Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przemyslenia

Mocarz

w Hydepark

4piorunów

Kiedyś jak czekałem na kolegę pod klatką schodową bloku to na tablicy ogłoszeń widziałem dwa ogłoszenia: jedno "kupię mieszkanie w tej okolicy", drugie "sprzedam mieszkanie w tym bloku". Pomyślałem sobie, że gdyby tylko wiedzili o sobie mogliby się dogadać.
Dziś jechałem sobie swoim samochodem z kartą "sprzedam opla" obok kolesia co miał oblejone "skup aut" na karoserii. Dosłownie pomyślałem sobie to samo co wtedy.

GURU

w Bieganie

62piorunów

Dziś mija równo 3 lata, od przebiegnięcia mojego pierwszego maratonu. Ale ten czas leci. 😃
Piękna to była przygoda, 4 miesiące przygotowań pod złamanie 4 godzin. Na metę wbiegłam z zapasem około 40 sekund, do samego końca nie byłam pewna czy uda mi się złamać tą magiczną barierę.
Po żadnym innym biegu, nie czułam się tak zmęczona i obolała jak wtedy. Żadne 50 km ani bieg na 101 kilometrów tak bardzo nie wycieńczyły mojego ciała jak ten start.
Maratony uliczne to ciężka sprawa. Jeśli biegniesz po życiówkę, ciało doświadcza ekstremum wycieńczenia. W moim przypadku układ nerwowy mocno dostaje. Około miesiąc po starcie słabiej śpię, tętno ciągle mam podwyższone. Kilka razy powtórzył się u mnie schemat, że dwa dni po maratonie dostaje zatrucia pokarmowego.

W chwili obecnej nie planuje żadnego maratonu pod życiówkę. Dopóki nie będę w stanie wytrenować swojej formy na złamanie 3 godzin, nie bawię się w ten dystans. Za dużo kosztuje on dojścia do siebie w moim przypadku.

GURU1piorunów
@Trypsyna nie bawię się w ten dystans.

Ja przebiegłem tylko dwa płaskie maratony w życiu. Wolę wolniejsze ultra w górach, dostarcza więcej wrażeń i mniej mnie zajeżdża no może poza stopami 😉.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Autorytet

w Psychologia

58piorunów

Głębokie. Nawet bardzo:

MŁODZI TO PATOLOGIA.

1. Wyprodukowaliśmy pokolenie ludzi, którzy mają dostęp do całej wiedzy ludzkości w kieszeni, a jednocześnie nie wiedzą absolutnie nic. Nie znają historii, geografii, ekonomii ani własnego kraju, ale posiadają opinię na KAŻDY temat. Dawniej, żeby być ignorantem, trzeba było przynajmniej nie mieć dostępu do książek. Dzisiaj ignorancja wymaga aktywnego wysiłku.

2. Nie panują nad własnymi emocjami. Wszystko jest „toksyczne”, „traumatyczne”, „problematyczne” albo „triggerujące”. Krytyka staje się atakiem. Dyskomfort staje się cierpieniem. Niepowodzenie staje się traumą. Zamiast nauczyć człowieka radzić sobie z rzeczywistością, nauczono go tworzyć coraz bardziej wyrafinowane słownictwo do opisywania tego, dlaczego rzeczywistość powinna dostosować się do niego.

3. Nie potrafią też docenić tego, co mają. Żyją w jednym z najbezpieczniejszych i najbogatszych okresów historii, otoczeni technologią, o której ich pradziadkowie nie potrafiliby nawet fantazjować, a zachowują się tak, jakby zostali zesłani do kopalni soli w XIV wieku. Ciepłe mieszkanie, pełna lodówka, smartfon, wakacje, streaming, dostawa jedzenia pod drzwi — i permanentne poczucie krzywdy.

4. Są źle wychowani. Nie dlatego, że nie znają właściwego widelca do ryby. Gorzej: nie rozumieją, że przestrzeń publiczna należy również do innych ludzi. Głośnik w autobusie, hulajnoga między pieszymi, telefon przy stole, darcie mordy w miejscu publicznym. Świat jest sceną, oni są głównymi bohaterami, a reszta społeczeństwa ma zejść z kadru.

5. Nie potrafią czekać. Nie potrafią się nudzić. Nie potrafią przez pięć minut siedzieć bez bodźca. Telefon musi być sprawdzony podczas jedzenia, rozmowy, spaceru, pracy i kiedyś prawdopodobnie własnego pogrzebu. Pokolenie z największym dostępem do informacji w historii wytrenowało sobie zdolność koncentracji złotej rybki na amfetaminie.

6. Nie potrafią niczego naprawić. Nie potrafią niczego zbudować. Część nie potrafi ugotować pięciu normalnych obiadów, przyszyć guzika, odetkać odpływu ani zorganizować własnego dnia bez aplikacji. Za to doskonale wiedzą, jak powinno zostać zreorganizowane całe społeczeństwo.

7. Nie mają cierpliwości do kompetencji. Chcą rezultatów bez praktyki, pozycji bez hierarchii, pieniędzy bez doświadczenia i autorytetu bez osiągnięć. Jeśli ktoś robił coś przez dwadzieścia lat, to nie jest ekspertem. Jest „gatekeeperem”.

8. Nie rozumieją pieniędzy. Subskrypcja tu, dostawa tam, kawa za 25 zł, telefon na raty, pięć aplikacji pobierających co miesiąc pieniądze z konta — a potem wielkie odkrycie ekonomiczne: NIE DA SIĘ OSZCZĘDZAĆ.

9. Nie mają stosunku do przeszłości, bo przeszłość zaczyna się dla nich mniej więcej w 2016 roku. Wszystko, co było wcześniej, jest albo niezrozumiałe, albo podejrzane moralnie. Człowiek bez pamięci historycznej patrzy więc na instytucje istniejące od stuleci i po piętnastu sekundach namysłu stwierdza, że właśnie odkrył, jak je naprawić.

10. Nie żyją nawet w tej samej rzeczywistości. Algorytm daje każdemu prywatny wszechświat, prywatne fakty, prywatne autorytety, prywatne oburzenie i prywatną epidemię problemu, o którym normalny człowiek nawet nie słyszał. Potem wychodzą z internetu i są zdziwieni, że społeczeństwo nie przeczytało tego samego feedu.

Najbardziej imponujące jest jednak połączenie wszystkich tych cech.

Nigdy wcześniej człowiek nie mógł wiedzieć tak mało, umieć tak niewiele, kontrolować się tak słabo i jednocześnie posiadać tak niewzruszonego przekonania, że to właśnie ON powinien pouczyć wszystkich poprzednich ludzi, jak należało urządzić świat.

*

To "trudny" tekst, więc wielu nie przypadnie do gustu bo... przeczytaj punkt 2 raz jeszcze.

z: https://www.facebook.com/groups/112141948830879

Osobistość6piorunów

Skoro tak lubisz punkty to też odpisze w punktach xD

1. Sami żeście sobie tak ich wychowali a potem narzekacie.

2. Ocenianie całej młodzieży tylko po tych najbardziej spierdolonych przypadkach nie jest ok.

3. Oczywistym jest, że pokolenie które wychowało się w "dobrobycie" będzie go traktować jako coś zwykłego. No przecież nie będziemy wstawać codziennie i dziękować bogu za to że mamy co jeść czy za dostęp do internetu xD.

4. To, że mamy teraz tyle rzeczy łatwo dostępnych nie znaczy od razu, że z automatu wszyscy powinni być szczęśliwi i nie mieć na co narzekać. Znikają niektóre problemy ale pojawiają się nowe innego typu.

Wirtuoz2piorunów

@4pietrowydrapaczchmur zgadzam się, z tym, że nie tylko młodzi a ogólnie społeczeństwo to patola 😛 nie ma znaczenia czy młody czy stary, po prostu jako ludzie i społeczeństwo jest imo spora degradacja.

Pokaż więcej komentarzy (47)

Osobistość

w Polityka

6piorunów

Wkurwia mnie ten zalew gównianych informacji na portalu i wrzucanie po raz tysięczny memów, że Hajto przejechał babę na pasach.

Tymczasem w Europie toczy się właśnie brutalna walka o to, kto będzie liderem całego kontynentu. My powinniśmy w tym momencie nakurwiać ile wlezie, żeby KTOKOLWIEK z polskiej elity politycznej zajął to miejsce.

A co robimy? Gówno, panie profesorze.

Debiutant1piorunów

No to powiedz który z naszej kompetentnej ligi rządzących, nadawałby sie zeby reprezentował cele całej Europy?

Pokaż więcej komentarzy (23)

Osobistość

w Hydepark

3piorunów

Co jakiś czas, od 24 lutego 2022 roku, z tyłu mej głowy pojawia się pewna myśl.

Człowiek niby żyje dalej, jak gdyby nigdy nic, bo nie ma co się zamartwiać nieznanym i należy żyć teraźniejszością, ale ta myśl i tak tam jest.

Taka niewyraźna, raczej szybko odtrącana logicznymi, optymistycznymi argumentami.

Ale jest.

Cały czas tam jest.

I coraz częściej wpływa na moje życiowe wybory, od zakupów po kraj konta bankowego w razie „W”.

Podejrzewam, że takich jak ja, żyjących z tą niepokojącą myślą już ponad 4 lata, jest znacznie więcej.

4 lata to strasznie długo.

Tylko pomyślcie sobie, jak taka zwykła myśl musi wpływać na dziesiątki, setki, tysiące, a może i miliony Polaków.

Ciekawe ilu Polaków, tak jak ja, czasami przed snem, zastanawia się, w jakich realiach jutro będzie dane im wstać? Pokoju czy wojny?

Ilu Polaków mniej lub bardziej świadomie podejmuje swoje decyzje przez tę myśl?

Ilu z nas zżera ona od środka, dokładając cegiełkę trudów dnia codziennego?

A Wy, też tak macie?

Autorytet2piorunów

Myślę o tym codziennie od chwili gdy przyszła na świat moja córka.

To co dzisiaj dzieje się na Ukrainie, definiuje w jakim świecie obudzimy się jutro.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

136piorunów

Dożyliśmy czasów w których gimby nie wiedzą co to gimnazjum

GURU5piorunów

@ZohanTSW pamiętam protesty nauczycieli, że ta reforma oświaty to zło. Sam na własnej skórze poczułem burdel z podręcznikami w 1999 roku, bo nawet końcem sierpnia nie było wiadomo co trzeba kupić. Patrząc po tym jakich pojebów miałem w klasie i jakim wałem ta sztucznie utworzona szkoła była to te protesty miały podstawy.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Kosmonauta

w Hydepark

38piorunów

Swoją pierwszą komunię miałem w 1997 roku, dostałem wtedy od chrzestnej złotą monetę 1-uncjową która w tamtych czasach kosztowała koło 1000zl a od chrzestnego namiot który pamiętam kosztował majątek jak na tamte czasy bo jakieś 600zl. Z namiotu się ucieszyłem mega a monetę matka gdzieś schowała i tyle ją widziałem. Pamiętam dobrze że w szkole Ci bardziej zamożni zbierali na komunię ~ 2000zl i kupowali sobie zazwyczaj za to podstawowego PCeta a Ci mniej szczęśliwi ~ 1000zl za które często mieli fajnego “górala”. Te same 2000zl w złocie z tamtych lat to dzisiaj 34tys PLN za które dzieciak mógłby sobie kupić 15-20 podstawowych kompów czy rowerów, ale jak to z inflacją bywa nie tylko komputerami i lokomotywami się człowiek żywi. A Wy ile dostaliście na komunię i na co przewaliliście?

Tytan0piorunów

@mati3654

Te same 2000zl w złocie z tamtych lat to dzisiaj 34tys PLN za które dzieciak mógłby sobie kupić 15-20 podstawowych kompów czy rowerów,

No i gdzie te twoje 15 komputerow? Oh wait..

monetę matka gdzieś schowała i tyle ją widziałem
Pokaż więcej komentarzy (29)

Fenomen

w Hydepark

16piorunów

Tyle złego się wydarzyło w moim życiu w ostatnie 2,5 roku, że ja pi⁎⁎⁎⁎le. Powrót do rodzinnego miasta, 3 miesiące bezrobocia, komplikacje po operacji, nowa choroba układu pokarmowego, śmierć 2 babci, utrata 2 przyjaciół w niefajny sposób, toksyczna robota i nieszczęśliwe zakochanie

To jak się zaczęło układać - zdrowie mega progres, poukładanie sobie w głowie, fizyczna forma życia, praca za 2x takie pieniądze, która mi się mega, mega podoba, zacieśnienie najważniejszych relacji, odbudowa tych rodzinnych, to zerwałem więzadło krzyżowe w kolanie XD Tzn zerwałem w maju, ale myślałem, że to skręcenie i obecnie "stany pourazowe tkanek miękkich:, ale jednak c⁎⁎j.

Ja pi⁎⁎⁎⁎le ile mam jeszcze brać na klatę w tak krótkim czasie złych rzeczy?

Plus taki, że jestem mega aktywny i wysporotwany i kolanko nie boli jakoś szczególnie. Jeżdżę po 100km rowerem, robię przysiady, wykroki, ćwiczenia na suwnicy, nawet bym poboksować mógł, ale jednak za rok operacja i potem rehabilitacja i do tego czasu zawsze ryzyko, że źle stanę itd...Fizjo powiedział, że mam bardzo silne mięśnie i one to trzymają.

No nic, moja toskyczna męskość mówi- nie bądź p⁎⁎dą, weź na klatę, wywalczysz sobie jak wszystko inne.

Smutne tylko to, że całe 2,5 roku jestem z tym wszystkim sam, bo nawet niektórych przyjaciół czas zweryfikował, a jedyną osobą, która mnie może podnieść na duchu po śmierci babci jest moja mama. Mam teraz k⁎⁎wa pancerz z tytanu. Chyba jeszcze ze dwa lata temu jako aktywny sportowiec to bym się rozryczał na taką diagnoze, a teraz mowie, że trenuje jak mogę i po zabiegu wracam na pełnej k⁎⁎⁎ie.

Zostałem sam ze sobą w ostatnim czasie i wszystko znoszę dzielnie. Mam mamę i kilku przyjaciół, no i siostrę.

Tyle plus, że mam pieniądze, własny kwadrat, brak długów, alimentów, kredytów i jedyny bagaż doświadczeń to ten w głowie.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

7piorunów

Badajcie to... Wszystkie (prawie) komputery w latach '80-'90 były szare. A takie np. Atari gdyby wyszło w czarnej obudowie, to nie ważne jak ch⁎⁎⁎we by nie było, każdy chciałby je mieć... No nie podumali w marketing...

Pokaż więcej komentarzy (22)

Osobistość

w Rozkminy

33piorunów

Jakiś słaby humor dzisiaj miałem i zmęczony po pracy (a jeszcze trzeba pozapierdalać ze szkołą).

Ale poczytałem sobie trochę co tam u was i mi przeszło.

Pozdrawiam was hejto, a zwłaszcza tych nielicznych świrów, którzy czytają wszystkie wiadomości i jako jedyni przeczytają moją.:smiling_face_with_3_hearts:

Edit: no tak, nikt nie odpisał ani nie dał pioruna, bo zapomniałem wysłać. To sprzed dwóch tygodni.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hydepark

86piorunów

Nojapierdole, wiem że to nie moja sprawa, wiem że teraz są inne czasy, ale nikt mi nie wmówi, że normalnym jest, że dorośli ludzie siedzą przy śniadaniu, w środku dzieciak, i tenże dzieciak scrolluje telefon a rodzice na zmianę podają mu jedzenie do ust :open_mouth: i siedzi takie małe zombie, nie odpowiada na żadne pytania tylko gapi się w telefon i nawet widelca nie dotknie.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Kompan

w Dyskusje

39piorunów

Dobra, mam dziecko w pierwszej klasie. Czytałem ostatnio tutaj trochę przemyśleń rodziców i na podstawie własnych obserwacji dorzucam własne.

Kiedyś było łatwiej rodzicom w szkole, bo "rzucali dziecko do szkoły i nie musieli się interesować". W sensie dziecko od razu wpadało w samodzielność prac domowych, przynoszenia rzeczy do szkoły itp.

Ale

Zmieniło się to, że inni rodzice też tak podchodzili, a teraz:

Rodzice są w pełni zaangażowani i trochę co z tego, że dziecko zaczniemy uczyć samodzielności i rzucimy je na głęboką wodę skoro (statystyka z tyłka) rodzice innych 10 dzieci będą ich pilnować na każdym kroku i robić im pracę domową, dopytywać się nauczyciela o każdą interakcję rówieśniczą itd. w sensie dzisiaj dziecko nie rywalizuje tylko z dziećmi, ale też z ich rodzicami.

Tak, ja wiem, że kiedyś to było, ale teraz jest dużo bardziej?

W sensie szkoła zaczęła być wyzwaniem też dla rodziców i póki co jestem w trakcie ustawiania mojego stosunku do tej sytuacji.

Co sądzicie?

Osobistość1piorunów

Myślę, że jest wiele czynników, które mają na to wpływ. Mój młody chodził do przedszkola w mojej starej dzielnicy, która była uznawana za biedną więc tam rodzice nie cudowali a dzieciaki były traktowane bardziej twardo. Teraz mieszkamy na dzielnicy uznawanej za bogatą i atmosfera w przedszkolu jest zupełnie inna. Czuć okrutną rywalizację rodziców, kto co zrobi lepiej i kto ma więcej. Na dzieciaki to dmuchają i chuchają. Obok jest szkoła, ostatnio widziałem ryczącego 9 latka bo musiał 5 minut do domu z ojcem przejść. Pytał się gdzie auto lol.
Najgorsze jest to, że prawie w ogóle nie mamy wpływu na to co się dzieje w przedszkolu tylko rada rodziców mająca osobne zebrania. Panie powiedziały, że nie chcą wycieczek autokarowych? W d⁎⁎ie, jedziemy do teatru. Nie zapłacisz 120zł? W d⁎⁎ie, twój dzieciak zostanie w domu, opieki w tym dniu nie będzie. Mnóstwo przewalonej kasy na niepotrzebne huczne imprezy, która grupa się lepiej pokaże.

Na ten moment olewam to wszystko, nawet nie płacę na radę rodziców, ale przyjdzie taki moment na etapie szkoły podstawowej, że będę musiał z młodym poważnie porozmawiać o tym jak to wszystko funkcjonuje.

Fanatyk3piorunów

Nie rozumiem. Co z tego że będziemy uczyć samodzielności nasze dziecko, skoro inni rodzice nie będą tego robić? Takie jest pytanie?

Bo jeśli tak, no to

a) z punktu widzenia całego społeczeństwa to raczej słabo, ale pewnie da się to zmienić na poziomie edukacji - coś co by wprowadzało tą naukę samodzielności

b) z punktu widzenia nas samych - no to nic z tego, nasze dziecko będzie samodzielne, a inne nie. Nasze będzie miało lepiej w przyszłości. Trochę "co z tego że ja nie jestem alkoholikiem jak rodzice innych dzieci są alkoholikami" xd

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Byłem w ten weekend u rodziny na urodzinach chrzestnego. Moja ciocia (ta sama krew) generalnie w tej rodzinie rodzynek, bo oni wszyscy są bardzo przedsiębiorczy i wierzący (są ze wsi, ale dość mocne biznesy prowadzą, ale jednak kościółkowi i konserwatywni), natomiast ona nigdy nie pracowała, zajmowała się domem, ale była ta "nowoczesna", czyli lubiła sobie jak kot własnymi drogami chodzić. Może to jej buntownicza uroda, ale taki 100 % libek.

Już c⁎⁎j w to. Dowiedziałem się od niej, że

-Wałęsa jest ojcem polskiej niepodległości i bez niego ten kraj by się nie rozwinał

-To jak rozwinęła się Polska to w dużej mierze zasługa Donalda Tuska

-Ich pokolenie pokonało ZSRR bo bez tego by nie upadł, od nas się to zaczęło

-Młodzi nic nie rozumieją, bo nie żyli w tamtych czasach, a my korzystamy z tego co oni wypracowali

Nie jest to typowa babcia, mimo 70 lat, bo ubiera się lepiej niż nie jedna 20 letnia szafiara, formy jej mogą 25 latki pozazdrościć, bo całe zycie do dziś jest sportsmenką, klasą bije na głowe sporo kobiet sukcesu (mimo, że od lat nie pracuje, jest wykształcona).

Natomiast tu się k⁎⁎wa rodza moje pytania XD Czy to pokolenie serio k⁎⁎wa wierzy, ze

1.Taki prymityw i zwykły prol podstawiony przez służby jak Wałęsa mógłby być mózgiem jakiejkolwiek operacji i pokonać jakikolwiek ustrój?

2.To, że Polska rozwinęła się dzięki politykom, a nie mimo nim?

3.Że byliśmy jakimś pionierem zmian? ZSRR i tak szło ku upadkowi, a postsowieccy politycy przefarbowali się jak lisy w każdym kraju i tak czy siak byli dalej u władzy i są do dziś

4.Ponownie - co wypracowali? Kulawy system emerytalny i zdrowotny, kraj zbudowany pod banki, deweloperów i kolesi polityków, rozkradanie majątku publicznego, wały w latach 90 i 00 czy o co tu chodzi? Bo jak na razie to młodsze pokolenia zapierdalają jak mrówki na ich wysokie emerytury, a kraj się rozwija, bo korpo widzą wartość w pompowaniu tu kasy jako atrakcyjny i nowy stosunkowo rynek po upadku bloku wschodniego.

Pytanie, jeśli są tu ludzie 50 + - czy wy naprawdę wierzycie w te bzdury, które sobie uroiliście, czy to tylko mechanizm obronny?

Autorytet1piorunów

Ogólnie w skrócie:

1) tak choć nie tylko on

2) nie tylko ale tak, ogólnie proeuropejska opcja i kasa z UE

3) byliśmy pełna zgoda

4) trochę tak ale młodzi (40-50) też swoje dołożyli.

Widać że ciocia TVN ogląda ale jakoś mega się nie myli.

Jedna uwaga co do Wałęsy. W wielu wspomnieniach z tamtych lat to się przebija że koleś miał mega charyzmę. Sala chłopów, jest impas, wchodzi Wałęsa mówi idziemy i idą. Coś w ten deseń

Pokaż więcej komentarzy (3)