Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dieta

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

Pierwszy posiłek, około godziny 12:30
Mieso z uda kurczaka, mleko kokosowe, łój wołowy, troche papryki czerwonej i pomidorkow, jakies przyprawy przywiezione z Tajlandii, czosnek
Węgli bedzie wiecej niz na screenie, ale niewiele, powiedzmy z 10g
Zaraz zjem drugie tyle na dokladke i to bedzie moj drugi posilek :)
A wieczorem śledzie, duzo sledzi (。♥‿♥。)

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w NarkotykiZawszeSpoko

5piorunów

Powiedzenie komuś "nie stosuj używki X" to najgłupsze co możecie zrobić.

A nie, sorki, możecie jeszcze na początku dodać "po prostu "

Wy serio myślicie że gruby nie wie że od jedzenia się tyje?

Czy myślisz, że osoba gruba nie zdaje sobie sprawy z tego że jedzenie tuczy?

  • Tak, uważam że problemem ludzi otyłych jest brak wiedzy o fakcie przemiany pokarmu w tkankę tłuszczową41% (27 głosów)
  • Nie stosuję tego zwrotu21% (14 głosów)
  • Nie, mam świadomość że mój komunikat ma na celu tylko wywyższenie się z racji posiadania wiedzy, przyzwyczajeń lub statusu materialnego który pozwala mi w tym momencie życia jeść lepiej24% (16 głosów)
  • Nie jestem zainteresowany odpowiadaniem w ankietach14% (9 głosów)

66 głosów

Pokaż więcej komentarzy (24)

GURU

w Hydepark

10piorunów

Jakie są najlepiej strawne, przyswajalne węglowodany, coś co najmniej obciąża organizm przy trawieniu?
Chodzi mi o produkty nieprzetworzone lub przetworzone najmniej jak się da.

Pierwsze co przychodzi mi do głowy to miód i owoce z małą ilością włókna ale może macie jakieś swoje typy.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Gruba ryba

w Hydepark

126piorunów

Zrobiłem sobie detox od słodyczy tak z 3 tygodnie temu.

Zjedzenie całej milki nie było dla mnie wyzwaniem. Lecz przekąską ( ͡° ͜ʖ ͡°) . Lub paczkę kinderków. Ogólnie łasy na słodkie jestem.
Dlatego zacząłem jeść tylko i wyłącznie owoce - jak mam na coś słodkiego ochotę.

Wczoraj miałem cheat-day, i spróbowałem czekolady (milka) i kinderków. NIe mogłem zjeść, nie smakowało mi. Pierwszy taz od lat zostawiłem ponad 60% czekolady 0_o

Boże, jak za⁎⁎⁎⁎ście :3 Teraz już mnie nie ciągnie w takie rzeczy w ogóle :3

Autorytet3piorunów

@Klopsztanga więc teraz tak ciśnij dalej. Ja ograniczam się do rzeczy własnej roboty i ciemnej czekolady 70% i jest w pytę. Cukier zupełnie inaczej wchodzi, a większość słodyczy po prostu mi nie podchodzi wcale, bo wszystko jest za słodkie. Polecam ten stan :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@Klopsztanga u mnie za 2 miesiące minie rok bez słodyczy. Bez czekolad, cukierków, słodkich napojów, batoników, ciastek, tortów (nawet urodzinowych) i tak dalej. Na początku rzuciłem nawet owoce żeby szybciej przejść "trudną fazę" ale teraz jem owoce normalnie. Pierwszy raz od paru lat truskawki są dla mnie słodkie. Nie muszę ich zatapiać w cukrze. Z czekoladą mialem jak Ty, że nawet ta duża 330g wjeżdżała naraz xD
Nie żałuję. Najważniejsze to uświadomić sobie że sie jest alkoholikiem cukru. Nie ma powrotu na "sporadyczne sięganie po ciastko". Przerabiałem to kilka razy xD jak mózg mi mówił "ej, nie jesteś już uzależniony, zjedz sobie tego torta weselnego, należy ci się, zresztą jak często są wesela?" to tydzień później łapałem sie na tym że znowu wpierdalam cukier na tony xD albo nie jem słodyczy albo jem je wszystkie, dla mnie niestety nie istnieje nic pomiędzy

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Zdrowie

3piorunów

Bakterie w układzie pokarmowym - choroby i pasożyty

Poznaj rodzaje groźnych bakterii układu pokarmowego, objawy infekcji, metody diagnozowania i leczenia chorób jelitowych oraz zapalenia spowodowane przez pasożyty. Bakterie układu pokarmowego są nieodłączną częścią naszej flory jelitowej. Jednak niektóre z nich mogą stać się niebezpieczne, powodując

GURU

w Historia

5piorunów

Tego nie wiedzieliśmy o pierwszych mieszkańcach Chile. Tak polowali 12 tys. lat temu

Historia Chile i pierwszych mieszkańców tego południowoamerykańskiego kraju nadal kryje wiele tajemnic. Najnowsze odkrycie archeologów rzuca nowe światło na jedne z najstarszych osad na kontynencie. Co jedli ich mieszkańcy? Mieli zróżnicowaną dietę. Ameryka Południowa ma ogromne znaczenie dla

GURU

w Hydepark

43piorunów

Częstować się po jednej, resztę wdupię na kolację - teraz tylko takie jadam.
Rok temu zbierałem rano i wieczorem, ale teraz mam siatkę i mi się nie chce dwa razy dziennie. Za chwilę mi obrzydną, a na maliny jeszcze sporo czasu poczekam.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Autorytet

w Dyskusje

1piorunów

Ej kucharze. Potrzebuję pomysł na low kcal sosik do ryżu i warzyw 😉 Passata mi się już przejada powoli.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Dieta

7piorunów

Jako, iż nie każdy zdaje sobie do końca sprawę z tego jak ważnym składnikiem diety jest błonnik, to załączam tabelę z produktami, w których jest go najwięcej (na 100 gramów), żeby łatwiej było sobie coś dobrać do szamania.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Dyskusje

23piorunów

Najlepszy, najszybszy, niskokaloryczny zapychacz xD Polecam tego allegrowicza

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gwiazdor

w Dyskusje

6piorunów

Chciałbym przejść na drugą w życiu redukcję bo nazbierało mi ale tłuszczów. Wcześniej żeby zgubić kilogramy non stop ćwiczyłem 4x siłownia codziennie rower, a później bieganie. Aktualnie po kilku latach nie mam już tyle czasu przez dojazdy do pracy więc będę musiał bardziej manewrować dietą. Jaki plan ma więcej sensu (wiem micha najważniejsza):

* Częste bieganie gdzie zacznę 3x w tygodniu + siłownia 2x na tydzień
* Siłka 3x w tygodniu + rower/bieganie 2x

Oczywiście oprócz tego deficyt, a i nie chciałbym odpuszczać siłki. Generalnie pytanie jest takie czy siłownia nada się bardziej na redukcję niż 30 minutowy bieg kilka razy w tygodniu, nie jestem typem biegacza stąd pytanie bo po biegu czy siłowni nie mam siły na to drugie.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

Przyznam ze troche mi bebzon wywalilo 😅 i samo bieganie niewystarcza.
To robie sobie diete "paleo" ktora czasami stosuje i wiem ze moj organizm reaguje na nia bardzo dobrze.
Diety tez moga byc smaczne, i nie musza byc nudne.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w ChudnijzHejto

299piorunów

Skutki uboczne uprawiania filozofii oraz dwa lata liczenia kalorii. Czyli o tym jak schudłem 45 kilo.

10.05.2024 - 98,7kg; wzrost 208cm
Dziś mija dokładnie dwa lata odkąd jestem na . A tak właściwie to dwa lata odkąd liczę spożywane kalorie, bo tak właściwie to żadnej konkretnej diety nie stosuję.
Jem to co lubię, jedynie co, to robię to w sposób bardziej świadomy. Przestałem podjadać i zmniejszyłem częstotliwość posiłków wysokokalorycznych, których odstawić nie było mi szkoda takich jak słodycze albo zamiast złapać sobie pęto kiełbasy to kroje ją na plasterki i robię sobie kanapki. Oprócz tego odstawiłem masło a chleb smaruje sobie keczupem, musztardą albo jakimś sosem nie na bazie majonezu. Nauczyłem się jeść codziennie owoce, które są dla mnie substytutem słodyczy i fajnie zapychają żołądek. Nie pije też napojów zawierających kalorie, głównie pije wodę i czasem jak mam chęć to cole zero.
I to wszystko. Poza tym jem jak dawniej - na obiad muszę mieć wielki kawał mięcha około 300g i dużo zimniorów czy innego zapychacza.
Aha i w moim przypadku 5 mniejszych posiłków dziennie zupełnie się nie sprawdziło, bo chodziłem wiecznie głodny. Jem 3 większe ale pilnuje się, żeby nie podjadać i odczuwałem głód góra 1h przed posiłkiem a nie ciągle. 😛

No ale od początku:

10.05.2022 - 143,8kg 
Bardzo prawdopodobne, że kilka dni wcześniej mogłem ważyć jakieś 145-146kg. W tamtym momencie moją motywacją żeby zmienić nawyki żywieniowe były dwie rzeczy:
1. Coraz ciężej było mi ubrać skarpetki i zawiązać buty.
2. Nagrałem filmik schodząc ze skarpy jak przede mną leci mój pies. Po odtworzeniu usłyszałem, że sapie jak parowóz (w sensie, że ja nie pies). Przy minimalnym wysiłku, bo idąc w dół!
Stwierdziłem, że jak tak dalej pójdzie to ta moja otyłość prędzej czy później wpędzi mnie do grobu, a chciałbym jeszcze trochę pożyć i to we względnym zdrowiu.
Na tamten moment ustaliłem sobie dwa możliwe cele do osiągnięcia.
Wariant realny: zejście z wagą do 120 - 125kg 
bądź
Wariant optymistyczny: waga 110 - 115kg

Zejścia z wagą na żadne niższe poziomy nie planowałem bo uważałem to za coś zupełnie nierealnego i miałem rację. W tamtym momencie mojego życia nie było to możliwe.

01.06.2023 - 133kg 
Już miałem jakieś sukcesy z moim liczeniem kalorii bo raz udało mi się zejść do wagi 127,5kg. A tak średnio utrzymywałem wagę 131 - 133kg. Te 10 - 12kg w dół było potwierdzone i utrzymane dłuższy czas, ale żeby ruszyć dalej już brakowało mi pary.
Nadszedł wtedy dzień kiedy to całkiem przypadkiem odkryłem i zacząłem praktykować . W tamtym momencie nie śmiałbym przypuszczać jak mocno dzięki tej praktyce zmieni się moje życie. O tym co się zmieniło w moim życiu dzięki praktykowaniu stoickich technik zrobię wpis na rocznicę 01.06.24. Ale tak w skrócie to: poznałem siebie, zacząłem radzić sobie z emocjami, rzuciłem wieloletnie nałogi i dostałem motywacji do dalszego rozwoju wewnętrznego, czytania, sportu; no i oczywiście do zrzucania wagi. ;) 
Nagle zaczęło iść z górki, chudłem w takim tempie jakim chciałem - czyli dosyć szybko. W połowie stycznia 24 ważyłem 105kg czyli daje to średnio niecałe 4,5kg/msc.
Okazało się też, że mogę osiągnąć wagę jaką tylko zechcę bo już nie ogranicza mnie moja psychika.

Co jeszcze pomogło?

Po drodze do celu zacząłem robić pompki i byłem inspiratorem do powstania tagu i tenże tag niezmiennie motywuje mnie do cięższej pracy.
A zaczynałem od 12 pompek w 3 seriach :upside_down_face: czyli 4x3 było to pod koniec września 23. Obecnie robię 100 w 6 seriach - 20, 15, 15, 15, 15, 20
Oprócz tego pod koniec sierpnia zeszłego roku zacząłem spacerować z piesowym ziomeczkiem po skarpach nadwiślańskich i po pewnym czasie dołączyłem do .
Spacery na jesieni przerodziły się w marszobiegi, a na wiosnę tego roku zacząłem już pełnoprawne biegi i dołączyłem do .
Oba te tagi również działają na mnie bardzo motywująco i mogę je z czystym sumieniem polecić.

Mam podstawy, żeby sądzić, że jeśli ktoś chce się zabrać za bardziej spektakularne zrzucanie wagi to trzeba najpierw poukładać sobie w głowie. Ta masa dodatkowych kilogramów to najczęściej są zajadane stresy i niepokoje i stąd się bierze późniejszy efekt jojo. Bo kiedy początkowa motywacja opada to dalej nie ma się narzędzi do radzenia sobie ze stresem i wracamy wtedy do sprawdzonej metody radzenia sobie z nim - czyli jedzenia. Mi pomogła już wyżej wymieniona przeze mnie praktyka stoicka a także medytacja i tag który mnie mocno do niej motywuje .

Co dalej?

Skoro już osiągnąłem to co chciałem więc mogę brać się za wpierdalanie. xd A tak serio to wkręciłem się mocno w bieganie i zamierzam przynajmniej rok (a pewnie i dłużej) utrzymać wagę poniżej 100kg. 
Początkowo po osiągnięciu upragnionej wagi chciałem iść na siłownię robić masę mięśniową, ale zmieniły mi się priorytety i większość swojego czasu i energii zamierzam poświęcić na treningi biegowe. Oprócz tego w dalszym ciągu będę robił pompki, planki i przysiady oraz zamierzam pomachać trochę ketlem w domu. Zależy mi na rozwijaniu sylwetki pod biegi i być może pokuszę się o chwilowe zejście z wagą do 94kg, żeby było równe 50kg zrzucone. 😁

Zdjęcia

Pierwsze zdjęcie sprzed dwóch lat z wagą ~ 140kg / 99 kg obecnie
Drugie zdjęcie sprzed roku z wagą 132kg / 99 kg obecnie. A ten burdel co widać za mną to kilka mniejszych pająków i sprzęty do nich, a na podłodze terrarium z pytonem. 😉

Osobistość1piorunów

@splash545 Super :smiley: Też jestem w trakcie takiej samej redukcji (na dziś dzień -44 kg 😁). Stary, też jestem wysokim dzikiem. Powiedz mi proszę jak Ci się układa bebzon? Bo ja mam takie wrażenie, że mój wygląda dobrze kiedy zapewniam świadomie jakiś tonus mięśni - lekko je napinam (szczególnie przeponę). Gdy odpuszczę, brzuch przybiera kształt wypiętego bebzona. Czy też tak masz? Zastanawiam się na ile to tłuszcz, na ile luźna skóra, czy może jeszcze coś innego. No i czy w końcu wygładzi się on na tyle żeby wyglądał dobrze bez tego napinania...

Pokaż więcej komentarzy (156)