Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#odzywianie

Fanatyk

w Zdrowie

17piorunów

TL;DR Jak przy pomocy psychobiotyków poprawiłem sobie swój stan psychiczny i fizyczny.

Zainspirowany wpisem https://www.hejto.pl/wpis/obiecalem-popelnic-maly-przewodnik-jak-pomoc-sobie-w-walce-z-depresja-pomoca-z-l

kolegi @Ten_koles_od_bialego_psa (Jeszcze raz dziękuję:)

postanowiłem poddać się terapii psychobiotykami SanBiotics STRESS, które zawierają dwa szczepy bakterii probiotycznych: Bifidobacterium longum i Lactobacillus helveticus.

Pacjent: użytkownik hejto level 41.

Nie stosuje obecnie żadnych leków. Suplementy: kwasy omega3, zestaw ziół na zdrowe zatoki.

Brałem w życiu kilka rodzajów antydepresantów: Sertralinum, Venlafaxinum i Escitalopramum (ostatnio w luty 2023 r). Dogłębnie poznałem też działanie Alprazolamu.

Nie stosuje obecnie żadnych używek poza kawą. 20 lat nadużywałem alkoholu (prawie dwa lata bez), 25 paliłem marihuanę (podobny okres abstynencji). Historia na inny wpis.

Tytułem wstępu należy nadmienić, że próbowałem już innych probiotyków w 2025 roku.

Pierwsze pozytywne rezultaty, zaobserwowałem po najzwyklejszym zestawie synbiotyków, których pełno na rynku, stosowanych głównie wespół z antybiotykami. Potem próbowałem różnych produktów, również psychobiotyków, ale dopiero ten zestaw bakterii przyniósł tak duże zmiany.

Problemy, do naprawy dwa.

Nerwy, a raczej ich brak.

Mówi się, że jak ktoś się łatwo denerwuje, to jest jak granat bez zawleczki. W moim przypadku to był granat, który już dolatuje do celu. Po zaistnieniu bodźca nie miałem czasu na wzięcia oddechu, a skala mojego zdenerwowania była już na maksimum. Stan wqrwienia potrafił się utrzymywać wiele godzin, czasami dni.

Szybka przemiana materii, brak twardych dowodów (Pedigree;), zaparcie a co to?

Jak skompilowałem sobie życie w wieku lat 15, tak do teraz musiałem uważać co jem. Z rana trzy wycieczki do toalety przed wyjściem z domu, to norma. Zjem duży obiad i od razu idę do toalety,norma, tak do 5 razy dziennie, norma, ale zdarzało się i 7. Na początku było te ewidentnie związane ze stresem, później dołożyłem do tego nadużywania alkoholu i już flora nie nadążała się odbudować. Wiązało się też u mnie z dużą ilością gazów, np. pomarańcze, to nie dla mnie to.

Wiedząc z literatury, że efekty działania mogą nie nadjeść szybko zakupiłem 60 tabletek i zacząłem brać jedną dziennie. Odnoszę wrażenie, że lepsze działanie przynosi branie na czczo na noc, ale to bardzo subiektywne.

Pierwsze efekty po mniej więcej 3,4 tygodniach i to jakie! Nie pamiętam dokładnie o co poszło, ale jak to często bywa dzieci coś odjaniepawliły, coś, co jest pierdołą, ale dla mnie potrafiło być tym wyzwalaczem. Moje dzieci już gotowe na to, że wybuchnę, bo widziałem jak się spięły i przygotowały na mój krzyk i ja rozluźniony… To było bardzo dziwne uczucie, szczególnie te kilka pierwszych razy, bo psychika była gotowa na zdenerwowanie, ale ciało nie wysyłało kortyzolu? Po kilku razach głowa przyzwyczaiła się, że nie każda sytuacja musi wywoływać zdenerwowanie.

Przy czym muszę zaznaczyć jedną ważną rzecz. To nie jest obecnie tak, że czuje się jak na antydepresantach i nic mnie nie jest wstanie zdenerwować, wyprowadzić z równowagi.

Teraz jak się zdenerwuje, to nie koniecznie na 100%. Emocje są wstanie opaść po kilku minutach, albo mam czas, aby wziąć te kilka oddechów i włożyć tą zawleczkę w granat.

Moja przemiana materii jest „normalna”. Bardzo spadała też ilość produkowanego przeze mnie metanu, siarkowodoru i innych związków wysoce aromatycznych.

Czuje się stabilniej emocjonalnie. Dołki nie są już tak głębokie, tak samo górki po nich następujące nie są już tak męczące. Dalej miewam gorsze dni, jak każdy, ale nie zarażam wtedy tym pesymizmem na około.

Starając się być rzetelnym w badaniach, po 60 dniach, odstawiłem probiotyki i po około 2 tygodniach mój stan zaczął się znowu pogarszać, co w pierwszej kolejności odczuła rodzina nosem. Stan psychiczny wolniej się pogarszał, co niemniej, skłoniło mi do powrotu do brania bakterii. Cudów nie ma, znowu musiałem chwilę odczekać, aż zacznie działać należycie.

Co do odżywania, nie zmieniłem w sumie nic, a schudłem dodatkowe 2 kg, ważę obecnie między 75-76 kg przy 177 cm wzrostu. Nie mniej od dawna staram się odżywiać w miarę rozsądnie, bo lata życia na krawędzi biegunki nauczyły mnie rozsądku w tym temacie.

Co dalej? Na razie nie mam zamiaru rezygnować z tego co mam. Może już zawsze będę musiał brać te tabletki, może za jakiś czas znowu spróbuje je odstawić, żeby zobaczyć, czy organizm naznaczył sam sobie namnażać te bakterie.

Masz podobne problemy? Spróbuj, koszt niewielki, korzyści niewymierne.

Gruba ryba3piorunów

Przerobiłeś temat z dzieciakami pod kątem psychiki? Skoro się napinały, to jest to dla nich jakiś zalążek traumy, warto teraz to próbować naprostować.

Piszę, bo sam jestem takim dzieckiem wybuchowego ojca, który dodatkowo karał krzykiem w falach, a następnie ciszą. Rzutuje to na mnie w kontaktach z ludźmi i mocno utrudnia życie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów

W czwartki probuje wrzucac cos z bialoruskiej propaganndowej Gwiazdy:

1. BCH uruchamia sieć kawiarni samoobsługowych

2. Członkowie grup propagandowych spotkali się z pracownikami w regionie Witebska

3. Wieża lodowa w rejonie mastyczskim zainteresowała prokuraturę – co się z nią stanie teraz?

4. Sergienka: „Wyeliminowanie luk w ustawodawstwie pomoże szybko rozwiązać problemy w terenie”

5. Odnowione parki i nowe ścieżki ekologiczne zostaną otwarte w Dzień Niepodległości

6. Ogrodnictwo zmniejsza ryzyko depresji

7. Temperatury powyżej zera w niektórych miejscach, ale czasami będzie też bardzo zimno

8. Czy AI-92 zniknie ze stacji benzynowych?

9. Jak ciastka „Slodych” pomogły dziecku w zdrowym odżywianiu

10. Białorusini zdobyli cztery medale w pierwszym etapie Pucharu Rosji w pływaniu

I te 4 pogrubione uznalem za warte przetlumaczenia:

Wieża lodowa w dzielnicy Masty zainteresowała prokuraturę — co się z nią teraz stanie

19.02.2026 | 17:55

W rejonie Mastyansky prokuratura przejęła kontrolę nad oblodzoną wieżą ciśnień, która mogła stanowić zagrożenie dla mieszkańców. Poinformowała o tym gazeta „Minsk Pravda”.

Niezwykły obiekt przyciągnął uwagę nie tylko miłośników fotografii, ale także organów nadzorczych. Silne oblodzenie jednej z wież ciśnień w pobliżu Masty wzbudziło obawy ze względu na zagrożenie, jakie stanowi dla życia i zdrowia ludzi.

Jak wyjaśnił zastępca prokuratora ds. zadań specjalnych Aleksandr Khamyankov, prokuratura odkryła to miejsce podczas monitorowania internetu. Zimowe mrozy zmieniły wieżę w lodowe arcydzieło, które natychmiast stało się popularne w mediach społecznościowych i przyciągnęło osoby chętne do robienia spektakularnych zdjęć.



Ogrodnictwo zmniejsza ryzyko depresji

19.02.2026 | 17:35

Angielscy naukowcy odkryli, że ogrodnictwo może zmniejszyć ryzyko wystąpienia depresji o 23%. Informacja ta została opublikowana w artykule w czasopiśmie „Neuroscience and Biobehavioral Reviews”, którego fragment zacytowała gazeta „The Standard”.

Specjaliści ustalili związek między aktywnością fizyczną a zdrowiem psychicznym, przeprowadzając analizę statystyczną szeregu badań naukowych na ten temat.

Podczas ćwiczeń fizycznych uwalniane są endorfiny – substancje chemiczne poprawiające nastrój i obniżające poziom stresu. Naukowcy zauważyli jednak, że aktywność powinna być umiarkowana, ponieważ ćwiczenia o wysokiej intensywności mogą wręcz przeciwnie powodować dodatkowy stres. Naukowcy uznali ogrodnictwo, grę w golfa i spacery za najbardziej zrównoważone formy aktywności. 

Specjaliści dodali, że stwierdzono, iż takie aktywności zmniejszają ryzyko depresji o 23%, lęku o 26% oraz psychozy lub schizofrenii o 27%.





Czy AI-92 zniknie ze stacji benzynowych?

Autor: Michaił Danilkowicz

19.02.2026 | 17:22

W ostatnich dniach internetowe społeczności miłośników motoryzacji aktywnie dyskutowały na temat możliwych zmian na stacjach benzynowych na Białorusi, a mianowicie wycofania benzyny AI-92 ze sprzedaży. Temat wywołał żywą reakcję: dla wielu kierowców paliwo to pozostaje domyślnym wyborem.

Koncern „Belnaftakhim” potwierdził, że rzeczywiście istnieją pewne przesłanki do zmiany struktury „koszyka paliwowego”, które są związane przede wszystkim z rozwojem technologii motoryzacyjnych i zmieniającymi się preferencjami konsumentów.

Według statystyk koncernu popyt na AI-92 znacznie spadł w ostatnich latach. Coraz więcej właścicieli samochodów decyduje się na AI-95. Prezes koncernu Ilya IKAN wyjaśnia to, powołując się na ogólne trendy: flota pojazdów w kraju jest stopniowo odnawiana, a samochody – zarówno należące do osób prywatnych, jak i organizacji – stają się coraz nowocześniejsze i bardziej zgodne z globalnymi standardami. „Zasadniczo wiąże się to z pewnym odchyleniem w zużyciu paliwa przez wysokowydajne silniki spalinowe z turbodoładowaniem” – zauważył Ilya Ikan. Według niego statystyki z roku na rok wykazują tę samą tendencję: zużycie paliwa o liczbie oktanowej 92 spada, a zainteresowanie paliwem o liczbie oktanowej 95 i wyższej rośnie. Jest to charakterystyczne zarówno dla całego kraju, jak i dla poszczególnych regionów.



Jak ciastka „Slodych” pomogły zachęcić dziecko do zdrowego odżywiania

19.02.2026 | 17:05

W mediach społecznościowych popularność zyskała historia białoruskiej rodziny, w której pomysłowy ojciec znalazł niezwykły sposób, aby zachęcić córkę do zdrowego odżywiania. Okazało się to proste — wystarczyły ciastka Slodych.

Jak wyjaśniła matka dziewczynki, Natalia, ojciec „zinterpretował” instrukcje na opakowaniu słodyczy na swój własny sposób. Wyjaśnił swojej córeczce, że słodycze można jeść dopiero po zjedzeniu porcji kapusty i mięsa. Chociaż dziewczynka nie umiała jeszcze czytać, zgodziła się z ojcem, ufając mu.

Ta „sztuczka rodzicielska” wywołała gorącą dyskusję w komentarzach. Wiele osób podzieliło się podobnymi sytuacjami z własnego życia, zauważając, że ich dzieci również chętnie wierzyły w takie „zasady”, ponieważ widziały je na opakowaniu. Niektórzy zauważyli nawet, że sami kupili takie ciastka, ponieważ „tak właśnie jest napisane”.

Swoje zdanie wyraził również producent, firma Slodych. Na swoim oficjalnym koncie opublikowała zdjęcie z edytowaną instrukcją stworzoną przez ojca.

Warto zauważyć, że byli też tacy, którzy krytycznie odnieśli się do tego podejścia, uważając, że nie należy oszukiwać dzieci. Natallia wyjaśniła jednak, że film został nakręcony, gdy jej córka miała zaledwie dwa lata, a obecnie dziewczynka rozumie zasady jedzenia bez żadnych „sztuczek”.

GURU1piorunów

Hmmm. Podoba mi się pomysł z Białorusią.
I aż takich głupot nie piszą - zachęcają do własnych ogródków, żeby psychnie się uspokoić i na władze nie psioczyć. I żeby nie tylko suchą kaszę jeśli. Kapusta też jest ważna :) ia pomysł na ciasteczko interesujący i dla rodzica i dla producentów:)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Dochodzę do wniosku, że muszę więcej wody pić i soli spożywać.

Od teraz 5 l wody dziennie i 5g soli do tego.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Hydepark

39piorunów

Jedna opowieść o odżywianiu dzisiaj.

Gada dwóch gości po angielsku, Polak i Litwin- o treningu i żywieniu, słucham z boku, ale gdy pada teza, że niektórzy jedzą mało kalorii i trzymają dietę a nie mogą schudnąć, dołączam się do rozmowy: że to absolutnie tak nie działa.

Są elementy, które ci mogą pomóc albo przeszkadzać w redukcji, ale absolutną podstawą jest deficyt kaloryczny: musisz jeść mniej niż spalasz kalorii.

-No nie, zobacz na- nazwijmy go Bob- Boba je jak dziecko, rano bułeczkę i nie może schudnąć.

Powiedziałem im, że w to po prostu nie wierzę, bo musi podjadać albo je coś, o czym myśli, że może sobie pozwolić (a poza tym jak nie liczy kalorii to może co najwyżej marzyć o deficycie w ujęciu długoterminowym ze swoimi nawykami)... i zacząłem obserwacje.

Godziny przerw mamy takie same, więc na pierwszy strzał poszła kawa. Bob podchodzi do automatu- wybór pada na cappuccino, do tego dosypuje saszetkę cukru.

Realnie, to nie jest kawa- to napój mleczny z dodatkiem kawy. 200ml mleka (a to nawet nie jest mleko z tego proszku) + kawa+ cukier= 100 kcal + 0 kcal+ 20 kcal

120 kalorii w płynie x minimum 3 bo tyle spokojnie przeciętnie piją tutaj ludzie kawy podczas przerw= 360 kcal dodatkowo

Luncz:

Bob stoi w kolejce, podchodzi- goły talerz: ominął bufet sałatkowy, nakłada: łycha ryżu... Druga... Trzecia... Do tego kawałek kurczaka i ... Jebs jebs jebs... Sos na majonezie na to.

Na oko:

200g gotowanego ryżu - 250 kcal, 130g kurczaka udko- 280 kcal, sos- no i tutaj jest grubo, bo to ciężko ocenić na oko bo nawet małe różnice w wadze robią duże w kaloriach, ale taka normalna łyżka to około 25g. Trzy pacnięcia- 75g= 400 kcal.

250 + 280+ 400= 930 kcal a to tylko część obiadu, którą widziałem. Nie widziałem czy brał deser, czy pił wodę (wątpię po obserwacji nawyków) czy sok pomarańczowy. I byłem dosyć łaskawy w ocenianiu wagi posiłku.

Czy zjadł dużo? Jeśli chodzi o objętość porcji to nie- o kalorie jednak: to tak, bardzo gęsto. I prawie nic błonnika...

I z tymi sosami to jest tak, że nawet mi go nie żal, bo każda, ale absolutnie każda osoba, z którą rozmawiałem o jedzeniu, ma wiedzę i sama mi się przyznawała, że sosy są problemem.

Dlatego tak ważne jest ważenie posiłków i liczenie kalorii: nie na oko. Jeżeli nie masz dobrych nawyków to trzeba je zbudować na solidnej bazie- z wiedzą skąd się biorą niewidzialne kalorie i jak skutecznie zarządzać głodem oraz... nauczyć się być głodnym i najedzonym, a nie napchanym.

Byłem tam- zrobiłem to.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Dobra, jeśli chodzi o zdrowie to nie ma hihi haha, jesteśmy dorośli.

Za każdym razem jak ktoś mi pisze, że co to nie jest za sraka po Twarogu, a po Twarogu ładne zdrowe, zwarte kupki, to się zastanawiam co tam się u was musi dziać.

(Nie mówię o uczuleniach na laktozę czy białka mleka bo to oczywiście wyjątek.)

To teraz pytanie do was.

Jak często przyglądacie się swojemu stolcowi i oceniacie jego kształt, konsystencję i zapach?

(Przypominam, nie smakujemy :grinning: )

Ja zaznaczam: kilka razy w tygodniu.

Jak często przyglądasz się swojej kupię?

  • Za każdym postawionym razem.47% (48 głosów)
  • Kilka razy w tygodniu.17% (18 głosów)
  • Czasami. Może raz na jakiś czas jak piecze po kebabie.21% (22 głosy)
  • Nigdy, bierz me dary Posejdonie.15% (15 głosów)

103 głosów

Fanatyk5piorunów

@AdelbertVonBimberstein to z tego co pamiętam w PL w jakimś stopniu nietolerancję laktozy ma jakieś 25% ludzi: https://pl.wikipedia.org/wiki/Nietolerancja_laktozy

Mi też zawsze wszyscy powtarzają, że od twarogu będzie źle, ale ja "sram na takie rady" xD

Nietolerancja laktozyNietolerancja laktozy, niedobór laktazy, hipolaktazja – nadwrażliwość pokarmowa powodowana niedostatecznym trawieniem laktozy, dwucukru obecnego w niektórych pokarmach mlecznych, wskutek zbyt małej aktywności laktazy. Niedobór laktazy, enzymu odpowiedzialnego za trawienie laktozy, prowadzi do występowania biegunki, nadmiernego wytwarzania gazów jelitowych, wzdęć i skurczowych bólów brzucha. W schorzeniu tym nie należy spożywać mleka ani produktów żywnościowych (i leków) zawierających laktozę. Typy nietolerancji laktozy Wyróżnia się nietolerancję: wrodzoną (alaktazja), którą stwierdza się bardzo rzadko – dziecko od urodzenia nie posiada zdolności wytwarzania enzymu laktazy pierwotną – występującą u osób dorosłych (hipolaktazja dorosłych); dziedziczona jako cecha autosomalna recesywna, najczęstsza forma genetycznie uwarunkowanego niedoboru laktazy; ujawnia się w…Wikipedia
Pokaż więcej komentarzy (26)

Gruba ryba

w Zdrowie

4piorunów

Komórki nowotworowe kochają glukozę.

To nie opinia — to biochemia.

Większość nowotworów korzysta z tzw. efektu Warburga: zamiast wydajnie spalać energię w mitochondriach, żywią się fermentacją glukozy, nawet wtedy, gdy tlenu nie brakuje.

Dlaczego? Bo to daje im szybki wzrost, przewagę metaboliczną i odporność na stres.

Do tego dochodzi insulina — hormon wzrostu.

Wysoka insulina to sygnał: rośnij, dziel się, nie umieraj.

Dokładnie tego potrzebuje komórka nowotworowa.

I tu pojawia się pytanie:

czy naprawdę rozsądne jest żywienie organizmu wysokimi dawkami węglowodanów, skoro wiemy, że:

– podnoszą glukozę,

– podnoszą insulinę,

– stymulują szlaki wzrostowe?

Coraz więcej autorytetów mówi wprost, że nie.

Między innymi Thomas Seyfried (często w Polsce mylnie nazywany „prof. Seifert”) od lat pokazuje, że nowotwór to w dużej mierze choroba metaboliczna, a nie wyłącznie genetyczna.

Dlatego odżywianie niskowęglowodanowe ma sens:

– obniża glukozę,

– obniża insulinę,

– ogranicza paliwo dla komórek nowotworowych,

– sprzyja stabilizacji metabolicznej zdrowych komórek.

A czasem trzeba pójść krok dalej.

Post.

Post uruchamia autofagię — wewnętrzny system sprzątania komórkowego, za który przyznano Nagrodę Nobla.

Autofagia:

– usuwa uszkodzone struktury,

– eliminuje komórki dysfunkcyjne,

– wspiera odporność i regenerację.

To dokładnie odwrotność tego, co często słyszymy:

„jedz często”, „nie dopuszczaj do głodu”, „węglowodany jako podstawa”.

Biologia mówi co innego.

Mniej glukozy.

Niższa insulina.

Okresy bez jedzenia.

// Bracia Rodzeń

ps. Odrobina antyoksydantów też jest przydatna.

GURU3piorunów

Myślałem, że hormon wzrostu to somatotropina.

No i niestety mój organizm sam sobie wytwarza glukozę, nawet gdy nie spożywam węglowodanów. Być może umrę na raka. Ale przynajmniej nie umrę na hipoglikemię w ciągu najbliższej godziny ¯\\(ツ)/¯

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Poszalałem. Zamiast standardowych ~1000 kcal na kolację zjadłem dzisiaj 2180 kcal.

Za to chyba od kilku dni- wbrew moim kalkulacjom- miałem deficyt bo wczoraj pomimo zjedzonych 4000 kcal wieczorem ssaałoooo, że hej, a rano obudziłem się mega głodny i wklęśniety.

Dlatego też psychicznie zluzowałem dzisiaj i poszedłem po dokładkę, ale tym razem mięso z burgerów wsadziłem w bułkę, dałem sałatę, plaster brunosta na górę, ogórki i 20 g dressingu majonezowego czostkowego.

Łącznie prawie pół kilo wołowiny dzisiaj i w sumie warto było, bo doceniam od czasu do czasu to uczucie najedzenia (nadal nie jestem przejedzony...), a także duża kontrola nad posiłkami sprawia, że po prostu smakują mi one lepiej.

Pół godzinki teraz poleżę i lecę na siłownię, a plan mam wykorzystać tę energię i zrobić trening siłowy w opór (jak zawsze), intensywny trening na rowerze pół godziny i jeszcze pół godziny rozciąganie (wezmę koszulkę na zmianę dzisiaj 😉 ).

Nie ma wymówek i opierdalanja sje.

XXD

W ogóle na razie bez większych trudności przychodzi mi utrzymać obecny poziom body fat i cholernie lubię to jak czasami wyglądam (albo czasami lubię jak wyglądam w ogóle :grinning: ).

Dzisiaj mam 4 600 kcal zjedzone.

Lider

w Hydepark

39piorunów

Jestem dumny z małych wyborów. Na porannych zakupach już miałem w ręku Monstera Luis Hamilton bo smakowo jest ok i nie ma cukru, ale zamiast średniej decyzji żywieniowej podjąłem dobrą- odłożyłem go na półkę i wziąłem sok pomidorowy Dawtona.

Zamiast słodzika i aromatów, które może nie są dramatyczne zrobiłem wiele dobrego dla serca i dostarczyłem potas i likopen.

Budujcie

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

21piorunów

Powiem coś co wszyscy wiemy. :melting_face:

Decyzję o tym czy będziesz gruby i niezdrowy :hot_face: czy szczupły i zdrowy 💪 podejmujesz w tym momencie...:shopping_trolley:

Ostatecznie wpadły jeszcze:
-jaja
-seler (będą frytki z selera z piekarnika)
- pomidory w puszce do sakszuki na weekend dla żony
-serki wiejskie na pizzę (ale was zachwycę)
-mięso mielone z szynki na kotlety dla dzieci bo chciały

Z Twarogiem! (Mam zapas :P).

GURU9piorunów

Nieprawda! We wszystkim jest teraz cukier do tego nie mamy czasu na gotowanie bo pracujemy 8 godzin dziennie a wiszący bebzon to wina zmowy korporacji!:stuck_out_tongue_winking_eye:

Mistrz16piorunów

@AdelbertVonBimberstein

> seler (będą frytki z selera z piekarnika)
>
Nie myślałeś może o airfryerze? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (21)

GURU

w Hydepark

11piorunów

Dieta musi być indywidualna i nie należy ślepo podążać za tym, co "jest zdrowe".

https://youtu.be/Tr19PtsofUE?feature=shared

GURU3piorunów

@Lubiepatrzec a jakieś tldr?

GURU6piorunów

@GazelkaFarelka dietę należy dostosować do indywidualnych preferencji i na przykład produkty takie jak jabłka i czosnek niekoniecznie są zdrowe zwłaszcza w większych ilościach. Autor wymienia kilka przykładów takich produktów i wspomina o produktach foodmap czyli o łatwo fermentujących węglowodanach.

Mistrz5piorunów

@Lubiepatrzec może i niezdrowe ale weź żyj bez cebuli i czosnku.

Już niewiele mi radości w życiu zostało, nie zrezygnuje z cebuli nawet mimo tego, że mnie później pęczy jakby mnie opętało

GURU1piorunów

@Lubiepatrzec Tak jak sobie pomyślałam, to ogólnie wszystkie metody obróbki mają właśnie na celu wstępnie "zmiękczyć" jedzenie przed naszymi jelitami, tak żeby większość rzeczy była jadalna, które normalnie nie są jadalne na surowo (jak np. ziemniaki). Pieczenie, gotowanie, fermentacja, "pleśnienie", "kruszenie" na powietrzu.

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Zdrowie

16piorunów

Ekspertka: między cukrem trzcinowym i białym - znak równości

Cukier trzcinowy to wciąż sacharoza, czyli ta sama cząsteczka, która zawarta jest w cukrze białym. Na ich tle syrop glukozowo-fruktozowy nie jawi się wcale jako „zdrowsza” alternatywa – wyjaśnia dr Katarzyna Wolnicka, specjalistka w dziedzinie dietetyki i edukacji żywieniowej z Instytutu

GURU

w Wiadomości Polska

6piorunów

Nowe zasady żywienia w szpitalach. W menu znajdą się krewetki, królik i pistacje

Ministerstwo Zdrowia chce zmienić zasady żywienia pacjentów szpitalnych. Pilotażowy program "Dobry posiłek", wprowadzony przez rząd Mateusza Morawieckiego, ma zostać zakończony, zaś w jego miejsce szykowane są nowe wytyczne - do menu mają dołączyć m.in. masło orzechowe bez cukru i soli

GURU

w Zdrowie

7piorunów

„Zupełnie zindoktrynowani”: dietetycy ostrzegają przed wpływem mediów społecznościowych na odżywianie się młodych ludzi.

Gloryfikacja treści skupionych na chudnięciu i promowanie fałszywych informacji o odżywianiu… media społecznościowe przyczyniają się do powstawania zaburzeń odżywiania u młodych ludzi i utrudniają skutecznie leczenie. Specjaliści oceniają, że platformy społecznościowe stały się przyczyną zaburzeń

Lider

w Hydepark

8piorunów

Załadowałem tego sisa i pomijając już, że smakuje jak każdy żel, czyli jak spucha (kolega mówił jakby co), to w cenie 10 zł mamy 21g węglowodanów, gdzie w biedronkowym żelu za złotych 5 mamy ich prawie 3 razy więcej.

Sorry, ale poza szpanem marką dla bogoli to się w ogóle nie broni. Cukier jest cukier, a w sumie maltodekstryna to maltodekstryna. xD

I jeszcze to sisowe opakowanie z tą "zrywką" do otwierania- z którą nie wiadomo, co zrobić, kontra elegancki korek jak w standardowym musie.

Lider10piorunów

Oba żele są spoko, zależy do jakiego zastosowania. :)
Niestety wersji biedronkowej żaden szybki biegacz nie weźmie go ze sobą na szybszy bieg uliczny - konsystencja jest ciężka, plus jest to żel wymagający popicia wodą aby było efektywniejsze strawienie go. W momencie gdy walczysz o oddech bo jesteś na wysokiej intensywności wtedy ta opcja odpada.
Natomiast żel sis akurat ten który wrzuciłeś w fitatu jest to żel izotoniczny, który nie wymaga popicia wodą gdyż on ją w swojej formie posiada. Jest to łatwiejsza forma do przyjęcia podczas zawodów.
Nie wiem czy wiesz, ale żele marki sis posiadają również certyfikaty kontroli antydopingowych. Dla codziennych biegaczy mało znaczący fakt, ale to jest coś co również może wpłynąć na cene ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯

Jakbym szła na wycieczkę górską/spacerową chętnie bym sięgneła po biedronkową wersje :D

Btw te żele chodzą po 5-6pln na intercie, o jakim szpanie gadasz xD Spójrz na markę Maurteen, to jest dopiero odklejka. :D

Pokaż więcej komentarzy (15)