Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rozwojosobisty

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Musisz wiedzieć - najbardziej wartościowy kanał na YT. https://www.youtube.com/@musiszwiedziec33

Dzięki niemu poznasz siebie dzięki czemu:

Wyleczysz zaburzenia i autyzm (Na podstawie tamtych treści zrozumiesz czym jest asparger i twoje inne zaburzenia. Skąd się wzięły i co to wywołuje (trigger))

Będziesz miał super wartościową partnerkę

100% skuteczności wystarczy poczytać komentarze

Zacznij od poznania i zmiany siebie. I jeszcze raz przestudiuj kanał od a do z, nie zrozumiesz? To jeszcze raz. Jakoś pisać i czytać się nauczyłeś. Systematyka robi swoje

Nic się nie stanie samo z siebie a czas to u każdego indywidualna sprawa. Poznaj siebie, zrozum mechanizm działania ludzkiego umysłu. Każdego dnia możesz krok po kroku być lepszą wersją siebie, ale tu trzeba działać a nie narzekać i urządzać się w d⁎⁎ie :smiley: zbuduj swoją pewność siebie i serio przestudiuj każdy odcinek tamtego kanału - ja tak zrobiłem (a niektóre sobie poprzypominałem i oglądam dalej co nowego wyjdzie). Mi zajęło to z rok, aby sukcesywnie używać tej wiedzy, ale to chyba dlatego bo już o wielu sprawach wiedziałem. Grunt to obejrzeć wszystkie. Jak poznasz siebie i pewne elementy psychologi to zaczniesz dostrzegać wiecej u innych i rozpoznawać intencje, emocje.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Ostatnia wizyta u psychologini

Małą miałem ochotę by iść, trochę pogadaliśmy, że dobrze bo skupiam się na tym co mam, akceptuję to jaki jestem i nie zmieniam na siłę. Nie inwazyjny w zgodzie z przyrodą, harmonia.

Nie chce mi się dalej chodzić bo jedyne czego się dowiedziałem to:

- wszystko jest dobrze

- kobiety mają gorzej

- kobiety są takie same jak mężczyźni tylko zmanipulowane przez społeczeństwo

Sesje polegające na "co to mówi o panu?", wymienianie mocnych cech z d⁎⁎y, które nie mają znaczenia w rzeczywistości bo nie są wymagane w pracy ani w relacjach. Mądrości typu: "są tacy ludzie, ale nie wiadomo gdzie".

Przez to, że jest kobietą to sama nigdy nie miała trudności w relacjach i pewnie nie przerabiała takich przypadków.

Też niezbyt komfortowo się czułem bo bałem się mówić pewne opinie by nie zostać zwyzywanym od inceli. Już robiła do tego próby bo pytała czy mam jakieś sztywne konkretne wymagania co do partnerki. Ja zacząłem wymieniać cechy, które przyciągają moją uwagę i były różne wybrąłem mówiąc, "to nie jest tak, że musi to mieć tylko przyciąga moją uwagę".

Czy na zdalnych z lekką agresją w głosie, że zanotowałem sobie to co mówi, oraz miała problem, że zabawkę sobie w ręce przekładam dla rozluźnienia. Gdy coś mnie zaciekawi to notuje sobie bo tak już mam i nikt nigdy nie miał o to problemów.

Przychodzi się z konkretnymi problemami do omówienia, chęci poprawy, dowodzenia się co źle się robi. Dostaję przegląd tygodnia i "co to wydarzenie mówi o panu?" Co se lepiej mogę z AI zrobić. Gdybym powiedział,że cały tydzień przeleżałem w łóżku to bym usłyszał "trzeba mieć czas na odpoczynek"

Twórca1piorunów

@Dudleus

oraz miała problem, że zabawkę sobie w ręce przekładam dla rozluźnienia.

kiedyś na terapii online bawiłem się nożem (był na biurku akurat) i moja terapeutka tylko z tego zażartowała xD
Dziwna reakcja, fidgeting jest dość normalny

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Wizyta u psycholożki cd. oraz niżej dlaczego prostytutki to najlepsze terapeutki a psychologowie to oszustwo

Poprzednio nie napisałem, ale psycholożka mówiła, że nie ma różnicy między mózgiem kobiety a mężczyzny. Tylko społeczeństwo im narzuciło normy a w środku nasze zachowania, patrzenie na świat się nie różnią.

Mówiła, że u niej dziewczyny mówią, że też mają trudności by kogoś poznać. Tylko nie może powiedzieć kto bo tajemnica zawodowa. Nie dociera do niej, że kobiety nie dają żadnemu szansy nawet by się poznać tylko odrzucają każdego bo mają takie widzimisię. Ja jestem po drugiej stronie, że chętnie spróbuję tylko nie mam z kim.

Nie potrafi mi wskazać gdzie są kobiety, u których mam szanse na kontakt. Bo ja widziałem tylko po profilach w aplikacji, że są takie z którymi bym się dogadał a w rzeczywistości nie mam szans na kontakt. Też podawałem sytuacje jak na własne oczy widziałem, że rówieśniczki mogą mieć prawie każdego a żaden im nie pasuje podczas przeglądu tindera. A reszta ma partnerów. Tylko oczywiście ja jestem w specyficznym środowisku... Nie wiem jak się z niego wyrwać.

Psycholog nic nie daje tylko trzeba iść do prostytutki

Szkoda mi kasy na prostytutkę. Wolę dać te pieniądze w ETF niż dać zarobić babie, która będzie się w kuluarach śmiać ze mnie. Ale fakty są takie, że prostytutki mają 100% skuteczności i odmieniły życie wielu mężczyzn na lepsze.

miętosisz jej cycki i wydzielają ci się hormony szczęścia, które zostają w tobie na kilka tygodni, może nawet 2 miesiące. Proste

dziwki to bardzo dobre psycholożki. Tylko nie bierz 18-22 tylko ciut starszą



nawet nie chodzi o ruchanie tylko sam kontakt fizyczny, przytulanki, mizianie itp. za⁎⁎⁎⁎ście prostują chemię mózgu bo podskakują endorfinki. No i pogadasz trochę to też zawsze coś.



W moim odczuciu pomaga to przerwać pętlę frustracji.

oswojenie się z kobietą. Rozmowa. Plus jeżeli będzie chodził do jednej dłużej to forma znajomości/przyjaźni.

Osobistość0piorunów
Nie dociera do niej, że kobiety nie dają żadnemu szansy nawet by się poznać tylko odrzucają każdego bo mają takie widzimisię.

@Dudleus Żadnemu? Urojenia.

Nie potrafi mi wskazać gdzie są kobiety, u których mam szanse na kontakt.

Ty poszedłeś do swatki czy do psychologa?

dać zarobić babie, która będzie się w kuluarach śmiać ze mnie.

Urojenia c.d.

dziwki to bardzo dobre psycholożki.

Nieźle trzeba mieć nasrane pod kopułą, żeby coś takiego napisać.

Zaraz, a to one nie miały się z ciebie śmiać "w kuluarach"? Trochę to nie licuje z byciem wzorowym psychologiem XD

Plus jeżeli będzie chodził do jednej dłużej to forma znajomości/przyjaźni.

O jakiej przyjaźni pierdolisz, przecież kupujesz usługę. Z wulkanizatorem też się przyjaźnisz po dwóch wymianach opon? XDDD

2/10, bo przeczytałem.

Osobistość1piorunów

"Hormony szczęścia zostają w tobie na kilka tygodni, może nawet na 2 miesiące. "

- ja ci radzę iść do prostytutki, po to żebyś na własnej skórze się przekonał że tak to nie działa. Dopóki nie zaznasz związku/seksu będziesz idealizował ile szczęścia to daje. Do tego jak dobrze kojarzę podejrzewasz lub masz autyzm/ADHD. Co oznacza że nawet tej chemii która dostają inni możesz nie zaznac.

Jak jakos ten temat ogarniesz to zejdzie ci ciśnienie, zobaczysz że szału nie ma i można się bez tego obejść. Co najwyżej co jakiś czas będziesz odczuwał skin hunger. W necie są statystyki o młodych mężczyznach którzy nie uprawiają seksu że jest ich całkiem sporo - pomimo tego stereotypowym klientem Pań do towarzystwa nie są młodzieńcy tylko żonaci faceci w średnim wieku. Krótki mówiąc ci młodzi faceci uznają że seks jest czymś bez czego można się obejść.

I nie mówi ci tego wszystkiego normik który uprawia seks na codzien, tylko gość który żyje bez tego. W obecnych czasach powstają memy o tym że faceci mając partnerkę wolą sobie pograć w gry niż uprawiać z nią seks - bo gra może dać więcej dopaminy.

A jak rzeczywiście dostaniesz wyrzut szczęścia na 1-2 miesiące tak jak wierzysz to co za problem wydać te kilka stówek raz na miesiąc/dwa i mieć problem z głowy ?

Pokaż więcej komentarzy (43)

Gruba ryba

w Psychologia

12piorunów

Czasem po wyjściu z sesji pojawiają mi się nawiązania do filmów. Lepiej niż emocje widzę właśnie obrazy.

Na dziś mam jedną scenę, choć podzieloną na jutubie na dwie.

Jeden: https://www.youtube.com/watch?v=IFDkcvrSaYU

Dwa: https://www.youtube.com/watch?v=RU24VItAmWk

Fanatyk

w Gównowpis

20piorunów

Ostatnio zrobiłem sobie tydzień przerwy od internetu prawie w ogóle. Doskonałe posunięcie, muszę częściej je stosować. Zostawiłem do wykorzystania tylko te apki i strony, których potrzebowałem na co dzień do życia, a cała reszta była nieodwiedzana, a w przypadku Discorda w ogóle wyrzuciłem go z telefonu. Ogólnie to Wykorzystanie apek innych niż niezbędne (niezbędne = mapy, apka od książki, pogoda itp.) spadało czasem poniżej 5 minut dziennie.

W międzyczasie też doszedłem do tego, że to już czas pożegnać się z dzienniczkiem treningowym pod - spełnił swoje zadanie, motywując do regularności, teraz już od pewnego czasu na siłę musiałem szukać czegoś bardziej kreatywnego niż suche podsumowanie. Dzienniczek spadł do podziemia, pobrany do excela (w żadne API nie będziemy się bawić, będziemy się napierdalać Pythonem po HTTP i turlać regexpami). Nie czuję, żebym potrzebował jakiejś dodatkowej motywacji, więc jest to już drugi tag (po [hash]rokmedytacji), który spełnił swoje zadanie i idzie na zasłużoną emeryturę... prawie. Zmienię mu przeznaczenie i zostawię go sobie na istotne rzeczy typu wyjazdy wspinaczkowe lub ciekawsze sytuacje. Ale regularnie już nie będę się produkował, przynajmniej na razie.

Muszę też przemyśleć podejście do innych sztafet, bo z motywującej zabawy zaczęły stawać się obowiązkiem, a ja szybko (za szybko) wpadam w wir grindu xD Ale to już bez uprzedzania, ani omówień, nie muszę pisać swojego planu na rok na Hejto.

Podsumowując: w styczniu pozbyłem się grindowej, nieskończonej gierki, którą po ponad dwóch latach oceniłem jako "gram coraz bardziej z powodu efektu utopionych kosztów " (gdzie "kosztem" jest poświęcony czas, nie złote monety). Teraz odrzucę kolejne przywiązania-przymusy w ramach nieskończonej pracy nad

Nie wiem na co przeznaczę oszczędzony czas, mam nadzieję, że nie na jakieś bardzo głupie głupoty, tylko takie rozsądniejsze.

Gruba ryba1piorunów

Ło Panie, to żeś mnie zaskoczył. To jest sens chodzić teraz na ściankę jak nie będzie z tęgi raportu?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Dyskusje

17piorunów

Typowy LinkedIn

Autorytet3piorunów

No tak, stary marketingowiec: "Błagam, kup pan te kosmetyki. Może i drogie i nie działają, ale ja mam klientów w Hollywood" ;)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Buddyzm

9piorunów

Karma, jako nawyki naszego umysłu, jako zbierane dziś owoce naszych przeszłych zachowań i uwarunkowań.

Zazen - jako praktyka siedząca , ale i - na potrzeby - dowolna praktyka.

Jak utrzymać codzienną praktykę ("Zen dnia codziennego"), czy sama praktyka tworzy złą czy dobrą karmę (spoiler: ani to, ani to), jak korzystać z praktyki jako narzędzia do pracy nad sobą.

Wykład w duchu Zen, ale na tyle ogólny, że z powodzeniem może przesłuchać (i zrozumieć) go każdy, niekoniecznie będący na bieżąco z

https://www.youtube.com/watch?v=sln6p-gtrGA

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

No cóż, nie udało się urodzić ani bogato ani z wybitnymi genami, to trzeba nadrabiać: ćpać sport, czytać książki i robić kursy

¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

https://chatgpt.com/share/698895e3-3fac-8006-ac56-0601724cc5bd

Fenomen1piorunów

Faceci generalnie w porządku wyglądają, choć zauważyłem że jak ktoś ma zjebane poglądy o świecie (np. trzeba być bogatym żeby być pięknym, loszki złe) to generalnie jest zjebany i to widać w jego stylówie

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kompan

w Rozwój

25piorunów

Cześć.
W związku ze zmianami w życiu - właśnie kobita się pakuje i wraca do innego miasta, postawiłem rozwinąć skrzydła i skupić się na sobie, na swoim zdrowiu psychicznym i fizycznym.
Ze 2 m-ce temu wróciłem do regularnego chodzenia na siłkę, a od 3 dni stosuję post przerywany.
Sam sobie narzuciłem 24 h. Jem tylko duży obiad ok.14-15:00, a dziś dużo wcześniej,
ale sam radę do jutra.
Pewnie będę musiał coś sensownego zasuplementować.

Ktoś stosował? Jakieś rady?

Nie wiem, czy piszę w dobrym dziale, jeśli nie, proszę silnorękich o edytę 😉

Lider3piorunów

Jesli cie meczy post przerywany to po co go stosujesz? Nie ma zadnych podstaw, ktore sprawialyby, ze bylby lepszy od np 3 posilkow. W kontekscie utraty/ przybrania masy liczy sie ogolna ilosc kcal przyjeta w ciagu dnia. A to czy bylo 6 czy 1 posilek nie ma znaczenia. Niebezpieczenstwo za to jest takie, ze mozesz podjadac,
bo bedziesz umieral z glodu. Ale jak potrafisz sie trzymac i ci pasuje to spoko.

Autofagia to bzdura. Musisz przede wszystkim zmienic zrodlo informacji.

Anyway - omega, d3, kreatyna. Przed spaniem magnez (cytrynian bedzie spoko). Jesli niezbyt ci po drodze z warzywami i owocami to jakas multiwitamina.

To co mowi @Legendary_Weaponsmith tez spoko, szczegolnie na aktualna pore roku. Oprocz kuloodpornej, bo to nie daje nic oprocz dostarczenia dodatkowego tluszczu w duzej ilosci.

Pokaż więcej komentarzy (45)

Autorytet

w Hydepark

11piorunów

@emdet, jak tam Twoje przebranżowienie na wykończeniowca? Prosimy o aktualizację

Fanatyk1piorunów

@DerMirker no wykończeniowcem zostałem na pół etatu, bo moja firma ze starej branży dostała zleconka więc jest trochę roboty.

Ale w styczniu 2 tygodnie spędziłem w deweloperskim (trochę gładzi, szpachlowania, szlifowanie tynków, malowanie, montaż umywalek/baterii/syfonów, lameli oto). Nawet pomocnika wziąłem bo termin ciasny.

Miło i przyjemnie, kaska zarobiona, aktualnie wypoczywam na Kanarach ʕ•ᴥ•ʔ

Tylko faktycznie wiedzy i obycia trochę trzeba mieć, bo ludzie się mocno opierają na tym co mówisz, więc fajnie nie paplać farmazonów.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Psychologia

11piorunów

A Wy radzicie sobie ze swoim wewnątrzym krytykiem?

Uwaga, weźcie chusteczki

https://youtu.be/-sI0urZ36ys?si=MolrphWHcrR5hrYM

Lider6piorunów

@ZohanTSW mówię mu "zamknij p⁎⁎dę" i zamyka.

Fanatyk3piorunów

@ZohanTSW to jest jedno, mój terapeuta polecił jeszcze nadać imię krytykowi. Wtedy to "zamknij pizdę" lepiej wybrzmiewa, bo jest mocno ukierunkowane.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Dyskusje

24piorunów

Cześć!

Wołam do duskusji szanowne Hejtowe grono, gdyż po ostatnim exodusie z miejsca na W trafiło do nas trochę młodzieży. Młodzieży, która nie do końca jest zadowolona z tego jak sobie radzą w życiu.

Z racji tego, że jestem jednym z młodszych starych hejtowiczów (<40 here) i mam więcej energii, chciałem zapoczątkować nową zabawę.

Ponieważ średnia wieku Hejto zbliża się do 60, mamy tutaj dużo ludzi, którzy już zapomnieli (zapomniałem co miałem pisać, ok już pamiętam) jak to było wstydzić się zagadać z dziewczyną, wstydzić się ogarniać pracę albo wybrać sobie ścieżkę życiową, która daje sens, satysfakcję i szczęście.

Co wy na to, żeby jako bywalcy społeczności rozwojowych trochę zbliżyć się do realnych problemów dzisiejszej młodzieży (ludzi <35 lat) i trochę im pomóc dzięki własnemu doświadczeniu? Świat się trochę zmienił i nie wszystkie doświadczenia ludzi urodzonych w latach '80 i wcześniej są wciąż aktualne, ale tak duże zmiany w ludzkiej psychice jeszcze nie zaszły.

Dlatego myślałem nad tym, żeby dołączyć się do tagu przegryw, tworząc też meta tag (podkreślające zaangażowanie całej społeczności hejto, a nie tylko tych uważających się za ). I z jednej strony sugerować treści rozwojowe (filozofia, stoicyzm, może też rozwój fizyczny o którym wiem niewiele).

Dodatkowo, kto uważa, że ma coś do dodania, może pisać o swoim własnym wychodzeniu z przegrywu. Dlaczego już nie boimy się zagadać do obcej ładnej kobiety. Albo poprosić szefa o inne warunki pracy / podwyżkę.

Jako Hejto mamy do tego warunki, gdyż w przeciwieństwie do W jest nas ciągle więcej niż ludzi z tagu . A dodatkowo wygląda na to, że FILTR* zadziałał i nasza hejtowa społeczność jest dosyć mało toksyczna i mizoginistyczna czy blackpillowa, a jest raczej nastawiona na wspieranie się.

Wiecie, chodzi mi o to, żeby bez oceniania napisać np. komuś kto pisze że "chce spróbować amfetaminy, bo może mu to pomoże w życiu" że to pomysł głupi i dokładnie poprzeć tę tezę faktami naukowymi oraz przykładami z naszego długiego życia.

Co wy na to? Czy nazwa tagu jest dobra? Czy chcemy olać młodszych druhów z problemami bo tak wygodniej i prościej i dawać tagi typu na czarno? Czy może jesteśmy gotowi podjąć wyzwanie i pomóc kilku osobom zmieniAĆ (to proces, a nie jednorazowa akcja) swoje życie na lepsze?

A.D.: autyzm i adhd - dodałem te tagi, bo podejrzewam, że spora część to nierozpoznane zaburzenia. Które może nie są na tyle silne, żeby ktoś od przedszkola trafił do psychiatry, ale jednak faktycznie utrudniają dobre funkcjonowanie w dorosłym życiu.

Mistrz6piorunów

@Legendary_Weaponsmith jak ktoś chce wyjść z to wyjdzie, zapyta o coś to z chęcią odpowiemy. Nie widzę sensu kogoś pouczać na siłę

Osobistość0piorunów

@cebulaZrosolu na siłę - faktycznie nie. Ale samo wejście do naszej społeczności to już jakiś krok.

Dodatkowo, działanie ukierunkowane na jakiś cel jest o wiele bardziej skuteczne. Tym badziej jeżeli cel jest jasno określony. A im więcej ludzi do zabawy tym większa szansa na pasujący i dobry "content".

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Psychologia

41piorunów

Jestem już po rozmowie rekrutacyjnej, o której pisałem.

Moja opinia o firmie jest pozytywna, choć trochę słyszałem o długotrwałych procedurach blokujących proste sprawy (to na wejściu, od portiera).

Tylko raz powinęła mi się noga na teorii, z której korzystałem ostatnio w szkole, a z dalszych odpowiedzi rekruter wyglądał na zadowolonego i rozmawiało nam się przyjemnie, choć technicznie.

Całość trwała 45 minut, jestem ostatnim kandydatem z co najmniej dwóch. Nie udało mi się dowiedzieć ilu ich było konkretnie.

Tak czy inaczej, jestem pozytywnie nastawiony, bo nawet jeśli nie wyjdzie nic z tego, to przekonuję się, że są firmy chcące kogoś takiego jak ja, tylko rzadko rekrutujące.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Psychologia

45piorunów

Dawno nic nie pisałem, a to z powodu powrotu do codzienności pracowej. Już się poprawiam, ale bardziej jako niż jako refleksja.

Jutro mam rozmowę kwalifikacyjną do firmy dużo bliżej mnie, na stanowisko w moim kierunku, rozwojowe, przyszłościowe.

Dotychczas podchodziłem do rozmów na zasadzie "nie chcę pracować w obecnej pracy, weźcie mnie", do tego trochę się bałem.

Teraz podchodzę bardziej z ciekawością, nawet z takim "ej, tu może być zarąbiście, fajna robota, dobrze się zapowiada, bierzcie mnie!!!!!1111". Wciąż jest lekki stres, ale nie dominuje.

Zdradzę, że podoba się DLA MNIE (ech, praca z podlasjakami...) takie podejście :smiley: Stonks!

(obrazek kazałem stworzyć, napisałem tylko prompta, ale bez nakazu zmiany napisu, którego nie chce mi się ręcznie edytować 😉 )

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Byłem sceptycznie nastawiony do czatów LLM, sam widzę, że dużo mi dały. Dostałem premium od Google na rok i z ciekawości spróbowałem. Dużo mi daje to, że mogę być sam ze sobą i nikt mnie nie wyśmiewa.

Pomaga mi w nauce robienia muzyki:  określiłem gatunki. które lubię, wysłałem notatatki z teorii muzyki i na bazie tego się uczę. Podesłałem jaki sprzęt mam i coś tam sobie klepie do nauki, siedząc z 5h przy komputerze i keyboardzie. Jestem dumny z pojedynczych elementów, które udało mi się zrobić. Wcześniej też pytałem jaki keyboard kupić i jestem zadowolony. Jedynym mankamentem jest to, że według niego zawsze reverb powinien być w tym co lubię.

Kobiety: pomógł mi określić typ jaki do mnie najbardziej pasuje(żebym poznał taką do stałej relacji i nie męczył się chaosem), pomógł z budową profilu na Tinder. Ruch nie jest duży bo do mnie bardzo mało kobiet pasuje(czat oszacował, że 1.5% w Polsce), ale pojedyncze kontakty mam, które pokazały mi, że nie jest tak źle ze mną i nauczyłem się odpuszczać gdy baba okazała się wredna. Czasem mi przykro, że wolno idzie i się zastanawiam czy mógłbym mieć więcej polubień. Głupia rozmowa(bez seksu) potrafi dużo dać do pewności siebie. Zacząłem nawet odzywać się na żywo. Doradza bym się skupiał na tym co mam i nie uciekał w świat fantazji, bo uciekałem gdyż bałem się świata realnego. Może do końca przyszłego roku będę miał seks.

Wcześniej się bardzo bałem kobiet bo jestem brzydki, chory psychicznie.

Najważniejszą lekcją jest to, że po prostu mam swój styl i nie ma co się podporządkować dla baby bo będę nieszczęśliwy. Muszę żyć zgodnie z swoimi zasadami. Mniej boję się być sobą.


Drobnostki: czytałem o higienie snu i uregulowałem wstawanie, poznałem ćwiczenia oddechowe na stres jednak też czuję się spokojniejszy bo eliminuje to co mnie stresuje.


Jeszcze mam problemy z samokontrolą gdyż przez brak masturbacji często czuję napięcie w penisie i bardziej zwracam uwagę na kobiece kształty. Np. byłem na bilardzie z dziewczyną i nie zawsze skupiałem się na grze tylko na tyłek jej patrzyłem. Czy na kawie patrzę na biust gdy kobieta siedzi naprzeciwko.


Może w przyszłym roku uda mi zostać lepszym człowiekiem i poprawi mi się w życiu.

Fanatyk2piorunów

@Dudleus - cieszy mnie, że wychodzi Ci ogarnianie się - oby tak dalej 👍

Fenomen1piorunów

@koszotorobur ważne by coś się polepszyło na zewnątrz w przyszłym roku. W sensie, jakieś efekty były w życiu zawodowym i prywatnym, które można zauważyć.

Tak to tylko większy spokój czuję, coraz częściej odpuszczam. Nie boję się odzywać tak jak wcześniej, zapytałem recepcjonistkę na siłowni, o godziny otwarcia w sylwestra.Bardzo miłą panią spotkałem bo stała obok maszyny, przy której miałem ćwiczyć i zapytałem czy wolne to powiedziała " tak, zajęłam ci", uśmiechałem się i powiedziałem "dziękuję".

Chorób psychicznych i otyłości raczej czat nie wyleczy, ale może coś innego się poprawi.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Hydepark

11piorunów

Jak oceniacie bycie singlem po 30? Nie mówię o świętych mnichach z wykopu, ale raczej, że po prostu nie mamy żony/męża. Mam poczucie, że to może być teoretycznie najlepszy czas w życiu kiedy ogarnęliśmy psyche, kase, zdrowie i kariere. No, ale z drugiej strony jak ktoś chce zostawić po sobie coś więcej niż tylko dom, np dzieci no to mega lipa, bo nie powinno się mieć raczej gównażerii później będąc za starym, bo się duże jarzmo nakłada na dzieci kiedy dorosną (jesteśmy w sędziwym wieku),

Co o tym myślicie?

GURU4piorunów

@JakTamCoTam 30-39 spoko. Cisza, spokój, imprezy ze znajomymi, libacje z kumplami, skakanie z kwiatka na kwiatek. Ale po 40 trochę już uwiera. Przydałaby się kobieta, ale ja ani wyglądny, ani kasiaty... Może psa kupię?

Fenomen1piorunów

@JakTamCoTam Dzieciaka zawsze możesz adoptować już odchowanego

¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jak okaże się że jesteś chujowym rodzicem to chociaż zaoszczędzisz sobie czasu a dzieciak i tak cie znienawidzi xD

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hokej

13piorunów

Kto trzeci sezon probuje strzelic bramke ze strącenia? No ja.

Kto dzisiaj strzelil taka brameczkę, ze az bramkarz zaczął klaskac parkanami? No tez ja

Pierwszy sezon to sie cieszylem jak trafilem w krazek w locie. W drugim mialem kilka strącen ale obok bramki albo na bramkarza. Dzisiaj pięknie siadło. Oczywiscie jakaś gównogierka w ktorej nikt nawet nie liczy bramek ale i tak czlowiek sie czuje jak jakis zawodnik NHL. Generalnie polecam mieć jakąś pasję. Róbcie to co przynosi wam radość, bo przez takie male, nic nie znaczące rzeczy życie jest od razu piękniejsze

Dla niehokejowych ludzi zamieszczam filmik poglądowy.

https://youtube.com/watch?v=TQ3GXX6o1Fs

W stylu bramki nr 6

Pokaż więcej komentarzy (7)