Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zalesie

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

Mało który sklep tak mnie wkurza swoim brakiem logiki jak Rossmann...

Jak idziesz do Obi, czy nie wiem Liroya-Merlina i szukasz czegokolwiek to masz za⁎⁎⁎⁎ście ułożone działy. Wiesz, że dział “łazienki” będzie obok “farby/lakiery/kleje” a tuż obok będzie “stolarnia” bo wszystko się ze sobą łączy i jak szukasz kantówki sosnowej to będziesz potrzebował impregnatu który jest obok. Wiesz, że “narzędzia” będą obok “artykuły metalowe” żeby dobrać sobie klucze do nakrętek, czy wiertła do wkrętów. Jak masz cel i listę rzeczy które potrzebujesz to spędzisz tam w porywach 20 minut z czego 10 minut zajmie Ci przemieszczanie się bo to dojebanie wielkie sklepy, a 5 minut wybór produktów biorąc pod uwagę ich cenę i jakość, pozostałe 5 minut to czerpanie radości z zakupów.

A w Rossmannie? A w Rossmannie jak w lesie. Nie, w Rossmannie jak w chlewie obsranym gównem. Masz listę: farba do włosów, grzebień do farbowania włosów, mydło szare "biały jeleń", krem do opalania dla dzieci, krem do opalania dla dorosłych, krem ELOBAZA i mokre chusteczki i myślisz sobie, spoko, odnajdę to wszystko w mig na tych 200 metrach kwadratowych. Otóż taki, kolego drogi, c⁎⁎j. Jak Cię laska wysłała do Rossmana po zakupy, to zrób sobie prowiant za wczasu.

Najłatwiej będzie znaleźć farbę do włosów. Masz fotkę opakowania, więc nie będzie trudno. Bierzesz pudełko z tą samą mordą i szukasz w pobliżu grzebienia do farbowania. Obok są szampony i podkłady do ryja. Ok, może są gdzieś niżej? Nie, cała ściana w farbach, obok cała ściana w szamponach, obok cała ściana w podkładach. No dobra, nie skupiamy się na tym, szukajmy kremu do opalania. Na 100% będzie w kremach, to w końcu logiczne, tam też idziemy. Kremy do ryja, kremy na noc, kremy na pięć po siódmej, kremy na rozstępy, kremy do rąk. No i nie ma. Lecisz całą półkę jeszcze raz. Obok kremów są pieluchy (?!) a z drugiej strony szminki i pomadki. No nic, nie zniechęcamy się, gdzieś na 100% są więc poszukajmy mydła szarego. Idziesz w kierunku żeli pod prysznic bo przecież obok muszą być mydła, ale zaczynasz mieć w sumie wątpliwości. Po drodze mijasz wielki stand z kremami do opalania, więc jest, kolejna pozycja na liście odhaczona! Ale moment, zaraz. Jest krem dla dorosłych, ale ani śladu kremu dla dzieci. Przeszukujesz cały stand bo wiesz, że ludzie to jak w chlewie, potrafią zrobić rozpierdziel i może ukryli gdzieś z tyłu w ferworze poszukiwania. Ale niestety. No nic, może wykupili. Lecisz dalej w kierunku żeli pod prysznic żeby szukać mydła. Cała ściana żeli. Po lewej antyperspiranty, po prawej szampony (a jeszcze dalej znane już farby do włosów). Mydeł niet. A może wezmę w płynie? Będzie z bańki. Ale nie, teraz to już jest quest niczym w RPG, znaleźć te 3 itemy to wygrać życie. Odwracasz się w swojej naiwności. Nie ma. Dobra, nie zniechęcajmy się, poszukajmy może dla rozluźnienia tego grzebienia do włosów. Wchodzisz w alejkę która ma podejrzanie randomowe itemy - jakieś gąbki, skarpety, obcinaczki do paznokci, pasty do butów. JEST! Szare mydło! No tak, wiadomo, że jak pasta do butów to szare mydło musi być obok, tak na wszelki wypadek. O JEST I GRZEBIEŃ DO FARBOWANIA WŁOSÓW! Okej, dobra może teraz wróćmy do kremu do opalania dla dzieci. Idziesz znów przeszukiwać stand z innymi kremami do opalania i ścianę kremów na różne pory, do różnych części ciała w zależności od wieku, płci, tożsamości etnicznej i samopoczucia. W końcu myślisz - dobra, idę do mistrza gry po wskazówkę. Dziewczyna w kitlu z napisami “Rossman”, “Kasia”, “w czym mogę pomóc?” odczytuje Twoją listę i pędzi przed siebie. Znajdujecie krem do opalania dla dzieci między bobofrutami i mlekami w proszku (no tak, oczywiste!), a następnie pani informuje cię, że w aplikacji rossmann oprócz wyjątkowych promocji na każdy dzień jest też nawigacja po sklepach. Nie ufasz za bardzo, bo to brzmi za łatwo jak na twoje dotyczasowe doświadczenie klienta. Dwa itemy na liście, na pierwszy rzut krem ELOBAZA (kto to w ogóle tak nazwał). Twoje przeczucie że przeszukanie kremów do rąk, mordy i wszystkiego innego nic nie da nie zawiodło. Otwierasz apkę - o losie, faktycznie jest nawigacja! Regał 7, Półka 5, Pozycja 3. Liczył regały. Liczysz jeszcze raz, bo wyszło ci 5. Znów wyszło 5. Głupio teraz podejść do facetki i powiedzieć, że nie umiesz liczyć do siedmiu. Próbujesz liczyć wzdłuż, wszerz, na skos. No nie chce wyjść 7. Nieważne, powiesz żonie, że nie było. Ostatni item - mokre chusteczki. Regał 1, półka 3, pozycja 2. Idziesz do pierwszego regału z lewej. Zaczynamy od lewej, bo do tego przyzwyczaiła nas cywilizacja zachodnia. Alkohole i przetwory. Ok, chyba jednak trzeba z prawej. Szampony i farby do włosów. A może oni liczą od środka, jak na dworcu w Poznaniu? Idziesz do regału, który jest 2 albo 3, zależy jak liczyć, liczysz półki od lewej i prawej regału. No nie ma. Dobra, kupię w lidlu.

Misja nieukończona: 48 minut za 200 metrach kwadratowych.

Dlaczego? Za co?

Fenomen5piorunów

100% rel

kiedyś Rossmann był za⁎⁎⁎⁎sty ale teraz zaczęli wymyślać (półki pod skosem na przykład ) i pytanie czy to polski pomysł czy niemiecki.

Teściu robił w handlu detalicznym i mówił, że bardzo wielu menadżerów Januszów uwielbia robić co rok reorganizację sklepu i przekładanie towaru i półkę bo wtedy wychodzi w jakimś wskaźniku że spędzasz więcej czasu w sklepie (i nóż coś kupisz extra)

No nie wiem ja zawsze wychodzę wku… i właśnie jakoś od roku nie cierpię robić zakupów w R

Gruba ryba4piorunów

Potwierdzam. Najbardziej nieprzyjazne miejsce do robienia zakupów, gdzie już na starcie dostaję luja ogłuszacza w postaci chemicznych zapachów. Jak za długo tam siedzę, zaczyna boleć mnie głowa. Ostatnio miałem żonie wziąć jakiś szampon, odżywkę (oba produkty tej samej marki, więc liczyłem, że będzie w miarę łatwo) i coś tam jeszcze. Po długiej walce, wzajemnym wysyłaniu zdjęć (bo np. znalazłem nie ten wariant) oraz otrzymaniu dokładnej nawigacji (który regał, półka) doszedłem do wniosku, że po prostu tego nie ma. Po opuszczeniu sklepu niczym Jan Paweł II ucałowałem ziemię, dziękując Stwórcy za to, że znów mogę oddychać powietrzem. Wieczorem żona w tym samym roSSmannie kupiła sobie co tam chciała (choć sama przyznała, że nie było łatwo tego znaleźć).

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Pracuję w nieduzej agencji IT/E-Commerce

Jak większość wie, jeśli śledzi, moja sytuacja jest taka - Mam na sobie obecnie 70 % abonamentów w firmie, dodatkowo sam sprzedaję. Jest też drugi opiekun. On ma na dobrą sprawę kilku dużych klientów (może 30 % wartości portfela) i dodatkowo pomaga mu tam szef w komunikacji i ogarnianiu. Nie sprzedaje prawie wcale. Ogarnia jeszcze takie pierdoły jak leasingi na auto, wizytówki dla nas i takie tam. Generalnie większość jest na mojej głowie, by firma była rentowna.

Proszę szefa od dłuższego czasu o sprawiedliwy podział bazy. I tak tracimy od c⁎⁎ja klientów i firma wygląda tak, jakbym płynął łodzią i wypompowywał wodę wiadrem, ale dziura jest dalej. Co pozyskujemy, inni odchodzą. A i tak ja wygenerowałem te 70 % przychodów od momentu przyjścia tu, bo bez tego firma by się zamknęła. No szef tam zawsze mnie zbywa jakoś inteligentnie, ale mi się po prostu nie chcę już przebijać głową muru.

Wczoraj ten opiekun uparł się, by jechać ze mną na ważne spotkanie, do nowego klienta. Generalnie zgodziłem się tylko z 1 powodu - miałem zjazd dopaminowy po weekendzie (był melanż z ziomkiem) i nie miałem ochoty na samotną wyprawę, w dodatku kierował, to mówię pocziluje w furze i z kims pogadam.
**
Nagle wypalił coś takiego "trzeba to jakoś mądrze ugrać, żebyś ty w sumie tylko skupił się na tej sprzedaży i nie miał już tyle na głowie i nie musiał ogarniać tych wszystkich klientów" XDDDDDDDDDDDDDDDDDD**

No nie wiem k⁎⁎wa, może w takim razie pracuj tak jak powinieneś i podzielmy się tym? Nawet przy podziale mam więcej obowiązków, bo dochodzi sprzedaż regularna - nowe umowy i wdrażanie klienta xD Ale chociaż tyle. Najepsze jest to, że gość se sprawy nie zdaje z tego wszystkiego, bo pracuje tu kilka lat, ale wcześniej nikłe doświadczenie z sprzedażą i relacjami B2B i w sumie on nie wie jak to powinno wyglądać.

W sumie i tak boję się mu cokolowiek oddać, bo jak przekazywałem mu klientów na jakiś czas (np żeby ogarnął jakiś temat i np wdrożył w pracę nową osobę), to zazwyczaj były groźby wypowiedzń lub faktyczne wypowiedzenia, bo se nie dawał rady z komunikacją i delivery.

Ogólnie dobry z niego chłop, lubię go, poczciwy i do rany przyłóż jak go o coś poproszę, no ale c⁎⁎j. Kolega szefa swoją drogą i jeszcze na boku jeden biznes robią razem, dodatkowo.

Niedawno kupił 5 % udziałów w firmie czysto symbolicznie. U nas w firmie poza szefem 2 udziałowców - do obu mam największe zastrzeżenia co do roboty i efektywności, z tego ten "główny spec" udziałowiec to się srogo opierdala lub pracuje w 90 % na tym co mu wygeneruje Claude xD A ja to mam brać na siebie w relacji z klientami, nowa sprzedażą i jeszcze mamy 2 os, co zapierdalają po 10-12h żeby to się spinało. W 6-osobowym zespole na granicy rentowności mamy 3 osoby jako "zarząd" i 3 proli na to wychodzi XD Chociaż najwięcej zarabiam ja (to akurat wiem autentycznie, bo i tak nie miałby z czego im więcej zapłacić, mam dostęp do finansów firmy, wszystkich faktur i listy klientów).

W sumie to ja zajmuję się tak:

-zarządzanie projektami

-koordynacja pracy zespołu (ciężko z nerdami, czasem muszę się prosić, przypominać, wychodzić z inicjatywą, sami z siebie to nic nie zrobią, jak zostawię coś to tak se może 2-3 miechy być brak info o czymkolwiek sami z siebie)

-obsługa klienta i budowanie relacji

-układanie procesu sprzedażowego, samodzielne budowanie ofert i cenników

-pozyskiwanie nowych klientów w 100 % na zimno (cold calling, nie mamy nawet narzędzi do automatyzacji w prospectingu)

-dochodzą jeszcze takie rzeczy jak negocjowanie wypowiedzeń umów, przypominanie o płatności faktur, tj miękka windykacja itd

Czemu nie założe czegoś swojego? Mam na tyle dużą wiedze, że wiem ile za nas robi AI i pi⁎⁎⁎⁎lę, za kilka lat to j⁎⁎⁎ie. Mogę własną, jak znajdę sprawnego inżyniera IT, do wdrażania automatyzacji w firmach - spoko. Ale 2 lata tu pracuję i 2 lata czuję się jak przedsiębiorca bez udziałów i najchętniej to przytuliłbym etat w korpo.

Od pół roku rozsyłam Cvki i 2 rozmowy. Jedna - totalne gówno jak się okazało na rozmowie. Druga - dobry hajs, dobra firma, na 3 etapie rekrutacji powiedzieli, że jednak ją zawieszają i nie zatrudnią nikogo xD. Żyćko. A mi psycha siada powoli już i się wypalam. Chociaż w 2 lata biznesowo naczyłem się tyle co korposzczur ważniak menago w 5.

Dodam, że zarabiam 5k. Szef umówił się porzy zatrudnieniu na premie na zasadzie wypracoiwania i utrzymania portfela. Potem stwierdził, że nie stać go na to i zmieniamy założenia. Potem znowu zmieniliśmy. Zrobił mi targety. Od razu zrealizowałem jeden na pełen jkurwie i do dziś mi wisi 1900 zł bo drugi opiekun dostał ten projekt i położył na maksa komunikację i typ nie chce płacić faktur w konsekwencji xD I tak już spłacił 1000 zł, bo wisiał mi 2900. Więc nawet nie robię targetów dalej, bo mi się nie chce, będę się tylko tyrać, że nie dostaję siana, pracuję na 40 % możliwości sprzedażowych, a i tak co miesiąc średnio 2 nowe umowy. Na mały zespół to często styka.

Ogólnie w tym roku dostaliśmy wypowiedzeń na kilkadziesiąt tysięcy umów abonamentowych, czyli -30k przychodu miesięcznie, ale oczywiście ja te dziury pozasypywałem nowymi umowami z nadwyżką i tak się bujamy xd


Lider1piorunów

@Lopez_ ja jebe 5k za taką pracę. ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Gruba ryba

w Hydepark

35piorunów

Gdzie Dyżurny nie może tam automatyka pośle. Piętnaście kilometrów jechać by stwierdzić że zwrotnica sie nie przekłada ze względu na popierdolony pomysł konserwacji rozjazdów co dwa tygodnie a nie codziennie jak było do tej pory, w dużym skrócie płytki slizgowe brudne i suche. Naped nie ma siły przełożyć iglic, urządzenia od strony srk działają poprawnie bo rozjazd nie daje kontroli.

Skończyło się na wpisie do e1758 o syfie na zwrotnicy i ze usterka nie dotyczy automatyki.

Jeszcze czekać na drogówke niech smarują

Ale na pocieszenie przynajmniej pogoda dobra i ptaszki śpiewają a niedaleko torow jest las akacjowy to ładnie pachnie.

Fanatyk9piorunów

Jak codziennie to kto to robi i kiedy? Na stacji jest stały pracownik obsługi czy jak? I czym to smarują?

Lider0piorunów

Ilu was tu z tych spółek około kolejowych siedzi na tym hejta

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Hydepark

44piorunów

Kto został zamknięty na parkingu? Ja

Kto stwierdził że wyjedzie na przełaj? No ja

Kto stwierdził że ten krawężnik nie jest za wysoki? Też ja

Kto zawisnął jak na je⁎⁎⁎ej huśtawce? Ja

Ogólnie z pomocą randomów udało mi sie wyjechać, urwał sie jakiś kabel i wgniótł tłumik ale nic nie ciekło i silnik pracował normalnie, to powoli wróciłem do domu. Uniqa - pies j⁎⁎ał was i wasze "assistance"

Autorytet8piorunów

@redve Lekcja na przyszłość: przeszkody atakujemy pod kątem, najlepiej 45 stopni.

Gruba ryba2piorunów

Jakbyś mocniej dał w pędzel to byś nie zawisł ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Hydepark

19piorunów

Zainstalowałem sobie Duolingo. Kiedyś dość dużo tego używałem ale po zmianie layoutu z systemu drzewka na ścieżkę, jakoś nie mogłem się przekonać do tej zmiany i po jakimś czasie zarzuciłem tę aplikację.

Jakoś niedawno zrozumiałem, że trochę za dużo wolnego czasu z telefonem spędzam na X i można by ten czas lepiej spożytkować niż czytać bezsensowne naparzanki prawicy z lewicą i vice versa i może by tak wrócić do nauki języka.

I zainstalowałem Duolingo i o panie co tu się wydarzyło, kto to tak panu spierdolił. Ten system energii, zamiast serduszek to jawne naciąganie klienta na wersję premium. Zrobisz dwie "lekcje" i nie masz już energii. Albo w trakcie gdy robisz zadanie ale braknie Ci energii? Kup sobie wersję premium albo trudno, strać cały postęp że zrobionych lekcji.

Czytałem że serduszka ponoć demotywowały do nauki, bo ktoś popełniał błąd i się zrażał. Mnie skutecznie zraziła zmiana na energię (nie da się jej nawet odzyskać, jak serduszek, poprzez dodatkowe ćwiczenia).

Lider2piorunów

@Dalian Zainstaluj sobie apke "Busuu" jako alternatywę dla Duolingo.

Fanatyk3piorunów

@Dalian Duolingo od czasów AI jest gówniane, nie polecam

Pokaż więcej komentarzy (9)

Tytan

w Hydepark

13piorunów

Tym razem od innej strony, aby nie było, że cały czas idzie świetnie.
Programowanie ma to do siebie, że można napisać pięknie działający kod, wizualnie perfekcyjny a i tak nie działa.


Tak jest i tym razem, jak poprzednio kilkaset razy, stworzyłem coś co w zamyśle miało działać poprawnie, bo tak wygląda z kodu, kolejne kroki są poprawne ale tylko dla mnie, bo system widzi to inaczej, jeden błąd, jedno przeoczenie, jedna zmienna, którą ustawiłem w innym pliku, która jest jak widać znacząca.

A co się dzieje w tym przypadku?
A to jest bardzo proste, kończę pisać przedostatni typ przeciwnika, a ten ma bardzo proste zadania.
Iść aż nie uderzy w ścianę
Iść aż nie dojdzie na skraj podłoża

Podbiec do gracza, gdy ten jets w zasięgu, jeb... uderzyć go kosą, odskoczyć do tyłu, żeby nie dostać strzała od gracza.
I sprawdzić czy gracz wciąż jest w zasięgu, jeżeli jest ma do niego znów biec i uderzyć i powtórzyć całą akcję aż gracz
Nie umrze albo nie będzie go już w zasięgu bo uciekł.

Zadanie proste jak się wydaje, ale tylko wydaje.
W praktyce trzeba obliczyć pozycję gracza, przenieść tam przeciwnika, zatrzymać go w odpowiednim miejscu, wywołać 3 animacje, potem uderzyć, sprawdzić czy uderzyło się gracza, potem odskoczyć, ustawić przeciwnika twarzą do gracza i nakazać mu iść w odpowiednim kierunku aby nie szedł do tyłu (co się już zdarzyło).

No i w tym natłoku prostego zadania pojawia się błąd.
Przeciwnik skacze wokół gracza jak królik, raz atakuje go od przodu, raz skacze za niego by mu w plecy wbić kosę.
Raz biegnie a raz idzie, mimo tego samego kodu.

Dlatego też, czasem najprostsze zadania zajmują długie dni.
Naprawa bugów, tak aby działały to najgorsza raca, bo w naszym mniemaniu kod jest poprawny, więc nie ma co poprawiać, a według systemu jesteśmy głupi i nie potrafimy poprawnie napisać tego co chcemy.
Naprawienie tego jednego prostego blędu potrafi zając.
A mi zajęło to już 7 godzinę.

Fanatyk

w Hydepark

25piorunów

Ostatnio mam cięższy czas w życiu i skutkuje to sporym przemęczeniem. Coraz częściej usypiam już po 20. Dlatego byłem jednym z nielicznych, którzy cieszyli się na finał o 18, zamiast zwyczajowej 21, myśląc że obejrzę cały mecz na spokojnie...


Oczywiście j⁎⁎⁎ny musiał grać swój antyfutbol i doprowadził do ziewania i przeciągania się meczu. Zasnąłem w trakcie dogrywki i karne oglądałem na skrócie o 4 nad ranem. Arteta pi⁎⁎⁎ol się

Gruba ryba1piorunów

@Whoresbane ja na szczescie podczas meczu pojechalem odebrac rower dla zony i worcilem na dogrywke i karne XD

Lider2piorunów

@Whoresbane ja totalnie przegapiłem finał i dowiedziałem się, że już był, z filmików z rozpierdalania Paryża xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Zostałem 60 i czuję się z tym całkiem dobrze!

Po leniwym dniu stwierdziłem, że trzeba by chociaż poudawać, że się ruszam i poszedłem biegać, zobaczyć w jakim czasie zrobię tą samą trasę co ostatnio. Nie udało się - jak wbiegałem nad stawek to coś mi "mignęło" w oczach, nie wiedziałem co, więc cyk, kółeczko ekstra, by to zidentyfikować.

Patrzę, a tam szlauf i kabel, ale biegnę dalej i zastanawiam się co z tym zrobić. No i w połowie zbiornika przyszła myśl - przecież to oczywiste i należy to zgłosić. Może i nie śmierdzi, ale cholera wie co kto robi. Więc cyk kolejne kółeczko, porobione zdjęcia i zwalniamy by wrzucić to na Gdańskie Centrum Kontaktu - taka aplikacja do zgłaszania nieprawidłowości w mieście, dotychczas tylko dziki zgłaszałem, no ale stwierdziłem, że będziemy debiutowali w innej kategorii w takim razie.

Po zrobieniu wszystkiego poszedłem skończyć trasę, w międzyczasie dostawałem updaty, że zgłoszenie przyjęte, że straż miejska już jedzie. I tu mogłaby się ta historia skończyć, ale to by było za proste ^^

Aplikacja zaciągnęła zły adres i dzwoni do mnie Pani Strażniczka i mówi, że pod tym adresem nic się nie dzieje i żeby opowiedział swoją wersje, bo coś jej tu nie gra. To mówię jej to co wyżej i nagle z rozmowy wynika, że nawet nie byli nad zbiornikiem xD pierwsze pytanie czy dadzą radę podjechać tam autem. Mówię wprost - ja tam wbiegałem i teoretycznie wyglądało to jak droga z płyt, ale nie mam absolutnie bladego pojęcia gdzie jest wjazd i nigdy tam nie widziałem auta. Słyszę niezadowolenie w słuchawce i pytanie czy mogę powiedzieć, gdzie dokładnie to było, bo ten zbiornik jest duży do okrążenia (520m obwodu xDDDDD).

Udało się pokierować ich na miejsce, gdzie robiłem zdjęcie i Pani mówi, że nic nie widzi, zadnego szlaufa. No to mówię - po to robiłem zdjęcia by uniknąć tego typu sytuacji, a zresztą tam jest kałuża. Ona nie widzi żadnej kałuży, pewnie wyschło, bo gorąco. Wkuriwła mnie xD nie mineło 40 minut od zgłoszenia, jest wieczór, a kałuża była duża. Pytam czy na pewno mineła siłownie pod chmurką i poszła wzdłuż zbiornika. No nie, już idą... Wkurwiła mnie po raz drugi xD

Ostatecznie szlaufa nie było, ale namierzyli kolesia, bo sąsiad potwierdził co mówiłem. Koleś podobno 90 lat i ogródek podlewał. Byłem "obecny" przy pouczeniu, bo Pani się nie rozłączyła i nasłuchiwałem wszystkiego. I na koniec poprosiła o zadzwonienie na numer straży i przekazanie pochwał xD Ostatnio staram się nie okazywać wkurwu innym, więc powiedziałem, że tak, oczywiście, zaraz to zrobię xD Gdzie praktycznie za rączkę ich prowadziłem od początku do końca... nie wiem po co ta instytucja istnieje...

Gruba ryba2piorunów

@Loginus07 co ty właściwie zgłosiłeś, bo nie zrozumiałem? że koleś ogródek podlewał?

Autorytet3piorunów

Kurde ja małomiasteczkowy człowiek jestem.
Dziś jechałem do domu rodzinnego i takich zestawów szlauch + kabel leżało na ulicy z 5, myślę sobie "o somsiady grządki podlewaja w sumie sucho było".
A ty się okazuje, że to temat dla straży miejskiej (k⁎⁎wa jak dobrze, że u nas ich zlikwidowali).
Z jednej strony rozumiem Twoje konsternacje, z drugiej utwierdAmm się, że duże miasto to nie jest miejsce do życia.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

Dzisiaj objazdówka po rodzinie. Trzasnąłem od rana 400 km. Najpierw pojechałem do wujasa, tego co podpisał tę ugodę. Przygotowałem mu dokumenty, które cofają pełnomocnictwo tego adwokata, co go posadził na minę. We wniosku napisałem też, że ma wysłać wszystkie akta sprawy, które zgromadził, w tym wszystkie jego analizy i notatki na ten temat – to pokaże, co zrobił w jego sprawie, czyli pewnie nic, a to będzie potem mocny argument przeciwko adwokatowi. W końcu synowie zainteresowali się jego sprawą i w sumie rozumiem ich niechęć do mieszania się w to, bo to stawanie między rodzicami. A poza tym wujas też sam nie wie, czego chce, co kuzyn jasno podkreślił, i jak mówi, ciężko jest cokolwiek wywalczyć, jeśli wujas sam nie wie, co chce uzyskać. Dobrze mówi i to właśnie był ten powód, dla którego nie chciał się angażować.

Potem pojechałem odwiedzić babcię i dziadka, rodziców mojego zmarłego ojca. Dziadek w słabym stanie, jest po operacji, bo wyłamała mu się proteza biodra, poza tym nowotwór, kupa innych chorób i pogłębia się niewydolność krążeniowa, no i jest leżący. Do tego otyła babcia, która ledwo chodzi, już chciała się położyć, ale jakoś udało się ją zmotywować do takiego przemieszczania się po domu z balkonikiem. No babka to waży ponad 100 kg. Wujek wykończony, ma tam gehennę. Pomogłem mu z dziadkiem. Generalnie wujas od strony ojca ma problem z kręgosłupem i to poważny. A musi dziadka podnieść, żeby posadzić na wózek albo w ogóle zmienić pieluchę czy coś. Wujas już wygląda jak cień człowieka, ja próbowałem dopytać, jak mogę pomóc, to mnie zjebał wcześniej, ale teraz już widać, że nie ma siły, ogólnie to wygląda jak wrak człowieka przez całą tę sytuację i nie śpi po nocach. Częściowo to trochę jego wina, bo nie chce się zgłosić do lekarza po leki dla siebie, ale to inny temat. No i znajomi zainteresowali się tematem i załatwili mu na siłę ośrodek dla tego dziadka. Przyjeżdżam dzisiaj, ciotka płacze, że dziadka do ośrodka muszą oddać. Bo prawda jest taka, że muszą. I tak to smutne, każdemu lepiej umierać w domu. Ale ośrodek jest bardzo dobry ponoć, doposażony, czysty, z dobrym personelem... Ale to jednak boli oddać kogoś, kogo się kocha, do ośrodka. Ale ja czuję się lepiej z tą informacją. Bo to znaczy, że pewien etap się kończy, że wujas sam nie będzie tego dźwigał i jednak, pomimo tego, że to okropna, rozdzierająca serce decyzja, to jedyna droga, żeby się nie wykończył, chociaż już jest wykończony i ledwo żyje. Dla mnie to jednak kamień z serca. Prawda jest taka, że każdy kiedyś musi umrzeć, o tyle dobrze, że dziadek ma swój wiek i jednak mimo wszystko przeżył życie. Może dożyć godnie ostatnich dni, będąc zaopiekowany, czysty i pod lekami, a to w tej całej sytuacji jednak dobra wiadomość. A wujas bardzo w porządku, trochę jak mój tata. Myślę, że mimo tego całego gnoju, który związany jest ze starością, robieniem w pampersa i ciężką niepełnosprawnością, to że ktoś wyciągnął rękę i to wszystko zorganizował, to światełko w tunelu. Mnie spędzało to sen z powiek, ale ja nie mogłem tego zrobić, bo wujas by się obraził, a tak zrobili to obcy ludzie i jestem im za to bardzo wdzięczny.

Fenomen

w Dyskusje

32piorunów

Ale właśnie odjebałem akcje. Jadę samochodem, z dziećmi, normalnie i widzę że idzie ojciec z rodziną po chodniku na drugim pasie. I oczywiście co zrobił - bez zatrzymania się, popatrzenia na drogę ładują się całą gromadą jeszcze po skosie na pasy. Zatrzymałem się, cofnąłem lekko i jak zeszli i ich minąłem to otworzyłem okno i mówię mu: weź się facet nie ładuj tak na pasy.

A syn mi z tyłu: Tato! to moja koleżanka z klasy z tatą!!!

Także przypał :grinning:

Ale facet łazi po pasach jak sierota.

Tak wiem że piesi mają pierwszeństwo ale też mogliby się zatrzymać na sekundę przed przejściem

GURU3piorunów

Ja jebe,jakim trzeba byc moskiem,zeby wchodzic na pasy bez zatrzymywania xd

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Polskie drogi

46piorunów

Jak ja kocham polską znakoze i myślenie przyszłościowe. Postawili nową drogę. To dobrze. Ale na dokończenie nie ma hajsu. No cóż bywa. Dobrze że jest tyle bo pomaga rozładować mała ciasna droge, taką, gdzie była obustronna, ale tylko jeden samochód się mieścił. Za chwilę oddanie no i czas na znaki. Dajmy już STOP na drogę, która może powstanie za 5 lat. Rozrysujmy tam linie też pod stop. Geniusz zła i zbrodni. Oczywiście nikt go nie będzie respektować bo i po co skoro idzie do nikąd.

Koneser19piorunów

@Tomekku jak tak ci przeszkadza to zawsze zatrzymując się na tym stopie poświęć ten czas na refleksje nad swoim życiem. Wtedy to nie będzie zmarnowane parę sekund.

Osobistość10piorunów

Co do znaków to Polska jest pod tym względem patologicznym fenomenem. Ich ilość przekracza u nas wszelkie normy.

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

33piorunów

Obywatelu, nie kładź się zbyt wcześnie!

Wczoraj położyłem się o 20:30 bo byłem zmęczony i się obżarłem.

Oczywiście jak się położyłem to nie mogłem zasnąć, zasnąłem gdzieś po 22 dopiero.

Naturalnie obudziłem się po północy i leżałem, i zasnąć się udało gdzieś koło 2.

O 4 znowu się obudziłem, i tak przeleżałem do rana.

Zasypiać zacząłem przed 6, kiedy trzeba było wstać.

Śniło mi się że jakaś znana, otyła prezenterka telewizyjna prowadziła w TV zajęcia z jogi\\gimnastyki.

Nago.

Ech, trzeba było walnąć kawusię...

Fanatyk2piorunów

@Opornik wrocilem o 22:00 ze zmiany, zjadlem obiad, wieczorna kawa trzymała więc usnąlem o 3:30. Wstałem o 6:20 bo do drugiej pracy. Trzeba wstawać rano rozwozić świeże bułki wędliny itd. Na tym polega odpowiedzialność ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kosmonauta0piorunów

@Opornik proszę się nie obżerać przed snem, będzie się lepiej spało

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Hydepark

14piorunów

ależ to był ciężki tydzień w

GURU3piorunów

Fail again 😒

Osobistość1piorunów

w sumie jak już tu sobie piszę, to podzielę się pewnymi przemyśleniami...

no więc trochę nie chce tu robić drugiego tagu hashtag przegryw z wypoku, zwłaszcza że u mnie to wynika głównie z mocno pojebanej głowy i problemów psychicznych... ale z drugiej strony - nie mam nikogo komu mógłbym o tym opowiedzieć 😔 i domyślam się że nie każdy chce widzieć tutaj takie wysrywy - lepiej się "sprzedają" kotki, różne heheszki i niesamowite wyniki w bieganiu, robieniu pompek itp. no ale cóż - ja tak nie potrafię i o ile dość dobrze się maskuję w pracy, to jak potem jestem sam w domu to jest mi ciężko i czasami mi się trochę ulewa tu na hejto, a potem wy - Kasie i Tomki musicie to czytać...

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

51piorunów

Eh... wracałem do domu po pracy - zmęczony, głody, do tego dobiła mnie dzisiaj zaczynająca się alergia, co wiąże się z dezorientacją. Wystarczyło, że spojrzałem na stację benzynową przy skręcie i dup... wjechałem komuś w d⁎⁎ę (swoją drogą auto ostro zahamowało przed sygnalizatorem, no ale...). Pierwszy raz, od chyba 10 lat, z mojej winy.

Na szczęście okazało się, że to młoda dziewczyna, która ze spokojem przyjęła sytuację, więc mi też od razu zszedł stresik. Pogadaliśmy moment, spisaliśmy dokumenty, zapytała mnie czy wszystko ok (co było miłe), poprosiła, żebym sprawdził czy jej wszystkie światła działają. W zasadzie oboje mieliśmy tylko kilka zarysowań i zadrapań zderzaków, mi zapadła się atrapa chłodnicy do środka.

W sumie to zabawne, że prawdopodobnie uratował wszystko gównogadżet z Temu, czyli taka dokładka "zderzak" do tablicy rejestracyjnej, którą założyłem, jak mi ktoś wjechał hakiem w tablicę rejestracyjną na osiedlu xD

Bez tego byłby większy "kontakt" przodu z tyłem i kto wie, czy nie więcej uszkodzeń.

Ale ja osobiście uważam, że takie sytuacje są w życiu ważne - pozwalają "wytrzeźwieć" i sprawiają, że człowiek znowu patrzy świeżym spojrzeniem, przechodzi swojego rodzaju refleksję.

Uważajcie tam na siebie! Warto zawsze trzymać dystans! (w przenośni i dosłownie 😉 )

Fanatyk8piorunów

Historię można streścić do: wjechał młodej dziewczynie w d⁎⁎ę a ona zapytała czy wszystko ok

Fenomen4piorunów

@Peter_Mountain shit happens. Ja dzisiaj podczas wyprzedzania pojazdu prawie zabiłem motocykliste, który akurat zaczynał mnie wyprzedzać. Nawet nie mam pojęcia jak on mógł tak szybko się znaleźć mi na d⁎⁎ie. :ok_woman: Dobrze, że miał chłop doświadczenie i poczekał z tym manewrem.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

58piorunów

Dziś telefon grozy z US. Pani powiedziala "Panie Wojski, a czemu pan wysłał PIT-28 za 2025 jak pan nie zgłaszał zmiany z liniowego??"

A ja usłyszałem " koryguj papiery frajerze i dopłacaj 150 000zl pita".

Zmianę miał zrobić księgowy, on twierdzi że to ja miałem zrobić i jestem w d⁎⁎ie.

Ale nawet jak jestem w d⁎⁎ie to ktoś musi mnie "przebić", koleżanka, moja rówieśniczka z płaczem że wykryli jej raka piersi i będą obie usuwac plus chemia. Kiedyś się w niej kochałem i nawet przez chwilę chciałem zerwać zaręczyny z obecną żona...

Współczuję jej bardzo bo to typ laski która na wyglądzie buduje swoje poczucie wartości, ale też dało mi trochę perspektywy na moje problemy...

Wszystko będziemy musieli oddać, nic nie jest nasze, wszystko jest tylko na chwilę nam pożyczone...

Sum2piorunów

@NatenczasWojski
> Kiedyś się w niej kochałem i nawet przez chwilę chciałem zerwać zaręczyny z obecną żona...

Miej nadzieję, że żona tu konta nie ma

Koneser0piorunów

Znajomy miał podobnie więc rozliczył rok z ip box.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

D⁎⁎a ze mnie, a nie informatyk xd

Zrobiłem pierwszego pendrive'a, system chodził znośnie, dało go się używać, ale był bez miejsca na dane trwałe. Przeoczenie xd

No to zrobiłem drugiego, cytując klasyka: formatowałem 10 godzin, nic z tego nie wyszło, a finał jest taki, że po formacie pendrive pokazuje, że ma wolne 6gb zamiast 16, czy ile tam miał.

No to zrobiłem trzeciego pendrive, też z miejscem, system tnie się jak sk$rwysyn, zaraz mnie szlag trafi xd

Czyli nici z Linuxa xd

Gruba ryba3piorunów

Pyknij Ventoy na pendrive, będziesz miał i miejsce na dane, i miejsce na bootowanie ISO (tak, wrzucasz kilka iso na pendrive i masz wybór systemu).

Fanatyk3piorunów

Ty chcesz zainstalować linuksa czy próbujesz korzystać z live USB jak z normalnego, bo już nie wiem co jest twoim celem xd

Gruba ryba0piorunów

@ZohanTSW korzystać jak z normalnego xd

Fanatyk1piorunów

@Airbag no to z live USB możesz korzystać jak z normalnego do pierwszego reboota, bo to jest takie demo ze względu właśnie na brak nieulotnej pamięci. Chyba że ręcznie będziesz montować sobie jakiś dysk po każdym reboocie. Ale i tak strasznie dużo ręcznego jebania się będzie po reboocie, bo też nie będziesz miał zainstalowanych paczek i aplikacji

Zawodowiec0piorunów
Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

Starzeję się i nie mam już siły na rozkminy. Ale, na szczęście jest hejto, portal dla takich osób :smiley:
Chciałbym sobie zmienić po trzech latach smartfona, bo już troszkę zwolnił. Zawsze miałem coś za parę stówek i działało, ostatnio wydałem 1300 i też hulał.

Myślę - Pixel, lubię czystego Androida. Ale, sporo negatywnych głosów głównie na software, no i pod 2 tysiące trzeba dać.

Kusił iPhone, ale raz że cena, dwa, sam nie wiem czy chcę wchodzić w iOS i w ogóle ich sprzęt.

Motorola - już bym kupił kolejną, pogodzony z tym że chyba też dają tańsze pamięci jak Siajomi i telefon słabnie z czasem. A dziś, news https://x.com/CR1337/status/2059503120347214077

Samsung - seria S droga, seria A stała się byle jaka.

No i pomysły mi się kończą :relieved:

GURU1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Osobistość1piorunów

@Belzebub co wy robicie że wam ciągle telefony wpadają do kibla? Oglądacie memy jak rzygacie czy co?

GURU0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fenomen1piorunów

@Belzebub ciekawe czy współczesne są nadal tak dobre, 11 to kozak, byłem pod wrażeniem możliwości aparatu. Ale duży bo miał znajomy

Osobistość0piorunów

@Belzebub aha. Pytam się bo wszędzie wokół słyszę jak ktoś mowi że mu telefon do kibla wpadł.

GURU0piorunów

@Belzebub To jest taki dowód anegdotyczny. Mój Pixel 5 też tyle służy i wciąż śmiga, a nawet nie był topiony w kiblu. OnePlusy będą miały tak samo.

Dobry soft, to dobry soft, a nie trzeba się pchać w ograniczenia od Apple'a.

GURU0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU0piorunów

@Belzebub Czyli, jak pisałem: dowód anegdotyczny, bo te co miałeś się zamulały.

Rozumiem, że dalej mowa o używanym iPhonie, skoro te 1500 rzuciłeś - mój Pixel 5 jest teraz wart jakieś 400PLN, a wciąż zapierd@la, jak dziki. Pixel 6a co mam po córce, ma do tego jeszcze najnowszego Andka i też nie chce się zamulić, choć też jest już dziadkiem - ten będzie wart już jakieś 600PLN.

Pójdę w te anegdoty, a co mi tam: jedyny iPhone jaki był w moim domu, to był 3Gs. Nie miałem nigdy żadnego andka, który w połowie by się tak zamulił, jak to guano.

GURU0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba0piorunów

A co jest nie tak z softwarem na pixelach? Mam najnowsze wydanie Androida przed resztą, ja żadnych problemów nie doswiadczam.

Fenomen0piorunów

@Konto_serwisowe problemy z powiadomieniami, z czytnikiem linii papilarnych, drenowanie baterii, i ogólne problemy ze stabilnością. I te awarie są ponoć związane z aktualizacjami więc domyślam się że softwarowe.

Gruba ryba0piorunów

@jedzczarnekoty

problemy z powiadomieniami,

Wszystko działa (chyba że permission controller usunie uprawnienia nieużywanych aplikacji, ale to kwestia systemu, nie tego konkretnego telefonu).

z czytnikiem linii papilarnych,

Jeśli nie planujesz kupować używki, tylko pixel 9, czy 10 to nie powinno być tego problemu.

drenowanie baterii, i ogólne problemy ze stabilnością. I te awarie są ponoć związane z aktualizacjami więc domyślam się że softwarowe.

Raz mi się coś takiego przytrafiło, w 2023 po jakiejś felernej aktualizacji i naprawili to w dobę (telefon się nagrzewał i przez to szybko drenował baterię). Jak to w życiu, jakiś Pajeet coś czasem zawali, ale szybko naprawiają.

Póki co jedyna apka jaka mi nie działa to Lidlowa, a jadę na Androidzie 17 w wersji beta.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Koneser

w Literatura

4piorunów

dej mi promkę -22% na drugi produkt, ile mam czekać? Długi backlogu już się robi :D

Mistrz3piorunów

@BJXSTR zaraz warszawskie targi książki, to wszędzie będzie -30% na prawie wszystko 😛

Lider0piorunów

@bojowonastawionaowca idę w piątek to sprawdzę te targowe promki, bo na poprzednich pod PKiNem były relatywnie dobre promki tylko na 1h przed końcem targów

Pokaż więcej komentarzy (4)