusje

3piorunów

"Szukam partnera do treningów – pomóżcie, bo sam już nie daję rady"

Hej, od dłuższego czasu próbuję ogarnąć regularne treningi, ale samemu ciężko mi się zmotywować. Bez kogoś obok przypomina mi się przeszłość, a rodzina tylko rzuca "weź się za siebie", co więcej demotywuje niż pomaga. :man-lifting-weights::pensive:

Problem : Na siłowni brakuje mi kogoś, kto by ciągnął w górę. Próbowałem już szukać, ale ludzie albo ghostują po jednym treningu, albo szukają czegoś więcej niż wspólnego wyciskania.

Problem : Chciałbym też pograć w piłkę/kosza dla zabawy, ale nie mam stałej ekipy. W mieście (Żywiec/Bielsko-Biała) niby są grupy, ale ciężko trafić na normalnych ludzi.

Pomysł: Jak już znajdę kogoś do współpracy, to może założymy wspólne social media z postępami? Taka dodatkowa motywacja i kontrola. 💪

Pytanie do Was:

Gdzie szukać osób do wspólnych treningów? (Grupy FB, fora, może jakieś lokalne miejscówki?)

Może znacie jakieś sprawdzone sposoby na nieghostowanie?

Macie podobne doświadczenia?

Gruba ryba2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rower

13piorunów

Szybki update w ramach Wczoraj wieczorem wjechał tylko spacer i trochę rozciągania, dzisiaj czeka mnie zaraz po pracy 25 - 27 km w 3 strefie. Obchodzę się z sobą jak z jajkiem, żeby nie wyłapać żadnej kontuzji, tylko powoli rozkręcić się do dawnych możliwości.

Największy plusem mojego postanowienia, jest póki co mental. Boże jak ja się cieszę z powrotu do tych prochów, dbania o michę i sen. No i ten wieczny haj endorfinowy - póki co bajka, więc korzystam z tego ile się da! Poza tym trening w ciągu dnia potrafi za⁎⁎⁎⁎ście poprawić harmonogram tego dnia. Nie ma czasu na dupogodziny przed kompem w pracy, tylko wypycham jak najwięcej rzeczy przed 17, bo zaraz trzeba wskoczyć w galoty i pedałować. No i kolejny plus, nie ciągnie do piwka, drina czy innego rozluźniacza wieczorem, bo z innego zródła leci dopamina do mózgu :yum: P-O-L-E-C-A-M

Gruba ryba0piorunów

Ta zabawa w strefy to wymuszony trening, bo trenujesz do wyścigów elity czy amatorskich?

Gruba ryba0piorunów

@dzangyl
>Ta zabawa w strefy to wymuszony trening, bo trenujesz do wyścigów elity czy amatorskich?
Jak powiedzieć, że nigdy nie trenowałeś, nie mówiąc, że nigdy nie trenowałeś xD

Gruba ryba0piorunów

@dzangyl no to już spieszę z wyjaśnieniem, jest 5 stref tętna, w zależności od tego, które się utrzymuje w trakcie treningu, różny się efekt osiąga zarówno pod względem spalania (białko/węglowodany/tłuszcz) jak i celu jaki chce się osiagnąć (budowa wydolności, kondycji, wytrzymałości, męśni itd). To nie ma nic wspólnego z byciem pro, czy amatorem. Po prostu wskaźnik intensywności, dużo bardziej miarodajny niż powiedzenie - będę jeździł ze średnią prędkościa 20 km/h, bo w zależności od kondycji, może to być 3 albo 4 strefa, a jakieś super prosy może i do 2 zejdą. Obserwacja i świadomość swojego ciała, nic poza tym.

Gruba ryba0piorunów

@jaczyliktoo ale ja wiem czym są strefy tętna. Dziwi mnie tylko że się w to bawisz nie trenując do jakichś zawodów. Dziwne i niezrozumiałe. Nie lepiej po prostu czerpać radość z jazdy bez patrzenia na cyferki?

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gwiazdor

w Hejtokoksy

13piorunów

Przestań wyciskać leżąc

Od dekad niekwestionowanym dogmatem w świecie treningu siłowego stało się uważanie wyciskania leżac za swoistego króla ćwiczeń klatki piersiowej. Dogmat ten niewątpliwie spopularyzował, tak jak i wiele innych bzdur, ale to nie temat na dziś, Arnold Schwarzenegger. I jak jeszcze do niedawna kwestionowanie tego było proszeniem się o zostaniem banitą, tak w ostatnich latach wiele w kontekście wiedzy poszło do przodu, ale nadal są ludzie żyjący przeszłością i z tego powodu warto byłoby się pochylić nad tym, dlaczego wyciskanie leżąc jest, ujmując kolokwialnie, do d⁎⁎y.

Biomechanika
Głównym zadaniem mieśnia piersiowego wielkiego jest przywodzenie ramienia do tułowia. W przypadku wyciskania leżąc nie ma o tym mowy, gdyż jest to ruch wertykalny (właściwie po semiparaboli), w którym prime moverami są tricepsy i przednie aktony mięśnia naramiennego, nie klatka. Z tego właśnie powodu wiele osób skarży się na to, że owe mięsnie przejmują wiele pracy względem klatki w tym wzorcu ruchowym. Z tego powodu o wiele sensowniejszym wyborem będzie wariant rozpiętek/krzyżowania linek czy pec deck, gdyż ruchy te w całości opierają się na przywodzeniu ramienia, w wyniku czego wyłączają z pracy tricepsy umożliwiając pełną pracę klatki piersiowej. Benchpress, tak jak każde ćwiczenie z wolnym ciężarem, nie generuje stałego napięcia mięśniowego w fazie ekscentrycznej ruchu, gdyż maksymalne napięcie osiągamy w fazie szczytowego napięcia, a jak wiadomo, napięcie w fazie ekscentrycznej, czyli rozciągania, jest kluczowe w kontekście rozwoju masy mięsniowej, albowiem w fazie opuszczania jesteśmy najsilniejsi, zwłaszcza w zestawieniu z fazą pozytywną (spinania), w której jesteśmy najsłabsi. Więcej możemy opuszczać pod kontrolą niż wypychać.

Zakres ruchu
Wyciskanie leżąc nie pozwala nam na pełne rozciągnięcie mięśni piersiowych z racji tego, iż trzymana w dłoniach sztanga jest fizyczną barierą - szybciej dotkiemy nią klatki niż rozciągniemy mięsień. W BP rozciągamy klatkę na około 50-60%, co moim zdaniem absolutnie dyskwalifikuje ten ruch w kontekście rozwoju mięśni klatki. Nauka dowodzi, iż za największy stymulus do wzrostu odpowiada faza rozciągania, zwłaszcza pod napięciem mechanicznym, z powodu chociażby obciążenia zewnętrznego. Między innymi z tego powodu doświadczeni kulturyści stosują w swoich treningach lengthened partials (ruchy cząstkowe), które pozwalają wykonać kilka dodatkowych mikropowtórzeń w fazie negatywnej ruchu, po dojściu do upadku w fazie pozytywnej - jest to po prostu większy bodziec. Przy wyciskaniu leżąc nie ma o tym mowy. Z tego powodu ruchy ze sztangielkami będą o wiele lepszym wyborem niż wyciskanie sztangi, albowiem sztangi rzeczywiście umożliwiają nam pełne rozciągnięcie klatki.

Angaż piersiowych większych
Wyciskanie w poziomie w minimalnym stopniu angażuje do pracy włókna obojczykowe mięśnia piersiowego większego, które w głównej mierze są odpowiedzialne za równomierny rozwój klatki oraz jej pełen i wypukły wygląd. Ruchy poziome głównie angażują włókna mostkowe i żebrowe, które większość trenujących ma nadmiernie rozwinięte w stosunku do włókien obojczykowych, w wyniku czego klatka wygląda niekorzystnie od boku - u dołu jest pełna i wypukła, a u góry płaskawa. Przekłada się to na nieatrakcyjny, obwisły wygląd (man boobs). Generalnie każdy ruch poziomy niedostatecznie angażuje górę klatki, natomiast ruchy na skosie dodatnim, rzędu 30-45 stopni, nie dość, że kładą większość biasu na zaniedbywaną część obojczykową, to jeszcze w tym samym stopniu co ruchy poziome angażują część mostkowo-żebrową klatki.

Bezpieczeństwo
Wyciskanie leżąc jest ruchem skomplikowanym i ryzykowym, o zbyt dużym stosunkiem ryzyka do korzyści, co moim zdaniem jest kolejną przesłanką na rzecz wyrzucenia tego wzorca ruchowego z planu. Sama technika jest skomplikowana i jej nauka, z wszystkimi jej niuansami, to długie lata treningu. Przede wszystkim dolna faza ruchu umieszcza zarówno stożki rotatorów jak i przyczep piersiowego na kości ramiennej w newralgicznej, nienaturalnej i ryzykownnej pozycji, co może skutkować urazem. Praktycznie każde zerwanie klatki od tej strony, u zaawansowanego zawodnika, miało miejsce przy wyciskaniu leżąc. Taki uraz to nie tylko konieczność długiej rekonwalescencji ale także ryzyko wizualnych deformacji jak i końca kariery, a ktoś kto traktuje ten sport poważnie i z niego żyje nie może pozwalać sobie na lekkomyślność. Sam ruch, jak już wspominałem, niewspółmiernie obciąża stożki rotatorów i wielu ludzi skarży się na ich obolałości w przypadku forsowania wyciskania leżąc. Między innymi sam z tego powodu wyrzuciłem z planu wszystkie wyciskania poziome. Ponadto wielu trenujących ma tendencje do egoliftowania tego ruchu, byleby podnieść jak największy ciężar, przez co nie dość, że odciążają klatkę, to proszą się o poważny uraz.

Intensywność
Praca do upadku w przypadku BP jest praktycznie niemożliwa, a jak już, ryzykowna i niebezpieczna. Trening do upadku mięsniowego to najskuteczniejszy sposób wywoływania adaptacji nadkompensacyjnych z racji maksymalnego angażu wysokoprogowych jednostek motorycznych oraz napięcia mechanicznego. W przypadku wyciskania sztangi i treningu samemu, po osiągnięciu upadku mięśniowego, po prostu przygniecie go gryf, gdyż układ nerwowy nie będzie zdolny wygenerować tyle siły, aby go odłożyć na stojaki. Ewentualnie będziemy zmuszeni zrzucić talerze na stronę, a to dorzucanie dodatkowego czynniku niestabilności do i tak niestabilnego ruchu, czyli ryzykowanie urazem. Ponadto przy wyciskaniu leżąc niemożliwym jest praca ponad upadek, chociażby poprzez dorzucanie intensyfikatorów do serii, co w przypadku maszyn typu Hammer jak najbardziej jest możliwe. Sam czynnik niestabilności i konieczność utrzymania sztangi ogranicza naszą siłę uniemożliwiając wykonanie kilku dodatkowych ruchów efektywnych, czyli na granicy upadku mięśniowego.

Jeżeli twoim celem jest rozwój masy mięśniowej, zastanowiłbym się nad wybraniem innego ćwiczenia. Osobiście za króla ćwiczeń na klatkę uznałbym maszynę typu Seated Incline Press, w stylu Hammera, która pozwala nam pracować do i ponad upadku, jest bezpieczna, umożliwia łatwą progresję, gwarantuje stałe napięcie oraz pełen zakres ruchu, zwłaszcza, gdy uchwyty maszyny oprócz ruchu góra-dół jeszcze zbliżają się do siebie. Alternatywnie, jeżeli ktoś nie ma dostępu do takiej maszyny, za główne ćwiczenie mógłby wybrać wyciskanie na skosie dodatnim na maszynie smitha (30-45 stopni) bądź wyciskanie sztangielek leżąc, na tym samym skosie, z mocnym akcentem na rozciągnięcie. Jedna-dwie serie do upadku na główny ruch 2x w tygodniu, w równym odstępie od siebie, wystarczą

Dla przykładu, mój trening klatki (2x w tygodniu, w ramach jednostki PUSH, każda seria i każdy intensyfikator są wykonywane do całkowitego upadku mięśniowego, tj. 2-3 upadki w ramach serii) wygląda następująco:

1.Hammer Incline Press

* 1x8-10 WARMUP 2-3 RIR, 1xFAILURE+2xDropset, 8-12; 1xFAILURE + Forced Reps, 6-8 + 3-4 wymuszone; 2x1120; 2x0 RIR

2.Pec Deck

* 2xFAILURE + Rest-Pause (15 sekund) w każdej serii, 10-16, 1130, 0 RIR

3.Cable Crossover (Góra-Dół lub Dół-Góra)

* 1xFAILURE + 3xDropset, 12-25, 1140, 0 RIR

Ze wszystkim zamykam się w 20-25 minut i jest to bodziec o wiele większy od 10 śmieciowych serii wyciskania leżąc. W zasadzie cały trening klatki możnaby zamknąć w DWÓCH seriach, przykładowo jedna seria na Hammerze na skosie + jedna seria rozpiętek na skosie z linkami w bramie, obie do upadku i to absolutnie przetrenuje całą klatkę.

https://www.youtube.com/watch?v=El6E4bJ4RW0

Fanatyk0piorunów

@RobertVanPlitt Zainspirowany Twoimi radami z poprzednich wpisów zwykły bench press zacząłem robić do upadku, przy czym mam ten komfort, że w stojaku mam zabezpieczenia z dobrą regulacją, i ustawiłem sobie tak, aby na wdechu były tuż poniżej wysokości klatki piersiowej, a przy wydechu tuż powyżej (więc się nie przygniatam, kiedy nie daję rady). Czy warto w takim setupie kombinować z ustawianiem ławki na 30 lub 45 stopni, czy to Twoim zdaniem wygłupi/proszenie się o kłopoty?

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hejtokoksy

19piorunów

Od 7 na siłowni z @scorp. Na początek 15 km na bieżni, a potem przerzucone 7 ton ciężaru. Piękny poranek, teraz można konkretnie podjeść - zapotrzebowanie na dziś wynosi już 2800kcal 😁
Czuje dobrze człowiek

Pokaż więcej komentarzy (4)